Spiochu
Members-
Liczba zawartości
4 925 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
46
Zawartość dodana przez Spiochu
-
Do Swieradowa warto przyjechać na kilka dni. Swietne tereny na rower i do chodzenia. Dostepne tez rozne spa i zabiegi (ceny niemieckie). Przekonasz sie jak wyglada mtb w gorach, bo na codzien jezdzisz raczej w terenie "gravelowym". Jesli chodzi o VAM to im krotszy i bardziej stromy podjazd tym wyzsza wartosc uzyskasz. Oczywiscie na gladkiej nawierzchni. Co ciekawe wyniki biegowe sa bardzo zblizone do rowerowych, tylkp trasy bardziej strome.
-
Wiem, wrzuciłem dla porównania.
-
Tutaj wyniki ze stravy dla całego podjazdu. Najlepszy czas: 21:08 VAM 1196 Najlepsza kobieta: 26:40 VAM 946 Maja Włoszczowska czas: 28:54 VAM 875 https://veloviewer.com/segments/4005663
-
To jest teoretyczne przewyzszenie w metrach na godzine. Max swiatowy to ok 2000. Poziom 1200-1300 osiagaja profesjonalni kolarze z konca stawki na wielkich tourach.
-
Bo wklejasz glupoty ktorych nie sprawdziles. I to nawet bez linka.
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
VAM 1200-1300 to juz jest poziom wyczynowy. Chyb troche przesadziles z ta motywacja 😉
-
Jak czas uwzglednia też zjazd to nawet jest lepszy niz myślałem. Czyli wiek nie jest wymówką. @kordiankw A Ty byś się nie wybrał na ten Stóg? Wydaje się, ze dałbyś radę to podjechać. Ja mam tylko odniesienie do chodzenia z buta. W Tatrach w podobnym czasie zrobiłem kiedyś 550m przewyższenia. Z Chochołowskiej na Grzesia.
-
W ogole jak durne jest dzisiejsze dziennikarstwo. Czy to w wydaniu @MarioJ czy tez artykulu, ktory bezmyslnie skopiowal. Nie mozna bylo napisac pojazdy powyzej 1,6 t zamiast "suv" ?? Nie zdziwilbym sie gdyby w tekscie tej francuskiej ustawy wcale takiego okreslenia nie bylo.
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To po co wprowadzasz w blad? Teraz juz wyglada to lepiej ale zaleznosc powinna byc liniowa a nie skok 3x od danej wartosci. No i lepiej od powierzchni niz masy choc tu jest duza korelacja.
- 577 odpowiedzi
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od razu widac roznice. W Szwajcarii rozsadny pomysl promowania mniejszych pojazdow. We francji bzdurny podzial na dwie sekty na podstawie absurdalnego kryterium. Wiekszosc suvow w miescie zajmuje mniej mniejsca niz passat w kombi i duzo lepiej sie nadaje do poruszania sie po nim. W kontekscie parkowania powinna byc liczona zajmowana powierzchnia.
- 577 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- samochody
- motoryzacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak dozyje waszego wieku to pewnie bede lepiej jezdzil na rowerze niz obecnie. Staz zrobi wieksza roznice niz utrata sprawnosci z wiekiem. Co innego na nartach.
-
Proponuje by ktos z forum wzial udzial. Mitek twierdzi ze jest mistrzem podjazdow i interwalow a nie inwalida. Jak sam wiesz wiek 60 lat nie jest ograniczeniem dla takiej aktywnosci. I w ustawce nie chodzi o to lto pierwszy wjezdzie, tylko zeby w ogole wjechac. A jak masz jakies swoje przyklady gdzie nie ma aut to dawaj. Chetnie sprobuje. Dobry czas jak na ponad 400m przewyzszenia.
-
Ostatnio pisałem, że jak podjedziesz to kupię ci browary i nawet wyniosę na szczyt ale zignorowałeś wiadomość. Kiedyś wcześniej proponowałem, to odpisałeś że 20% cię zabije lub coś w tym guście. To jedziesz (w przyszłym sezonie) czy zostajesz przy wyścigach wzdłuż chodnika w Wawie?
-
W przyszłym sezonie chciałbym spróbować podjechać pod Stóg Izerski od Czerniawy. Podjazd ma 4,5km i 518m w pionie. Najgorszy odcinek to 1,6 km o średnim!! nachyleniu 17%. https://climbfinder.com/pl/podjazdy/stog-izerski-pobiedna Potrzebuję motywacji by kupić trenażer i się przygtować. Ktoś chętny podjąć wyzwanie? Mitkowi proponowałem już kilka razy ale wymięka. Ewentualnie jakiś inny trudny podjazd, byle bez samochodów, niekoniecznie asfaltowy.
-
To te na niebieskim szlaku przy samym szczycie?
-
Co bym nie napisal to bez znaczenia. Ty nie widzisz realnej tresci tylko wykreowany w glowie wizerunek osoby, niezbyt pasujacy do rzeczywistosci.
