Jump to content

tyrpoos_ski

Members
  • Posts

    88
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tyrpoos_ski

  1. Zbyt mocno się położyłem, but górnej narty zahaczył o śnieg, podbił i uderzeniem w dolna nartę również ją wybił z krawędzi
  2.       Piotrze,    Wrzucam jeszcze filmik sprzed jakiś 12 lat gdzie jeszcze nie "bujałem" się tak bardzo góra dół , ale też miałem trochę inną nartę - stara komórka slalomowa Heada, , była chyba po jakimś zawodniku więc była już trochę wyklapana i bardziej podatna na wygięcie. Tu jest kilka ujęć z krótkiego skrętu 0:50 ; 1:12 i 1:46. ( jakość słaba ale to jeszcze były czasy że kamerki nie nagrywały w HD ) Wydaje mi się że chyba to miałeś na myśli pisząc o biodrach, separacji i angulacji.   Jeśli dobrze pójdzie to od 24-30 będę w Szwajcarii i spróbuję nagrać przejazd spokojny na krótkiej i długiej narcie i przejazd z "moim" skrętem i wtedy zrobimy porównanie.  Oczywiście nie neguję Twoich wytycznych, bo zapewne są one poprawne jeśli chodzi o reguły i kanony narciarstwa ustanowione przez tęgie umysły, natomiast jeśli chodzi o "mój" skręt czyli połączenie skretu slalmowego z gigantowym , dodatkowo z mocnym podkręceniem to wydaje mi się że to jest ten "krok" dalej i przy tych ustawieniach ciała, o których Ty piszesz nie byłbym w stanie tego skrętu tak podkręcić, ale oczywiście przy najbliższej okazji jak tylko ubiorę narty na nogi spróbuję     Pozdrawiam, Bartek  
  3. No właśnie cała dyskusja ze biodra są w kierunku jazdy ,równoległym do nart a nie w kierunku dostokowym.
  4. Tymczasem na K2 Załączone miniatury
  5. Zgadzam się, i wcześniej też o tym pisałem. Czasem zostanie ta noga, czasem nawet częściej   ale może to jest ten klucz do tego skrętu zaznaczam dla mnie idealnego ?   Wrzucam jeszcze 3 skrety na narcie 180cm R:18 ,  zdecydowanie inny skręt , bez mocnego wykończenia, bez finezji , ale zasada ta sama  Filmik nie jest publiczny, i jakość kiepska, ale też wygląda jakby ta noga zostawała z tyłu ale jednak tak nie do końca jest, a może się mylę?  Po takiej 2-3 godzinnej jeździe oprócz tego że czuje mięsnie grzbietu i to mocno to jeszcze mam kolana trochę poobijane od wewnątrz od uderzeń w buta górnej narty   
  6.       Możliwe , że zw względu na nagranie z tyłu wydaje Ci się, że mam nacisk na język, ale uwierz mi , że nie mam. Inicjacja skrętu jak najbardziej zaczynam od przodów w skręcie największy nacisk jest na wewnętrza część buta i przy wyjściu ze skrętu jest odchylenie więc nacisk na tyły butów , żeby narty wyjechały. Z tym że to są ułamki sekund szczególnie że ten skręt jest bardzo krótki (ale ze względu na promień ) i szybki. Gdybym faktycznie wisiał na językach to przy tak mocnym dociążeniu w momencie skrętu podnosiłoby mi piętki i następowałby uślizg. Niestety filmik jak to filmik , nie oddaje tego jak to w rzeczywistości wygląda.   Zgadzam, się ( i nawet pisałem to wcześniej ), że na tyczkach, szczególnie w slalomie tak się pojechać nie da, chociaż zobacz sobie na przejazdy Bode Millera za czasów jego świetności slalomowych jak chłop wypuszczał spod siebie narty i mimo że niekiedy spóźniał skręty wygrywał lub był wysoko w stawce. On tak robił bo miał nieprawdopodobnie silne uda , a przede wszystkim mięśnie grzbietu bo to one najmocniej pracują , żeby te narty dogonić w momencie wyjazdu spod d... Ale ja nie jadę na tyczkach , to jest luźny przejazd skrętem który daje mi najwięskzą przyjemność,  a jak już na nich jeżdżę to zupełnie inaczej ustawiam ciało. Nawet na filmiku wrzuconym przez Worta Hirsher jedzie inaczej do tego jak jeździł na slalomie ( od razu zaznaczam, że się z nim nie porównuję ) Porównanie mojej jazdy do zawodników WC przez Worta też nie jest trafne bo jeżdżą inaczej i inny jest cel ich jazdy Na filmiku gdzie dziewczyny robią rozjazd przed slalomem, wyrzucają spod siebie narty, następuje lekki ślizg i zakrawędziowanie. U mnie jest krawędź od samego początku do samego końca. Czasami puszcza bo albo pojawi się jakiś kalafior , albo noga za słaba i wtedy trzeba się ratować.      