-
Liczba zawartości
7 239 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
60
Zawartość dodana przez mig
-
zwróć uwagę na to o czym pisze Wiki. Czyli dość nietypowym przypadku nachylenia - o nachyleniu trasy trasportowej. Dla kątów ktore są wtedy możliwe do zastosowania (czyli nie wiecej niż ok. 10% max 15) róznica miedzy tg i sin jest pomijalnie mała. Dla innych przypadków ( w tym tras narciarskich)- już nie można tego nie rozróżniać. . Nachylenie w technice to zawsze tg kąta nachylenia!!!!! Co ma pokazywać ten rysunek????? Użytkownik mig12345 edytował ten post 26 luty 2012 - 19:37 edytuj
-
gdyby celem systemu była taka wizualizacja, to pewnie by cos podobnego powstało.... Jednak to tylko 'wartość dodana'...
-
takie które nie wymagaja zapinania po wewnetrznej stronie opony. Bywaja takie konstrukcje.... albo zmienić samochód:
-
wg moich dociekań to zapewne nic nie założył i pominął ten ostatni odcinek. Zwykle wykres jazdy kończył sie 'na górze' - system nie wie gdzie zjechałeś - a zwykle jest kilka mozliwości.
-
jesli to nie prowokacja- a tak mi to wygłąda po ostatnim zdaniu.... ;)to 'przerzuć sie na mniej carvingowe' i dołóż kijki (moga być nawet krzywe). Bedzie łatwiej.... Setki to może nie, ale przynajmniej kilka-kilkanaście. I to nie przeczytac a objeżdzić... min po kilka godz każde, bo wg opisów producenta (a i testerów zwykle też ) to wszystkie narty sa super-hiper-cud-miód-genialne. Życze dużo cierpliwości...
-
Czy kąt krawędzi może zmienić charakter narty?
mig odpowiedział antibes → na temat → Sprzęt narciarski
I w dodatku zbiorowo! Podobno ma to być penalizowane...... a powazniej - nie rozumiem problemu - przecież kolega jechał race sc, a to bardzo przyjazna i wygodna narta, której daleko do rasowej komórki. Prawdopodobnie pozostał drut i zaostrzono mu dzioby - a trafił na głęboki, niezbyt sypki snieg..... bywa. Gdyby był beton to zamiast narzekania byłby dłuuuuugi banan.... -
Do przyszłego sezonu mogą już być wżery - szkoda krawędzi, (szczególnie jak szafa nie jest absolutnie sucha.... a jest np. garażem... )
-
więcej jeżdzić........
-
Powtórz jeszcze raz zabawę z flamastrem ale ostrzałkę prowadz LEKKO. To musie działać!!!
-
test flamastrowy jest zazwyczaj niezawodny. Szukalbym raczej przyczyny w 'rozklekotanej' ostrzałce....
-
[ Elu odpuść - nie o to radkomowi chodziło. W #214 wyjaśnił wystarczająco jasno. Czy powinienem się obruszyć za ogiera po czterdziestce (tfu... po pięcdziesiątce ), a może dziadka z wnuczkiem (juz za rok na stoku mam nadzieję... ) ale tak to juz jest jak pisze - wystarczy popatrzeć wokół. Ja sie obruszam za to za kolejną próbe kodyfikowania czegos co juz jest wystarczająco skodyfikowane. Są zasady FIS ujęte w formie ustawowej, jest ustawa o bezpieczeństwie na stokach. Wystarczy stosowac i egzekwowac... nie trzeba wymyslac nic nowego. Rowerzystom odpuszczono uprawnienia juz wiele lat temu, żeglarze mogą prowadzić wielotonowe łodzie bez uprawnień (do 7m dł) lub jeszcze wieksze po kilkudniowym kursie. I jakoś nie ma z tego powodu pomoru na drogach i jeziorach. A my chcemy uprawnienia do jady na nartach? Nie wiem jak to skomentowac........ Chcemy być 'bezpieczniejsi'? - to uczmy tego co juz jest. Namawiajmy (nie nakazujmy) do używania kasków, uczmy młodszych zasad kultury i bezpieczeństwa na stoku. Tu jest pole do popisu w szkołach, na stoku, w tv, i gdzie tam jeszcze.... (np. na odwrocie skimapki wydawanej ze skipasem Folgarii oprócz reklam hoteli był sporej wielkości komiks ("Wilk i Zając z 'nu pagadi') pokazujący zabawne scenki z Dekalogu Fisowskiego. Gwarantuję, że każdy tamtejszy narciarz przynajmniej raz na niego spojrzał i zaciekawiony miał szanse zrozumiec... ).. Jedyne co należałoby poruszyć to OC na stoku. Myślę jednak że kilka głośnych procesów nauczy wiecej niż niz nakazy. -- Miłego wtorku Michał Użytkownik mig12345 edytował ten post 14 luty 2012 - 10:09
-
w wypozyczalniach za całe pinć zeta..... Wiem bo ostatnio zostały w garażu....
