-
Liczba zawartości
5 059 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
58
Zawartość dodana przez grimson
-
ten wypadek na DK8, gdzie zginęły 3 osoby w Passacie: - nikt nie miał zapiętych pasów wg relacji świadka - jest nagranie z monitoringu, Passat nie jechał wolno. Do tego wpadł w poślizg na kilkanaście metrów przed samym zderzeniem, stąd uderzenie w prawą stronę ciągnika siodłowego
-
Czas na podsumowanie tego udanego sezonu. Na początku statsy: - pierwsze wyjście: 30.11.2025, ostatnie wyjście 11.04.2026 - 22 wizyt na stokach w kolejności: 2x CG 3x Zielu, Boże Narodzenie 3x CG, Sylwester i Nowy Rok 5x Lodowiec Góra Kamieńsk, spotkanie z @SzymQ 5x Folgarida/Madonna, 1 x Wisła Nowa Osada, spotkanie z @rulez 3x CG, spotkanie z rezydentem @widzewiak_z_gor - na dojazdy na narty, przejechane samochodem w totalu 5619,9km, z czego na ITA wyszło 2395km, więc po PL zrobione 3224,9km. - trzy wyjścia na śnieg w wersji narty pod pachy i dzida na górę z buta. Tak zaliczona trasa B oraz C/D, oraz Biba na Monte Negro. Zima w bdb wersji. Pierwsze ataki na nizinach już pod koniec listopada, grudzień i styczeń ładnie na biało i mroźnie. W Sudetach praktycznie bez dramatu odwilżowego na stokach. Jak już co większe ON otworzyły się w listopadzie, tak kręciły do kwietnia [Zielu, CG]. Lodowiec Góra Kamieńsk odpalony na wszystkich trasach, co nie jest takie oczywiste; rok temu na całej długości, i tylko po lewej stronie od kanapy, działali 2 [dwa] dni, żeby pozostałe 12 dni kręcić na 200m stoku. W tym sezonie, jak ruszyli w połowie stycznia, tak skończyli 28 lutego. Odwiedzony po raz pierwszy stok w Wisła Nowa Osada. Gdzie w marcu, 10 dnia tego miesiąca, w tygodniu, kręciły 3 ON. Masakrycznie dużo możliwości jazdy. Liczyłem na zaliczenie Czantorii, lecz wyłączyli nocne jazdy w tygodniu, zanim się pojawiłem. Sukcesy sezonu: - rekordowa ilość czasu spędzonego na stokach -po raz pierwszy założone narty z szerokością pod butem powyżej 85mm. Tu konkretnie weszły Atomic Vantage 124,5 x 90 x 111, R16,5m długości nikczemnej 161cm. Nie mieli nic dłuższego w wypożyczalni na CG, a warun ciekawy, ponieważ po nocnym ratrakowaniu spadło dobre 30cm świeżego białego - przygotowanie siłowo-kondycyjne ok. nogi nie bolo, a jak bolo, to potem bolo szybko mija. Dużo dały dedykowane ćwiczenia na siłowni, na wzmocnienie nóg i pleców, plus ćwiczenia stabilizacyjne na piłce bosu. - doszły nowe buty, Head Raptor 140. Zakładanie tych plastykowych pantofli na mrozie to nieszczególnie dobry pomysł, można się mocować 5 min, zanim je się założy Faile sezonu: - stare Kastle wyzionęły ducha na czerwonej w Madonnie. Niech im narciarnia w hotelu w Folgaridzie lekką będzie. Umarł król - niech żyje król, weszły nowe Kastle od @Bruner79 - V max wersja bieda edyszyn, max 85 km/godz, na otwarciu sezonu 30.11.2025. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że ze względu na opad białego lub mocno dodatnie temperatury, nie było jak cisnąć szybciej po kartofliskach, na jakich później jeździłem - podjazd na CG w Sylwestra, jazda tyłem do przodu z napędem FWD. Inaczej nie szło - na CG zaliczony tylko jeden [1] zjazd na czarnej trasie A, i to w warunkach off-piste, jak była naśnieżana i przygotowywana do uruchomienia Mam wrażenie, że w tym sezonie na polskich stokach było wyrażniej mniej ludzi, miejsca noclegowe także nie były nabite pod sufit. Dobry przykład to Sylwester na CG, gdzie jeszcze 3 lata temu trzeba było rezerwować z pół rocznym wyprzedniem. W naszym przypadku, wystarczyło 10 dni do wyjazdu, i na booking dalej było bardzo dużo, dobrych cenowo ofert. Poniżej podumowanie foto + video: CG otwarcie sezonu 30.11.2025: Zielu Boże Narodzenie: Lodowiec Góra Kamieńsk: Madonna: Monte Spinale apres ski ~godz 15: Wisła Nowa Osada: CG zakończenie sezonu 11.04.2026: Oby nowy sezon 2026/2027 był nie gorszy, iż ostatni.
-
Bez kijków to gleba ino roz, kończy grabarz.
-
ja wkleiłem swój w wątku z CG, i entuzjazmu nie było. a dałem z siebie wszystko i 10% wiecej. ale co tam, wrócę na stok silniejszy.
