-
Liczba zawartości
4 831 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
55
Zawartość dodana przez grimson
-
patrzy jakieś 50%.
-
Czas na podsumowanie wyjazdu, zaczynam od statsów: 1. Dojazd do Folgarida i z powrotem: 23,5 godziny w aucie netto, bez przerw na konsumpcję/tankowanie. 2 395km przejechane. Jadąc do ITA, trasa wieczorno-nocna, jazda płynna. Powrót do PL dzień/wieczór/noc, postój w korku 45 min pod Ingolstadt oraz przy 20 min przy granicy DE/PL. Spalanie jadąc do ITA [auto FWD, 2.0 TSI 204PS benzyna, sedan z boxem] 8.3/100. Powrót 8,1/100. 2. Narty: 20 godzin jazd netto na nartach, przejechane góra+dół 290,7km. Vertical drop 27 320 3. Trasy: jeżdżone w Folgarida, Marilleva, Madonna 4. Warunki: ciepło i miękko; temp do 12st C w ciągu dnia. Powyżej 1800 m npm stoki nawet trzymały się w ekspozycji południowej; niżej było mocno miękko. Ścianki na niebieskich i czerwonych zmuldzone. Na czarnych, z racji na niską frekwencję, warun lepszy jak na w/w. Śnieg generalnie hamujący. Natomiast pogoda: pełna bomba, dzień w dzień słońce. 5. Sprzęt. - Ze względu na przejście Kastli do krainy wiecznych śniegów, wypożyczone Volkl Deacon 7.6 175cm 125/76/105 R17,1. Narty z wypożyczalni, krawędzie ostre jak brzytwa, natomiast ślizgi w ogóle nie przygotowane. Nie wiem, jakie tam weszły kąty, ale narta z mocną tendencją do krawędziowania. Narta nie jest wybitnie ambitna, lecz porównując do starych Kastli, nie było przypału. Dobrze trzymała na ściankach na czarnych trasach, radziła sobie także w kartofliskach. - GS Head. OK tylko do godziny 11, później zbyt miękko. 6. Odkrycie. Niebieska trasa nr 29, gdzie dojeżdża tylko 6 osobowa kanapa. Szeroko, kilka fragmentów gdzie można ostrzej pojechać, no i w miarę pusto. Do tego Monte Spinale i apres ski, od 14.30 szła codziennie dobra impreza. 7. Narodowości. Ponad 50% to Polacy. Grzeczni, kulturalni, bez ekscesów alko 7. Plan na kolejny sezon. Na 100% ITA, Val di Sole kusi...
-
Dziś Lodowiec GK zakończył sezon:
-
Tak było na Monte Spinale:
-
Z dedykacją dla @Jan
-
I słusznie, budowa masy jest ważna.
-
Na bank wejdzie ITA, miejscówka do zdecydowania. Chociaż Madonna dalej kusi
-
No i cyk, już w domu. Podróż OK, Brenner na bieżąco. Starliśmy w korku koło Ingolstadt oraz przed granicą DE/PL. Poza tym przelotowo.
-
Insbruck gorąc
-
Coś nie mogę wyjechać z ITA, Bolzano kusi:
-
Lodowiec kręci dalej:
-
Sztruks z rana jak śmietana
-
Pisze się „herr”, nie „her”. No chyba że chciałeś przejść na język angielski?
-
https://www.theguardian.com/global-development/2025/oct/20/ai-generated-poverty-porn-fake-images-being-used-by-aid-agencies
-
Bo kreski Norwega pokazywały pogodową katastrofę. a tak to gębę mam czerwoną od słońca, żeby tylko skóra nie chodziła.
-
Chrzanić cyganke i pogańskie gusła. Ważne że giry całe.
-
To jest małe piwo. Wieksze piwo jest takie, że można wrzucić do AI zdjęcie facjaty plus próbkę głosu, a potem AI przygotuje scenę np z porno, z delikwentem w roli głównej.
-
27 451m vertical drop.
-
5 dni na nartach zaliczone, total 290km w górę i w dół. W tym pierwszy biedny dzień po przyjedzie, gdzie na stoku spędzone niecałe 3 godz. Nogi bolo, wyjeździłem się.
-
Dziś dobra sytuacja na Little Grizzly. Jechalem z dziewczynami kanapa wzdłuż tej trasy. Loży szyderców została zaprezentowana następująca scena: miłośnik jazdy na wprost poszedł z samej góry piecem na dół. Tam, gdzie czerwona kropka- > tam wpadł w duży odsyp, który go wyhamował, i nieszczęśnik poleciał na twarz. Zatrzymał się tam, gdzie zielona kropka, jakieś 200m niżej. Na szczęście wstał o własnych siłach. Po narty musiał się mocno cofać.
-
Jutro rano do domu. aplikacja to Sports Tracker. W wersji na Androida ma więcej bajerow narciarskich, jak np licznik zjazdów, czy na mapie rozróżnienie kolorami wyciągów vs trasy narciarskie. W wersji na IPhone apka jest bardziej uboga.
-
Wchodzą statsy z dzisiaj:
-
Grizzly szczerzy kły 69.5%
