Patrząc na taką patologię jestem za obowiązkowym ubezpieczeniem narciarskim Nie kupisz karnetu jak nie masz polisy,wiem że jeszcze to nie przejdzie ale czas pokaże. Przykładowo po dzwonie nie z mojej winy narta wybije mi dwa zęby, dwa implanty 20 tyś. Po co chodzić po sądach jak polisa OC załatwi sprawę. No i dodam że tak samo powinno być z rowerzystami bez OC nie powinni jeździć, ja mam na wszelki wypadek.