Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Nigdy nie widziałem tak długiego ołówka.
-
Cześć Wiesz, tak jak pisałem, obecnego Chopoka nie znam zupełnie. Skoro to otwarty teren na grani to naśnieżenie tego, nawet przy niewielkim wietrze będzie bardzo trudne. Wiesz tu są stałe systemy sterowane centralnie ale na mniejszych stokach gdzie armaty rozstawia się ratrakami i podpina tylko do rury to czasami mają tak, że pół dnia rozstawiają armaty na prognozę, później włączają i okazuje się, że wiatr typu 2-3m/s zmienił nieco kierunek i zderzając się ze stokiem przyspiesz i wszystko z armat leci w las. Pomimo, że lód z armat jest pierwotnie dość lepki ale wcale nie jest ciężki. Pozdrowienia serdeczne
-
Zamknięte są trasy 1a/1b czyli z samego Chopoka na Lukova, tam nawet nie ma lasu tylko dwa kotły po obu stronach, naśnieżanie tam to tylko lance.
-
A kaj żeś sie wykludziła za tym chopym?
- Dzisiaj
-
Całkiem młodzi spoko, inspiracja coś TSA, w solówce nieco Deep Purple, rytm trzymają, jest moc.
-
Nieeee. W młodszych latach fidget house, electrohouse, klubowe rytmy tzw łupanki😉 Teraz trochę zmiękłem😆
-
Słuchasz death metalu?
-
Cześć Mitku, w moim odczuciu jest zdecydowanie sztywniejsza od tej na której jeździłem ostanie dwa dni aczkolwiek mega skrętna i co najważniejsze dająca niesamowity komfort bezpieczeństwa w znacznej prędkości w skręcie mojej fantazji 😉. Dziś chyba pierwszy raz odblokowałem swoją głowę w długim skręcie przy wszystkich moich niedociągnięciach technicznych 🤷♂️ fantastyczne uczucie 🥳 odkryłem na nowo narciarstwo -czyli długi skręt 🙃 banan nie schodzi mi, wciąż się uśmiecham w środku 🤪 pozdro
-
Kurna... myślałem, że ja ciężkiej muzyki słucham/słuchałem ale po Waszych wrzutkach to wymiękam...🤯😆 Może kwestia pokolenia czy coś w tym stylu...🙂 Pozdro
-
Dziś twardo
-
Bardzo młoda polska kapela. Nagranie w domu. Tylko bass, perkusja i prowadząca. Sam miód:
-
jasne, że przyszedł, co miał nie przyjść, o wszystkim pogadaliśmy, że hej... głównie o dziewczynach...też chwilę o piosenkach....
-
nie, to były ołówki 220cm.
-
Przyszedł? Już po 11...
-
e tam, ustawiłbyś się równolegle do stoku, a nie to ciągle nudne skręcanie 😁 pamiętaj, że "skręcają tylko tchórze".
-
Jak A6 C6 3.0TDI quattro to szacun. A to była wersja z grip walk i cantingiem?
-
to jest auto służbowe, więc nie mam możliwości manewru niestety. Flota zarządza oponami. miałem kiedyś w Audi A6 C6 3.0TDI quattro komplet nowych Nokian WR i nie było bata, napęd plus opona robiła robotę.
-
Wiało, ale jak na Chopok to jednak w tym roku bardzo mało wieje, żeby nie było - jestem dosyć na bieżąco bo od otwarcia sezonu w Jasnej nie było mnie może 5-6 dni toteż bardzo nie bawią takie wypowiedzi od tomkly 😉
-
Cześć To dość ciekawa konstrukcja bo tam jest jakiś system na bazie tworzyw, chyba kewlaru, który jest wkomponowany w konstrukcję ale połączony z płytą co podobno znakomicie stabilizuje jazdę przy większych prędkościach. Czy ta narta jest raczej elastyczna czy bardziej sztywna - chodzi mi głównie o przód? Pozdro
-
Naprawdę nie muszę się posiłkować Al-em albo Al-ą. Można kupić opony np. Dunlop Winter na których nie wyjedziesz nawet z dołka na parkingu a możesz kupić np. Gislaved Nord Frost albo nawet Euro Frost, na których wyjedziesz wszędzie. Polecam
-
Spróbuj dobrego GS.
-
To jest narta którą chce/potrzebuje na przyszłość ⛷️ WOW WOW WOW !!!! MEGA ZAJEBISTA !!! 🔥🧨
-
tu masz rozkminę AI + analiza opon zimowych w Passacie:
-
Kup opony zimowe. Tak ludzie robią.
-
czas na opisanie dojazdu na CG: Podjazd od Stronia Śląskiego już słaby, bo na ośnieżonej drodze mogłem jechać max 30km/godz, powyżej tej prędkości kaganiec odłączał napęd. Wstyd przyznać, ale za mną utworzył się mały korek na parę aut. No i czas na creme de la creme. Ostatni stromy podjazd, około 300 metrów, przy ośrodku narciarskim Czarna Góra. Na pierwszych metrach zwyczajnie utknąłem w miejscu. Wyłączyłem ESP, dałem awaryjne, auto dalej mieli kołami w miejscu. Zacząłem przerzucać biegi manualnie - dalej czarne 4 litery. Obroty max 1500 / min, a koła mielą w miejscu. No to jakimś cudem zjechałem na bok, i przepuściłem auta, bo zakorkowałem drogę. Patrzę, co tu dziarsko idzie po tym śniegu jak dzika świnia w kartofle? Szło wszystko, FWD, RDW, 4x4, auta nowe i stare. Aż się zagotowałem. No to została ostatnia opcja. Jazda tyłem do przodu. Jak to nie wypali, to czeka mnie podejście do hotelu dobre 400m, z bagażami, na kilka razy. Zapięte w DSG "R", ESP off i o dziwo Passat zaczął się gramolić pod górę. Dalej na awaryjnych, ale kruca bomba jakoś jadę. W ten zacny sposób jakoś się dokulałem do hotelu. Oczywiście po drodze wyprzedzały mnie ośki FWD oraz RWD. Masakra.
