Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Kochani… czy tylko 11 osób będzie spało w Halce? @KrzysiekK Czy Wy tradycyjnie zasiedlicie Laliki?
-
Karol, ja się zgadzam w wielu kwestiach Wami oponentami, ale sami zasłużyliśmy swoja niekompetencją na to co się dzieje. Nadmierna emigracja, to wynik obiegowej opinii, że w Eu żyje się świetnie (ale tak jest). Wystarczy się tam dostać. Trzeba było budować wizerunek strefy trudno dostępnej dla przybyszy, jak to robią stany, anie wizję życia mlekiem i miodem płynąca. Pamiętam, jak po studiach moich 3 kumpli poleciało do stanów oczywiście do pracy - ale oficjalnie w celach turystycznych. 2 wjechało, ale 1 dostał bana ... bo miał gumowce w walizce idiota. Od razu stwierdzili, ze przyleciał do pracy, nie zwiedzać, czy w odwiedziny. Nawet amerykańskiej ziemi nie dotknął. Ostatnie wydarzenie z sędzią chyba piłkarskim, jak dostał cofkę za pochodzenie z jakiegoś kraju na MŚ, nie było zmiłuj się. Nikt w tej materii nie pomógł. A przecież USA to kraj nieograniczonych możliwości. Ta nasza nadopiekuńczość, powoduje napływ ogromnej ilości imigrantów niewiadomego pochodzenia, a cały system ich relokacji jest chory. Jeśli Lampedusa jest tak atakowana, czy tam inne kanały przerzutowe, to Unia solidarnie powinna to wspomóc i nie finansowo, ale nawet militarnie - bo nie powinno być dziwne obce wojska na czyimś terenie, jeśli jesteśmy jednym organizmem. Powinniśmy ich odsyłać, a nie tworzyć obozy przejściowe. Bo dajemy sygnał innym do naporu na nasze granice. Argument dziczy i przemocy jest idiotyczny dla mnie, pragmatyzm raczej, ze nie zbawimy Afryki i innych krajów, bo kasza z nieba w EU nie leci. Mnie jest trudno oceniać perspektywę Pawła, bo tam nie mieszkam i nie mam z tym poczynienia na codzień. Ale przecież mamy falę olbrzymią emigrantów z Ukrainy i coś o nadzwyczajnej emigracji mamy pojęcie, a to ogromne koszty ponosimy wszyscy. Na fali euforii na początku wojny wszyscy pomagali, jak mogli, ale z biegiem czasu zaczęliśmy dostrzegać tego minusy. Jednak to bardzo podobni mentalnie do nas ludzie, a przy naszym konserwatywnie i kolor nie rzuca się w oczy i tak nie razi. Trafili także nieszczęśliwie w dobrym dla nas (dla nich niekoniecznie) okresie zapotrzebowania na pracowników, bo to doskwierało wszystkim wówczas pracodawcom. W momencie zapełnili wszystkie luki praktycznie w każdym sektorze gospodarki, od prostych prac, do specjalistów. Mnie osobiście przeszkadzała ich jazda samochodami, bo pernamentnie jeździli lewym, ale szybko się u nas zasymilowali i bardzo szybko zaczęli mówić w naszym języku. Ludzi trochę boli, bo są także bogaci Ukraińcy, a to widać. Kupują drogie mieszkania, jeżdżą drogimi samochodami i jadają w drogich knajpach. Trochę ich odróżnia semirosyjski przepych i styl. Ale generalnie jak my ogromna rzesza zapierdala i dokłada się do budżetu. Druga rzecz, to nasi sąsiedzi i część z nich asap wróci po wojnie do kraju, są tu, bo ich sytuacja do tego zmusiła i niekoniecznie chcą tu być. Ja nie rozdrapuję starych ran, bo nie mam takiej potrzeby, a i nic to nie da. Nie ma to dla mnie najmniejszego sensu. Też mamy w swojej historii niechlubne rzeczy. UPA na dzień dzisiejszy to symbol na Ukrainie walki o niepodległość, bo tonący brzytwy się chwyta. Hitler zbajerował pół niemiec i mordował z uśmiechem na ustach, Ukraińców także, wojna z człowieka wyzwala niespotykane pokłady agresji i pozbawia go człowieczeństwa. pozdro
- Dzisiaj
-
młodzi jesteście- wszystko przed Wami
-
Spodoba się moim. Janek my po raz pierwszy byliśmy w Alpach w ubiegłym sezonie. Dużo mamy jeszcze do nadrobienia 🙂
-
Patrzcie jaki choooj. 3 rosoły ukradł 🥺🤬
-
to takie moim zdaniem najładniejsze w Alta Badia ps. a nie byłeś jeszcze w Dolomitach ?
