Cześć
Wiesz ja mam taką a nie inną narciarską filozofię, którą przekazuję bo wydaje mi się wartościowa. Uważam, że kwestie sprzętowe są zupełnie drugorzędne na nartach (pomijając przygotowanie) zwłaszcza... do pewnego poziomu/momentu. Wydaje mi się, że słuszniejszym, prawdziwszym i skuteczniejszym jest postawienie na edukację niż na kolekcjonerstwo. To nie jest nakaz ani zasada ale sugestia czy propozycja, którą sam na nartach realizuję będą technicznie przeciętnym narciarzem. To tak samo jak sugestia, że technika narciarska składa się z wielu elementów a skręt cięty jest tylko małym wycinkiem dostępnym w pewnych określonych warunkach na określonym sprzęcie i nie powinien być to cel ale środek do realizacji narciarstwa.
Pozdro serdeczne