-
Liczba zawartości
17 424 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
265
Mitek's Achievements
-
5 lat i 10 miesięcy czyli wiek podobny i teraz pytanie, który to dzień dziewczynki bo w wypadku chłopca powyżej to był 4 sezon. Z kijkami od 5 dnia na nartach.
-
Przecież to ty cały czas się chwalisz kolekcją złomu więc bez obłudy koleś.
-
Cześć To cennik dla leszczy. Uwielbiają nieznane określenia i skomplikowane technicznie rozwiązania i łuskają kasę z portfeli. W ogóle nie ma co zwracać uwagi. Pozdro
-
Trzecia dekada lutego we Włoszech i strach przed deszcze. O brak doświadczenia nie można mieć pretensji ale brak myślenia?
-
Cześć Brawo, świetna decyzja! Zwróć uwagę jak "nie bardzo" wygląda GS na SL i o ile lepiej na narcie dedykowanej. Jak na pierwsze jazdy wygląda to naprawdę super. Wiesz... umiejętność jazdy sportowej to umiejętność jazdy skrętem wymuszonym i to jest praktycznie jedyna dobra diagnoza porządnej jazdy. Gdzie byłeś na szkoleniu, u kogo? Pozdro
-
Cześć Również strasznie się cieszę i fajnie, że moje obawy i typy się nie sprawdziły. Uważam, że dokąd startuje powinna mieć zawsze pierwsze miejsce z zasady. Nie było i nie ma zawodniczki jeżdżącej z większym czuciem i do tego elegancją. Mnie cieszy dobry przejazd Melanie Meillard - taki niepozorny styl. Bardzo żałowałem Panny Cornelii - to ulubiona zawodniczka Rybelka i Amelki i taki pech... Emma Aicher nieprawdopodobna jazda na stromym w tej wysokiej pozycji - super, to przyszłość, zupełnie inna niż reszty zawodniczek. Lena Duerr - no powiem szczerze, że nie do pojęcia. Wendy Holdener jak zwykle - chwilkę za celem. Panna Aniela... no cóż, jeżeli ktokolwiek się czegokolwiek spodziewał to chyba musi być kosmitą. To jest podobna sytuacja jak z tym Jasiczkiem. Jak zawodnicy, którzy obijają się po jakichś dziurach mają swobodnie startować na wielkich imprezach. Zawodnicy ciężko pracują poświęcając pół życia ale to jest wysiłek skazany na porażkę z założenia. Bez startów nie ma wyników - to chyba oczywiste. Pozdro
-
Cześć Mój syn w wieku 6.5 roku samodzielnie prowadził grupy młodzieży (do 12 roku życia) po dolomitowych trasach, bo był samodzielny a nie wiedziony na smyczy jak piesek. Jak ktoś chce sobie pojeździć to niech sobie jeździ sam a nie z dzieckiem a jak jeździ z dzieckiem to niech jeździ z dzieckiem a nie z dzieckiem na smyczy. Napisał Wam Adam, ja dodałem ale... jak zwykle. Wyobraźcie sobie, że macie do pasa przypięte dwie linki, które trzyma jadący za Wami gość mający 4 metry wzrostu i ważący pół tony - to mnie więcej takie proporcje - szarpie was gdy ma na to ochotę, gdy jemu się wydaje, że powinien albo bo po prostu przytrzymało mu nartę - dokładnie tak jak pieska na smyczy gdy nie chcemy aby gdzieś pobiegł. Ale najgorszy jest ten przekaz - nie umiesz, nie ufam ci itd. Smycze to jedne z większych koszmarów na stokach. To samo pisałem już tu na forum pewnie z 10 czy 15 lat temu ale jak widać temat powraca. Pozdro
-
Cześć No to są gruube ceny. Wiesz wszystkie narty są podobne a jak trafi się nowy dobrze przygotowany egzemplarz i się przesiadasz ze swoich nart to zawsze jest okrzyk radości - taka jest idea stokowych testów. Ja od dawna nie kupuję nart a jeżeli to podchodzę do tego totalnie ekonomicznie. Natomiast... jak jeszcze biegałem to namierzyłem dość przypadkowo buty do biegania takiego crossowego. Były idealne, leżały idealnie, miały wszystko co trzeba i na dodatek jeszcze były naprawdę ładne i... był tylko mój rozmiar, tylko jedna para. Ale... nie były mi w tamtym momencie jakoś bardzo potrzebne więc ich nie kupiłem. To było jakieś 20 lat temu i do tej pory to pamiętam i do tej pory żałuję. Jak się coś podoba to trzeba kupić od razu, taki zakup impulsowy wspomożony jeszcze jakimiś dodatkowymi znakami. Byle tylko zakup nie stał się ideą samą w sobie to trzeba za tym duchem iść. Pozdro
-
Cześć Hm.. W ośrodkach sąsiadujących z Sella Rondą byłem chyba ze 30, pewnie więcej razy. Nigdy nie przejechaliśmy pętli, jakoś nie było takiego pomysłu. Ale za to chyba nawet dwa razy wjechaliśmy z Rybelkiem na Sass Pordoi wagonem i stamtąd zjechaliśmy. Bardziej wprawnym i orientującym się w górach polecam. Zjazd nie jest specjalnie trudny. Trzeba trochę dojść do punktu startowego i jest kawałeczek zejścia po skałach na przełączkę. Pozdro
-
Cześć Jurek o X9 rozmawialiśmy nie raz, pamiętasz jak ją oglądaliśmy. Jak model wszedł był znakomitą nartą i każda następna wersja kastrowała poprzednią koncepcję według reguły słuchania gawiedzi. Pozdro
-
Cześć Ludzie, którzy osiągają sukcesy w sporcie mogą to robić - i często tak się dzieje - w różnych jego dziedzinach. i chyba - zwłaszcza na takim forum - ie trzeba tego jakoś tłumaczyć bo jest dość oczywiste. O tym, że Colturi miała taki epizod nie miałem szczerze mówiąc pojęcia. Jak znalazła na to czas? Pozdro
-
Cześć A my właśnie oglądamy solistki i właśnie Rumunka pokazała bardzo ładny i dość trudny program. To jest szalenie niewdzięczny sport wymagający takich nakładów pracy i poświęcenia jak rzadko który. Pozdro
-
Cześć Szelki to pomysł absolutnie chory. Nawet pokłóciłem się ostro z Konradem Drzymałą gdy pisał swoją książkę i zamieścił tam rozdział o szelkach. Wszystko co napisałeś to racja ale ja bym był znacznie bardziej kategoryczny w opisach i jeszcze dodał, że mogą być w pewnych sytuacjach niebezpieczne a używający ich opiekunowie czy kim tam są to po prostu zwykli tępi lenie. Pozdro
-
Cześć Ciężko byłoby mi znaleźć sporty, których nie lubię poza sportami walki (wyłączając olimpijskie sporty walki). Są takie, których nie kumam w sensie zasad jak np. skate czy w ogóle sporty z grupy Xgames. Piłka - choć długo grałem na poziomie uniwersyteckim jednak nie jest sportem przeze mnie lubianym ze względu na prymitywną otoczkę i kibolstwo, które rozłazi się stamtąd na inne sporty. Co do kwestii reprezentacyjnych i w ogóle finansowania w sportach nieolimpijskich to jest dramat. Curling nudny...?? Pozdro
-
To nie jest takie proste. Tu chodzi o pryncypia.