-
no i piona!
-
Faktycznie pięknie. Janek to zdjęcia z tych okolic? Nie jadę, przeczytaj wyżej 🙂 Mam kilka ON/miejsc gdzie chciałbym pojechać w najbliższych latach. Pozdrowienia
-
20 lat temu nie było żadnych kolejek a tyle nowych domów chyba nie nabudowali. W jakim terminie jedziesz bo już Tobie zazdroszczę tych dolomitowych widoków
-
Karol, sprawdzanie dzień po dniu jest bez sensu - wystarczy średnia. Chodzi o mechanizm, nie kłótnie o 1 grosz czy 2. To juz takie na siłę przypierdalanie się o szczegóły. Normalnie marża importowa jest dodatnia, jedynie co może regulować Orlen, to jej wielkość, dla poszczególnych paliw w określonym zakresie. Jeden drugiego pilnuje. Nie można także dopuścić do monopolu na rynku przez tylko 1 firmę. To zawsze jest szkodliwe. A jak duża jest skala importu, było widać we wrześniu po brakach na stacjach, mimo iż korzystano z rezerw strategicznych kraju. Powiem tak. W Covid wszystko stanęło. My nie - bo .... przewidzieliśmy troszkę na podstawie doniesień, że będzie deficyt i będzie drożej, więc kupiliśmy kupiliśmy papieru w chuj. W chuj to 400 T. Praktycznie sam karton. Kupowaliśmy w hurcie po ok 4,00 pln/kg. Jak się okazało, że Europa importuje 70% papieru do zaspokojenia swojego rynku, to wstrzymanie importu spowodowało praktycznie tak duży deficyt i wręcz kosmiczny wzrost cen. Karton skoczył prawie do 10netto/kg. Był reglamentowany. Tzn. hurtownia dzwoniła do stałych i dużych odbiorców, że będzie miała jakąś dostawę i możemy kupić np. 3 palety. No to braliśmy w ciemno, chociaż mieliśmy papieru w sroc. Braki były do tego stopnia wszystkiego, że Żona wspólnika, która jest wysoko postawiona w Somfy w Niepołomicach, mówiła że wysyłają silniki do Fr luzem, bo nie maja kartonów do pakowania. To świadczy o skali braków. Mając tani papier (ogólnie go mając), mogliśmy drukować taniej, tylko po co? I tak zleciało się masę klientów, bo robił nie ten co był tani, tylko ten co miał na czym drukować. Poza tym także kupowaliśmy drogi papier, bo widmo braku mimo zapasów i przestoju firmy było duże. Raczej to było pragmatyczne podejście, zarobiliśmy dużo, ale to przy okazji, ale głównie chodziło o utrzymanie produkcji i to długookresowo. Dzięki temu zabiegowi wszyscy mieli robotę, a zaniżenie cen spowodowałoby napływ klientów, których i tak byśmy nie obsłużyli, bo moce przerobowe mamy za małe, a magazyn by zniknął w moment. Braki były tak duże, że się odezwał do nas Wawel, bo jakieś słuchy go doszły że nadal działamy. Kiedyś próbowaliśmy - bezskutecznie. Pytanie było - czy mamy jakikolwiek karton i czy możemy cokolwiek dla nich wyprodukować. Wcześniejsza specyfikacja była bardzo szczegółowa dotyczącą rodzaju i jakości papieru, pomijając już o dopuszczeniu do kontaktu z żywnością. W tamtym czasie było to nieistotne. Nikt o to nie pytał. Nasz zakup był z myślą o brakach i oczywiście z tym związanych podwyżkach, ale sami nie przypuszczaliśmy, że będą to tak gigantyczne braki, a co za tym idzie horendalne podwyżki. To było nie do przewidzenia. Tak samo jest z paliwem i zyskiem Orlenu (a raczej jego nadmiarowym). To wynika tylko i wyłącznie z warunków rynkowych. Nie jest to żadna zmowa cenowa, ani domniemane jakieś cuda, tylko jesteśmy (jako EU) importerem ogromnych ilości gotowych paliw i to właśnie w głównej mierze odpowiada za cenę na rynku, bo nie jesteśmy w stanie wyprodukować jej dostatecznej ilości. Chiny o tym doskonale wiedzą, że jej ogromnej gospodarki rozwijającej się w takim tempie nikt nie jest w stanie w przyszłości zaspokoić, a maja ograniczone i zbyt