Skocz do zawartości

tyrpoos_ski

Members
  • Liczba zawartości

    193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez tyrpoos_ski

  1. No Wort inicjacji skrętu raczej nie wyłapiesz na stopklatce zobacz że chłop oprócz inicjacji skrętu , wysunięcia górnej równiez na niej stoi prawie w całym skręcie przynajmniej w tym krótszym, przez co nogi mu się rozjeżdzają mocno i róbi w moim słowniku wysuwke i to taką mocną albo określenie, które Ci się spodoba -  wysuving   Kiedyś wrzuciłem przejazd Shiffrin i na płaskim przejeżdżała wertikal zupełnie inaczej niż robi to ten portugalczyk - mam nadzieje że się nikt nie obrazi i nie nazwie mnie nacjonalistą
  2. Tu macie gościa chyba z Portugalii inicjującego w krótszym skręcie z górnej narty1:50 a później 2:50. Filmik fajny, jazda tez chociaz powinien go podzielić na dress up in Italy warm up in Italy i skiing in Italy https://youtu.be/7XY631veFpA
  3.   Jest takie ćwiczenie , podobne do tego wcześniej omawianego "krakowiaka".   Jazdąc w dół stoku i zamierzając wykonać skręt w lewo prawą ręką wypychamy( nie naciskamy tylko od wewnętrznej strony wypychamy je w bok)  w sposób dość energiczny lewe ( górne ) kolano. Wówczas dolna narta automatycznie również łapie krawędź. Osobiście stosuję je tylko wtedy jak chcę kursanta postawić na krawędzi żeby poczuł o co chodzi. i tak samo analogicznie w drugim skręcie. 
  4.     Wort, nie wiem czy kiedykolwiek miałeś okazję przejechać się po trasie na której jest jeden lód , czy to na bramkach czy nawet bez? to jest "walka o życie" - przynajmniej ja to tak nazywam a na bramkach szczególnie bo masz wyznaczony tor jazdy w postaci bramek i ten skręt jest wymuszony. W amatorskim czy zawodowym narciarstwie to jest wyzwanie dla każdego.  Co do postawienia nart w zęślizgu w taki sposób jak to robią w gigancie gdzie ten ześlizg jest wyraźny czy w slalomach gdzie ta faza jest o wiele krótsza, ale to wynika z innego ustawienia ciała, stania na nartach, ustawienie bramek, samych nart to to jest właśnie to czucie krawędzi , w odpowiednim momencie wyrzucenie nart w poprzek , żeby później przy samej bramce docisnąć i tę krawędź złapać. Ci co to potrafią lepiej robić wygrywają ( mniejsze hamowanie i szybsze łapanie krawędzi) Oczywiście nie da się pojechać czysto na krawędzi , a przynajmniej jak do tej pory nie znalazł się taki as chociaż można porównać jazdę Painturault na ostatnim gigancie w Adelboden, gdzie innymi prało a on jechał jak po szynach i on też wyrzucał narty spod siebie , ale nie było to tak widoczne jak u innych zawodników a na pewno zdecydowanie mniej niż u dziewczyn w ten weekend.  Co do filmiku, ja osobiście nie lubie takich wyrzutów tyłów nart i wprowadzania nart w ześlizg ale jak jest stroma twarda trasa to też tak robię jak zaczynam nie panować nad prędkością lub nie mogę pojechać dłuższym skrętem żeby tą prędkość nieznacznie wytracić. Dlatego napisałem, że dostosowujemy styl jazdy do warunków panujących.
  5.     To była walka o życie dla każdej zawodniczki. Załączam zdjęcie dość ciekawe pokazujące w którym momencie wyrzucały narty i leciały ześlizgiem aż do a nawet pod bramkę. Ciężko się to oglądało, ale w takich warunkach też się jeździ i muszą sobie radzić, w taki czy inny sposób Załączone miniatury
  6. Zbyt mocno się położyłem, but górnej narty zahaczył o śnieg, podbił i uderzeniem w dolna nartę również ją wybił z krawędzi
  7.       Piotrze,    Wrzucam jeszcze filmik sprzed jakiś 12 lat gdzie jeszcze nie "bujałem" się tak bardzo góra dół , ale też miałem trochę inną nartę - stara komórka slalomowa Heada, , była chyba po jakimś zawodniku więc była już trochę wyklapana i bardziej podatna na wygięcie. Tu jest kilka ujęć z krótkiego skrętu 0:50 ; 1:12 i 1:46. ( jakość słaba ale to jeszcze były czasy że kamerki nie nagrywały w HD ) Wydaje mi się że chyba to miałeś na myśli pisząc o biodrach, separacji i angulacji.   Jeśli dobrze pójdzie to od 24-30 będę w Szwajcarii i spróbuję nagrać przejazd spokojny na krótkiej i długiej narcie i przejazd z "moim" skrętem i wtedy zrobimy porównanie.  Oczywiście nie neguję Twoich wytycznych, bo zapewne są one poprawne jeśli chodzi o reguły i kanony narciarstwa ustanowione przez tęgie umysły, natomiast jeśli chodzi o "mój" skręt czyli połączenie skretu slalmowego z gigantowym , dodatkowo z mocnym podkręceniem to wydaje mi się że to jest ten "krok" dalej i przy tych ustawieniach ciała, o których Ty piszesz nie byłbym w stanie tego skrętu tak podkręcić, ale oczywiście przy najbliższej okazji jak tylko ubiorę narty na nogi spróbuję     Pozdrawiam, Bartek  
  8. No właśnie cała dyskusja ze biodra są w kierunku jazdy ,równoległym do nart a nie w kierunku dostokowym.
  9. tyrpoos_ski

