Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 023
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    267

Ostatnia wygrana Mitek w dniu 19 Kwietnia

Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!

3 obserwujących

O Mitek

  • Urodziny 29.10.1965

Ostatnie wizyty

29 509 wyświetleń profilu

Mitek's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

8,4tys.

Reputacja

  1. Mitek

    Pasje

    Cześć Na standardowej drodze do pracy mam kilka wysokich krawężników, jeden spory skok na solidnym zjeździe, ze trzy strome stopnie do podjechania, fragment nierównego bardzo wąskiego singla itd. Progi zwalniające służą do wyprzedzania samochodów przecież. Tak to rowery z geometrią stworzoną aby utrudnić jazdę ale... na takiej miejskiej damce za 700pln kumpel przejechał Pomorską-510km w terenie, Wisłę-1134km i Wschód-ponad 1400km!. Osoba nie jeżdżąca na takim rowerze jest w stanie przejechać setkę z elementami terenowymi bez specjalnego problemu a na agresywniejszej geometrii sobie nie poradzi. Przy przesiadce na gravela z MTB też masz wrażenie, że wisisz na rękach i trzeba się przyzwyczaić do nieco innych właściwości jezdnych ale jak to się opanuje to jest super. Osobiście nie za bardzo wiem po co jest montowany baranek w gravelach nie do ścigania bo korzysta się z dolnego chwytu naprawdę rzadko ale za to fajnie wygląda, jak taka rasowa kolarka. Pozdro
  2. Mitek

    Pasje

    Cześć To bardzo nieekonomiczna pozycja do jazdy, mała zwrotność, duże straty energii na pedałowaniu w sensie dynamiki. Jazda z sakwami bocznymi na długich dystansach również się nie sprawdza absolutnie a już w terenie to bezsens. Pozdro
  3. Mitek

    rower :)

    Cześć He he. Ja nie wiem jaki byłby mój ideał bo od 10 lat mam jeden rower, który się sprawdził - jak na razie - wszędzie, więc... to chyba mój ideał. W każdym razie z pewnością 2 tarcze z przodu i to o sporym rozstawie a reszta, może być zwyczajna. Najważniejszą rzeczą jest (tak jak w samochodach i innych preferowanych przeze mnie sprzętach) bezawaryjność. Im więcej części i większe skomplikowanie tym więcej możliwych awarii. Bezawaryjność to priorytet. Pozdro
  4. Mitek

    rower :)

    Cześć Nie, to przyzwyczajenie. Robota raczej nie ma tu nic do rzeczy bo każda jest dość ciężka jak traktujesz ją poważnie. Ja nie mam z niczym problemów więc jem co lubię i piję co lubię i z pewnością nie zamierzam tego zmieniać bo czuje się OK i na nic nie narzekam. Żeby schudnąć jeżdżeniem trzeba naprawdę sporo jeździć no i - jak mawia Radek Gołębiewski: bez względu na warunki poniżej 25 nie wypada schodzić bo wstyd. A żeby jeździć trzeba sporo jeść bo to jest energochłonne zajęcie. Ale wiesz, czasami się przegina bo np. chleb pieczemy sami, no i weź tu nie jedz jak jest świeżutki. Ale zobaczymy, może w tym roku uda się złapać te 89.9 kg, jak sezon będzie intensywny... w pracy. A co to jest śmieciówka do picia? Pozdro
  5. Mitek

    rower :)

    Cześć Pisałem jedynie o węglowych widelcach w gavelach - nic o ramach. Full dla mnie ma sens tylko w ciężkim terenie ewentualnie w solidnych górach, podobnie regulowana sztyca. Pozdro
  6. Mitek

    Carpani Ski

    Cześć Pytam o naszych lotników, pamiętasz, miała dzwonić.... itd. Pozdro
  7. Mitek

    rower :)

    Cześć Nie o to chodzi. Nigdy nie przygotowywałem się do żadnego Ultra (poza niezbędną minimalną logistyką). Cała idea polega na tym aby taki Ultra pojechać po prostu z marszu bo to też jest zajebista zabawa. W tym roku na przykład jeszcze nie przejechałem żadnej dłuższej wycieczki - wstyd. To zawsze jest zabawa, musieć trzeba tylko wyjść z domu. Pozdro
  8. Mitek

    Pasje

    Cześć W zimie są problemy, których się nie przeskoczy: - temperatura - oblodzenie i śnieg W wypadku jednorazowej nawet długiej wycieczki można sobie z tym poradzić ale w wypadu codziennej jazdy do pracy przy 28km zmiennymi drogami niestety nie da rady. Musiałem dać dupy i jeździć samochodem. Spoko. Rower mam, dopasowany objeżdżony, niewyeksploatowany choć ma przejechane pewnie z 70000km. W każdym razie jedno koło już zmieniłem bo zaczęła felga pękać zmęczeniowo. To wszystko co mi jest potrzebne do jazdy. Ma jedną bardzo ważną zaletę - bezawaryjność. Narty - pożyczam dowolne takie jak lubię przygotowane idealnie za gorsze. A jak trzeba to mam jakieś na strychu. Absolutnie wystarczą do każdej jazdy. Rower podobny jak ze zdjęcia (Rybelek dostał w prezencie) czeka na restaurację u przyjaciela w Izerach - jeden z pierwszych modeli produkowanych w Polsce po wojnie. Ale jeździć na nim nikt z nas nie zamierza. Pozdro
  9. Mitek

    rower :)