-
tak czytam o 'niepotrzebności' kijów..... i w zasadzie jestem w stanie uwierzyć. Faktycznie od czasu jak zacząłem sie nieco bujac na krawędziach to 'dziobanie' jest w odwrocie..... Ale dajcie mi znac (bo rzadko oglądam sport w TV) kiedy > 50% zawodników PS pojedzie slalom czy chocby gigant bez kijów ( w zasadzie po co im one - przeciez do zbijania tyczek wystaczy jakiś kasket na rekawicy) to połamię swoje i oddam do skupu metali kolorowych...... Miłego weekendu... u mnie -21..... ide po drewno.... wyleżć na narty? Pozdrawiam Michał
-
Gdyby tak jeszcze fachowcy od wytycznych zauważyli, że przeciętny kursant szkoli sie 1-3max godziny..... a potem już 'umi', a na 'wprowadzania kijków' dziwnym trafem zabrakło czasu......
-
raczysz sie mylić w pierwszym pozostawionym zdaniu. Mam nadzieję, że nie robisz tego celowo tylko z niewiedzy. Ale dla mnie eot - dyskusja o kaskach w tym miejscu jest niestosowna... -- Pozdrawiam Michał Użytkownik mig12345 edytował ten post 27 styczeń 2012 - 10:49
-
Ciekawe co byś napisał gdyby złamał nogę i zmarł z wychlodzenia.... .... ;(
-
"Szkółki" nie próżnują ...... Ich szefowie widać mocno troszczą sie o swoje przyszłe zatrudnienie....-- PozdrawiamMichał
-
Powinna miec przede wszystkim ostrzeżenie przy właczaniu, by nie traktowac podawanych danych - w szczególności vmax (ale i średnich tez ) - zbyt powaznie. -- Pozdrawiam Michał
-
Kiedy pytałem bezkijkowców np. na wyciagu dlaczego nie jezdzą z kijami (juz przynajmniej kilkunastu osobników) to odpowiedzi były w zasadzie dwie - przeszkadzaja mi (i wszelkie odmiany tego) - bo tak kazał instruktor (przynajmniej połowa przypadków) Nie znam sie kompletnie na nauce jazdy ale mam wątpliwości czy faktycznie tak sie uczy?:eek: -- Pozdrawiam Michał
-
Pierwsze smarowanie...eeee.... gdzie sie podziała struktura???