-
Po prostu zauwazam mase nieprawidlowosci a Ty udajesz ze nie istnieja. I zwykle nie dotycza tylko mnie, ale wiekszosci spoleczenstwa. Gigantyczny deficyt budzetowy czy kilka mln singli nie wzielo sie z nikad. W przypadku drog nigdy nie zderzylem sie z tramwajem, ani ze slabym kierowca, ktory nie potrafi pojechac swoim pasem. Zawsze tez dojechalem na miejsce, mimo szeregu utrudnien po drodze. Tylko to nic nie zmienia w mojej ocenie organizacji ruchu. Mam tez swiadomosc, ze wielu slabszych kierowcow moze nie dac rady. Dojdzie do wypadkow, stluczek lub niepotrzebnych opoznien w ruchu. Co zreszta zdaza sie codziennie.
-
@Mitek @kordiankw Widzę że IQ to macie na poziomie małpiątka, bo nawet prosty post jest zupełnie niezrozumiały.
-
@MarioJ Trzeba najpierw wpaść na to, że istnieją jakieś wnioski. Zresztą i tak wątpie, że coś to daje, ale dzięki. I chyba trafiłeś w sedno. Najbardziej irytujący nie są rowerzyśći, ani autobusy, ani dziadek w tico, czy dres w becie. Nawet pedalarz na szosie, bo rzadko się pojawia. Tragedią jest sieć dróg i organizacja ruchu we Wrocławiu. Nigdzie nie spotkałem się z tak chaotyczną siatką dróg, celowym blokowaniem wjazdów do miasta, dziwacznymi skrzyzowaniami, i masą innych utrudnień Jeździłem w Katowicach, Bielsku, Gliwicach, Zabrzu, Łodzi, Poznaniu, Warszawie, nawet w Monachium. Wszędzie wygląda to dużo lepiej. Może Kraków aspiruje do podobnej paranoi ale nie znam. I do tego wcale nie jest bezpiecznie. Dziś jadę na zajęcia i gość na skrzyżownaiu wjeżdża na mój pas zajeżdżając mi drogę. Gdybym go nie wyczuł wcześniej, lub nie znał miejsca, to w pełni przepisowo rozjechałbym pieszych na chodniku. W tym miejscu zdarzyło się to wiele razy bo skrzyzowanie jest źle zaplanowane i brakuje wyraźnie widocznych linii. Jadący prosto z lewego, z automatu wjeżdżają na prawy. Równie pomysłowe są skrzyżowania, gdzie masz zielone światło i możesz zderzyć się z tramwajem wyjeżdzającym z zatoczki z lewej strony. Być może ma on pierwszeństwo, choć nawet z pomocą netu nie udało mi się tego ustalić w 100%, ale miejsce jest mocno ryzykowne. W innych miastach nie spotkałem się z taką sytuacją. Zawzyczaj jak tramwaj miał zielone to kolizyjne pasy czerwone i odwrotnie. Jak jedziesz główną drogą w innych miastach to zwykle środkowy pas ciągnie się kilometrami a dochodża z prawej i lewej pasy do skrętu. Nie we Wrocławiu. Tu co moment pas się kończy a jak się o tym dowiesz to sąsiedni jest już "pełny" bo lokalsi wczesniej zmienili i ustawił się korek.
-
Gdzie sie wysyla takie wnioski? Pierwszy raz o tym slysze. Wiekszosc ludzi pewnie tez nie wie.
-
Problemem jest rowerzysta blokujacy kilkudziesieciu kierowcow za soba. Wtedy jego czas jest mniej wazny. Gdyby bylo odwrotnie i to jeden kierowca blokowalby kilkudziesieciu rowerzystow sytuacja bylaby inna. Na drodze wszyscy musza poruszac sie z podobna predkoscia wtedy jest plynnie i bezpiecznie bo zazwyczaj nie ma miejsca na wyprzedzanie. Dlatego przeszkadza rower jadacy 20, dziadek w tico 30 i dres w audi co chce leciec 100. Reszta jedzie powiedzmy 50 i to dziala. Co do infrastruktury to powinna byc koniecznie na drogach wjazdowych do miasta. Czemu nie ma ddr na Krakowskiej?
-
Na siłowniach duzo ludzi biega czy jezdzi na rowerze. Przecież mogliby kolo domu. Widocznie nie lubia przebywac na zewnatrz.
-
Po postach widac ze Mitek jest rowerzysta a cyniczny pedalarzem. Na szczescie wiecej jest w miescie rowerzystow. Swoja droga rowery powinny jak inne pojazdy, miec dopuszczenie do ruchu po drogach publicznych. Mysle ze wymog minimalnej szerokosci opon 40mm rozwiazalby problem z pajacami co jezdza srodkiem. A jakby nie wystarczylo to jeszcze sprawny przedni amortyzator. Auta jakos .maja takie wymogi i nikt sie nie burzy.
