Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 010
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    267

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Niestety w tym wypadku po prostu nie masz racji. Ryzykiem mogą być lekko obtarte łydki ale i to raczej jak ktoś ma p.o. skarpetki. Pozdrowienia
  2. Cześć Ja nie sądzę, ja wiem.   A co do Waszych dywagacji o szybkości wyciągów to zbadałem sprawę u źródeł i wyjaśnię w nowym temacie. Pozdrowienia
  3. Cześć Nie wygłupiam się. Sam na przykład odciążam nogi w butach jak się da. Stawanie na palcach ale tak aby palce nie dotykały skorupy bo opierasz się tak naprawdę na języku a stopa w bucie "wisi". Czy próbowałaś ślizgać się w butach narciarskich po stoku tak jakbyś jechała na nartach? Jeżeli tak umiesz i nie haczy ci nosek buta ani nie ryjesz piętami to znaczy, że masz dobre wyważenie (oczywiście to jest równowaga dynamiczna). Poza tym pamiętajmy o roli kijów, które pomagają odciążyć nogi. Pozdrowienia
  4. Cześć Dzięki - zawsze piszę z sensem. ....... To w takim razie może zbytnio prostujesz nogę co powoduje cofnięcie środka ciężkości. Patrzyłaś na przykład czy umiesz stanąć w butach narciarskich na samych piętach (nogi ugięte) i łapiesz bez problemu równowagę? Pozdrowienia
  5. Cześć Fajnie się czyta Waszą twórczość. Jak chodzić?... Z pięty, trochę podobnie jak przy zerwanym Achillesie. Odpinać - w żadnym wypadku, zwłaszcza górnych klamer, deformujesz but i niszczysz sobie stopy - obtarcia przy rozpiętych albo bardzo luźnych butach pewne. Miałem obozy gdzie musiałem codziennie drałować prawie 1,5 km po asfalcie w butach narciarskich, dodam zdecydowanie sztywniejszych niż Lange 130RS (wczoraj sprawdzałem) bez żadnej niewygody ani konsekwencji. Moja żona, dzieci, solidnie jeżdżący koledzy itd. też nie mają z tym żadnych kłopotów bo wiedzą, że nogi na nartach są ZAWSZE ugięte jak jesteś w butach narciarskich i koniec. Kwestia zniszczonych palców zaczyna się od złego wyważenia na nartach w ogóle i nad tym trzeba popracować. To samo dotyczy noszenia nart. Jak patrzę nieraz co ludzie robią to jest mi ich po prostu żal. Zona regularnie nosi dwie pary sportowych (czytaj ciężkich) nart i nie ma z tym najmniejszego problemu. Wszystkiego trzeba się po prostu nauczyć a nie szukać dziury w całym. Już tu nie raz pisałem: "Pokaż mi jak stoisz, chodzisz w butach, jak nosisz narty - powiem Ci jak jeździsz." Pozdrowienia  
  6. Cześć Będą niespodzianki w Kasinie, będzie luźniej gdzieś za dwa, trzy lata. Pozdro
  7. Cześć Wystarczy nauczyć się chodzić w butach narciarskich i po problemie. Pozdro
  8. Cześć Z czystej ciekawości - po co mieliby zwalniać? Pozdrowienia
  9. Cześć Dzięki. Próbuję Ci uświadomić, że od dłuższego czasu marnujesz czas. Wiesz praktycznie wszystko co trzeba tylko nie za bardzo poukładałaś to sobie bo korzystasz ze zbyt wielu rad naraz. Odczuć i tak nikt Ci sieciowo nie przekaże bo nawet w sklepie jest trudno - wiem bo doradzałem przy kupnie butów dziesiątki razy. Gdybyś nie mieszkała tak daleko to chętnie bym pomógł i po jednym dniu sprawa byłaby załatwiona myślę. Pozdrowienia   Cześć Sprawa jest dość prosta myślę. Otóż wybór dobrego buta to tylko połowa sukcesu reszta to jego prawidłowe użytkowanie. But