Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Cześć Adrian olej to i rób to co lubisz i ciesz się tym! Żaden trening nie przynosi efektu jeżeli nie jest wykonywany z przyjemnością. Oczywiście, świadomość celu, konsekwencja itd. - to jest oczywiste ale przyjemność ma/musi być podstawą działania - inaczej marnujemy życie. Opisy badań to... tylko opisy, ważne jak się czujesz naprawdę i znalezienie sposobu aby pokonać niemożności. Jak czytam co piszesz i jak działacie z Panią M. to kierunek jest zajebisty. Nie marnuj czasu na martwienie się byle czym. Nie ma go zbyt dużo. Serdeczne pozdro Pozdro
-
No przekozak!😲 Myślałem że właśnie Tadeo jest królem ale to chyba Pan Jan deklasuje. Ku... weź się człowieku podciągnij 20 razy a co dopiero 60-pare w minutę ... Zawsze się zastanawiam czy tacy ludzie to fenomen fizyczny czy psychiczny. Bo już pomijając zdrowie to jakim trzeba być kocurem żeby utrzymywać się w takiej formie przez tyle lat. Jaki trzeba mieć mocny łeb 🙂 Ja tylko raz na siłowni byłem . Ale wiem o co Ci chodzi , widzę to często np na YT. Gdzieś coś tam kiedyś w szkole słyszałem w stylu "dzwon głośny bo próżny/pusty?'🙂 Jak człowiek robi coś sam dla siebie to nie potrzebuje rozgłosu 💪 Pozdro
-
Żart oczywiście, nie śmiałbym drwić z gości co wyciskają ileś tam kg. P.S. Drwina trochę też z całej otoczki w siłowni, jak wszędzie zresztą, są goście, którzy są zainteresowani rozwojem, a są tacy co wolą lansik. pozdro
-
To jest nasz Janek ksywka Jasiu Balon 💪
-
https://www.instagram.com/silownia_tkkf_hades/
-
No przecież nie ściemniam w latach siedemdziesiątych założył pierwszą siłownie w mieście nazwa Hades którą prowadzi do dziś tylko lokalizacja się zmieniła, to nasza miejscowa legenda. Wszystko to jest jako TKKF ale działa około 50 lat. Dodam jeszcze że dobrze się zna z forumowym instruktorem Tadeo przez lata rywalizowali w podciąganiu na drążku. https://silownia-hades.pl/
-
Tego pana ZUS nie lubi. Jana Luki także:
-
@Mikoski ale poważnie od Ciebie ten Pan?
-
Jest jeszcze jeden dziadek mój sąsiad oczywiście z pępka świata 🤣
-
Ja mam graty na strychu🙂 Teraz tam jest sauna zamiast siłowni 😩 Rzeźba jest , jakbym dopiero co wyszedł z Auschwitz a metody treningowe - cokolwiek aby nie zrobić sobie krzywdy 😜 Pozdro
-
Cześć. Żart czy drwina?🙂
-
Cześć Jak to dwadzieście minut? A gdzie chodzenie po siłce i porównywanie rzeźby i chwalenie się metodami treningowymi. pozdro
-
No ciekawe ciekawe. Ja ze 20 minut to się czasami rozgrzewam żeby sobie krzywdy nie zrobić i aktywować odpowiednie mięśnie😁 Coś nowego to dla mnie co napisałeś. Może jesteś bardziej endomorfikiem? Ja raczej ekto, wiecznie chudy, drobnej kości ale nieżylasty. Ten Twój czas i rodzaj treningu bardzo do mnie przemawia, coś na zasadzie - wpaść, odjebać w moment robotę zamiast się nad nią modlić 😉 Pozdro
-
Pilates z obciążeniem;) połączone treningi obwodowe całego ciała albo ma daną partię ale z ciężarem. Dla mnie trening ma trwać max 25min. Zawsze tak robiłem, ale wywalałem kortyzol fest i zalewałem się wodą jak gruby otuc. Teraz zauważyłem że zamiast biegania spacer, joga, mniej żelastwa ale ćwiczenie ogólnie wolniejsze i lepiej wyglądam niż jak dźwigałem niewiadomo ile 😉
-
a duże masz te dzieci ?
