Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć No ja pojechałem na drugie kółeczko przed 17 i obróciłem w 1h 22min. I teraz starałem się jechać szybko ale temperatura mnie dopadła bo cały czas przez pierwsze 20 km na otwartym terenie a pokazywało 45. Woda w bidonie zrobiła się gorąca po pół godzinie. Wziąłem sobie takiego witaminowego shota, którego połknąłem w połowie. No i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, korespondująca z tym o czym piszesz powyżej - nie wolno się zatrzymywać! Pozdro
- Dzisiaj
-
to konkretnie jak takie fajne reakcje wyglądają ?
-
No pewnie, kto nam zabroni😉 Kto następny? Będzie ciekawiej oglądać😁 Pozdro
-
Miał być u mnie rekord 41 st, jestem zawiedziony bo chyba nie dobije. Ja jakoś żyję, bo klima w domu.
-
Bardzo fajnie jedzie się wieczorem, po ósmej, pod miastem. Rower dużo daje, bo sami generujemy „wiatr”.
-
Niemcy – Panama Brazylia – Japonia Portugalia – Chorwacja Meksyk – Ekwador Francja – Szwecja Holandia – Maroko Anglia – DR Konga USA – Bośnia i Hercegowina Argentyna – Republika Zielonego Przylądka Kolumbia – Ghana Australia – Egipt Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia Belgia – Senegal Hiszpania – Austria Algieria – Szwajcaria Republika Południowej Afryki – Kanada Skoro się bawimy to bardzo proszę. Pozdrowienia
-
Cześć Trzeba zbilansować wydatek energetyczny i naprawdę dużo pić. Jak jechaliśmy z Rybelkiem Pomorską to 2 i 3 dnia było naprawdę gorąca i wyszło nam że 12-14 l na osobę i to bez różnicy choć ja ważę prawie dwa razy więcej. Mocz potrafi bardzo zgęstnieć - na to też trzeba uważać. Ale ogólnie jak ktoś jest zdrowy i świadomy to spoko. W każdym razie trzeba być czujnym i słuchać dobrze organizmu. Nawet się specjalnie nie spociłem. Wieczorkiem jeszcze warto pyknąć. Na rowerze mam wrażenie, że zimno może bardziej zabić - przynajmniej takie mam odczucia i doświadczenia. Ale jak fajnie ludzie reagują jak idziesz i mówisz: no nareszcie przyjemna pogoda, takie łagodne ciepełko 🙂 Pozdro
-
Najgorszy upał w życiu przeżyłem w Jerozolimie i nad Morzem Martwym. Ponad 50 w cieniu istna droga krzyżowa. Byłem wtedy młody a myślałem, że tego nie przeżyje. Morze Martwe, największa depresja świata, zero wiatru 50 w cieniu i woda ponad 40 stopni. Zanurzenie skutkuje pieczeniem i swędzeniem wszystkich newralgicznych punktów i ewentualnych ran i obtarć. Nic przyjemnego. Opowiastki o cudownym błotku można wsadzić miedzy bajki.
-
Niedaleko Kolonii w Niemczech. W Duisburgu na oficjalnej stacji pomiarowej DWD (to niemiecki oficjalny instytut meteorologiczny) zmierzono w tym dniu 41,3 stopnie
-
W cieniu. Może przekłamywać o max 1,5 st w górę.
-
Tu poważne typy padły. Dawaj typy 1/16 !😉
-
Szukałem takiej wersji ale nie mogłem znaleźć. Dzięx
-
Robiłem w Wuhan, w miejskiej dżungli na rowerze do 60 km po mieście, w temp 42-46 st C oraz wilgotności 90%. Nie polecam bialasom.
-
Nie jest to przyjemne w takich upałach jeździć ,przynajmniej dla mnie choć zdaję sobie sprawę że są tacy co lubią i im to nie przeszkadza . Jadąc przez lasy ok ale jak wjedziesz gdzieś nieosłonięty teren gdzie nie ma odrobiny wiatru to ciężko złapać oddech plus ten okropny spiek słońca . W głowie masz jak kolesie jadą taki chociażby TdF 🤦♂️ Do 50 km jakoś wytrzymywałem w tych upałach czyli tak do południa jadąc później już odcinało mi prąd i szukałem ścieżki powrotnej do chałupy .Wczesnie rano elegancko a w tym tygodniu planuję nocne przejażdżki choć juz ten spiek od jutra ma być dużo mniejszy . Pozdro
-
Byliśmy w piątek wieczorem i dokładnie można było wyczuć jakie wyspy ciepła tworzymy. Pierwsze dwa kilometry droga przez osiedla, myslalem , że zawrócę, dosłownie nie bylo czym oddychać. Później wjechaliśmy na dolinę 3 stawów i lasy wokół. Całkiem przyjemna wieczorna przejażdżka.
-
Mały ten świat. Moi byli pod koniec stycznia. Chwalą pobyt i szkolenie. 7-letnia wnuczka też się szkoliła i też brała udział w "zawodach".
-
No to na rower... Można fajnie się wypocić jak jest ciepło.
-
Można spróbować jajca smażyć na asfalcie
-
🥵 u mnie ten sam koszmar był
-
To może (ale nie musi) być kwestia wyspy ciepła. Tzn budynek sam w sobie nagrzewa się i oddaje ciepło. Ale pewnie gdybyś miał termometr w obudowie przeciwsłonecznej i odsunięty ze 2m od ściany, to wyszło by niewiele mniej. Przypomnij mnie, ty mieszkasz gdzieś we Francji, tak ?
-
przedwczoraj miałem 40,1 na balkonie w cieniu
-
Wczoraj chłodziliśmy się na działce, na 600 m.n.p.m bylo 33 , wieczorem kajak o zachodzie słońca. Ale dzisiaj jest jak w Egipcie, masakra jakaś.
-
Ja stawiam, na przekór logice, na Cabo Verde:
