Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 318
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    265

Ostatnia wygrana Mitek w dniu 31 Stycznia

Użytkownicy przyznają Mitek punkty reputacji!

3 obserwujących

O Mitek

  • Urodziny 29.10.1965

Ostatnie wizyty

26 852 wyświetleń profilu

Mitek's Achievements

Grand Master

Grand Master (14/14)

  • Very Popular Rare
  • Dedicated
  • Reacting Well
  • First Post
  • Posting Machine Rare

Recent Badges

7,8tys.

Reputacja

  1. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć No powiem Ci, że przejazd Franja w tym DH był tak wzorcowy i spokojny, że chyba już mu taki w życiu nie wyjdzie. Aż nie wierzyłem, że tak się na tej trasie da. Jest dokładnie tak jak piszesz. To jest konkurencja mocno zerojedynkowa i pisanie tutaj o jakiejś granicy ryzyka i ryzykanctwie jest z lekka ... dziwne - świadczy o absolutnym braku zdawania sobie sprawy co to znaczy DH. Hermann jest tu dobrym przykładem bo jego jazda wyglądała zawsze nadzwyczaj pewnie i jakby z zapasem a sam - już po powrocie mówił i pisał - że nie ryzykuje już tak jak przed wypadkiem i całą tą historią. Miller za to jeździł zawsze na absolutnej granicy, najlepiej to było widać w slalomie gdzie jak przesiadł się na długie narty i nie był już tak szybki (w sensie reakcji) nie potrafił dogonić wyjeżdżających nart. Niestety kontuzje są wpisane w ten sport bo - czy chcą tego miłośnicy "lekko, łatwo i przyjemnie" to jest sport nawet na Czarnym Groniu, bo nawet tam można się zawinąć albo kogoś. I dlatego właśnie na nartach nie może być miętkiej gry. Musi być koncentracja i świadomość tego co się robi i ile się umie na każdym kroku bo inaczej piórnik albo dwukółka. Pozdro
  2. Hm. Swego czasu w dawnym Szczyrku uczyliśmy jeździć na nartach żonę kolegi, notabene utalentowaną (wówczas młodą) skrzypaczkę. W połowie Polanek jej mąż (instruktor Sitn czynny wtedy) stwierdził, że sprawdzimy czego się nauczyła i założyliśmy jej moje narty - Salomon GS 208cm - dziewczyna zjechała na dół z pełną kontrola prędkości bez wywrotki po stoku, który dzisiaj uznany by został za niemożliwy do jazdy. Był to jej pierwszy zjazd na nartach w życiu. Ale... nikt jej nie pieprzyła o postawieniu na krawędź, taliowaniu i szerokości pod butem tylko o prowadzeniu nart w ługu ślizgowym oraz szybko wytłumaczono jej rolę odciążenia oraz jego synchronizację z rotacją. Wystarczy. Pozdro
  3. Cześć Najpierw chciałem napisać: Jak Ty się w tym samolocie mieścisz? Ale po chwili namysłu uznałem, że dowcip raczej ziemisty, więc tylko napiszę... zajebista pasja! A co do jazdy w góry na chwilkę to.. swego czasu jak trzymałem się bardziej z deskarzami normą była jazda do Zakopanego "na pogodę". Starymi krakowską i zakopianką trochę trwało ale w nocy za to nie ma takiego ruchu. A ja się pochwalę, że wczoraj byliśmy z Rybelkiem w Zakopanem na biegówkach. Biorąc pod uwagę, że w Warszawie jest piękna zima i od cholery śniegu a w Zakopanem jest +3 i leje deszcz a narciarstwo uskutecznialiśmy na polach pełnych kałuż to może też się liczyć jako pewien wyczyn. 🙂 Pozdro
  4. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Nie, Marek nie zrozumieliśmy się. Oczywiście idea konkurencji została nieco zgubiona bo teraz nie omija się tyczki tylko punkt jej wbicia ale cały czas jest to zmieszczenie się w świetle bramki - Paweł, tak zrozumiałem przynajmniej miał nieco inny pomysł na konkurencję jako taką czyli likwidacje bramek i jazdę w torze (jeżeli nie taka była intencja Pawełku to sorry ale tak zrozumiałem). Natomiast, wprowadzenie tyczek uchylnych w SL spowodowało całą nową jakość techniczną związaną ze zbijaniem tyczki przez co zgubiła się moim zdaniem idea, którą jest linia przejazdu i podporządkowanie jej całości techniki. Stąd moja propozycja jazdy na kolanówkach. Nie jestem zawodnikiem oczywiście ale miałem okazję jeździć SL na tyczkach i na kolanówkach i ten pierwszy był dla mnie nie do przejechania ze względu na konieczność "walki" z tyczkami, czego nie umiem. Na kolanówkach natomiast można się skoncentrować tylko i wyłącznie na optymalnym torze i tu problemów z przejechaniem układu nawet z figurami nie ma. Oczywiście nie pisze o czasie ale w miarę płynnym przejechaniu ustawienia. Powrót do sztywnych tyczek jest niemożliwy z oczywistych względów. Oczywiście ideałem byłyby stalowe rury na fundamencie, które... albo ominiesz albo zginiesz. 🙂 Pozdro
  5. Cześć Na to jak narta skręca ma wpływ narciarz, reszta to elelmenty pomijalne. Śmigiem można zjechać na nartach DH bez problemu, no chyba że śmig czy też skręt krótki z wykorzystaniem odciążenia i rotacji to nie jest skręcanie. Niektórzy tak uważają - niestety są w błędzie i to sporym. Pozdro
  6. Myślę, że Paweł/Gabrik nie eliminuje jakichkolwiek ośrodków tylko - w zamierzeniu - piętnuje głupotę. Zgadzam się za nim w 100%, ale to chyba oczywistość. w każdym razie jak dla kogoś oczywistością to nie jest to powinien się leczyć a nie jeździć na czymkolwiek. Pozdro
  7. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Paweł jeszcze taka kwestia, że zawodnik tej linii na ziemi przy szybkości po prostu nie widzi. oczywiście można pogadać ale też trzeba pamiętać z czego wywodzą się te konkurencje żeby modyfikując nie zgubić idei. Dla mnie idea została zgubiona w SL w momencie zastosowania tyczek uchylnych i całej techniki ich atakowania i zbijania co moim zdaniem zabija panowanie nad linią ale w SL jest na tyle wolno, że kolanówka da radę. Myślę, że już w GS nie ale... na ten temat przede wszystkim powinni się wypowiadać zawodnicy. Pozdro
  8. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć Linia namalowana na śniegu to tylko sugestia. Nawet nie wiem jak (i czy) jest ona ujęta w przepisach. Płachty są rozrywające się i bezpieczne, tyczki są uchylne... Idea konkurencji polega na przecięciu światła bramki. Pamiętaj, że zawodnik nie kieruje się linią na śniegu - ona nie ma żadnego znaczenia, jest elementem pomocniczym często prawidłowy tor wymaga pojechania poza liniami - wiesz to nie kapsle. 😉 Wiesz to są ewidentne błędy zawodników po prostu i wydaje się, że nie można na tej podstawie modyfikować idei konkurencji. A jakie widzisz inne możliwości. bo szczerze mówiąc mnie - tak na szybko - nic się nie nasuwa. Ja najwięcej zarzutów miałem zawsze do tyczki uchylnej w SL i to można zmienić na kolanówki i będzie to zgodne z ideą konkurencji ale nie ma takiego parcia, zwłaszcza ze środowisk sportowych. Pozdro Pozdro
  9. Z tego co kojarzę ponad 1800m.
  10. Cześć Moim zdaniem Livigno i Madonny nie ma co żałować natomiast zjazd z Preseny do Ponte jest jednym z najdłuższych jakie można zaliczyć w Alpach, chyba 12,5 km - nie wiem w każdym razie warto sobie przynajmniej raz "na raz" tak zjechać. A kosmitów po prostu pomijaj, a jak są niebezpieczni to opieprz abo zgłoszenie do służb. Włosi akurat reagują dość szybko i zdecydowanie - Polizia Stradale działa. Pozdro
  11. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć I to jest właśnie "wyrzyg" drodzy koledzy. Przez cały sezon nikt do tematu o sporcie nie zaglądał a tu nagle takie. incydentalnie ktoś tam do mnie Mlesika i Jurka się dołączył a tutaj nagle jakie zainteresowanie. Model "Super ekspress" działa. Brawo, Brawo Swego czasu, nie wiem jak jest teraz, była w środowisku dziennikarzy zajmujących się sportem samochodowym taka niepisana umowa. Jak wydarzył się jakiś wypadek nikt o tym nie pisał dopóki nie pojawił się oficjalny sprawdzony komunikat a później pisano tylko i wyłącznie po konsultacji z uczestnikami (jeżeli takie były możliwe). To był wspaniały honorowy układ aby nikt postronny. gówno wiedzący w temacie nie snuł jakichś domysłów, ani nie wystawiał ocen.
  12. Cześć Mądry chłopak. Mariusz Zaruski powtarzał zawsze: upadek jest hańbą dla narciarza. Miłe, że taki młody narciarz podświadomie czuje myśli takiego wybitnego Mistrza! Pozdro
  13. Ja odpowiedź znam, bo widzę co piszesz. Ważne żeby to zostało napisane przez Ciebie.
  14. Mitek

