Skocz do zawartości

Adam ..DUCH

Members
  • Liczba zawartości

    3 587
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Zawartość dodana przez Adam ..DUCH

  1. Areał narciarski położony w Włoszech na granicy z Austrią oferujecy sumarycznie jak podaje Bergfex 115 km tras (realnie myślę że jest ok. 90). Dojazd: z Katowic mamy do S. Candido (miejscowość centralna) 830km. Trasa bez utrudnień ale dla osób jadacych z głebi Polski polecam zrobić ją na "dwa" razy zwłaszcza jeżeli jedziemy z dzieciakami. Baza noclegowa/główne miejscowości: Baza noclegowa opiera się w głównej mierze o 3 miejscowości: Versciaco (brak sklepów, gastoronomia ogranioczna w okolicach dolnej stacji gondoli), San Candido ("stolica" regionu, siedziba władz "gminnych/powiatowych" - przepiękna zabytkowa miejscowość warta zwiedzania, szeroka dostępnośc lokalów gastronomicznych oraz sklepów z wszelkim asortymentem, główny węzeł przesiadkowy, Sesto - wraz z towarzyszącą Moso i Bad Moos to położona w głębokiej dolinie miejscówka oferująca głównie bazę noclegową i gastronomiczną - nie zdołałem ustalić czy są tam sklepy ale wg. mnie nie ma a jak są to ceny reczej bardzo wysokie. Komunikacja: Rejon obsługuje komunikacja miejska gdzie wymagany jest dokument potwierdzający zameldowanie (szara strefa noclegowa nie istnieje) i tu wsiadając do autobusu lub pociągu wymagane jest skanowanie "karty mieszkańca" oraz skibusy gdzie dokumentem uprawniającym jest karnet narciarski (w praktyce osoba posiadająca sprzęt nic nie musi pokazywać). Wszystkie środki komunikacji sa zgrne czasowo. Na miejscu w każdym hotelu dostępne są katalogi z rozkładem jazdy. Trasy narciarskie: Całość generalnie podzielona jest na 4 mniejsze "ośrodki" 1. Monte Elmo - to jak gdyby rdzeń Tre Cime i w tym zakresie warta uwagi jest bardzo długa trasa biegnąca wzdłóż głównej gondoli z Versaciaco mocna czerwono - czarno nartostrada. Partia szczytowa to mieszanka czarno, czerwono, niebieskich tras gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. 2. Stiergarten - to wg. mnie rewelacyjna czarna 40 i bardzo miła czerwona 41, w tym miejscu warto zwrócić uwagę na bardzo długą czerwoną 11 łączącą Monte Helmo (helmo) z Sesto. 3. Rotwand - i to jest moje ulubione miejsce. Co warte zaznaczenia - w tym rejonie trasy "trzymają" najdłużej. Gdzieś nad nami górują kamienie pow 2500 - no jest klimatycznie. Rejon opiera się o dwie "modyfikowane" trasy nr 3 i 5. 5 i 5a super szerokie kaskadowe trasy bardzo długo trzymajace "fason" a le to co jest warte uwagi to 3a i 3b które wg. klasyfikacji są najbardziej stromymi trasami w Włoszech......i kurcze jest powiem Wam moc.....i to do końca dnia....szczerze nie chcę stać na krawędzi kiedy jest tam twardo??. 4. Val Comelico - nie dotarłem więc nic nie napiszę. PS odnoście pkt 1-4 - dodam jeszce Baranci - to stacja znajdująca się w centrum San Candido - w sezonie oferuje "nocną jazdę" - bardzo fajna kaskadowa czarno czerwona trasa oferujaca także niebieską alternatywę - fajny temat na apresski ale należy pamiętać że generalnie komunikacja kończy swoją działalność ok godz. 17. Dodatki: 1. Kronplatz - wykupując karnet dolomit superski pociągiem z Versacio i San Candido w 30 min jesteśmy na Kronplatz i tu wam powiem że stacja przesiadkowa: pociąg-gondola robi wrażenie. 2. Cortina de Ampezzo - wykupując karnet dolomit superski jadąc Dolomitbus w ok 1h (czarne drogi) z San Candido jesteśmy w Cortinie. 3 . Region położony na granicy Włoch i Austrii i raczej jest bardziej austryiacki niż włoski. Cenowo jest drożej niż w włoszech, językiem urzędowym jest niemiecki a także i włoski. 4. Trzech szczytów w wymiarze "widokówek" nie widać Subiektywnie - czy warto jechać tu i teraz?? Oczywiście, że tak ale gdzieś tam z tyłu głowy należy mieć myśl że w neidalekim czasie może nastąpić znaczny rozwój: tu postaram się wkleić mapkę i myślę że uważny czytelnik odczyta że "zrobi się międzynarodowo" i bardziej "komunikacyjnie". Tam takimi małymi czerwonymi prostąkątami zaznaczyłem projektowane wyciągi.
  2. Adam ..DUCH

