Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 409
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    265

Ostatnia wygrana Mitek w dniu 31 Stycznia

Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!

3 obserwujących

O Mitek

  • Urodziny 29.10.1965

Ostatnie wizyty

27 207 wyświetleń profilu

Mitek's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

7,9tys.

Reputacja

  1. Jakich koneserów. Normlane warunki jak na tę porę roku. Delikatny opad deszczu raczej będzie w teorii i nisko. Schyłek lutego to już jest w tym rejonie pełna wiosna. Na dole chodzi w koszulce i krótkich spodenkach, bywa powyżej 20 stopni Logistyka wyjazdu w sensie planu każdego dnia wyboru stoków (wystawa, nasłonecznienie, wysokość) na kolejne godziny jest tutaj kluczowa. Znajomość rejonu pożądana.
  2. Mitek

    TOMASIAK

    Cześć Jasne, ale nie ma co mieć pretensji do Słowaków. Nie opłaca się inwestować w trasę, na której nikt nie jeździ - w sensie statystycznym. Takie są oczekiwania społeczne, poślizgać się, jak szkolenie to raczej opieka a nie realny postęp itd. Czego oczekiwać Tomek. Ludzie szukają nart, które same jeżdżą a jak nadmienisz, że trzeba się nauczyć jeździć to wtedy wszystkie będą tak samo jeździły to się po prostu czepiasz itd. Trzymaj się
  3. Cześć To raczej nie jest uczenie "właściwego stania" a stania w ogóle. Dzieci zawsze będą się wyważać w odchyleniu choćbyś nie wiem ile ćwiczeń robił. Tak jest po prostu wygodniej, naturalniej i - dla dzieci - bezpieczniej. I takie wyważanie zazwyczaj trwa do jakiegoś 7-8 może 9 roku życia. Nawet młodzi zawodnicy, często trenujący rok, mają taka tendencję i nie ma sensu z tym walczyć. To minie naturalnie jeżeli osoba jest szkolona, nawet nie szkolona ile ma dobry przykład w postaci jeżdżącego z nim opiekuna. Z mojego doświadczenia w nauczaniu dzieci nie ma najmniejszego sensu zwracanie na prawidłowe stanie w tym okresie poprzez specjalne ćwiczenia czy wałkowanie tematu w inny sposób. Dzieci (dorośli też ale dzieci właściwie tylko) uczą się poprzez naśladownictwo podświadome oraz metodę prób i błędów. Ważniejszymi rzeczami na tym etapie są obycie ze środowiskiem, samodzielność, miękkość jazdy, obycie ze zróżnicowanymi warunkami oraz sprzętem. Wiesz np. te ręce z przodu. Tak to kształtuje postawę ale dziecku nie ma sensu przekazywanie wszystkiego i cały czas bo i tak nie pamięta. Ale już tekst: weź wyciągnij ręce przed siebie bo tak robią zawodnicy robi robotę. Zresztą możesz mieć karnego osobnika, który będzie dokładnie ćwiczył i powtarzał zadane zadania i nawet opanuje jazdę książkowo ale i tak jak będzie miał powiedzmy te 11 lat to zacznie jeździć po swojemu i tyle, dopóki nie zrozumie, zauważy, że jak wykonuje coś w sposób zalecany to jest po prostu lepiej, skuteczniej, może ładniej. Pozdro
  4. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Zobaczymy. Chętnie odszczekam bo uważam ją za ikonę narciarstwa. No niestety Vlhova to nie Brignone. Pozdro
  5. Mitek

    TOMASIAK

    Cześć He He Kacper - tzn mój Kacper - podał ten scenariusz w momencie gdy zaczął padać śnieg. Zostały spełnione dwie przyczyny do odwołania konkursu. Proste. Ale trzeba jednoznacznie przyznać, że można było skakać jak Austriacy. Pozdro
  6. Mitek