    PS 2025/2026

    Cześć No właśnie aż prosi się o taką elegancką teorię. W każdym razie Franzoni jest z pewnością symbolem tego sezonu w narciarstwie. Niesamowity strzał. Weźmy pod uwagę, że narciarstwo jest sportem niezwykle niebezpiecznym i kontuzjogennym. W sezonie mniej więcej 1 na 3 zawodników ulega kontuzji. Do tego w narciarstwie jest jedne z największych odsetek kontuzji tzw. ciężkich, które wyłączają zawodnika na miesiąc lub więcej a zazwyczaj na sezon. Trzeba być naprawdę twardym jak się jest zawodnikiem bo w narciarstwie amatorskim droga większości jest taka jak piszesz: słodka niewiedza - dzwon - rozbrat z nartami. Pozdro PS Amelka jest teraz na kursie u Bartka więc może w perspektywie naszych polskich narciarskich sukcesów jeszcze takie spojrzenie zawodowca i porządnego człowieka na realia: https://skimagazyn.pl/2021/01/12/narta-muru-nie-przebijesz-paradoksy-i-porazki-polskiego-narciarstwa/
  15. Kwestia formalna czyli kwestia będąca nieco na uboczu, nie należąca do głównego nurtu merytorycznej dyskusji. Rozumiesz? W tym wypadku chodzi o to, że chętnie podyskutuję z osobą mającą inne doświadczenia czy inne podejście do procesu szkolenia, ale... musi to być osoba, która wie o czym mówi czyli mająca doświadczenie w szkoleniu, żebym nie marnował czasu na głupoty. W tym wypadku chodzi o to czy Ty masz doświadczenie szkoleniowe czy tak sobie piszesz. Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...