narciarski stworzony jest do jazdy a nie do chodzenia czy siedzenia i tak tez należy w nim stać a przede wszystkim jeździć. Nogi zawsze ugięte w kolanach tak jak but trzyma z piszczelem delikatnie opartym na języku. To po pierwsze. Po drugie trzeba umiejętnie zapinać but a więc na początku czy tez do przejścia zapiąć go lekko tak aby stopa z niego nie wypadła. Na pierwsze zjazdy zapinamy but troszkę ciaśniej ale też mniej więcej o jeden ząbek mniej niż w pozycji do jazdy standardowej. Po jednym dwóch a czasami połowie zjazdu - zależy dopinamy but sztywniej w pozycje "do jazdy" w której bez problemu powinniśmy wytrzymać parę godzina na stoku ewentualnie luzując dolne klamry na wyciągu. Dopiero do jazdy ostrej zawodów itd. zapinamy but na sztywno - to jest maksymalne dopięcie buta, które trzyma nogę idealnie a jednocześnie jesteśmy zmuszeni zazwyczaj but rozpiąć po zjeździe bo stopa jest zbyt ściśnięta. Te dwa warunki właściwie pozwalają uniknąć kłopotów z bolącymi nogami: - poprawna postawa narciarska w każdym momencie użytkowania buta - poprawne sterowanie zapinaniem buta Trzecim oczywistym warunkiem do komfortowego użytkowania buta jest aby był on w momencie zakładania suchy i ciepły. To pierwsze realizujemy codziennie! susząc but przy pomocy grzałek, to drugie pamiętając aby nie wozić go przed jazda w schłodzonym bagażniku czy ( ludzka głupota zna i takie przypadki) w trumnie na dachu samochodu. Jeżeli juz zmuszeni jesteśmy do takiego transportu butów to przed założeniem trzeba je ogrzać. Praktycznie po sposobie korzystania z butów można ocenić stopień zaawansowania w większości przypadków. Chodzenie w butach rozpiętych z dyndającym rzepem, zakładanie butów narciarskich na siedząco (niektórych się po prostu nie da tak założyć) to tylko niektóre z częściej popełnianych błędów. Jeżeli juz natomiast musimy but z takich czy innych względów zdjąć to robimy to w cieple dając stopom czas na wypoczęcie butom  na ogrzanie się choć taki but zawsze będzie minimalnie wilgotny a przez to chłodniejszy.   Na koniec jeszcze jedna uwaga: Narciarstwo to sport przestrzeni realizowany często w warunkach trudnych i nie przez wszystkich lubianych. Stopy w butach narciarskich poddawane są dużym siłom i przeciążeniom tym większym im słabiej na nartach jeździmy. Często jeździmy w temperaturach poniżej -15 czy - 20 stopni i naturalnym jest, że wtedy marzniemy bardziej a co maja powiedzieć nasze ściśnięte stopy. Nie oczekujmy więc niemożliwego bo im dalej brniemy w narciarstwo tym częściej jesteśmy zmuszeni rezygnować z komfortu na korzyść przeżyć. Każdy w miarę doświadczony narciarz zna ból rozmarzającej stopy i ulgę (często nazywaną najpiękniejszą chwilą narciarskiego dnia) gdy można wreszcie zdjąć buty. Podstawową funkcja buta narciarskiego nie jest wygoda ale jak najlepsze połączenie nóg z nartami w celu zapewnienia idealnego przekazywania sił na te ostatnie. Później jest bezpieczeństwo a wygoda dopiero na trzecim miejscu. Serdecznie pozdrawiam
  10. Cześć Koleżanko. Napisałeś pięć stron temu, że byłaś laikiem totalnym kupując pierwsze buty. Rozbuchałaś temat na pięć stron. Co konkretnego wiesz o dobieraniu butów w tym momencie - jeżeli można to punktach bez zbędnej prozy? Pozdtr
  11. Mitek