Jeśli chodzi o Twoje zdjęcie to bardzo fajne , ale Ty jedziesz zupełnie innym skrętem niż ja. Na tym zdjęciu jedziesz długim skrętem na narcie o promieniu podejrzewam że to jest Race Carver Voelkla o promieniu co najmniej 18m.  W kolejnym poście piszesz : Biodra mogą być ustawione w końcowej fazie rownolegle do nart jak np jedziesz Super G albo Bieg zjazdowy. Kolego stara się robić krótkie skręty wiec powinien mieć więcej angulacji a ma tylko inklinacje. Zobacz na załączone moje fotki.." - ja robię krótkie skręty ale na szerokości stoku 6-8 m  skręt wykańczam prawie do momentu ustawienia nart podstokowo. - na 1 zdjęciu jedziesz krótkim skrętem po pasie o szerokości pewnie maksymalnie 2,5-3m , na kolejnych długi skręt a na ostatnim zdjęciu jedziesz śmigiem. Gdybym biodra skręcił w końcowej fazie skrętu w momencie wypuszczenia nart spod siebie to by mnie wyrzuciło niekontrolowanie ze skrętem nart zaraz po wystrzale i zakończyło by się to spektakularną glebą. Na zdjęciach które wrzuciłem w poście #661 Ryding końową faze skrętu ma na 2 zdjęciu, kolejne to jest przejście ( w powietrzu ) do kolejnego skrętu, a zdjęcie ostatnie jest w fazie skrętu a zakończenie następuje dopiero za tyczką i przejście do następnego skrętu. Nie widzę żeby biodro miał skierowane do spadku stoku tylko równolegle do nart.     Proszę również nie sugerować i nie naśladować mojej jazdy , chyba że ktoś chciałby poczuć w ekstremalny sposób jak narta potrafi pochłonąć energię i oddać ją przy wyjściu ze skrętu      Pozdrawiam, Bartek 
  7.   Też nie rozumiem porównania mojej jazdy, którą nawet ja wiem, że jest wbrew pewnym standardom , ale jak wspominałem wcześniej to nie są filmiki instruktażowe. To jest mój styl jazdy, połączenia krótkiego skrętu z dłuższym na maksymalnym postawieniu nart na krawędź bez ześlizgu bo go po prostu nie uznaję i nie sprawia mi przyjemności  a co do odchyleń , wychodzenia w górę  tak jak Majka W pisała :" wyrwie Ci narty spod d..y. I trzeba je gonić   ". Nie zgodze się tylko z tym że mam zablokowany staw skokowy lub spóźniam skręt. Przecież jadę tam gdzie chcę , 80% przejścia z krawędzi na krawędź następuje w powietrzu. Nie wiem czy to widać , ale nawet na płaskim bardzo odcinku mimo że jadę w momencie wykończenia skrętu w poprzek stoku ja cały czas przyspieszam i to przyspieszenie daje mi mocne zakrawędziowanie i trzymanie tej krawędzi. Przy wielu próbach innego ustawienia czy to ciała czy nóg nie jestem w stanie wygiąć nart w taki sposób jak to robię żeby zmniejszyć promień skrętu. Rozumiem , że może się to nie podobać lub jest wbrew kanonom narciarstwa. Jest to również męczące, ale póki mogę tak jeździć i to nawet cały dzień (moje ciało to wytrzymuje) i sprawia mi to nieprawdopodobną przyjemność to tak właśnie sobie będę jeździł.    Pozdrawiam 
  8.     I jeszcze podsyłam mistrza dla poprawy nastrojów Załączone pliki  IMG_158467360.MOV   6,23 MB   64 Ilość pobrań
  9. Kwintesencja panowania nad nartami i według mnie jeden z najlepiej jeżdżących technicznie zawodników  https://fb.watch/2Y7Fbmaiby/    14-15 tyczka coś pięknego.   I chyba biodro się mu nie zablokowało??     Załączone miniatury
  10.   Mógłbyś mi to narysować na tym zdjęciu w którym miejscu jest biodro zablokowane?  Załączone miniatury
  11. Dokładnie, nie ma co się nad jednym skrętem teoretyzować , akurat mój Wort wrzuciłeś jak ujechała mi dolna narta i musiała trochę nadgonić , ciężar przeniósł się automatycznie na górnąi stąd taki rozkrok i osobiście mi się to nie podoba ale taka sytuacja ze pojawił się kalafior
