-
Liczba zawartości
18 004 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
267
Zawartość dodana przez Mitek
-
Cześć Na falach nie da się pływać bez fartucha nie mówiąc o otwartym luku a dziób chowa się w całości. To są fale. W takich warunkach każde ustawienia się inaczej niż pod falę to kabina. Pływać na fali - tak jak piszesz można ale to raczej zmarszczki nie fale. Pozdro
-
Cześć A widziałeś samo ujście Symsarny? Robi wrażenie. Jakoś to zarosło bo ja to pamiętam tak betonowo. Niestety sporo rzek, jeżeli nie większość, została zmieniona, często niestety zabita, przez hydrotechnikę. I tu nawet nie chodzi o trudność czy wręcz niemożliwość pływania ile o zatracenia charakteru rzeki na rzecz ciągu jezior. Zawsze mnie martwi i razi... Pozdro
-
Cześć Czyli to nie są fale. Raczej nigdy nie ustawiasz się z falą tylko pod falę. Myślimy chyba o czym innym. Pozdrowienia
-
Cześć Pływanie na falach z otwartym lukiem to dowód solidnych jajec. Gratuluję Victorku! Pozdro
-
Cześć Jeżeli ktoś trenował pływanie te parę czy - tu jak czytam ponad 10 lat - to żaden amator nie będzie miał podejścia, no chyba, że Spiochu. 🙂 Pozdro
-
Cześć Ta pierwsza to mówisz o tej w centrum, przy ujściu Symsarny, gdzie się przerzucasz przez wyspę? Pozdro
-
Cześć Płynęliśmy całą Łynę na początku lat 2000, chyba w 2001. Akurat odcinek Lidzbark-Bartoszyce całkowicie zmienił charakter po wybudowaniu dwóch sporych zapór. Kiedyś była to szybka fajna rzeka teraz pewnie jest bardziej jeziornie i widokowo. Zresztą zdjęcia wiele mówią. Super otoczenie. Czy przenoszenia na tych elektrowniach są jakieś długie i trudne w sensie kombinowania czy coś jednak przygotowali? Ile Wam zajęło - 3 dni? Bo kiedyś z Lidzbarka do Bartoszyc to się płynęło ze 4 może 5h a teraz trzeba sporo wachlować pewnie? Pozdro serdeczne
-
Cześć Wisełka to krótszy dystans - 500 km z W-wy do Gdańska, startuje 30.06. My zostajemy w domu. Życie buduje różne scenariusze. Taki zbudowało nam już drugi raz. Niestety. Pozdro
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Zluzuj to znaczy zluzuj. Przekaz jest identyczny i kluczem jest dystans do działania, do którego - jak czytam - Ty również namawiasz. Tak narciarstwo jak i rolki czy każda inna działalność hobbystyczna ma być przede wszystkim przyjemnością i zabawą. Ja bym nawet powiedział, że sztuką jest postrzeganie każdej działalności jako zabawę czy też dostrzeganie w niej elementu zabawy. W pracy jestem zdecydowanie bardziej wydajny i kreatywny gdy znajdę zabawę w działaniu i zrzucę wszelką presję. To jest klucz. W sporcie, w każdym sporcie, w której to działalności jesteś przecież specjalistą swoboda i luz jest podstawą dobrego wyniku, dobrej gry. Nie kłóci się to w żaden sposób z pełnym zaangażowaniem i koncentracją. Pozdrawiam -
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Odezwał się ekspert, któremu dokładnie to samo pisałem jakieś dwa czy trzy lata temu. Żeby móc coś poprawiać trzeba wiedzieć o co chodzi. Fajnie byłoby się spotkać i pogadać. W Zwardoniu jest świetne miejsce... Pozdro -
