-
Liczba zawartości
17 229 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
263
Mitek's Achievements
-
Cześć Tak , kluby to biznesy i to wydaje się normalne. Moje dzieci Rybelek (żona) od dziecka wkręcił w karate. To nie był drogi sport ale kluby były solidnymi biznesami ze stającą na wysokim poziomie umiejętnością pozyskiwania środków, sponsorów itd. Klub działały w sposób bardzo sensowny tzn. wszyscy brali udział w finansowaniu klubu ale reprezentanci osiągający wyniki liczące się w kraju mieli pewne profity ( a raczej ulgi i finansowanie pewnych działań normalnie należące do członków/rodziców). Na poziomie międzynarodowym wchodził już związek, stypendia itd. od poziomu juniora czyli od 15 roku życia. Ale... trzeba było też solidnie inwestować w indywidualne treningi, seminaria mistrzowskie itd. Oprócz tego dzieci pływały ale to w ramach klasy sportowej w szkole i jakichś zawodów czasami - karate było"na poważnie" przez 10 lat aż Kacper został potraktowany tak jak nasza narciarka przed IO i podziękował za nominację reprezentacyjną "drugiej rangi" jako pierwszy człowiek w historii tego sportu w Polsce. To był raczej całościowo tani sport a zyski pozostaną na zawsze przynajmniej na dwóch płaszczyznach - inni ludzie z nich wyrośli, śpimy spokojnie gdy idą w nocy pobalować na mieście. 🙂 Pozdro
-
Cześć Padł tekst o szuraniu i rozumiem, że to odnosi się do zsuwania - czyli jakiegokolwiek zjechania z górki przypadkową techniką. Bo często szuranie jest stosowane jako synonim jazdy ślizgowej w przeciwieństwie do ciętej - w domyśle jedynej słusznej a to już jest narciarski kryminał ale skoro to to pierwsze to OK - dzięki za wyjaśnienia. Pozdro
-
Cześć "Podstawa to regularny trening i technika, jak opanujesz technikę prawidłowo to możesz inwestować w sprzęt" - i w nartach jest podobnie tzn. nie ma sensu zmienianie sprzętu i żonglowanie nim jak nie umiesz jeździć bo to nic nie da. Natomiast ja osobiście często powtarzam: Kup sobie najlepsze narty na jakie Cię stać i ucz się jeździć. Te dwa stwierdzenia wcale nie są ze sobą sprzeczne. Tak jest w nartach. A co do tenisa stołowego to dla mnie rotacja w tej grze jest zupełnie nieczytelna. W tenisie ziemnym rotacja dla mnie jest/była całkowicie czytelna i wiem a jaki sposób piłka się odbije i jak na to reagować. Tutaj zupełnie tego nie widać - dla takiego laika jak ja. Zawsze mnie to w pewien sposób dołowało. Na nartach potrafię praktycznie zawsze określić poziom jeżdżącego po tym jak stoi czy chodzi w butach narciarskich, nawet nie musi jeździć. Narty, czy dobre czy takie sobie - to od razu widać, po sposobie wykończenia czy pewnych technicznych niuansach - pewnie masz tak z rakietkami - i to jest realna widza wynikająca z doświadczenia. Liczby i literki są dla laików choć w znakomitej większości nie maja pojęcia jak to przełożyć na odczucia. Wiesz ja mam taki prywatny sprawdzający się praktycznie w 100% system diagnostyczny - im ktoś cytuje więcej literek i modeli - tym gorzej jeździ. Sprawdza się. Pozdro
-
Nie pogoda idealna do zjazdu.