  12. Wort, nie ma co porównywać luźnej jazdy i jazdy slalomowej sytuacyjnej , gdzie są wymuszone skręty na różnych nachyleniach stoku. Takich zdjęć i sytuacji gdzie odjeżdża dolna narta, że następuje wysunięcie górnej      Technika też się różni w jeździe na slalomie (narta slalomowa) i na gigancie (narta gigantowa) Napewno pamiętacie oburzenia np Ligetiego jak wprowadzili większy promień skrętu. Wymusiło to na zawodnikach wyrzucanie tyłów nart przed wprowadzeniem nart w skręt. - co wyglądało bardzo nieładnie w porównaniu do przejazdów z przed zmiany. Head robił pod niego specjalne narty z miększymi tyłami żeby mógł mimo takiego promienia te narty mocniej wyginać i żeby jazda była bardziej płynna. Tu odpowiem odnośnie specjalnej techniki jazdy żeby wykrzesać z narty to do czego jest stworzona. Promień narty oblicza się z taliowania, ale przy odpowiednim dogięciu tej narty można ten promień mocno skrócić.      Można elaborat napisać albo książkę o różnych technikach jazdy, zresztą nawet z samych wpisów na tym forum można by nie jedną encykolpedię napisać. Ja ucząc czy to dzieci czy dorosłych zwracam uwagę żeby jazda była płynna i najwyższym poziomem umiejętności jest płynne przejście z krawędzi na krawędź. I jak to osiągną to jest pełny sukces, a później tylko jazda jazda jazda żeby to utrwalić i umieć wykorzystywać na stoku. Dokładnie tak jak w tym kawale Jak dostać się do Filharmonii? Trzeba ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.    I jeszcze odpiszę szanownemu koledze @freedowski - tak , jeżdżę po muldach, w głębokim śniegu, na długiej narcie ( co prawda mam 180 cm - Promień 18m a nie typowe GS ponad 191cm_ Może uda mi się nagrać coś jak otworzą wyciągi w dłuższym skręcie. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że dobry narciarz powinien być wszechstronny. Chociaż po tylu latach jazdy, dalej (biorąc pod uwagę warunki jakie mamy do dyspozycji - krótkie stoki, kiepskie zimy ) to największą radość sprawia mi właśnie taka jazda jak na filmiku a najlepiej w warunkach jak na innych moich filmikach z włoch. Może Was to zdziwi ale polecam do nauki jazdy przesiąść się na chwile na łyżwy albo rolki. Buduje balans, równowagę i naprawdę pomaga w nauce jazdy carvingowej.    Wrzucam jeszcze mój ulubiony przejazd dostępny na internetach. Zobaczcie końcówkę jak cudownie Shiffrin przejeżdża wertikal w każdym skręcie na płaskim przyspieszając. ( w zwolnionym tempie widać jak w innych skrętach wyrzuca pięty spod siebie bo wymuszają na niej to tyczki a stok wcale nie jest jakiś stromy)     Pozdrawiam
  13.   Mitek,   Absolutnie się z Tobą zgadzam, również z tym, że taka jazda jest niemożliwa na slalomie czy też na mocno stromym stoku, gdzie zazwyczaj slalomy są ustawiane bo wiadomo jakby się to skończyło. Dobre porównanie z kierowcą rajdowym tylko ,że ja odwrotnie unikam uślizgów   Pozdrawiam
  14.   Po 1 to bardzo dziękuje za uwagi.   Nigdzie nie napisałem że porównuje się do Hirschera i nie mam zamiaru. Co do zdania o naświetleniu sprawy i o co w narciarstwie chodzi to Railly po zakończeniu analizy mówi : " To że ktoś mówi Ci że jedna z tych 6 rzeczy jest błędem, wcale nie znaczy że jest " i "najważniejsze to jest mieć z tego fun". Zarówno on jak i Twoje wypowiedzi nie są dla mnie żadnym wyznacznikiem, bo jeżdżę i doskonalę to co jest dla mnie największym funem i przyjemnością z jazdy. A jeżeli popełniam te same błędy co dwukrotny mistrz olimpijski i 8-krotny zdobywca pucharu świata to jestem w stanie przeżyć moją jazdę       Pozdrawiam
  15. Panowie, Przed chwila natrafiłem na ta analizę jazdy Hirshera. https://youtu.be/ardYbiGuFSg Mysle ze niektórym rozświetli wszelkie wątpliwości i w pełni opisuje o co w narciarstwie chodzi
