Jump to content

robertw

Members
  • Posts

    436
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by robertw

  1. A skąd takie stwierdzenie?
  2. Ja mam BMI (wstyd przyznać) prawie 30 , ponad 50 lat i trenuję na siłowni 2-3 razy w tygodniu, dodatkowo sezonowo uprawiajac narciarstwo, a cieplejszymi porami roku jeżdżąc na rowerze. Nie odstaje kondycyjnie od młodszych od kilka lat kolegów z pracy (jesteśmy fizjoterapeutami), a większość przychodzących na praktyki/staże studentów, może nam pozazdrościć równowagi, koordynacji ruchowej i możliwości panowania nad ciałem. Jest tylko jedno ale,.... regeneracja po wysiłku trwa u mnie o wiele dłużej niz te kila lat temu. Po prostu "stareńkość" mnie powoli dopada
  3. Fred(owski) wiem, że bez nart może żyć, tylko .... czy naprawdę lepiej? Pewnie inaczej, ale czy szczęśliwszy? Sami sobie odpowiedzmy na to pytanie .
  4. Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem. Nie jestem instruktorem narciarskim, ale z uwaga obserwuję dział nauka jazdy i od czasu do czasu staram się wtrącić swoje trzy grosze odnośnie biomechaniki ciała ludzkiego. Pracuję prawie 30 lat rehabilitując pacjentów (niejednokrotnie narciarzy po wypadkach, operacjach) i stąd moje zainteresowanie tematem. Tyle wstępem, moje spostrzeżenia nie beda odkryciem, ale mogą byc wskazówką dla udzielających porad. Pierwsza sprawa, dotyczy ludzkiej percepcji i pamięci ruchowej. Normalny człowiek (nawet sprawny ruchowo) nie jest w stanie opanować więcej niż dwa, góra trzy ćwiczenia i wykonywać je poprawnie po jednej 'lekcji". Dwa. Każde ćwiczenie koryguję w trakcie kolejnych seansów. Trzy. Nie daję nowych zadań do wykonania, gdy nie zostały opanowane poprawnie poprzednie ćwiczenia. Cztery.  Staram się pokazać każde ćwiczenie poprawnie i korygować błędy w trakcie nauki, jeśli pacjent nie jest w stanie wykonać ćwiczenia poprawnie pokazuję w jaki sposób wykonuje je źle, a jeśli to nie pomaga, wracamy do poprzedniego poziomu/ćwiczenia. Pięć. Oczywiście, mierzę zamiary na siły, staram się nakreślać cel do zrealizowania, ale osiągalny dla ćwiczącego. Sześć. Nigdy nie pokazuję/nauczam ćwiczeń, których sam nie potrafię wykonać, lub ich nie rozumiem.
  5. Ja w ten sposób przywracam do sprawności większość pacjentów po operacji stawów skokowych, kolanowych, biodrowych, a nawet w zespołach bólowych kręgosłupa ( po ustąpieniu dolegliwości bólowych). Poza tym przed sezonem notorycznie trafiają do mnie znajomi narciarze na przygotowanie do sezonu i tez mają aplikowane ćwiczenia równoważne w pozycjach od lezacej, poprzez klęk, siad aż do stania. Na piłkach, balanserach, półkulach, itd...
  6. Jak dla mnie w kwestii ustawienia głowy i tułowia film z Tedem Ligety od 5 kropki w materiale, to esencja tego jak to robić. http://www.nytimes.c...ant-slalom.html
  7. Panowie odpuście sobie. Mitek masz racje ten stok to esencja możliwości, jak na nasze warunki, ale ..... niestety słabe warunki śniegowe sprawiły, że były przecierki, wystawał trawa i kamienie, leżały duże bryły lodu, co notabene mnie nie przeszkadza, a wymusza jazdę zadaniową. Filmuje i wstawiam, filmiki na forum, ponieważ traktuje to jako rodzaj vbloga, Poza tym uważam, że mając radochę z jazdy podzielę się nią także z Wami, czy uważasz to za coś nagannego? Istnieje jeszcze jeden aspekt tego filmowania o którym miałem nie pisać, ale skoro już tak dyskutujemy, To WASZA zasługa moi drodzy koleżanki i koledzy z forum, że z roku na rok, jeżdżenie na nartach sprawia mi coraz większą radość. To dzięki  waszym wskazówkom i mojej skromnej wiedzy o biomechanice ludzkiego ciała doskonale swoje umiejętności. To WY jesteście moimi instruktorami.