    San Candido

    Pozwolisz że odświeżę temat "całościowo" w odrębnym wątku???
  3. No ciekawe i fajne...powiadasz "raub" gdzieś mi dzwoni ale nie wiem gdzie...wiem że słowo było...fajnie kolego...że Mikołów rządzi - najpiękniejszy rynek Górnego Śląska.
  4. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Wg kolejności "odwiedzin": Livigno, Turacher Hohe, Szczyrk (po chyba po 15 latach), Val di Sole, Madonna di Campiglio,, Chopok, 3zinnen, Kronpatz, Cortina d,Apezzo no i oczywiście ZW Ski na zlocie na który nie chciało Ci się przyjechać
  5. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Ja tak sobie myślę że te 5 tygodni w Alpach+tydzien w szczyrku+ 4 dni na chopoku muszę w przyszłym sezonie uzupełnić o "busowy" wyjazd....- to tak żeby Antkowi powiedzieć: a wiesz gdzie dziadek srał!!!
  6. Jeżeli "objechałeś" choć jedną "gumę" to jesteś mistrz
  7. No i bez refleksyjnie temat rzuciłem. Życie kreśli własne plany. Ja niestety nie mogę w święta....tłumaczyć nie zamierzam - ważne sprawy rodzinne. Natomiast jeżeli będą kręcić w następny weekend to jadę. Przepraszam za zamieszanie.
  8. To weź Twojego "zająca" to Ci będzie nogi z dup......masował. Świeconki -zaczekaj zaraz kościół w rejonie ogarnę...powiadasz babciu droga.....przygoda, wyprawa, walka z śnieżycą i zamieją śnieżną???/bierz gościa z sobą......zmierzymy się wspólnie z Panem od pługa...będzie jak w domku w Karkonoszach....mniam to piwko w ciepłym basenie
  9. Ja miałem już w narciarskim życiu takie narty chyba się nazywały "śnieżki" - drewniane z krawędziami na wkręty. Jak dziś pamiętam jak na zawodach w Jaworzynce tato mi do kieszeni włożył kilka blaszek, śrubokręt i wkręty - synek jak odpadnie to wymień. Wypas.....narty śnieżki, okucia gama i buty daichstein
  10. Co potrzebuje rodzic który nie jeździ aby nauczyć swoje dziecko jazdy na nartach: górka za domem, nartki za 50 dych, piłka z piwnicy oraz określenie celu. https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1447485713395371 200 pl/h macie w kieszeni - proszę nie dziękować
  11. Jedziesz czy nie??? jajka się ogarnie!!!
  12. Troszkę się nie zgadzam. Owa "inwestycja" o której napisałaś to wg mnie wkład włożony tylko i wyłącznie przez opiekuna. Podobno umiem całkiem nieźle jeździć na nartach - to zasługa moich rodziców i starszego brata a w dalszej kolejności osób trzecich, umiem grać (w stopniu podstawowym) w kosza, siatkę, ręczną, pingla, dwa ognie, kregle, bilard, badmintona, spokojnie dam sobie radę na strzelnicy z bronią krótką i długą (gwintowaną i gładką), z wędką też dam sobie radę, coś tam nieco pożegluję. Te i inne umiejętności nie są wynikiem ani mody ani specjalnych inwestycji - to wynik prawidłowej socjalizacji gdzie nie liczył się wynik tylko zabawa, top wynik fajnych szkół do których miałem zaszczyt uczęszczać (pozdrawiam wszystkich absolwentów ZSZ BHH Baildon i tych którzy mieli WF na hali beldony). Droga moja koleżanko co mnie smuci - smuci mnie to, iż z aktywności które dla mnie były normą obecnie robi się ekskluzywne zajęcia wymagające sporych inwestycji finansowych - Karolina też była "klubowa" ale na zajęcia nie była wożona - w zimie z Soli Kiczora sama pociągiem do Żywca jechała i pół miasta z sprzętem dymała na busa klubowego.
  13. Tak....ale nie Aqua tylko te stare
  14. Potwierdzam -90 proc dzieciaków +7 nie ma podstawowych świadomych kompetencji ruchowych. Nauczanie w tym wieku niestety opiera się na naturalnej intuicji ruchowej i wrodzonym poczuciu równowagi. Nie trzeba wysyłać na judo wystarczy pozwolić iść na śliwki na POD