  16. Szanowni koledzy Forumowicze / Narciarze,   Widzę, że moja jazda została poruszona w tym temacie i mocno skrytykowana  Oczywiście zgadzam się z Waszymi "zarzutami" i zapewne na egzaminie SITN/PZN nie dostałbym 10 pkt, ale kompletnie mi na tym nie zależy.   To nie jest filmik instruktażowy ani obrazujący perfekcyjną jazdę. Próbuję tylko pokazać co można zrobić z nartą i jak wycisnąć z niej maksimum i to do czego została stworzona. Nie zależy mi na tym żeby moja jazda się komukolwiek podobała. To jest mój styl jazdy oparty na wielu latach treningów na tyczkach i dla mnie jest ona efektywna , a efektowność jest mniej ważna.   Mam nadzieję , że nikogo nie urażę, ale czytając niektóre wywody co do wysuwania górnej narty, odchyleniu, dochyleniu to utwierdzam się w przekonaniu że my Polacy to taki naród , że każdy mógłby być selekcjonerem reprezentacji, premierem, prezydentem. Ba, nawet każdy uważa, że by się do tego nadawał.     Chciałbym jeszcze po krótce odpowiedzieć na niektóre zarzuty z wyjściem w dól , odjazdem dolnej narty czy odchyleniem do tyłu.  Na tym filmiku można te rzeczy zauważyć.  Odjazd dolnej narty najbardziej widać w pierwszym skręcie w prawo jak zaczyna się zwolnione tempo. Akurat przejechałem po kalafiorze i nierówności i narta odjechała...Dodatkowo jestem po rekonstrukcji ACL i czasami po prostu noga nie utrzymuje przeciążeń które jej funduję    Wyjście góra dół -  waże 65 kg i na mocno twardym stoku jak na filmiku wykonuję tą czynność żeby nartę maksymalnie wygiąć w skręcie. Pewnie gdybym ważył 85-90 kg nie byłoby to tak potrzebne ale muszę nadrobić dodatkową siłą w postaci ruchu góra dół. Poniżej zdj jak narta pod moją masą potrafi się wygiąć na twardym stoku .     Trzecia kwestia to odchylenie do tyłu przy wyjściu ze skrętu. Nie wiem czy to było tu poruszane, ale zapewne wprawne oko teoretyka narciarstwa to wyłapie   .   W momencie wykończenia skrętu wypuszczam narty przed siebie zostając na ułamki sekund z tyłu po to żeby jeszcze bardziej skręt wycisnąć i dostać mocnego "pier...nięcia" i kolejny skręt zainicjować w powietrzu. W momencie inicjacji kolejnego skrętu jestem już z przodu i nie ma odchylenia. Robię tak dlatego że potrafię nad tym zapanować i nie ląduję na plecach chociaż takie sytuacje też się niejednokrotnie zdarzały   Widać , że czasami zostaje mi ręka z tyłu bo wyrzut jest zbyt mocny.    W przeciągu pierwszych 10 sekund filmu robię 10 skrętów na przestrzeni ok 200 metrów. Mam pusty stok, twardy, mogę robić i jechać tak jak chcę i gdzie chcę. Taka jazda sprawia największą przyjemność choć uwierzcie , że przejechanie stoku o długości 800 m z taką intensywnością to jest wysiłek porównywalny z przebiegnięciem 50 m na pełnym sprincie.   Życzę Panowie i Panie w tym Nowym Roku aby teoretyzowanie i to tak skomplikowane, że czytając to niejednokrotnie nie wiedziałem o co autorowi chodziło przenieść na stok i czerpać z jazdy jak największą przyjemność. bo o to chyba w tym wszystkim chodzi i nie ważne czy ktoś wysuwa górną nartę czy popełnia inne błędy.     Niech Śnieg będzie z nami.   Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na południe do wspólnej jazdy jak tylko otworzą stoki  Załączone miniatury
  17. Witam Wszystkich .   Wrzucam najnowszą "produkcję" w czasach Pandemii... Niestety warunki śniegowe i pogodowe nie były najlepsze chociaż warun beton i tylko to było piękne   Wesołych Świąt dla wszystkich.  
  18. Start jest z Cima Uomo. Widok jest na Col Margharite.  Jadąc od Falcade stoki po prawej, jadąc od Moeny po lewej
  19. Passo San Pellegrino, Head iSL , 160 cm   Pozdrawiam
  20. Cześć Wszystkim   Z nudów i tęsknoty za nartami skleciłem na szybko relaksacyjny filmik, mam nadzieje że się będzie podobał. Z góry piszę , że wiem o błędach w stylu, jeździe itd   Pozdrawiam,            
  21. W passo Pellegrino byłem na ok 25-30 wyjazdach uwielbiam ten ośrodek ale to nie ja wybieram tylko firma dla której jeżdżę jako instruktor
×
×
  • Create New...