-
Liczba zawartości
17 889 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
266
Mitek's Achievements
-
Jak nikogo nie przymuszają do udziału, to może być.
-
Cześć 9-10 m/s to musisz zejść o co najmniej dwa biegi jak pod a jeden do góry jak z wiatrem - oczywiście zależy od napędu, ale zazwyczaj. Jak jedziesz pętlę to wychodzi na zero podobnie jak w jeździe po górach... zazwyczaj. Natomiast jazda wymaga cierpliwości aby jadąc pod wiatr się nie miotać i nie przepychać siłowo, tylko spokojnie jechać równomiernie. Radek Gołębiewski mój idol rowerowy, specjalista o UltraMTB zawsze powtarzał: Jak jedziesz pod duży wiatr to trzeba ten bieg czy nawet dwa zrzucić ale poniżej 25km/h nie wypada schodzić. 🙂 Pozdro
-
Cześć W Warszawie wieje w tej chwili chyba 9m/s czyli około 33 km/h - to jest 5'B. Pojawiły się oficjalne!! ostrzeżenia aby nie wychodzić z domu z powodu silnego wiatru. A ja idiota właśnie chciałem iść na rower... Pozdro
-
Ty nie rozumiesz słowa pisanego "ni w ząb" - jak to się mówi. Ja też większość czasu spędziłem na nartach z plecakiem. Wkurza mnie pozerstwo a nie jazda z plecakiem ale to twoja sprawa. I nie jestem : niektórym forumowym ekspertem tylko pisz Mitek albo nie pisz w ogóle.
-
Cześć Po sposobie obracania nart widać, że Żaneta jest bardzo silna, tym bardziej, że ma wszystko napięte do granic możliwości i to jest główny element, który ja blokuje. Ja nie piszę, żeby Żaneta jechał za Tobą tylko abyś Ty jechał za nią, najlepiej jest się zmieniać na prowadzeniu. Jadąc tak jak jeździcie Żaneta jest skoncentrowana na gonieniu - ona tego tak może nie odczuwać ale tak jest. Druga kwestia tkwiąca w podświadomości to tzw. gorszość. Warto ją od tego czasem uwolnić a zastąpić te obciążenia np. samodzielnym wyborem sposobu i toru jazdy a nie jazdą na azymut. A Ty jadąc z nią przestaniesz jechać swoje i będziesz musiał się dostosować, promieniem skrętu szybkością jazdy itd. co też Ci się przyda. To tylko niektóre elementy ale róbcie jak Wam wygodnie ale wygodnie nie zawsze oznacza optymalnie czy najlepiej albo najfajniej. Pozdro
-
Cześć A ja powiem, że i dla Ciebie i dla niej byłoby lepiej gdybyście jeździli razem jedno za drugim i to z wielu powodów ale skoro jest tak "ustalone"... i lepiej byłoby i dla Ciebie i dla Niej. Pozdro
-
Cześć Chyba trzeba dać Szanownej Żanecie jakieś normalne narty... Co myślisz? Poza tym, jak się jeździ z kimś to się jeździ z kimś a nie przed nim ucieka Adrianie Drogi. Jedziesz szybciej, Żaneta jedzie nieco wolniej ale stara się a Ty nie dajesz jej nawet chwilki odpocząć. Stajesz, jak Ona dojedzie, nawet jeszcze nie zahamuje to ruszasz zadowolony. Nieładnie. Pozdro
-
Cześć Czyli jest lepsza od Jędrzeja, którego rekord wynosi 244.2 km/h ale pamiętny zjazd Niklińskiego z Beskidu jest nadal najszybszym zjazdem w Polsce - 180km/h ale szczerz mówiąc nie pamiętam jakie były warunki próby Niklińskiego - rodzaj nart, kombinezon itd. Pozdro
-
Cześć Pytam bo samemu to zawsze jakoś smutniej. Bawcie się dobrze i uważajcie bo pies na nartach wymaga specjalnego szkolenia. Jaka opcję wybraliście dwie narty czy cztery? Pozdro
-
Cześć A Ty tam sam jesteś czy z jakąś ekipą? Pozdro
-
Cześć Warto dbać o sprzęt to nam zwróci w jeździe. Trzymaj się
-
Cześć Po czym poznać porządnego narciarza? Narty spięte, dzioby nieobdrapane. Pozdro serdeczne
-
Cześć He he. Wiem też teraz będziemy przesadzać kwiatki z Rybelkiem bo poranny wypad rowerowy już zaliczony. Najfajniejsze trasy na Chopoku, te w tym takim skalnym kotle, będą mi się zawsze zajebiście kojarzyć w każdym razie. Ale dlaczego śmieszne to nie wiem.Porównanie wydaje się oczywiste i proste w odbiorze. Pozdro serdeczne
-
Cześć Ja są dobre warunki i potrafisz w miarę jeździć to trasa czy nie trasa w znanym rejonie - nie ma specjalnej różnicy. Po drugie topograficznie jesteś cały czas w obrębie jednej górki. Wiesz... moja córką żegluje. Kiedyś wydawało jej się, że na Mokrym może wszystko i już wszystko wie. Zaczęła pływać po Wielkich Jeziorach i dość szybko okrzepła, zaczęła organizować własne rejsy itd. i wydawało się, że teraz to już jest ekspertem ale jak popłynęła na Bałtyk... a na Oceanie jeszcze nie była, ale już wie, że ... gówno wie - i to jest, wbrew przyziemnemu określeniu niezwykle ważna wiedza wi duże odkrycie, po nim można iść dalej świadomie. Pozdro
-
Cześć Niczego. Po prostu to jedna nieduża górka, którą jesteś w stanie poznać w ciągu dwóch godzin jak jest niezła pogoda. Jeżeli jeździsz tam tydzień to już właściwie zaczynasz jeździć na pamięć, nawet jak pogoda zmieni się solidnie znajomość stoków nawet w kwestii ich mikrorzeźby powoduje, że jeździ się praktycznie intuicyjnie. Ja dwóch tygodni w ciągu na takim Chopoku bym nie wytrzymał bo można się zanudzić na śmierć. Natomiast przy tego typu znajomości stoku wychodzisz rano patrzysz i wiesz gdzie i o której będzie ekstra i celujesz w to miejsce i porę na te dwa trzy zjazdy i można iść do baru - to ten znakomity plus. Natomiast 4 miesiące..??? - stary chyba za karę! Trzymaj się serdecznie
