tomkly
Members-
Liczba zawartości
1 954 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Zawartość dodana przez tomkly
-
Wspomniany w poprzednim poście kolega ustalił iż tu cytat: "Lek nie jest już stosowany do leczenia grypy, przynajmniej w USA, a poza tym, ma wąskie "okno terapeutyczne" - różnica między dawką leczącą, a pojawieniem się silnych efektów ubocznych."
-
Jeden z naszych kolegów analityków, odpowiedzialny za zarządzanie bezpieczeństwem grupy kapitałowej Sołowowa wskazał na takie trzy opracowania: https://www.ncbi.nlm...les/PMC7182751/ https://www.ncbi.nlm...les/PMC7290190/ https://www.scienced....0698772030654X Nie znam się na tym, mogę jedynie wkleić jako suche dane.
-
Na forum brydżowym przetoczyła się wczoraj dyskusja na temat tego lekarza i jego metod leczenia. Zdania podzielone, przy czym większość skłaniała się do oceny, że to też mało wiarygodne jest: https://przychodnia-...19-w-48-godzin/
-
Mitek, a jak tam wygląda sytuacja w Warszawie, skala protestów jest duża? W reżimowych mediach oczywiście cisza, a mainstream typu onet czy interia równie mało chętny do informowania, jakby im płacili za milczenie.
-
Nie odbierz tego jako brak uprzejmości z mojej strony, ale może w takim razie nie warto zaglądać.
-
Ale to absolutnie nie do Ciebie uwaga była a do oponenta, który wyskoczył kolejny raz jak filip z konopi.
-
Hmmm, widzę że znów obniżamy jako forum loty.
-
Władza swoje cele osiągnęła jak przepchała kolanem Dudę, wtedy wirus nie był groźny. Całą resztę ma w głębokim poważaniu.
-
Żeby to zrobić to jeszcze trzeba mieć minimum pojęcia o prawie, mam na myśli oczywiście rządzących. Jest dokładnie tak jak przewidywałem na wiosnę, sądy masowo odrzucają wnioski o ukaranie z oczywistych dla każdego prawnika powodów przekroczenia delegacji ustawowej (ustawa z 5 grudnia 2008r. o zwalczaniu chorób zakaźnych). Ale PiS się dalej niczego nie nauczył, wprowadzają jakieś absurdalne z prawnego punktu widzenia restrykcje w stosunku do młodzieży, które analogicznie jak maseczki nie znajdują umocowania gdziekolwiek w prawie. Skutek będzie dokładnie analogiczny jak w przypadku maseczek, przy czym teraz społeczeństwo jest już o kilka poziomów lepiej zorientowane w tematyce prawnej, więc sam rozumiesz, pseudoprzepis pozostanie w praktyce martwy.
-
Mitek, nie przesadzajmy. Ludzie niezależnie od wykształcenia, statusu, etc. mają prawo do normalnego życia więc również wakacyjnego wypoczynku. Nie ich winą jest to że żyją w dzikim kraju, w którym wirus znika w obawie przed wyborami a następnie wraca jak wywołany czarodziejską różdżką w momencie doraźnego zapotrzebowania. Tak na serio to wszelkie winy ponoszą decydenci, którzy od samego początku podejmowali błędne decyzje, zmarnowali kupiony czas na frakcyjne walki, a przede wszystkim przez cały czas oszukiwali społeczeństwo na dosłownie każdym kroku.
-
Witaj w klubie;-) Znasz takie powiedzenie: "I'm democratic, I hate all of them equally"? Istnieje kilka jego transkrypcji oczywiście;-)
-
Bardziej się pochorujesz jeżdżąc od punktu do punktu i czekając w kolejkach. Dobrze że choć ciepło się zrobiło. Moja sugestia jest prosta, wskakuj natychmiast do łóżka i lecz się przy pomocy standardowych medykamentów. Oceniam, że masz organizm zdrowy jak koń (wytrenowany, wysportowany, zadbany) więc za kilka dni będziesz w pełni zdrów. Powodzenia.
-
Gabrik, powiem Ci całkiem serio i szczerze, że analizując swoje osobiste doświadczenia wcale się im nie dziwię. Przeszedłem ostatnio grypę, przez 3 dni miałem gorączkę rzędu 39,8 stopnia, po za tym lekki ból gardła a następnie po zejściu gorączki jeszcze przez jakieś 2 tygodnie lekki kaszel oraz mokro w nosie. W sumie nic poważnego, ale jednak trochę to trwało. Jak chodzi o COVID-19 to przez 3 dni nie miałem węchu, a smak lekko metaliczny, poza tym żadnych objawów, gorączki, bólu czegokolwiek, etc. Sam więc widzisz, co wybieram z dwojga złego. Oczywiście nie rozszerzam swojego przykładu na inne osoby, natomiast wyrażam jedynie swój punkt widzenia na bazie autopsji. Podejrzewam jednak, że gdyby obie infekcje dopadły kogoś o złym stanie zdrowia, to ta pierwsza z nich (chyba grypa) byłaby bardziej ryzykowna.