małe ilości tego surowca. Za wszelka cenę przechodzą na paliwo, które mogą wyprodukować we własnym zakresie i być w pełni niezależnym. Rok do roku w bardzo dużym wolumenie zmniejszają import paliw do kraju. Bardzo dużo brali z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale jest mankament w postaci cieśniny Mallaka, USA w razie konfliktu bardzo łatwo może ja zablokować. Na dzień dzisiejszy ma ciągłe dostawy z Rosji w ogromnych wolumenach, bo mają podziemne rurociągi, a nikt się nie zapuści pomiędzy 2 mocarstwa atomowe. Mimo wyłączenia Rosji ze SWIFT kwitnie między tymi krajami handel i rozliczają się w swoich rodzimych walutach (a Chińczycy to sprytne bestie), a mniej więcej wygląda to tak, że Chiny płacą za ropę w juanach, po czym oddają je z powrotem, bo Rosja praktycznie wszystko kupuje u nich, bo jest objęta embargiem. pozdro
-
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
AdrianW odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Styczeń już chyba też zaklepany 😆 -
Myślisz że aż taki wariacik?😆 Łatwiej po kamizelkach😉
-
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
AdrianW odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Nie, jedziemy tak, jak Tereska. Jak my przyjedziemy to Marek będzie chyba wyjeżdżał. Troszkę szkoda ale co zrobić. Pozdro -
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
brachol odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Myślałem, że jedziecie tydzień wcześniej. Tak jak Marek. pozdro -
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
Bruner79 odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Spokojnie, następny termin St. Anton w styczniu 😎 -
A skąd będziesz wiedział kto jest kto?😆
-
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
AdrianW odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Będziemy w tym terminie 🙂 Szkoda, bo część kasy już poszło. A tak byśmy u Was klepnęli. Pozdro -
Nie mam pojęcia 🙂 Jeśli wpadnę to z nienacka 😉 Zobaczę jak kto jeździ i ujawnię się lub nie 😂
-
SR nie jest priorytetem. To odległe plany, nie na najbliższy sezon, pewnie bardziej na jeszcze kolejny. Na mapie San Cassiano wydaje się fajnym miejscem "na uboczu" , a Alta Badia będzie pewnie w sam raz dla słabo jeżdżących. Ktoś tam mieszkał? Ciekaw właśnie jestem czy robią się korki przy gondoli jak wspomniał cappo. Pozdro
-
Z tą ujemną premią lądową nie będę się spierał — jeżeli cena hurtowa w Polsce była poniżej benchmarku ARA/Rotterdam, to rzeczywiście import do Polski przestawał się opłacać. Zresztą takie wnioski pojawiały się wtedy również w analizach rynku. Natomiast z Twojego wywodu nie wynika jeszcze automatycznie cała reszta: - podałeś średnie miesięczne. To pokazuje, że we wrześniu relacja cen była mocno zaburzona, ale nie mówi nam, jak wyglądała sytuacja w poszczególnych dniach i jak długo rzeczywiście utrzymywała się ujemna premia. - „wszyscy, którzy mogli, tankowali w Polsce” jest logiczną konsekwencją różnicy cen, ale żeby określić skalę tego zjawiska, potrzebowalibyśmy danych o dodatkowym popycie, sprzedaży transgranicznej albo zmianie wolumenów. Samo porównanie cen tego nie pokazuje. - kwestia udziału Orlenu w rynku też nie rozstrzyga sprawy. Jeżeli Orlen pokrywa tylko część krajowego zapotrzebowania na ON, to właśnie tym bardziej interesujące jest, jak w tym okresie zachowywał się import i wolumeny pozostałych dostawców. Nie kwestionuję mechanizmu, który opisujesz. Pytanie jest raczej o jego skalę i o to, co dokładnie z danych można wywnioskować.
-
Wyjazdy połączone z testami nart premium.