-
Cześć To jest normalne zachowanie człowieka na poziomie a jako manię mogą poczytywać to tylko durnie i Ci co śmiecą. Ja Andrzeju przez dobrych parę sezonów w Tatrach zajmowałem się zbieraniem śmieci na szlakach. Nie masz pojęcia ile śmieci znajdowaliśmy np. na takiej Orlej Perci, gdzie, wydawałoby się, chodzą tylko turyści a nie hołota. Od Zawratu dawało radę dojść najwyżej do Kulczyńskiego i trzeba było schodzić bo worki ważyły po 40 kg. Życie Andrzej. Dlatego zawsze piszę, że przyroda powinna być ściśle reglamentowana tylko dla tych co dorośli a reszta niech siedzi w domu. Pozdro serdeczne
-
Cześć Swoją drogą, tak sobie dzisiaj myślałem: Jak oceniasz rolę sprzętu w tenisie stołowym, od jakiego poziomu gry taki sprzęt rzeczywiście daje dużo itd. Możesz coś napisać na ten temat? Ja w tenisa stołowego gram wyjątkowo słabo - choć grałem dług w tenisa a w badmintona jeszcze z 10 lat temu potrafiłem solidnie pograć z 20 lat młodszymi ale to zupełnie inne gry niż tenis stołowy w sensie ruchu i techniki. Swego czasu, jeszcze na studiach, byłe w reprezentacji UW w gałkę i był w drużynie chłopak, który trenował tenisa stołowego i grał jako zawodnik ligowy. Wszystkich bez wyjątku golił lewą ręką (był zdecydowanie prawostronny) natomiast większość ogrywał grają samą dłonią... Dla mnie był to kosmos. Pozdro
-
Prosiłbym o szerszy komentarz tego jakże odkrywczego stwierdzenia. Pozdro
-
Cześć Chciałem cię trochę potrzymać w niepewności... 😉 Było tak: Zamiast SG puścili dzisiaj zjazd po jednym treningu. Pogoda - jak to w Szwajcarii - gówniana i widoczność słaba. Z pierwszych pięciu zawodniczek dojechały dwie. Ortlieb w siatkach ale Ok, Monsen zabrał helikopter a Vonn - bo to widziałem - źle wymierzyła przedskok i lądowała daleko na jedną nogę po czym ją obróciło i leżąc uderzyła w siatki. Trochę tam leżała po czym sie podniosła i zjechała na metę. W międzyczasie jury odwołało konkurencję co spotkało się z bardzo różnymi reakcjami zawodniczek - no zwłaszcza tych, które zjechały. Szef zawodów w wypowiedzi podkreślił, że upadki wynikały z błędów własnych zawodniczek ale z dbałości o zdrowie tychże itd. Vonn rzeczywiście trzymała się za to "zdrowe" kolano a po zjechaniu zabrał ją helikopter do szpitala na badania. Svindal milczy. Padły jakieś stwierdzenia o kontuzji stopy... Ja dla mnie to krucho to wygląda bo chyba leżąc wiedziała, że coś jest nie tak - ma praktykę to wie. Zobaczymy ale ja niestety nie wróżę dobrze obu dziewczynom. Cóż Szwajcarzy z Crans M. znani są - zwłaszcza ostatnio z ryzykownych zabaw... Pozdro
-
Oglądałem i wiem wszystko. Pozdro
-
Cześć Zobaczy byś ten skok na żywo to byś dopiero oniemiał. Ja mam wrażenie, że w tym roku go nieco ułagodzili albo nieco inaczej ustawili najazd, ze był wolniejszy. Pozdro
-
wiązania Marker XCELL 14 FDT i XCOMP13
Mitek odpowiedział WaldekB. → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
"Gabrikowi się chciało przekopać net i wyszukać różnice między tymi dwoma modelami wiązań. Pytającemu się już nie chciało". W punkt. Pozdro -
Cześć No to ja na nartach mam zupełnie inaczej. Pierwszym elementem, który jest realizowany często jeszcze w ogóle przed domem i w pełnym narciarskim rynsztunku jest dobrze schłodzone, aromatyczne i pieniące się piwo. Reszta nie ma już większego znaczenia, jakoś się robi sama... albo nie robi. 😉 Pozdro
-
wiązania Marker XCELL 14 FDT i XCOMP13
Mitek odpowiedział WaldekB. → na temat → Dobór innego sprzętu narciarskiego
A mam obowiązek odpowiadania, dzielenia się wiedzą za darmochę, monitorowania forum aby nie przepuścić żadnego pytania aby przypadkiem nie narazić się na krytykę o brak reakcji? Sądzisz, że ja czy inni koledzy służący wiedzą pracują tu na etacie? Teraz odpowiedz sobie czy Twoja reakcja była uprawniona. Pozdro -
Cześć Oczywiście. Wartości dodane związane z uprawianiem sportu dziecięcego czy w ogóle są oczywiste. Ale chyba się zgodzisz, że poważne zaangażowanie w sport wyczynowy MUSI się łączyć z oczekiwaniem wyniku, z dążeniem do niego - taka jest idea sportu po prostu. Narciarstwo jest drogim sportem i praktycznie całość kosztów ponoszą rodzice, zwłaszcza w naszych miejskich realiach. Nie każdego stać na decyzję przeprowadzki czy też wysłania dziecka na stałe w góry - a to jest jakaś droga. Pozdro
-
Czyli jakieś bzdury. Obecnie ilość schorzeń, które jeszcze niedawno były normalnym zachowaniem jest objawem choroby ale społecznej. W każdym razie nie masz co się przejmować. U nas w domu za zwracanie uwagi na kupki i ich likwidację jestem odpowiedzialny ja i jeszcze dostaję za to op... Doskonale Cię rozumiem i popieram w działaniach. Pozdro