-
Artykuł jest mało precyzyjny. Instytut Kocha jest ciałem doradczym a nie organem prawodawczym. To są rekomendacje, zalecenia a nie rozporządzenia rządowe czy landowe. Czytałem o tym w innych mediach, było lepiej napisane. Zresztą w treści tego artykułu też znajdziesz to co poniżej, to jest na samym końcu: "Oznacza to, że osoby powracające do Niemiec, które w ciągu ostatnich dwóch tygodni przebywały na terenie Polski, Szwajcarii oraz Austrii, może obowiązywać przymusowa kwarantanna. Zarządzenia w tej sprawie będą wydawać poszczególne kraje związkowe RFN."
-
Nie wydaje mi się, żeby nawalili. Starali się zachować zdrowy rozsądek. W mojej ocenie brakuje go tym, którzy piszą pozwy zbiorowe, oceniam to jako najzwyklejsze cwaniactwo i chęć wyłudzenia absolutnie nienależnej kasy w majestacie prawa. Odnośnie regulaminu --> jeśli interpretacja będzie taka jak piszesz, to Ischgl mamy w tym sezonie z głowy. Trudno, będziemy robić konsumencką selekcję, każdy głosuje własnym portfelem.
-
Nie rozumiem tego sformułowania, albo jest obowiązek albo go nie ma. Słowo zalecenie ma dla mnie wartość taką jak ...., no comments: Gościom zaleca się okazanie ujemnego wyniku testu nie starszego niż 72 godziny, już w chwili zameldowania w obiektach hotelowych. „Goście, którzy nie mogą przedstawić wyniku badania, będą mieli możliwość dobrowolnego wykonania testu w miejscowym punkcie pobrań dla turystów” – precyzuje szef TVB Alexander von der Thannen. A jeśli odmówią to co, nie zostaną zakwaterowani? Wszelkie regulacje tego typu muszą być precyzyjne. Moim zdaniem strzelają sobie w ten sposób samobója, już widzę jak ktoś z Polski będzie chciał wydawać swoje pieniądze na test. Ludzie pojadą tam, gdzie nie będzie takich cyrków.
-
Sam więc widzisz że to wszystko g..... daje. Przyjechali zdrowi, wyjechali chorzy.
-
Jasne, ale w tym przypadku płaci zamawiający, więc to trochę inna sytuacja. Pomijam kwestie związane z legalnością takiego żądania, bo to jest temat na inną rozmowę.
-
Rozumiem, że celowość przeprowadzenia takich testów wynika przykładowo z wymagań dotyczących pracy za granicą? Nie za bardzo widzę inne uzasadnienie, żebym miał wydawać nawet 300zł za coś co nie jest mi do niczego potrzebne.
-
30-50% z nas to już przechorowało, tylko o tym nawet nie wie. Gdybym nie robił testów to też bym nie wiedział.
-
Śpiochu, nie ma nawet sensu tego czytać, bo zapisy tegoż rozporządzenia tak dalece wykraczają poza materię określoną ustawowo, że .... sam rozumiesz. WC paper...
-
Warto obejrzeć w całości:
-
Kolejne głupoty, tym razem austriackie. Nie za bardzo wyobrażam sobie jazdę w kominiarce przez cały czas, szczególnie w ciepły dzień. Maseczka na wyciągu krzesełkowym, hmmm, kogoś nieźle p....... Wydaje się, że napisane to jest tak od czapy, żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność, nie widzę ani możliwości przestrzegania tych głupot, ani weryfikacji czy ludzie faktycznie to czynią.
-
Pierwsze o tym słyszę, nikt mnie nigdy nie pytał o nic przy zakupie. Nawet jeśli zapytają to odpowiedź brzmi --> tranzyt do innego kraju i nic Wam do tego gdzie. Jeśli zaczną robić takie cyrki jak piszesz to będziemy jeździć landówkami, dłużej ale pewniej i bez marnowania kasy na winiety.
-
Podobnie jak przedmówcy, żadnych zorganizowanych wyjazdów, tylko prywatne rezerwacje apartamentów i podróż samochodem, więc nawet jak zamkną możliwość przejazdu przez jeden kraj (np. Czechy) to można jechać przez Niemcy. W przypadku indywidualnego przejazdu; nawet jeśli wprowadzą kwarantannę dla powracających z konkretnego kraju; nie mają praktycznie możliwości sprawdzenia kto skąd jedzie. Mogę jechać przykładowo z Andorry z nartami przez całą Europę, przecież nie ma zakazu.