    Mosorny Groń

    Cześć Po prostu wyprałem - powaga!. Później były nie do użytku ze względu na cap właśnie. Obiady jadałem w rękawiczkach. Z tego względu jutro będę jeździł w rowerowych, niestety nie na Mosornym a dużo dobrego słyszałem o tym stoku. Pozdrowienia
  12. Cześć Z punktu widzenia powodowania wypadków nie ma to żadnego znaczenia. Pozdrowienia
  13. Cześć W takim razie zupełnie nie rozumiem postu o mądralach. Pozdrowienia
  14. Cześć Mamy narty z nawierconymi dziurami z przodu i z tyłu i montujemy na śrubę statywową i też syn ściął kamerkę przy jakimś skoku. Szczerze, to nie mam pomysłu jak to zabezpieczyć żeby nie zgubić. Pozdro
  15. Cześć O co chodzi  w temacie ?   Pozdrowienia
  16. Cześć Zwiał z miejsca wypadku ale go zatrzymano i zaraz po wypadku znajomy otrzymał info?? Rozumiem, że było tak: Koleś spowodował wypadek w którym ucierpiał Twój znajomy oraz kilka innych osób i uciekł. Ktoś usłyszał wschodniosłowiańskie narzecze i uznał, że to Ukrainiec i taką plotke usłyszał Twój znajomy. Gościa ścigano i złapano. Po wylegitymowaniu okazało się, że to Białorusin. Pytanie co dalej bo jest to ewidentna ucieczka z miejsca wypadku a to już jest chyba jakiś paragraf - tak mi się przynajmniej wydaje. Czyli Policja itd.. Czy tak było? Pozdrowienia
  17. Cześć Jazda sportowa jest ściśle i w prosty sposób zdefiniowana - to jazda na zawodach. W innym wypadku może to być co najwyżej trening - jeżeli wykonujemy konkretne zadania pod katem przygotowania do zawodów. W innym wypadku to po prostu jazda na nartach - nawet jak jedzie Hermann Maier. Pozdrowienia  
  18. Cześć Brak umiejętności nie zwalnia od odpowiedzialności. To, że się uczysz pozwala Ci walić w innych? Dziwna logika... Pozdro
  19. Cześć Co to znaczy, że "gogle na długo nie starczają??" Dlaczego...
  20. Mitek

    Czarna Góra

    Cześć I dobrze bo przynajmniej umie jeździć jak należy, A to rzadkość!!! Pozdrowienia
  21. Cześć Ładna spokojna jazda. Bardzo!! podoba mi się swobodna, luźna i wysoka! pozycja co pozwala Ci na szybką reakcję na teren - widać to na zdjęciach zwolnionych - bo nie jesteś zblokowany. Nie ma przesadnego obniżania pozycji, zbliżania ręki wewnętrznej do śniegu, dociskania za wszelką cenę itd. Uważam, że  w sensie dostosowania techniki do stoku, warunków Twój przejazd może służyć jako wzór uporządkowanej jazdy. Mam wrażenie, że nie do końca pozbyłeś się pomagania sobie odbiciem (zwłaszcza prawy - może tam jest delikatny trawersik? - nigdy nie byłem na Mosornym ale Eugeniusz - Dziadek Kuby - jest od tego stoku chyba najlepszym specjalistą i napisał jak go jechać najciekawiej ) ale równie dobrze może to być spowodowane chęcią zdynamizowania jazdy. Robisz to jednak delikatnie i prawie niezauważalnie i o to chodzi. Mieszasz techniki, uzupełniasz gdy potrzeba a jednocześnie jazda wygląda symetrycznie i rytmicznie! Na co bym zwrócił uwagę: - ręce i generalnie tułów (pisał o tym chyba Adam Piten) - mam wrażenie, że jedziesz na granicy odchylenia a lekko cofające się ręce (barki) mogą spowodować kłopoty z przesadnym odchyleniem na stromszym stoku - wąska pozycja (moim zdaniem w tym momencie na tym stoku idealna) może spowodować kłopoty na stromym polegające na przeciążeniu wewnętrznej narty co, może trzeba wtedy lekko kontrrotować tułowiem? wyczuj sam. Mam wrażenie, że możesz lepiej wykańczać skręt ale to znowu może być kwestia płaskiego stoku i luźnej swobodnej jazdy. Oby wszyscy tak jeździli - szacun. Pozdrowienia PS Ale jedna rzecz mnie tylko denerwuje... ta muzyka. Chrzęst śniegu byłby lepszy.
  22. Cześć Wniosek jest tylko jeden. Nauczyć się jeździć!!!' Pozdro
  23. Cześć Mam wrażenie, że jest, z własnego doświadczenia. Pozdrowienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...