  8. Robe_rcik w 3 sekundzie faktycznie docisnąłem mocniej wewnętrzną krawędź i odjechała prawa narta. Niestety moje prawe kolano ( po kontuzji ) pomimo naprawdę dobrej rehabilitacji nieraz płata mi figle. Operator tym razem dorwał komórkę i chyba przyłożył się nieźle do zadania. Tomal, Pytek pewnie można było mocniej podkręcić, ale czy mnie się chciało? Chyba nie, dorwaliśmy moment gdy na stoku chwilowo się rozluźniło i tak sobie pojechałem, lajtowo. Przyznam się, że moi instruktorzy odwalili kawał dobrej roboty przez te kilka sezonów. Sam siebie nie przeskoczę, ale frajda z jazdy co rok coraz większa.
  9. https://m.youtube.co...h?v=ujHuwmkZIQo No to możecie sobie poużywać do woli. Trasa "Frycek" w Wierchomli .
  10. Na temat techniki niech wypowiedzą się eksperci. Dla mnie z punktu widzenia biomechaniki masz za wysoko przesunięty do góry i do tyłu środek ciężkości, stąd obślizgujesz się na tyłach nart i mało pracujesz góra-dół.  Rozumiem, że przy takich warunkach i tłoku starałeś się jechać zachowawczo? Poza tym jedziesz sztywno.
  11. Twoją prawa ręka jest wynikiem pracy nóg i tułowia. To ze wywijasz nią to efekt kompensacji przy nieprawidłowym obciążaniu prawej kończyny dolnej w skręcie. Stań na lewej nodze i przechył się w lewo zobaczysz co dzieje się z prawa ręka. Odchyla się w tył i to samo dzieje się podczas jazdy na nartach gdy chcesz zrobić skręt w lewo i obciążasz nartę wewnętrzną. Efekt... Dół tułowia chce zrobić co innego góra coś innego i mamy kontr rotację. Czysta biomechanika ludzkiego ciała.
  12. Mnie się podobała twoja jazda. 95 % ludzi zsuwających się po stokach powinno ci zazdrościć Czy jedziesz na wewnętrznej narcie? Momentami tak, ale nie widzę tu nic nagminnego. Góra .... moim zdaniem nie "lata" jest wynikiem tego jak pracuje dół. Według mnie nie ma tam odpowiedniego timingu. Praca rąk nie jest skoordynowana z pracą dolnego tułowia. Ale ja patrzę raczej na całość ciała, analizę jazdy pozostawiam specom. Poza tym ja mam tylko 3 w awatarze.
  13.   Chyba o tym myślał Jan, poza tym mam wrażenie, że odciążasz lewą nogę i wchodząc w łuk w prawo robisz to na wewnetrznej narcie.
  14. Ja pier...lę to aż tak mozna skomplikować jazdę na nartach? Ja co bym nie robiłi tak nie przeskoczę mojego zsuwania się z górki.
  15. Świętokrzyskie - http://niestachow.pl/ sobota 02.01.2015 rusza wyciąg o godz. 12,00
  16. Widać różnicę pracy ciała w skręcie w lewo i w prawo. Normalka, asymetria ludzkiego ciała.
  17. "Aleś ta som gupie" jak to mawia moja znajoma spod Łysicy (prawda siostra ). Jakbyś nie nosił, woził, targał, itd... tych dech to i tak musisz zjechać na dół, a to jest najważniejsze. Inaczej ujmując idzie białe i przestańcie pierdoły pociskać.
  18. A ja tak sobie myślę, żeby obniżyć  ocenę swojej jazdy, tylko nie wiem czy da się wpisać połówki w podpisie. Zna się ktoś na tym? To tak OT. Wesołych i radosnych Świąt, a Tobie Grzelas zazdroszczę radochy z jazdy i swobody.
  19. Ojej, po prostu ręce ci wiszą i stanowią ozdobę dla narciarza. Brak inicjacji skrętu, Góra tułowia jest mało aktywna, ale ja się na tym mało znam, bo sam jeżdżę, jak jeżdżę
  20. Kurde, sam chciałbym w takich warunkach ,tak pojeździć.
  21. Przepraszam a co z działem aktualności? Nic tam nie można pisać, a najświeższy wpis sprzed dwóch lat.
  22. Ja niestety nie dam rady sprawdzić - brak śniegu
  23. Czemu się tak etapujecie tym, że jestescie starymi pierdzielami? Toż to płakać trzeba, a nie radować się
  24. Witam! Zastanawiam się na takim tematem, jak przeglądy gwarancyjne samochodów.. Mam dylemat, przegląd gwarancyjny mojego 4 - letniego Hyunadaia w ASO to koszt około 1000 pln, w nieautoryzowanym serwisie to 300 pln. Oprócz podłączenia do komputera niczym nie będzie się różnić, oleje, filtry, świece tej samej klasy jakościowej a koszt sami policzcie ile mniejszy. Do tej pory płaciłem i płakałem, ale teraz się zastanawiam, czy warto? Przez okres 4 lat na gwarancji wymieniono mi jeden zacisk hamulcowy, który i tak zrobiłbym za jakieś 200 - 300 pln, a koszty przeglądów astronomiczne. Co sadzicie -  warto płacić za gwarancję?
×
×
  • Create New...