    Cześć Zajmuje, chciałeś powiedzieć. To nie jest takie proste. Nie wystarczy raz w tygodniu pojechać sobie na wycieczkę. Trzeba robić 3-4 razy w tygodniu po 60-80km - to jest minimum i to w tempie. Poza tym przytyłem parę kilo i to tez trzeba ogarnąć normalnym działaniem a nie jakąś dietą cud bo nie o to chodzi żeby się katować tylko żeby było fajnie. Musi potrwać. Niestety mam już nieco inny układ pracowy niż 4 czy 5 lat temu i nie dam rady czasowo jeździć 10000-12000km rocznie. Taki czas, ale wróci lepszy. Pozdro
  10. Mitek

    Pasje

    Cześć Ja jedno wiem Marek (trochę a propos tych wiertarek): We wszystkich działaniach amatorskich sprzęt jest elementem właściwie pomijalnym, zaczyna mieć znaczenie w ściganiu, ewidentnie natomiast amatorski przerost sprzętowy jest odwrotnie proporcjonalny do możliwości i umiejętności. Dzielenie i antagonizowanie pewnych pokrewnych grup jak narciarzy i deskarzy czy rowerzystów MTB i szosowców albo to co pisałeś o motocyklistach to działania charakterystyczne dla grup snobów, którzy w ten sposób chcą wykazać swoją wyższość w imię... nie wiadomo czego. Po prostu są ludzie, którzy lubią dzielić i koniec. Ja jeździłem na rowerze z szosowcami (normalnymi), którzy potrafili 80km jechać wolniej żebym nie odstawał. Na nartach często jeździłem z deskarzami bo byli po prostu fajni. W latach 90 braliśmy udział z Rybelkiem nie raz w zlotach motocyklowych bo jako heavy metalowiec miałem tam sporo kumpli choć sam jeździłem samochodem i nikt tam mnie puszkarzem nie nazwał. Jak ktoś miał kiedyś jakieś żale to dostał w ryj wcześniej od swoich, nim się zorientowałem, bo takie są zasady, że gość jest święty. Motocykle były przeróżne i nikt na to uwagi nie zwracał bo nikt się wtedy tak nie sadził. Pozdro serdeczne
  11. Mitek

    Pasje

    Lexi, cieszysz się? Twoje zachowanie jest prawidłowe, nawet bardzo prawidłowe, co nie zmienia faktu, że jesteś puszkarzem podobnie jak ja. Ocenił kolega, który na motorku drugą młodość sobie funduje.
  12. Mitek

    rower :)

    Cześć Rower nie rozróżnia pór roku. Rzeczywiste korzyści są wtedy gdy jest systematycznie i konsekwentnie bo rower to małe i długotrwałe obciążenia. Ciężka i śnieżna zima w tym roku w Warszawie spowodowała najdłuższą przerwę w jeździe na rowerze od 10 lat - dwa miesiące. Spadek formy był drastyczny niestety... Pozdro
  13. Mitek

    Pasje

    Cześć Dwie jakże różne postawy. Z jednej strony wyrozumiała prośba w żaden sposób nie kolidująca z obowiązkiem bycia uważnym. A kolega Maciek... kto to jest puszkarz? Rozumiem, że jestem puszkarzem? OK. Mam nadzieję, że jesteś jakoś specjalnie oznakowany bo zawsze staram się robić miejsce jednośladom np. w korku. Ale skoro z założenia jestem jakimś śmieciem to będziesz stał. Pozdro PS Sądzę Marku, że kolega nie jest motocyklistą tylko użytkuje czasami motocykl. Znany typ pozera.
  14. Mitek

    Pasje

    Cześć To jest standard Marek. Przykro to mówić ale ludzi poruszających na rowerach (celowo nie piszę rowerzystów) postrzegam jako najmniej zdyscyplinowaną, najmniej myślącą, najmniej empatyczną grupę użytkowników dróg. Jeżdżę na rowerze dużo ale najczęściej (dojazdy do pracy, mam 28 km w jedną stronę) po mieście i wiem co piszę. Słynna i wielokrotnie poruszana przeze mnie, nawet tutaj, jazda na czerwonym to tylko bijący w oczy symbol. Pozdro
  15. Mitek

    Pasje

    Nie no wiadomo. Winny jest Otto. Wiesz ja uwielbiam tę retorykę: każdemu przecież może się zdarzyć błąd, zła ocena odległości itd. Jeszcze później się przysymuluje wielki problem zdrowotny i spoko. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...