Cześć
Paweł, popłakałem się nad ... sobą.
89.9 to jest moje marzenie od jakichś 40 lat, bo tyle ważyłem w szkole średniej. Niestety, nawet w rękawkach wypełnionych helem na razie nieosiągalne. 🙂
Specjalnie się zważyłem z rowerem przed wyjściem dzisiaj do pracy - 115-116kg komplet. Ale mam ciężki rower, ciężkie drutowe gumy, podstawowe rzeczy do naprawy, duży bidon, nawigacje, lampy itd. No i plecak z bananem, napojem czekoladowym bluzą itd. 🙂
Pozdro