-
No i cyk, parapet na CG:
-
Określenia typu ‘wieśniak’ pokazują raczej poziom wypowiedzi niż cokolwiek o mnie. Jeśli masz argumenty – podaj je.
-
Stosuj regularnie:
-
dlatego:
-
już jeden taki ze SF się zagotował, i trafiłem na listę ignorowanych użytkowników. więc z tym krzywdzeniem to sugeruję ostrożnie 😁
-
Jest i już gotowy nowy outfit na stoki na kolejny sezon, do założenia na kurtkę narciarska. Zadam szyku z córką na stoku:
-
bo to było zsuwanie się, z elementami płużenia, momentami jazda na wprost, liczne próby hockey stop i generalnie walka o życie. dla mnie każdy wyjazd na narty to jest święto. nieważne, czy Lodowiec Góra Kamieńsk, sztruks na CG czy Wisła Nowa Osada. wczoraj było bosko, bo niebieskie niebo, ptaki mocno dawały akustycznie odczuć swoją obecność, poranne słońce generujące endorfiny i stok narciarski. plus totalne pustki. czego chcieć więcej od życia? ta AM Kastle to kawał sztywnej dechy. więcej na PW już niedługo.
-
a goguś z białym pieskiem to gdzie się podział?
-
Dlatego napisałem, że last dance. Celowałem, że dziś od rana przy Bibie będzie jeździł klub sportowy, bo wczoraj zaczął pracować na stoku ratrak. Rok temu skorzystałem z tej możliwości, i już od 7.30 jeżdziłem po sztruksie, razem z klubem.
-
Bo na końcu stało zaparkowane memento mori:
-
Czyli biorę udział w zawodach pt skill Ski Forum? A to nie wiedziałem.
-
A po co mi krótki, jak mogę pluzyc? 😁
-
Jak mam się upierdolic, to jestem zawsze chętny.
-
Zjazd po lodowym kartoflisku dziś na CG:
-
Czas na podsumowanie last dance w tym sezonie. Pobudka o 3 w krainie ziemniaka, wyjazd o 3.30. Z celem, żeby na stoku być przed 6 rano. Co się udało, bo DK 8 wyjątkowo pusta o tej porze, po drodze wyprzedziłem trzy [3] osobówki, i przy okazji nie spotkałem żadnego TIRa jadącego w moim kierunku. Co na tej drodze nie zdarza się często. W Kłodzku odwiedzona też stacja paliw i wszedł 2x hot dog; i dobrze, bo od tego czasu zaczęło robić się w końcu jasno na zewnątrz. Na CG zameldowałem się o 5.50, przy -3st C na parkingu przy Luxtorpedzie. Rzut okiem po drodze na Efkę - umarła, brak ciągłości białego na stoku. Czarna Perła - ledwie ok 10 aut na parkingu. Przy Białej Perle stały 3 auta, a na parkingu przy Lux byłem pierwszy. Od razu zabranie sprzętu pod pachę i uderzyłem planowo na górę trasy B. Całe szczęście, że ratrakowy zrobił sztruks na szerokości ok 5m i długości ok 200m wzdłuż orczyka Biba [ratrak jechał od strony Efki, więc ostatnie 150m Biby w warunkach dziewiczych], bo warun srogi. Tzn nieratrakowane kartoflisko zamarzło, na górę weszła twarda skorupa, i jak się potem okazało, na tej lodowej tarce można było stracić plomby z zębów. Zrobiłem jedno podejście z buta i zjazd, pierwsze 150m zdecydowanie dla koneserów i desperatów. Wchodzenie w tym warunie i zjazd z samej góry trasy B to proszenie się o kłopoty. Natomiast jazda na tym lodowym kartoflisku to uczucie, jakby jechać rowerem na sztywnej ramie po kocich łbach, z dużą prędkością. No ale cóż, wszedł jeden zjazd, to weszło drugie podejście z buta i ponowny zjazd przy Bibie. Jak już się wyjeździłem na tych dwóch zjazdach, to poszedłem pozwiedzać okolicę z buta. I tak kolejki do Luxtorpedy brak, potem wrzucę foty. Podejście na Żmiję zaliczone, orczyk prowadzący na to zacne miejsce już padł, bo na trasie brakuje mocno śniegu. Sama trasa C z pozytywnym zaskoczeniem, bo była ratrakowana parę dni temu. Okolice Żmiji już z mocnymi wytopami, rzut okiem na D, a tam przynajmniej wizualnie OK, bo bez przetopów. Jakby CG się uparła, to spokojnie mogą odpalić Bibę, bo śniegu tu jeszcze sporo, a pod orczykiem też dużo białego. O 7.30 ruszyłem z powrotem do domu, jadąc wzdłuż głównego parkingu spojrzenie na górny odcinek trasy A, który wizualnie z daleka wyglądał obiecująco, bo bez wytopów. To było zakończenie tego udanego sezonu, podsumowanie później.
-
Statsy, relacja później
-
CG z rana jak śmietana:
-
Czas na zamknięcie sezonu. Więcej w wątku CG
-
im trudniej, tym lepiej. płużenie na R30 ma swój urok.