-
A no to u nas jest chyba tak około 4,5m i jest spoko. A fajne jest to że jak się trasa nudzi to można podjechać kawałek dalej i tak naprawdę można codziennie gdzie indziej jeździć. Mi się osobiście najlepiej jeździ na takich prawie płaskich trasach i właśnie przy małej prędkości. I później w drugą stronę jest lżej także w obydwie strony można wygibasy robić 😉 Pozdro
-
Nieeee, bomba to bomba😉
-
O tym pilates coś słyszałem ale myślałem że to jakiś włoski makaron😜 Żartuję, ciekawy temat szczególnie że jak wyczytałem dobre na stres. Ja mam czasami takie fazy jak trafia mi się stresowy okres w robocie że właśnie oddycham płytko i jestem cały spięty i poddenerwowany, mam problem z zasypianiem i wstaje mega zmęczony. Także muszę w to pilates się mocniej zagłębić bo jest potencjał. Jeśli chodzi o sztywność to który facet nie jest sztywny?? Te czasy jak robiło się szpagaty już chyba nie wrócą. A i plecy umyć samemu ciężko 😅 Fajnie że żonka Cię ciągnie do przodu, to jest mega cenna sprawa. Ja raczej jestem i byłem zawsze zniechęcany przez bliskie mi osoby do wszelkich aktywności. Miałeś jakieś poważne kontuzje ? Ja rozumiem że mięsień boli bo jest słaby . Że trzeba zrobić z niego priorytet. Ale to wszystko jest fajne w hermetycznych warunkach. Ostatnio po zastrzykach z kolagenu byłem na USG na Szaserów. Zero poprawy. Gościu co robił USG pyta się mnie czy biegam bo mam typowe przeciążenia jak u biegaczy. Mam degenerację m. pośladkowych średnich, przeciążone pasmo biodrowopiszczelowe i jakąś jeszcze litanię. Staram się ćwiczyć ale tryb pracy - drabina, dużo stania w miejscu trochę to wszystko psuje. Jeśli chodzi o suplementację to wpieprzam omega3 w większych dawkach i magnez . Ale czy to coś daje....🙂 Wiem, że temat rzeka tym bardziej że nikt nie ma idealnie poukładanego życia. Dochodzą jeszcze uwarunkowania genetyczne, odżywianie itp 🙂 Ale trzeba walczyć bo sezon tuż tuż 💪😉 Zdrówka!
-
Skąd ja to znam....
-
Zobaczcie na powtórce pierwszego gola dla Argentyny, jak to bramkarz Anglii Pickford opierdala swoich kolegów z pola, jeszcze przed stratą bramki, po tym, jak piłka odbiła się od słupka. miód na ranę.
-
Obecnie tenis ziemny i rower w górach hehe 😎 a na poważnie - mam wstręt do zelastwa, całe życie to przerzucałem. Wyniki moje to na sucho - chyba że bomba to białko, aminy i kreta. Natomiast całe życie gdzieś tam trenowałem jakieś sztuki walki i pamiętam jak z 15-17 lat temu trafiłem na prawilne kulanki na macie. Wtedy 180 cisnąłem na klatę, waga pod 100, niestety na macie walczyłem sam ze sobą hehe. Także szybka weryfikacja, zrzut wagi, treningi typowo obwodowe. Generalnie jak mi się chce - bo teraz mi się nie chce - to lecę obwodowki, ale głównie skupiam się na pilates i na rozciąganiu. Jestem cholernie sztywny, kalectwo przez lata siłowni. Jak mi się nie chce to żona mnie zmusza i razem lecimy treningi - takie mam szczęście. Ale ja po prostu całe życie ćwiczyłem i teraz już mi się nie chce. Natomiast pamięć mięśniowa jest - i jeśli nie ćwiczę to zaczynają się różnego rodzaju bóle. PESEL też robi robotę. Generalnie skupiam się na mięśniach głębokich, ważne są treningi odpowiednich partii jak masz Kontuzje, a kontuzje masz bo nie ćwiczysz tych mięśni. No i to co wspomniałem - dziadki po 40 - gdzie teściu maleje, gdzie zaczyna się zanik kośćca i mięsa - trzeba to podtrzymywać żelastwem. Niestety. Dlatego można przyuważyć jak dziaduszki w wieku ok 80 lat nagle zaczynają chodzić, poprawia im się motoryka bo wprowadzili pewne ćwiczenia do życia. Samo chodzenie czy bieganie to nie to. Temat rzeka. Nie wspominając o suplementacji.
-
Mamy tu tor nartorolkowy ( dzięki naszej sporcmence Marciszowej ) i czasem z miotłą przyjeżdżałem i z listwa na sztylu żeby te szyszki i patyki zgarnąć. Ale tam wąsko - 3m.
-
Ja też nie cisnę 😉 ale nie jeździłem już ponad tydzień bo a to pogoda a to mecz a to coś tam ... Ale dzisiaj nie ma ch... we wsi - ruszam!!💪 Powiem Ci , że na dojazdówkach A2 u nas jest rewelacyjnie tylko szyszek sporo i kamieni . Jeden raz to ze zmiotką jeździłem i czyściłem 😆 Pozdro
-
Kosmiczny wynik jeśli na suchara 👍 jak na bombie w sumie też 😉 Kurwa z tym dźwiganiem to trafiłeś w czuły punkt... To jest święta prawda. Dużo lepiej się czuję jak coś macham, nawet te moje śmieszne ciężary. Niestety jestem śmierdzącym leniem i brak mi konsekwencji. Ale zdrowie o swoje się upomina i szybko weryfikuje moje lenistwo. Często sam siebie okłamuję że przecież się narobiłem na tej budowie to może dziś odpuścić... a jednak to nie jest to samo co trening. Inną sprawą jest też to że mam notoryczne zapalenie krętarza większego w obydwu biodrach i nie umiem sobie z tym poradzić skutecznie. Jaki trening teraz w takim razie robisz?
-
Trzeba było patrzeć w oczy Anglików, jak kamera pokazywała zbliżenie na ich twarze, przy stanie 1:1. Angielskie zbroje były już wtedy pełne.