  15. Wspaniały wpis...przekaz który doskonale obrazuje jak ja i Ty jesteśmy skrzywieni i jak bardzo krzywdzimy tych którzy są pod Naszą opieką. Dziękuję że oddałaś swojego syna pod opiekę "psychopatów" ale jednocześnie martwi mnie to że normalność tak szybko ubiera się w znamiona psychopatii. Życie jest sztuką ponoszenia konsekwencji dokonywanych wyborów - fajnie że Ty jak i ja mieliśmy okazję tego doświadczyć.
  16. Skręt NW - ABcadło narciarza - dla wielu forma szczytowa narciarstwa....Ja też tak uważam. Poniżej dwie rolki z "kreskami" i nic więcej nie napiszę bo liczę na konstruktywne wnioski....serdecznie pozdrawiam "rolkowych" narciarzy: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1661352215289842 https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=1438612634406591
  17. Wrzucam luźne zaproszenie - zakończenie sezonu SF - Rochace + kupele: termin 04.04.2026.
  18. I tu droga moja namacalnie widzisz, że tak jak wcześniej gdzieś tam napisałem "sztuczki" się skończyły - wajcha poszła i albo się do roboty kursanci biorą albo pijemy aperole...???? @.Beata.absolutnie nie piję do Ciebie bo Ty akuratnie naumiana jesteś. Co do zasady chcesz lepiej - wróć do podstaw jazdy.....tam gdzie Lindsey Vonn wyglebiła to "moje dziewczyny" ześlizg boczny trenowały.
  19. W 3zinen 3a i 3b trzyma do końca....reszta pływa po 13
  20. Staram się ujednolicić terminologię jak tylko mogę. A jest to kolego niezmiernie trudne. Dlatego czasami to co jest po mojemu także jest po twojemu a w rzeczywistości to Andrzej nas pogodzi. No i teraz ja będę solidnie polemizował. Skręt z przeciw skrętu jest ewolucją kątową (definicyjnie) i w związku z tym, iż Inicjacja skrętu odbywa się 100 proc z dynamicznego w mniejszym lub większym stopniu odciążenia z odstawionej kątowo dolnej narty mieści się w kryteriach "skrętu z odbicia". To o czym Ty piszesz w dalszej części wstępu to element oporowy - zwiększone, dynamiczne zakrawędziowanie nart w celu przeciążenia nart stosowane w śmigu bazowym i w skrętach krótkich - czyli tam gdzie faza sterowania jest bardzo skrócona a główną role odgrywa bezwładność a nie siła odśrodkowa. Druga część twojej wypowiedzi jest jak najbardziej tak ale takim tyci ale. Owo "ale" dotyczy mojego "zboczenia" zawodowego. Co do zasady masz rację - bez sensu jest prostować kogoś kto pięknie porusza się śmigiem przyśpieszającym z poszerzenia nożycowego (to też skręt z odbicia) a do tego płynnie łączy opisywaną w "francuskich" poradnikach kontr rotację z rotacją.
  21. i systemowy ogranicznik prędkości + 50
  22. Pominę dwie strony rozkminek i skupie się na tym zdjęciu i wyjaśnieniu czym jest skręt z odbicia. Zdjęcie obrazuje niemalże wzorcowy skręt z "przeciwskrętu". Sama sylwetka, miejsce wbicia kijka, obniżenie barku w kierunku dolnej narty, kontr rotacyjny układ bioder, ramion, dłoni, "szukanie" wbicia", od stokowy układ głowy - bajka - to pewnie była jakaś super nachylona czarna trasa - garbów nie widzę, płyty lodowej też nie?? to pewnie kąt nachylenia był bardzo mocny??. Skręt z odbicia to skręt w którym w 100 proc wykorzystujemy w odciążeniu dolną nartę przy jednoczesnym odstawieniu/poszerzeniu górnej lub dolnej narty. Owo odstawienie może mieć postać rozstawienia równoległego, nożycowego, kątowego. W współczesnym narciarstwie amatorskim ma zastosowanie jedynie sytuacyjne a w sportowym znikome i bardzo świadome i celowe (zwłaszcza w GS w kontekście ratowania "linii"). Technika z tzw." odbicia" była niegdyś obowiązująca w jeździe amatorskiej i sportowej - dzisiaj w kontekście jazdy amatorskiej jest uważana i moim zdaniem także, jako błąd, pomijając oczywiście skręty sytuacyjne gdzie skręt z "przeciw skrętu" (poza programem nauczania) lub skręt z poszerzenia kątowego (jest w PN i robią go w ramach rozgrzewki np. slalomiści). Sumarycznie - dążymy do pełnej jazdy równoległej bez żadnych poszerzeń - poszerzenia stosujemy sytuacyjnie.
  23. Moim zdaniem to drewno
×
×
  • Dodaj nową pozycję...