    Zimowe K2 dla Szerpów

    Tymczasem na K2 Załączone miniatury
  10. Zgadzam się, i wcześniej też o tym pisałem. Czasem zostanie ta noga, czasem nawet częściej   ale może to jest ten klucz do tego skrętu zaznaczam dla mnie idealnego ?   Wrzucam jeszcze 3 skrety na narcie 180cm R:18 ,  zdecydowanie inny skręt , bez mocnego wykończenia, bez finezji , ale zasada ta sama  Filmik nie jest publiczny, i jakość kiepska, ale też wygląda jakby ta noga zostawała z tyłu ale jednak tak nie do końca jest, a może się mylę?  Po takiej 2-3 godzinnej jeździe oprócz tego że czuje mięsnie grzbietu i to mocno to jeszcze mam kolana trochę poobijane od wewnątrz od uderzeń w buta górnej narty   
  11.       Możliwe , że zw względu na nagranie z tyłu wydaje Ci się, że mam nacisk na język, ale uwierz mi , że nie mam. Inicjacja skrętu jak najbardziej zaczynam od przodów w skręcie największy nacisk jest na wewnętrza część buta i przy wyjściu ze skrętu jest odchylenie więc nacisk na tyły butów , żeby narty wyjechały. Z tym że to są ułamki sekund szczególnie że ten skręt jest bardzo krótki (ale ze względu na promień ) i szybki. Gdybym faktycznie wisiał na językach to przy tak mocnym dociążeniu w momencie skrętu podnosiłoby mi piętki i następowałby uślizg. Niestety filmik jak to filmik , nie oddaje tego jak to w rzeczywistości wygląda.   Zgadzam, się ( i nawet pisałem to wcześniej ), że na tyczkach, szczególnie w slalomie tak się pojechać nie da, chociaż zobacz sobie na przejazdy Bode Millera za czasów jego świetności slalomowych jak chłop wypuszczał spod siebie narty i mimo że niekiedy spóźniał skręty wygrywał lub był wysoko w stawce. On tak robił bo miał nieprawdopodobnie silne uda , a przede wszystkim mięśnie grzbietu bo to one najmocniej pracują , żeby te narty dogonić w momencie wyjazdu spod d... Ale ja nie jadę na tyczkach , to jest luźny przejazd skrętem który daje mi najwięskzą przyjemność,  a jak już na nich jeżdżę to zupełnie inaczej ustawiam ciało. Nawet na filmiku wrzuconym przez Worta Hirsher jedzie inaczej do tego jak jeździł na slalomie ( od razu zaznaczam, że się z nim nie porównuję ) Porównanie mojej jazdy do zawodników WC przez Worta też nie jest trafne bo jeżdżą inaczej i inny jest cel ich jazdy Na filmiku gdzie dziewczyny robią rozjazd przed slalomem, wyrzucają spod siebie narty, następuje lekki ślizg i zakrawędziowanie. U mnie jest krawędź od samego początku do samego końca. Czasami puszcza bo albo pojawi się jakiś kalafior , albo noga za słaba i wtedy trzeba się ratować.      Jeśli chodzi o Twoje zdjęcie to bardzo fajne , ale Ty jedziesz zupełnie innym skrętem niż ja. Na tym zdjęciu jedziesz długim skrętem na narcie o promieniu podejrzewam że to jest Race Carver Voelkla o promieniu co najmniej 18m.  W kolejnym poście piszesz : Biodra mogą być ustawione w końcowej fazie rownolegle do nart jak np jedziesz Super G albo Bieg zjazdowy. Kolego stara się robić krótkie skręty wiec powinien mieć więcej angulacji a ma tylko inklinacje. Zobacz na załączone moje fotki.." - ja robię krótkie skręty ale na szerokości stoku 6-8 m  skręt wykańczam prawie do momentu ustawienia nart podstokowo. - na 1 zdjęciu jedziesz krótkim skrętem po pasie o szerokości pewnie maksymalnie 2,5-3m , na kolejnych długi skręt a na ostatnim zdjęciu jedziesz śmigiem. Gdybym biodra skręcił w końcowej fazie skrętu w momencie wypuszczenia nart spod siebie to by mnie wyrzuciło niekontrolowanie ze skrętem nart zaraz po wystrzale i zakończyło by się to spektakularną glebą. Na zdjęciach które wrzuciłem w poście #661 Ryding końową faze skrętu ma na 2 zdjęciu, kolejne to jest przejście ( w powietrzu ) do kolejnego skrętu, a zdjęcie ostatnie jest w fazie skrętu a zakończenie następuje dopiero za tyczką i przejście do następnego skrętu. Nie widzę żeby biodro miał skierowane do spadku stoku tylko równolegle do nart.     