Cześć Hm... Wiesz no najlepsi to może złe określenie ale w czym jesteśmy osadzeni w czołówce światowej. Tu chodzi raczej o kwestię stałości poziomu poniżej którego się nie schodzi - tak mi się wydaje. No wiadomo - siatkówka, szybownictwo, brydż, żużel, karate tradycyjne, skoki narciarskie, wspinaczka na czas - to tak mi przychodzi do głowy w moment. Zaczynamy twardo stać na nogach w tak szanowanym sporcie jak tenis. Swego czasu byliśmy potęgą w żeglarstwie lodowym, boksie (nazwijmy go tradycyjnym czy też olimpijskim), podnoszeniu ciężarów, mieliśmy dobre lata w lekkoatletyce. Wiesz to są kwestie pokoleniowe, pewnych tradycji czy też po prostu szczęścia wspartego pracą systemową akurat dobrze pomyślaną. Piłka nożna to sport dość specyficzny bo niezwykle popularny i przez to niezwykle przeinwestowany. Nam na dodatek parę razy w historii się udało i oczekujemy, że te czasu wrócą. Może kiedyś, ale na chłopakach nie ma co wieszać psów. Pracują jak każdy a, że jak się przebiją to dostają niewspółmiernie wielkie pieniądze i wszyscy przez ten pryzmat oczekują cudów... Pozdro
-
Ja jestem bardzo ogarnięty. To Wy wciskacie komuś na siłę, że jest najlepszy a jak się okazuje, że jest po prostu słaby to macie o to pretensje. Zero realizmu i życie marzeniami jak zwolennicy wielkomocarstwowej Polski niemalże. Michał to jest słaba drużyna po prostu i tyle. Nie można mieć do kogoś pretensji, że nie dał rady skoro nie miał szansy jej dać. Szczęście można mieć raz, tak jak w barażach i tyle. I jeszcze... Oglądam właśnie końcówkę małego finału Ligi Narodów. Obserwuję tą drużynę od jakichś 6 czy 7 lat. Trzon to te same siatkarki co 3 czy 4 lata temu. Wtedy drużyna grała dobrze, miały fantastyczne momenty ale była to drużyna średnia, nie potrafiły wygrywać z najlepszymi, łamały się w końcówkach czy tiebreakach. Lavarini je zmienił, nie grę pojedynczych zawodniczek ale zmienił drużynę. Teraz to drużyna ścisłej czołówki światowej. Z drugiej dziesiątki weszły do pierwszej 4. W piłce nie mamy szczęścia do trenerów. I tu nie chodzi o wybitną osobowość ale o trenera, który będzie idealnie trafiony tu i teraz. W tej chwili, z tymi zawodnikami. Pozdro Pozdrowienia
-
Niezłe...Świadczy tylko o tobie. I nie pisze tego jako standardowy kibic bo nim nie jestem. Rozumiem, że najbardziej godni szacunku są zawodnicy MMA i zbliżonych sportów bo Ci zostawiają na arenie krew w sensie dosłownym. Pozdro
-
Cześć Myślę, że trochę naciągasz fakty do postawionej tezy. A tezę postawiłeś, przypominam: "w historii piłki wielu znakomitych w reprezentacjach ustępowało miejsca młodszym choć w klubach grali nadal na wysokim poziomie". Czy chociaż w jednym przypadku jesteś w stanie udowodnić, że przyczyna rozstania z reprezentacją była właśnie taka? Pozdro
-
Nie wiesz - nie pisz. Pozdro
-
Cześć Podaj konkretne przykłady zawodników, którzy odmówili gry w kadrze - ja ich szczerze mówiąc nie znam dlatego chętnie się dowiem. Wydawało mi się, że to raczej kwestia trenerska, powołania itd. a nie decyzji z cyklu albo sobie zagram w kadrze albo nie zagram. Pozdro
-
Cześć OK. Rozumiem, że gdybyś był piłkarzem w wieku 31 lat grającym w klubie z najwyższej półki i dostał powołanie do kadry to byś odmówił. Szacun. Pozdro
-
Cześć Hmm. Nie wiem czy jest kom grać czy nie bo się na tym nie znam. z czystej statystyki wynika, że pewnie jest bo Polaków jest sporo więc i piłkarzy powinno być... Natomiast... realnie szanse na podjęcie walki czy też ogranie drużyn, o których wspomniałeś znacznie większe szanse ma np. Albania czy Gruzja. Takie są obecne realnie, których jakoś nie chcecie zauważyć. W piłkę nie grają zawodnicy tylko drużyny. To wielka różnica. Pozdro
