-
Liczba zawartości
7 224 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Zawartość dodana przez mig
-
Nie. Istotą smigu, tego o ktorym piszemy, a przynajmniej tak go sobie wyobrazam, czyli bazowego ( czy jak to sie tam nazywa, kiedys hamujacy) jest odbicie boczne- skutek przeciwskrętu z zakrawedziowaniem i wyprzedzenia. Inną mechanikę ma jazda wężykiem na krawędziach (Berger - zolte spodnie), czy skręt inicjowany skretem stop, nawet bardzo skrócony. Oczywiście można wg definicji smigu zauważać tylko ilość skrętów na sekundę. I też będzie ok...
-
No ok w jednotrasowych osrodkach. Ale juz w Szczyrku mocno klopotliwe, w jakimkolwiek jeszcze wiekszym gdzie do miejsca startu wraca sie po poludniu lub wcale - bezuzyteczne.
-
Dla mnie to raczej "bardzo krotki skret".
-
I co z tą warstwa robisz gdy już ściągnąłeś? ( placak to nie jest optymalne wyjscie)
-
Nie wiem jakie to osoby ale wiem, że nawet osoby uczone i jeżdzace swobodnie na ulizanych stokach mają problemy gdy trafi się im 10 cm zrytej kaszany... Prędkość nie jest w smigu przeszkodą, a wręcz przeciwnie. Popatrz na córkę Andrzeja.
-
Śmiesznie jedt gdy taki laik jak ja wtrąca się między instruktorów, no ale... To co pokazał Piotr będzie smigiem idealnym gdy zrobi to na 2x większej prędkości, niż ta demonstracyjna z filmiku. "Nie ma gazu, nie ma skrętu" jak mawiał klasyk F. Większa prędkość sprawi, że odciążenie i skręt stóp będzie tylko małym dodatkiem do impulsu skrętnego od zakrawedziowanych pod koniec skrętu nart.... które "same"przeleca na drugą stronę, byle im nie przeszkadzać....
-
Gorsza niż była nie będzie. A na pewno ciekawsza... 😀
-
Zaczynam to traktować jako ciekawe doświadczenie. Mam nadzieję, że drugi pomysł, czyli przyklejenie flexiteak zamiast drewnianych ławek będzie bardziej oczywisty. ... 😀
-
Pierwsza, dwukrotna, próba ocynkowania galwanicznego spalona... Fachowcy z galwanizerii sugerują pomiedziowanie jako podkład (zrobią za friko bo sami ciekawi efektu. Może nie popsują... 😉 ).
-
Ma wycięcie, ale nie zawsze to zaleta. Czasem kotwica lubi ulozyc sie na dnie z szekla od strony łap co uniemożliwia złapanie dna. Trzeba na to uważać. Łańcucha nie używam, gdy podejrzewam że może nie utrzymać to opuszczam zeliwniaka... ;-). Ta tylko raz zawiodła. Twoja to klasyka, choć chyba w wykonaniu garażowym?
-
Książka zachwyca jasnością przekazu. Jest idealny by nauczyć jazdy a niekoniecznie zajmować się wyższa mechaniką skrętu jak u LeMastera. Mimo tych 50 lat wiekszosc wykladu jest nadal aktualna. Może kiedyś powstanie coś równie dobrego o współczesnych technikach.
-
Hehe... służy jako balast na dziobie. To jest glownie wartość sentymentalna, bo jeszcze w czasach Jaruzelskiego została własnoręcznie wytrałowana w pobliżu przystani w Rucianym, gdy jeszcze nie było tam portu Faryja i cumowalo się do drzewa... potem wiele razy pokazała że warto jej używac, choć faktycznie upierdliwa przy wyciąganiu bywa. Być może skończy jako dekoracja. Na typowe warunki wystarcza 6kg z rufy.
-
Cynkowanie zapewne galwaniczne, bo sąsiednia firma odmówiła wykonania ogniowego na żeliwie?