Proszę również nie sugerować i nie naśladować mojej jazdy , chyba że ktoś chciałby poczuć w ekstremalny sposób jak narta potrafi pochłonąć energię i oddać ją przy wyjściu ze skrętu      Pozdrawiam, Bartek 
  12.   Też nie rozumiem porównania mojej jazdy, którą nawet ja wiem, że jest wbrew pewnym standardom , ale jak wspominałem wcześniej to nie są filmiki instruktażowe. To jest mój styl jazdy, połączenia krótkiego skrętu z dłuższym na maksymalnym postawieniu nart na krawędź bez ześlizgu bo go po prostu nie uznaję i nie sprawia mi przyjemności  a co do odchyleń , wychodzenia w górę  tak jak Majka W pisała :" wyrwie Ci narty spod d..y. I trzeba je gonić   ". Nie zgodze się tylko z tym że mam zablokowany staw skokowy lub spóźniam skręt. Przecież jadę tam gdzie chcę , 80% przejścia z krawędzi na krawędź następuje w powietrzu. Nie wiem czy to widać , ale nawet na płaskim bardzo odcinku mimo że jadę w momencie wykończenia skrętu w poprzek stoku ja cały czas przyspieszam i to przyspieszenie daje mi mocne zakrawędziowanie i trzymanie tej krawędzi. Przy wielu próbach innego ustawienia czy to ciała czy nóg nie jestem w stanie wygiąć nart w taki sposób jak to robię żeby zmniejszyć promień skrętu. Rozumiem , że może się to nie podobać lub jest wbrew kanonom narciarstwa. Jest to również męczące, ale póki mogę tak jeździć i to nawet cały dzień (moje ciało to wytrzymuje) i sprawia mi to nieprawdopodobną przyjemność to tak właśnie sobie będę jeździł.    Pozdrawiam 
  13.     I jeszcze podsyłam mistrza dla poprawy nastrojów Załączone pliki  IMG_158467360.MOV   6,23 MB   64 Ilość pobrań
  14. Kwintesencja panowania nad nartami i według mnie jeden z najlepiej jeżdżących technicznie zawodników  https://fb.watch/2Y7Fbmaiby/    14-15 tyczka coś pięknego.   I chyba biodro się mu nie zablokowało??     Załączone miniatury
  15.   Mógłbyś mi to narysować na tym zdjęciu w którym miejscu jest biodro zablokowane?  Załączone miniatury
  16. Dokładnie, nie ma co się nad jednym skrętem teoretyzować , akurat mój Wort wrzuciłeś jak ujechała mi dolna narta i musiała trochę nadgonić , ciężar przeniósł się automatycznie na górnąi stąd taki rozkrok i osobiście mi się to nie podoba ale taka sytuacja ze pojawił się kalafior
  17. Wort, nie ma co porównywać luźnej jazdy i jazdy slalomowej sytuacyjnej , gdzie są wymuszone skręty na różnych nachyleniach stoku. Takich zdjęć i sytuacji gdzie odjeżdża dolna narta, że następuje wysunięcie górnej      Technika też się różni w jeździe na slalomie (narta slalomowa) i na gigancie (narta gigantowa) Napewno pamiętacie oburzenia np Ligetiego jak wprowadzili większy promień skrętu. Wymusiło to na zawodnikach wyrzucanie tyłów nart przed wprowadzeniem nart w skręt. - co wyglądało bardzo nieładnie w porównaniu do przejazdów z przed zmiany. Head robił pod niego specjalne narty z miększymi tyłami żeby mógł mimo takiego promienia te narty mocniej wyginać i żeby jazda była bardziej płynna. Tu odpowiem odnośnie specjalnej techniki jazdy żeby wykrzesać z narty to do czego jest stworzona. Promień narty oblicza się z taliowania, ale przy odpowiednim dogięciu tej narty można ten promień mocno skrócić.      