mig odpowiedział kurm28 → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
wszystkie moje stare narty miały strukture w postaci lekko skosnych rowków, głownie w srodkowej czesci - pod butem...... doskonale odprowadzały nadmiar sniegu i przyspieszały na stromym.... A czemu nie jezdzisz syrenka? - głownie dlatego, że nikt juz tego nie produkuje.... A tak powaznie - to nie sądzębyś zdrapał strukture cykliną. To musiałbyś poczuc i zobaczyc po czarnych wiórach w białym smarze zebranym w czasie cyklinowania. No i nieco spocic sie przy tym skrobaniu bo to byłoby raczej dośc trudne zadanie. Zapewne struktura znikneła pod smarem. Weź ostrą 'ryzową' szczotke i pownie sie pojawi znowu... Użytkownik mig12345 edytował ten post 19 styczeń 2012 - 12:20 -
przyjmowałem: szerokość dziobu przypada 12 cm do 'dzióbka'. tył 5 cm od 'tyłu, talia 5 cm w tył od srodka miedzy tymi punktami.... dlaczego tak? mniej wiecej pasowało z moimi Head isl i fischer sc... inne pewnie mają podobnie.
-
Kiedyś tak z ciekawosci wstawiłem taliowania różnych nart do Autocada i i promienie otrzymanych okregów miały sie dość dobrze do określonego przez producenta R. Choc zdarzały sie i różnice 1-nawet 3 m..... Nie rozszyfrowałem od czego to zalezy. Czy jest jakaś normowa metodologia wyznaczania tego słynnego R? poza tym krzywizna narty zapewne nie jest łukiem okręgu...
-
Alvaro Odpuśc sobie (na razie) wszystkie te rady... Jeśłi jeżdziłeś swobodnie na starych nartach to pojedziesz też bez problemu (po godzinie max) nawet na WC. Pojeżdzij tak jeden dzień byś bliżej porozumiał sie z nartami.. Potem weź na kilka godzin instruktora. Wydasz troche kasy ale zaoszczedzisz wiele godzin przed kompem (i tak niewiele zapamiątasz z tego na stoku) i wiele godzin nieudanych prób na śniegu. per saldo - opłaci sie. A potem możesz wrócić do filmików- bedziesz juz mniej wiecej wiedział na co zwrócić uwagę.. -- Pozwodzenia Michał
-
Czy wyprowadzenie złej geometrii krawędzi....
mig odpowiedział robertw → na temat → Serwis i konserwacja sprzętu
To napisz jeszcze w jakich warunkach jechałeś ostatnio, a w jakich przedostatnio (wtedy, kiedy było dobrze.) jesli jedziesz tam, gdzie spodziewasz sie twardego zmrożónego sniegu to nic nie zmieniaj (zabierz tylko ze sobą kawałek gumy sciernej lub ostatecznie papieru sciernego '1000' do przytepienia przodów - jesli nie bedzie mrozu. We wtorek miałem podobne odczucie, że narta sobie a ja sobie, i że za chwile przewrócę się przez narty - narta zrobiona była 'na ostro' a na stoku grząsko jak w kisielu..... Po 2 zjazdach wrażenie mineło.... Powodzenia Michał Użytkownik mig12345 edytował ten post 30 grudzień 2011 - 14:46 -
Znacznie lepiej pasuje tu określenie 'ekoterrorysta', które jak najbardziej odpowiada działalności pewnych, ogólnie znanych stowarzyszeń. Jak inaczej nazwać wymuszanie siłą (protesty, przykuwania, pikiety) określonych działań lub zaniechań? Niestety polskie prawo dopuszcza jeszcze jeden sposób terroru. Terror biurowo-urzędniczy. Wspaniały przykład mamy w tej sprawie. I tu, zgadzam sie z Mitkiem, jest nasza rola - trzeba tworzyć lobbing dla zmiany prawa we własciwym kierunku, formowania opinii społecznej, bo na razie zdecydowaną przewagę w tym (poza srodowiskiem narciarskiem) mają brodaci ochroniarze. A nie prześcigac sie z wyzwiskami, czy też idiotycznymi pomysłami typu tunel pod Kasprowym czy 'kolorowy zawrót głowy w Bieszczadach (pamieta ktos to jeszcze?), czy jak ppisze karat - IO z Zakopanem (sic!) bo tak zasłuzymy tylko na miano oszołomów narciarskich. .. Pokażmy, że mozna 'oddać co narciarskiego narciarzom, a co ekologicznego - naturze' .....