    Góra Kamieńsk

    Jak jest śnieg to każdy głupi pojedzie.
  7. Cześć Niestety wcale tak nie jest. Żadnej pozycji na tym etapie nie ustawiamy ani nie oczekujemy, że będzie i nic nie zostanie na lata. W tym okresie kształtujemy zupełnie inne rzeczy. Jeżeli proces będzie prowadzony sensownie a przykład opiekuna będzie dobry wszystko się poukłada nijako samo. Pozdro
  8. Cześć Tak jak napisałem, że chyba nie ma sensu abym na ten temat pisał bo to nie byłoby w pełni uczciwe. Pozdro
  9. Prosiłem w punktach. Czytaj ze zrozumieniem.
  10. Cześć Dziękuję. Jak widać da się. To jest bardzo konkretna i dobra porada, w której chciałem podkreślić podstawowy przekaz. 1. Wybór instruktora, tak jak kafelkarza czy lekarza to pewien proces, który można usystematyzować i badając rynek oraz traktując sprawę poważnie dokonać sensownego wyboru. 2. I drugi bardzo ważny aspekt w kwestii szkolenia dzieci. Piszecie o tym dużo a traktujecie to hasłowo. A koleżanka po prostu to zrobiła. Stworzyła w prosty sposób sytuację w której to młody człowiek dokonywał wyboru. Bardzo dziękuję za ten post. Szacun dla Estki, Estko! Pozdro
  11. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Aaaa. Janek Kos. To już wiem.
  12. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Cześć Hehe. Marionen to narciarski wariat więc jak poczułby krew to mógłby nawet wpaść na taki irracjonalny pomysł. My pozdrawiamy zawsze i wszędzie wszystkich tak, że bardzo dobrze zrobiłeś. A jaki Janek??? Pozdro
  13. Mitek

    Sezon 2025/2026

    Marku również dzięki, że chciało ci się wstać i przyjechać do tego narciarskiego Mordoru aby chwilę pogadać. Pozdrowienia serdeczne dla Twoich! Mariusza tak dawno nie widziałem, był w Białce? Pozdro
  14. Cześć Ja czytam dokładnie i ze zrozumieniem Pawełku. Wczorajszy dzień spędziłem w Białce i między innymi zerknąłem sobie na cenniki szkoły Stok - bardzo dobrej i renomowanej szkoły wiodącej w Białce. Tam pakiety dla dzieci to jakieś tysiące PLN gdzie szkolenie na nartach to jest 10-12h a reszta to są np. animacje. Zadałem pytanie czego oczekują osoby, które są narciarzami (nawet z wieloletnim doświadczeniem) i wypowiadają się o szkoleniu. To ludzie, którzy powinni mieć jakąś wizję szkolenia więc postawiłem pytanie. Rozumiem, że oczekiwana jest miła opieka na stoku a reszta ma znaczenie marginalne. Hm... Jako, że dużo czasu spędziłem na stoku szkoląc właśnie dzieci w różnym wieku w grupach i indywidualnie w kraju i za granicą mam jakiś w miarę skrystalizowany pogląd co daje efekty długotrwałe a co nie ale skoro wystarczy w miarę dobra przedszkolanka to ok. I jeszcze: Wczoraj byłem świadkiem takiej sceny: Mama w butach narciarskich czekała na dole i zjechała Instruktorka z jej synem. to był już duży chłopak - może 10 lat. Zjechali. Instruktorka podjechała do mamy i zaczęła odpowiadać na wiele szczegółowych pytań. Chłopiec stanął obok i zaczął wołać: Mamo, odepnij mi narty. Bez odzewu ani ze strony Pani instruktorki ani mamy. Czy to była dobra instruktorka? Pozdro
  15. Hmmm. ciekawe. Znam dziesiątki osób spełniających te kryteria. Niestety o nartach i narciarstwie maja pojęcie takie jak ja o rachunku różniczkowym - Ci najlepiej zorientowani. Bycie miłym nie wystarczy aby być fachowcem niestety ale aby pozalewać, że się jest znakomicie działa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...