-
Sezon całkiem, całkiem, coś ok 26 dni.... no może niekoniecznie "dni", bo trafiały się wyjazdy na szybkie 2-3 godziny z rana i ucieczkę przed tłumem. Ale były tez po solidne 8 godzin harówki.... 😉 Głownie Wisła,, 3x Czantoria, nieco (po tygodniu) Krynicy i Włoch. W sumie.... znacznie wiecej niż się spodziewałem. Teraz sezon żeglarski... Przy okazji.... jak zabezpieczyć antykorozyjnie żeliwo szare w postaci kilkunastokilogramowej kotwicy Halla. Przedmiot będzie moczony, przewożony wraz z mokrymi linami w wilgotnej bakiście dziobowej, a na dodatek wleczony czasem na dnie po piasku lub kamieniach. Do tej pory pozwalałem jej spokojnie rdzewieć, ale to mało estytyczne. Kotwica jest po oczyszczeniu śrutowaniem.
-
Fotki z okolicy WitowSki i pobliskieho grzbietu granicznego, oraz zbocza w Dzianiszu w kierunku Gubałówki.
-
Tradycyjnie w Chocholiwskiej dzikie tłumy. Pielgrzymka sunęła czwórkami.... Uciekłem po 100m. Okazuje się że nie tylko tam można znaleźć "wlasciwą łąkę"....
-
Miało byc zwiedzanie term Chocholowskich a przypadkiem trafiłem na sezon krokusowy... 8
-
Anastasia Cigolla
-
Gdzie we Włoskie Alpy na 2-miesięczne zimowe workation? (narty zjazdowe i skitury)
mig odpowiedział bednar → na temat → Gdzie na narty?
Nie mecz się tak. Wstaw od razu link. -
Ooo..... Przypomnieliscie mi ze też miałem buty sznurowane i to podwójnie ( integralny botek i "skorupa"). Może nie były zbyt sztywne ale za to całkiem praktyczne... 😉 18.bmp
-
Coraz bardziej przypomina mi to bohaterskie pokonywanie stworzonych przez siebie problemów..... ale pewnie tak musi być.
-
Sądząc z wpisów kolego również będzie łatwiejszy do zakladania i zdejmowania. Sporo tu napisano o reżymach temperatury i kolejnosci czynnosci zakładania butów sportowych.....
-
Przy takiej nie, ale przy takiej jaką przedstawił Andrzej dot butów Fischera jak najbardziej. By coś się wyboczylo (słup, powłoką, ściana itp) to musi mieć gdzie (możliwość przemieszczenia) a przy vakum Fischera jedyna mozliwosc to ten milimetr do wewnątrz. I o to w końcu chodzi.
-
W zasadzie to temat butów sportowych nie powinien mnie interesować. To w końcu zupełnie inna filozofia dopasowania. Chociażby taka, że ten zawodniczy ma trzymać idealnie przez 5 minut - 2 minuty jazdy i 3 przytupywania w budce startowej. Potem klamry w gore. Tyle z kołkiem w zębach da się wytrzymac... Moje buty muszą być zapiete przez 7-8 godzin, ergo - sportowe nie nadaja sie..... ;-))
-
Wytłumaczcie mi jak krowie na rowie... Skoro da się skorupę naciągnąć (odbarczyc) i jest to zabieg trwały, to dlaczego działanie w drugą stronę (zmiejszenie) miałoby być nieskuteczne? Przy okazji opinia: >>to co robi Fischer to tylko zmiana kształtu/deforacja buta tak, żeby w pewnych miejscach przylegał lepiej ale jest akcja jest reakcja, gdzieś musiało się poluzować, zapewne jest to tak sprytnie pomyślane, żeby klient odczuł różnice na korzyść, biorąc pod uwagę pierwotnie za dużego buta.<< Zwiększenie długości odbywa się kosztem zmniejszenia grubości skorupy. Zmniejszenie - kosztem zwiększenia grubości. ( w kawałku gumy to widać na zimno) To że technicznie bardziej proste jest rozciąganie jeszcze o niczym nie świadczy. Wystarczy wymyślic sposób przyłożenia siły z zewnątrz.