Bruner79 odpowiedział Bruner79 → na temat → Wyjazdy / Szukam ludzi
Ahoj! Grudzień - Madonna. Hotel 4*. Wszystko mniej więcej podane na plakacie. Dojazd własny lub wyjazd zorganizowany z Jeleniej Góry/Karpacz/Szklarska Poręba. Na tę chwilę testy zagwarantowane Volkl, Elan, Head, blizzard. W trakcie dogadywania - Atomic i Salomon. Hotel 150m od wyciągu. -
Cze We wrześniu 2023 cena średnia hurtowa na Orlenie była na poziomie: PB 3,15 netto ON, 3,30 netto Na giełdzie ARA PB 3,20 netto ON 3,60 netto W wyliczeniach użyto średni kurs PLN/USD Ceny netto bez obowiązujacych w PL obowiązkowych podatków. Jakbyś nie patrzył, bo to tylko średnie z miesiąca, ale sprzedaż paliwa w PL była z ujemną premią lądową (marżą importową). Więc, z ciekawostek, polska zajmuje 1 miejsce w Europie jako kraj posiadający największą flotę transportową - ciężarową, ponadto PL jest dużym krajem tranzytowym. W momencie dużo niższej ceny niż u sąsiadów tankowali u nas wszyscy, co mogli. Nasi sąsiedzi CZ/SK mieli na swoich stacjach paliwo droższe ok 1,50 PLN w obu wariantach, a Niemcy ponad 2 PLN/l. Dla ciężarówki z DE przejazd przez granicę to ok 350-400 euro oszczędności na zbiorniku. Warto? Pomijam indywidualnych klientów, którzy potrafią jechać na drugi koniec miasta, bo paliwo jest tańsze o 5 groszy na litrze - przy 50l zbiorniku. Orlen jest w stanie zaspokoić ok 60-65% krajowego zapotrzebowania w ON, resztę uzupełniają importerzy paliw gotowych. Zaspokaja ok 70% rynku wszystkich paliw, ale to ze względu proces rafinacji i nadprodukcję PB w stosunku do potrzeb. Ale nasza gospodarka zużywa 3 x więcej ON niż PB. To chyba jest dla Ciebie jasne? I tak jest w całej Europie. pozdro
-
Nie kwestionuję, że cena krajowa może zejść poniżej parytetu importowego i że wtedy import przestaje się opłacać. To jest elementarz ekonomii. Kwestionuję natomiast to, że z tego mechanizmu wyprowadzasz wszystkie swoje dalsze wnioski jako pewnik. Po pierwsze, cena ropy jest różna od cena gotowego paliwa, więc tutaj masz rację: samo porównywanie benzyny do ceny crude jest zbyt dużym uproszczeniem. Ale dokładnie z tego samego powodu trzeba porównywać krajową cenę paliwa z odpowiednim parytetem importowym, a nie po prostu stwierdzić „Orlen sprzedawał poniżej giełdy”. Po drugie, jeśli twierdzisz, że Orlen celowo ustawił cenę poniżej parytetu importowego, przez co wyeliminował ekonomiczny import i doprowadził do problemów z dostępnością, to pokaż konkretną kalkulację: jaka była cena hurtowa Orlenu, jaki dokładnie benchmark produktu gotowego przyjmujesz, jaki kurs USD/PLN, jakie koszty frachtu/logistyki i jaka była różnica. Wtedy można dyskutować o faktach, a nie o narracji. Po trzecie, „problemy z dostępnością” nie są automatycznie dowodem na to, że „cały system dostaw poległ” ani że przyczyną była wyłącznie polityka cenowa Orlenu. Do takiego wniosku trzeba wykazać związek przyczynowy, a nie tylko następstwo czasowe. I jeszcze jedno: fakt, że Orlen jest dominującym producentem w Polsce, nie oznacza, że „na tym zarabiał” w sensie ekonomicznym na każdej sprzedanej jednostce. Marża rafineryjna, koszt surowca, kurs walutowy, koszty operacyjne i koszt alternatywny sprzedaży mają tu znaczenie. Więc możemy się spierać o to, czy polityka cenowa Orlenu była racjonalna albo czy miała określone skutki. Ale żeby rozstrzygnąć tę dyskusję, potrzebujemy danych o parytecie importowym i cenach hurtowych, a nie argumentu „przecież importerom się nie opłacało”. Jeżeli masz te dane, wrzuć je. Wtedy przejdźmy po liczbach, zamiast się przerzucać „idiotyzmami” i „bzdurami”.
-
Będziesz miał u drzwi ogromną krainę oślich łąk ale też niedaleko do Cortiny i na Lagazuoi
