-
Liczba zawartości
17 899 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Mitek's Achievements
-
Cześć Weź wykadruj to zdjęcie i pokaż Pannie. Na tej podstawie zasugeruj jej podniesienie nieco wyżej i wysunięcie do przodu ręki wewnętrznej (ale nie przez prostowanie w łokciu tylko poprzez lekką rotację w biodrach i ustawienie linii barków w poprzek linii spadku stoku. Zobacz czy coś się zmieni. Pozdro
-
Cześć Dlatego polecam kota. Wprawdzie jest mniejszy i wychodzi więcej sztuk na bluzę ale ekstra grzeje i sam się pierze. POzdro
-
Mordować tysiącami pod pretekstem szerzenia wiary się już nie da to przeszli na nowocześniejsze metody.
-
Cześć Czyli nie pomyliłem się. Trzeba Pani dać coś co się trudno obraca siłowo i będzie stabilniejsze. narta nie musi być długa ale cięższa i solidniejszej konstrukcji z pewnością. No i większy promień skrętu. W każdym razie z pewnością zachęta do jazdy na innych, różnych nartach bez względu na parametry i typ jest dobrą radą. Pozdro
-
Cześć Jesteś gość, że tak potrafisz. Rybelek jest niestety zniewolony i tyle a dal mnie samemu byłoby to bez wartości - wiesz o co chodzi. Pozdro serdeczne
-
Cześć Jak nie wiesz? Typ SL jaka długość? 160cm? Przy jakim wzroście,wadze? Pozdro
-
A na czym jeździ na filmiku?
-
Cześć No właśnie to rodzinne spętanie jest czasami nie do zniesienia. Wkurza mnie to. Pozdro
-
Cześć Pełna zgoda. Plecak zmienia geometrię sylwetki i rozkład ciężaru a także krępuje ruchy. Z plecakiem jeździ się inaczej. Ja przez wiele lat (a nawet i teraz czasami) byłem opiekunem grupy (zazwyczaj dzieci) i z tego względu plecak był niezbędny. Żadnego plecaka nigdzie ani nie trzeba zdejmować ani nim się przejmować ale jazda z plecakiem to co innego. Identycznie to wygląda na rowerze. Pozdro
-
Cześć Ale spędziliście świata fajnie w my jak cymbały o co mam do siebie wieczne pretensje, że nie potrafię wymóc na Rybelku rezygnacji z tych "tradycyjnych zachowań". Zazdroszczę Adrianie! Już niedaleko macie... Pozdro
-
Jak nikogo nie przymuszają do udziału, to może być.
-
Cześć 9-10 m/s to musisz zejść o co najmniej dwa biegi jak pod a jeden do góry jak z wiatrem - oczywiście zależy od napędu, ale zazwyczaj. Jak jedziesz pętlę to wychodzi na zero podobnie jak w jeździe po górach... zazwyczaj. Natomiast jazda wymaga cierpliwości aby jadąc pod wiatr się nie miotać i nie przepychać siłowo, tylko spokojnie jechać równomiernie. Radek Gołębiewski mój idol rowerowy, specjalista o UltraMTB zawsze powtarzał: Jak jedziesz pod duży wiatr to trzeba ten bieg czy nawet dwa zrzucić ale poniżej 25km/h nie wypada schodzić. 🙂 Pozdro
-
Cześć W Warszawie wieje w tej chwili chyba 9m/s czyli około 33 km/h - to jest 5'B. Pojawiły się oficjalne!! ostrzeżenia aby nie wychodzić z domu z powodu silnego wiatru. A ja idiota właśnie chciałem iść na rower... Pozdro
-
Ty nie rozumiesz słowa pisanego "ni w ząb" - jak to się mówi. Ja też większość czasu spędziłem na nartach z plecakiem. Wkurza mnie pozerstwo a nie jazda z plecakiem ale to twoja sprawa. I nie jestem : niektórym forumowym ekspertem tylko pisz Mitek albo nie pisz w ogóle.
-
Cześć Po sposobie obracania nart widać, że Żaneta jest bardzo silna, tym bardziej, że ma wszystko napięte do granic możliwości i to jest główny element, który ja blokuje. Ja nie piszę, żeby Żaneta jechał za Tobą tylko abyś Ty jechał za nią, najlepiej jest się zmieniać na prowadzeniu. Jadąc tak jak jeździcie Żaneta jest skoncentrowana na gonieniu - ona tego tak może nie odczuwać ale tak jest. Druga kwestia tkwiąca w podświadomości to tzw. gorszość. Warto ją od tego czasem uwolnić a zastąpić te obciążenia np. samodzielnym wyborem sposobu i toru jazdy a nie jazdą na azymut. A Ty jadąc z nią przestaniesz jechać swoje i będziesz musiał się dostosować, promieniem skrętu szybkością jazdy itd. co też Ci się przyda. To tylko niektóre elementy ale róbcie jak Wam wygodnie ale wygodnie nie zawsze oznacza optymalnie czy najlepiej albo najfajniej. Pozdro
