-
Liczba zawartości
7 224 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Zawartość dodana przez mig
-
Nie zapominajcie posmarować bocznej powierzchni narty. Prędkość wzrosnie zauważalnie...
-
Może pusta skorupa...... sorry, kiepski dowcip.... Półbuty mam numer wieksze, biegaczki i rowerowe 1.5 nr niż narciarskie, więc może i 3. Jeśli kolega chodzi w jeszcze wiekszych.... 😉
-
Wypadałoby umówić się co będziemy nazywać biegami górskimi. Bo z marszu to można na spacer górski iść. Podobnie jak przejazd z Cienkowa na Skrzyczne nazywać maratonem MTB.....
-
Ten bieg jest również kwalifikowany, biegnie 10 osób które mogą wykazać się solidnym dorobkiem w górskich biegach. Mimo to ostatni ma jeszcze teraz ok 100km i może mieć problem z limitem czasu. A nie są to przypadkowe osoby. Limit wcale nie jest luźny. Wynik pierwszych 2 zawodnikow na poziomie 7/10 czasu nie daje wiele nadwyzki. Również warunki biegu są diametralnie inne, to porównanie stadionowej czy szosowej trasy z nocnym biegiem przy ciągłym deszczu, temp 4st, i śniegu do pół łydek ( kilka km wokół Snieżki) lub typowego górskiego szlaku.
-
Skad? Po prostu znam Darka osobiscie z jego zawodowej działalności. Odwiedza mnie a raczej mojego syna przynajmniej 2x w roku. Nigdy nie interesowałem się skrajnościami, jednak czesem robi to wrazenie, szczegolnie gdy nie szkodzi innym.... Piotr - 3, 5 czy 10 przebiegnie każdy zdrowy. By zostać zapamiętanym (przez w sumie i tak nielicznych) trzeba zostać mistrzem świata czy olimpijskim. Mistrzostwo Polski w LA przejdzie bez echa. Myślę, że tego nie robi się dla innych a dla siebie I pytanie? Dlaczego nazywasz to fascynacją? Znałeś kogokolwiek z tej 10 biegnącej dystans hardkor? A ktoś inny z forum i okolic? Też nie? A może spróbuj biegu wokół Wisly - "tylko" 40 km górami. Nie trzeba kwalifikacji, dostęp dla każdego. Wiem że nie takie dystanse w górach robiłeś.....
-
Darek dotarł! I to w dobrej formie! 66 godzin..... rekord trasy poprawiony o... 6 godzin! Co ciekawe przez większość trasy z niewielką stratą biegła Nina Grabos - w tej chwil już ma z gorki: ze Slezy do Sobotki - będzie na mecie max godzinę później. Dziewczyna terminator.... ;-)) https://fb.watch/jWbdEl3NLM/
-
377 km po Sudetach i Kotlinie. chyba nie trzeba pisać nic więcej....o wydolności, umiejętnościach, samozaparciu, bólu i wytrwalosci, w czasie deszczowych nocy i kolejnych dni, po kamieniach, błocie i śniegu... Biezace wyniki: http://www.kbsobotka.pl/bieg-kreta/ Prowadzi Darek Rewers -częsty gość w domku pod Czantorią...
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
mig odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Jeśli na tej wysokości masz problem, to ostatni gwizdek by zająć się tematem.... -
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
mig odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Strasznie niedomyslny byłem... 😀😀 -
Jeździłem kiedyś na wypozyczalnianych voelkl sl i byly wyraźnie mniej reaktywne niż nabyte później nowki. Stare slr z 2014 pomimo tłuczenia przez 8 lat po kilkanaście dni są i tak mniej "zużyte" niż nowe AM....
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
mig odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Z czerwonym ostroznie.... 😀😀 -
Na jedno ujęcie calkiem ok. Potem zawsze kojarzy mi się z podrygujacym motylkiem na końcu szpilki... ;-))
-
Nartowanie Krzyśka, Natalii (alias Leosia) i Rafała
mig odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Oj Ty Ty... prowokatorek..... :-)) -
Uff... jak dobrze, że nie mam sklepowych GS-ów...
-
Ok. Zostawmy to. Ja na zawody skiforum czy Memorialu Niko jeździłem w celach towarzyskich, Ty sportowych. Cieszę się, że udało to pogodzić na jednej trasie... zresztą bycie wzorcem czasu (wieczorne dyskusje " ile byłes za Spiochem") to spory zaszczyt i wskaźnik umiejętności.
-
Może jeszcze poniedziałek..... hmmm...
-
Dzisiaj już chyba definitywnie ostatni dzień sezonu 2022/2023.... Wisła Soszów- ostatni dzień z czarnego piątku na Wislańskim skipasie..... a już myślałem, że zostanie niewykorzystany. A jednak. Warunki z rodzaju tych "wiosenny ideał"- rano lodowo, twardo i gładko prawie do 11, a potem też ok. Na stoku może ze 30 osób... w porywach.
-
Zabawa jest wtedy, gdy traktuje się ją jak zabawę. Poważna zabawa to oksymoron... podobnie jak pełny ogień na tej trasie...
-
Heh... w pierwszej mojej kolarce były opony 27"(27 x 1 1/4).... i komu to przeszkadzało..... :-))
-
Jeden z bębnem wybija rytm....
-
Jeszcze trzeba wiedzieć, że należy oglądać trasę i na co patrzeć..... ;-)) Luzacki, skoro nawet ja nie miałem problemu na AM 15m..... ;-)). Byłoby ciekawiej gdyby był aż na dół ale obstawiam wtedy sporo dnf. Byłeś zapewne w gronie tych co wzięli te zawody na poważnie, większość przyjechała się bawić.
-
Po kilkunastu luzackich bramkach chyba przedostatnia była odstawiona kilka metrów wiecej w prawo. Większość była zaskoczona, co widać po czasach pierwszego przejazdu. W drugim została przestawiona lub już zaskoczenia nie było.... 😉 W każdym razie super zabawa.
-
Tak. Wg wczesniejszej dyskusji miała to być jazda polegajaca na przyspieszaniu w skręcie ciętym poprzez balans z narty na nartę (taka "ukryta" łyżwa na płaskim). Stąd nieco dziwne ruchy.