Można elaborat napisać albo książkę o różnych technikach jazdy, zresztą nawet z samych wpisów na tym forum można by nie jedną encykolpedię napisać. Ja ucząc czy to dzieci czy dorosłych zwracam uwagę żeby jazda była płynna i najwyższym poziomem umiejętności jest płynne przejście z krawędzi na krawędź. I jak to osiągną to jest pełny sukces, a później tylko jazda jazda jazda żeby to utrwalić i umieć wykorzystywać na stoku. Dokładnie tak jak w tym kawale Jak dostać się do Filharmonii? Trzeba ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.    I jeszcze odpiszę szanownemu koledze @freedowski - tak , jeżdżę po muldach, w głębokim śniegu, na długiej narcie ( co prawda mam 180 cm - Promień 18m a nie typowe GS ponad 191cm_ Może uda mi się nagrać coś jak otworzą wyciągi w dłuższym skręcie. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że dobry narciarz powinien być wszechstronny. Chociaż po tylu latach jazdy, dalej (biorąc pod uwagę warunki jakie mamy do dyspozycji - krótkie stoki, kiepskie zimy ) to największą radość sprawia mi właśnie taka jazda jak na filmiku a najlepiej w warunkach jak na innych moich filmikach z włoch. Może Was to zdziwi ale polecam do nauki jazdy przesiąść się na chwile na łyżwy albo rolki. Buduje balans, równowagę i naprawdę pomaga w nauce jazdy carvingowej.    Wrzucam jeszcze mój ulubiony przejazd dostępny na internetach. Zobaczcie końcówkę jak cudownie Shiffrin przejeżdża wertikal w każdym skręcie na płaskim przyspieszając. ( w zwolnionym tempie widać jak w innych skrętach wyrzuca pięty spod siebie bo wymuszają na niej to tyczki a stok wcale nie jest jakiś stromy)     Pozdrawiam
  18.   Mitek,   Absolutnie się z Tobą zgadzam, również z tym, że taka jazda jest niemożliwa na slalomie czy też na mocno stromym stoku, gdzie zazwyczaj slalomy są ustawiane bo wiadomo jakby się to skończyło. Dobre porównanie z kierowcą rajdowym tylko ,że ja odwrotnie unikam uślizgów   Pozdrawiam
  19.   Po 1 to bardzo dziękuje za uwagi.   Nigdzie nie napisałem że porównuje się do Hirschera i nie mam zamiaru. Co do zdania o naświetleniu sprawy i o co w narciarstwie chodzi to Railly po zakończeniu analizy mówi : " To że ktoś mówi Ci że jedna z tych 6 rzeczy jest błędem, wcale nie znaczy że jest " i "najważniejsze to jest mieć z tego fun". Zarówno on jak i Twoje wypowiedzi nie są dla mnie żadnym wyznacznikiem, bo jeżdżę i doskonalę to co jest dla mnie największym funem i przyjemnością z jazdy. A jeżeli popełniam te same błędy co dwukrotny mistrz olimpijski i 8-krotny zdobywca pucharu świata to jestem w stanie przeżyć moją jazdę       Pozdrawiam
  20. Panowie, Przed chwila natrafiłem na ta analizę jazdy Hirshera. https://youtu.be/ardYbiGuFSg Mysle ze niektórym rozświetli wszelkie wątpliwości i w pełni opisuje o co w narciarstwie chodzi