-
Cześć Widzę, że nie łapiesz. Napisałem dokładnie to samo co Ty ale ogólnikowo i koncentrując się na aspektach psychicznego podejścia do meczów trenera i zawodników. Nie oceniam decyzji tylko ich podłoże. Ale mogłem równie dobrze napisać: Probierzowi zabrakło jaj - identyczny przekaz. Celowo unikam analizy składu, nazwisk itd. bo nie jestem trenerem i się na tym nie znam a nie lubię jak się ze mnie śmieją. Pozdro
-
Cześć Meczu nie widziałem, nawet bramek czy skrótu, więc mam spokój. Ale: - pierwszy mecz był meczem z założenia przegranym i wiadomo było, że nikt do trenera czy zawodników nie będzie miał pretensji bo taki był układ. Pozwoliło to na odważne decyzje i odważną grę bez bagażu psychicznego. - drugi mecz to inna sprawa bo Austria była (teoretycznie w zasięgu) więc powrót do starych koncepcji i osób. Obecność Lewandowskiego dodatkowo usztywniła drużynę tak jak obecność Ronaldo powoduje, że piłkarze Portugalii muszą siła się powstrzymywać przed tym aby celem gdy było mu nie podawać w każdej sytuacji a i tak to się nie udaje. - jakbyście nie zauważyli Polska jest obecnie dość słabą drużyną i to w fazie pokoleniowej przebudowy po kłopotach ze zmianami trenerów co powoduje brak długofalowej wizji jej budowy. Oczekiwanie, żebyśmy zrobili jakiś wynika jest tutaj doprawdy całkowicie irracjonalne a cieszyć się należy z symptomów poprawy, z tego, że się strzela na takiej imprezie jedną czy dwie bramki itd. Takie są realia, których nasi szanowni kibice a przede wszystkim "specjaliści od piłki i środowisko dziennikarskie jakoś nie chcą zaakceptować. Szkoda tylko, że kibolstwo szukając radości z popierania zwycięzcy przenosi się do hal i wieśniacko psuje opinie szlachetności siatkarskiego świata. Pozdro
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Żartujesz... Zawsze myślałem, że wystarczy po prostu kupić rolki i jeździć, podobnie jak na nartach. Może warto jeździć na nartach naśladując pływanie kajakiem albo pływać naśladując grę w szachy... Irracjonalność niektórych pomysłów i działań mnie po prostu powala. No to rzeczywiście Marek nie ma w temacie czego szukać bo On trenuje jeżdżących na rolkach z górki a nie jeżdżących na rolkach naśladujących jazdę na nartach. Pozdro -
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Rzadko się zdarza tak porządnie technicznie, czytelnie i powtarzalnie jeżdżący człowiek jak Marek. Naprawdę warto go naśladować a nie oglądać jakichś pajacy na YT Szymek. Myślę oczywiście o jeździe ciętej. Narty ma nad wyraz sensowne. Pozdro PS A co to jest S2S, bo Oni ciągle piszą... Pozdro -
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Można jechać na rowerze na rolki. Oszczędzisz na paliwie... Pozdro -
Cześć Widzę kandydatów na wakat po Panu Probierzu... Pozdro
-
Skate To Ski czyli na rolkach z górki - techniki, porady, doświadczenia
Mitek odpowiedział KrzysiekK → na temat → Nauka jazdy
Cześć Nie za bardzo mogę to potwierdzić lub zaprzeczyć bo się na jeździe sportowej nie znam a jak ktoś jest takim narciarzem jak Hirscher to z założenia jeździ bezbłędnie w jeździe wolnej. Pozdro