  21. Szanowni koledzy Forumowicze / Narciarze,   Widzę, że moja jazda została poruszona w tym temacie i mocno skrytykowana  Oczywiście zgadzam się z Waszymi "zarzutami" i zapewne na egzaminie SITN/PZN nie dostałbym 10 pkt, ale kompletnie mi na tym nie zależy.   To nie jest filmik instruktażowy ani obrazujący perfekcyjną jazdę. Próbuję tylko pokazać co można zrobić z nartą i jak wycisnąć z niej maksimum i to do czego została stworzona. Nie zależy mi na tym żeby moja jazda się komukolwiek podobała. To jest mój styl jazdy oparty na wielu latach treningów na tyczkach i dla mnie jest ona efektywna , a efektowność jest mniej ważna.   Mam nadzieję , że nikogo nie urażę, ale czytając niektóre wywody co do wysuwania górnej narty, odchyleniu, dochyleniu to utwierdzam się w przekonaniu że my Polacy to taki naród , że każdy mógłby być selekcjonerem reprezentacji, premierem, prezydentem. Ba, nawet każdy uważa, że by się do tego nadawał.     Chciałbym jeszcze po krótce odpowiedzieć na niektóre zarzuty z wyjściem w dól , odjazdem dolnej narty czy odchyleniem do tyłu.  Na tym filmiku można te rzeczy zauważyć.  Odjazd dolnej narty najbardziej widać w pierwszym skręcie w prawo jak zaczyna się zwolnione tempo. Akurat przejechałem po kalafiorze i nierówności i narta odjechała...Dodatkowo jestem po rekonstrukcji ACL i czasami po prostu noga nie utrzymuje przeciążeń które jej funduję    Wyjście góra dół -  waże 65 kg i na mocno twardym stoku jak na filmiku wykonuję tą czynność żeby nartę maksymalnie wygiąć w skręcie. Pewnie gdybym ważył 85-90 kg nie byłoby to tak potrzebne ale muszę nadrobić dodatkową siłą w postaci ruchu góra dół. Poniżej zdj jak narta pod moją masą potrafi się wygiąć na twardym stoku .     Trzecia kwestia to odchylenie do tyłu przy wyjściu ze skrętu. Nie wiem czy to było tu poruszane, ale zapewne wprawne oko teoretyka narciarstwa to wyłapie   .   W momencie wykończenia skrętu wypuszczam narty przed siebie zostając na ułamki sekund z tyłu po to żeby jeszcze bardziej skręt wycisnąć i dostać mocnego "pier...nięcia" i kolejny skręt zainicjować w powietrzu. W momencie inicjacji kolejnego skrętu jestem już z przodu i nie ma odchylenia. Robię tak dlatego że potrafię nad tym zapanować i nie ląduję na plecach chociaż takie sytuacje też się niejednokrotnie zdarzały   Widać , że czasami zostaje mi ręka z tyłu bo wyrzut jest zbyt mocny.    W przeciągu pierwszych 10 sekund filmu robię 10 skrętów na przestrzeni ok 200 metrów. Mam pusty stok, twardy, mogę robić i jechać tak jak chcę i gdzie chcę. Taka jazda sprawia największą przyjemność choć uwierzcie , że przejechanie stoku o długości 800 m z taką intensywnością to jest wysiłek porównywalny z przebiegnięciem 50 m na pełnym sprincie.   Życzę Panowie i Panie w tym Nowym Roku aby teoretyzowanie i to tak skomplikowane, że czytając to niejednokrotnie nie wiedziałem o co autorowi chodziło przenieść na stok i czerpać z jazdy jak największą przyjemność. bo o to chyba w tym wszystkim chodzi i nie ważne czy ktoś wysuwa górną nartę czy popełnia inne błędy.     Niech Śnieg będzie z nami.   Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na południe do wspólnej jazdy jak tylko otworzą stoki  Załączone miniatury
  22. tyrpoos_ski

    filmy fajnie zrobione

    Witam Wszystkich .   Wrzucam najnowszą "produkcję" w czasach Pandemii... Niestety warunki śniegowe i pogodowe nie były najlepsze chociaż warun beton i tylko to było piękne   Wesołych Świąt dla wszystkich.  
  23. tyrpoos_ski

    filmy fajnie zrobione

    Start jest z Cima Uomo. Widok jest na Col Margharite.  Jadąc od Falcade stoki po prawej, jadąc od Moeny po lewej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...