Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja nie ściągam plecaka jak wsiadam na krzesełko. Bo wiesz Marku plecak a plecak to różnica...😉
-
Oczywiście! Słucham propozycji 🤔😉
-
Na jednym z wyjazdów w Austrii wyleczyłem się z jedzenia w knajpach na stoku. Cała nasza 8 jadła gulasz zupe w knajpie a później były tylko dwa kible 😄 .Od tamtego czasu nie ryzykuję mam mały plecak ( bez ABS :)) w środku sznita chleba ,pora bombonów i baton enegetyk , do tego mało flaszka wody bo ze względu na zdrowie muszę dużo pić. Waga tego plecaka totalnie nie odczuwalna i nic kompletnie nie przeszkadza.
-
Ale w tym poważnie jest trochę prawdy. Tylko zależy co masz w plecaku, bo czasami może to mieć odwrotny skutek... Mi się lepiej glebuje z plecakiem😂 I ze dwie fifki? - joke😜 Marek, ja mam w plecaku zazwyczaj dwie małe wody. Czasami jedną dużą. Np na Słowacji my się nie stołujemy na stoku a pijemy na co dzień po prostu wodę więc w plecaku musi być. Tylko ten nasz plecak to mikrus i go nie czuć praktycznie. Pozdro
-
Doktoraty z : idealnego dopasowania butów, precyzyjnych kątów krawędzi z dokładnością do 0.1 stopnia, zarąbiste komórki ( bo inne się nie nadają) i.................. dyndające luźno na plecach kilka kilogramów. Kompletnie tego nie rozumiem. To przeszkadza bardziej i nie rekompensują tego zalety sprzętowe. p.s. rozumiem na skiturach ale to inny rodzaj techniki jazdy.
-
Przezorny zawsze ubezpieczony 🙂
-
Ale ja się nie wywracam, bo nie czuję takiej potrzeby. pozdro
-
Heh, nic mi o tej cierpliwości nie musisz pisać bo u nas pizga chyba gorzej niż na Słowacji a przez to jedziemy max 100km/h(też nie wypada mniej schodzić 😄)bo mamy stracha że nam boxa z dachu zdejmie. Samochodem też nieźle buja. Bluzgi się sypią. Muszę popracować nad cierpliwością 😉 PS. Żur i bigos na bp ukoił nerwy😋 Pozdro
-
Ej, nie do końca prawda. Czasami plecak i jego zawartość robi za dodatkową amortyzację:
- Dzisiaj
-
Janek, ja jestem absolutnym minimalistą i na stoku, gdziekolwiek bym nie był wystarczą mi 3 kieszenie. Na karnet i trochę gotówki, telefon i fajki +2 zapalniczki. Samo ściąganie nart przy wejściu do gondoli mnie wkurwia. Jak mam do wyboru, gondolka lub krzesło, to wybieram krzesło. Jakbym miał za każdym razem ściągać plecak to bym ocipiał. Dodatkowych rzeczy nie potrzebuję, bo się już na podstawie danych ogólnie dostępnych potrafię ubrać. Resztę kupię na stoku w razie potrzeby. Ale jak ktoś lubi z plecakiem jeździć, wcale tego nie neguję, dla mnie to zbędna rzecz. pozdro
-
Za to w Turynie piknikowo-upał,że chłodzący wiaterek by się przydał 😩
-
Hurra, hurra Czarna Górrraaaaa. Piękna pogoda i zróżnicowane warunki narciarskie, radocha Wielka i żal, że to już koniec sezonu zimowego. Serdecznie pozdrawiam.
-
Wiało to o 6 rano, drzewa kłaniały się w pas. U mnie 4 godziny nie było prądu, bo na sąsiedniej ulicy złamało trzy betonowe słupy energetyczne. Teraz już się trochę uspokoiło. Wybrałem się wczoraj na przejażdżkę, w obie strony bardzo silny boczny wiatr, pierwsza trochę dłuższa przejażdżka w tym roku. Fajnie było.
-
Jak nikogo nie przymuszają do udziału, to może być.
-
Cześć 9-10 m/s to musisz zejść o co najmniej dwa biegi jak pod a jeden do góry jak z wiatrem - oczywiście zależy od napędu, ale zazwyczaj. Jak jedziesz pętlę to wychodzi na zero podobnie jak w jeździe po górach... zazwyczaj. Natomiast jazda wymaga cierpliwości aby jadąc pod wiatr się nie miotać i nie przepychać siłowo, tylko spokojnie jechać równomiernie. Radek Gołębiewski mój idol rowerowy, specjalista o UltraMTB zawsze powtarzał: Jak jedziesz pod duży wiatr to trzeba ten bieg czy nawet dwa zrzucić ale poniżej 25km/h nie wypada schodzić. 🙂 Pozdro
-
Z wiatrem Mitku, z wiatrem 😜 hehe
-
Marku niby tak, ale wiatr tak operuje, że w połowie tej trasy nas zatrzymywało i z łyżwy trzeba było dawać 😆
-
świąteczna kolejka do wyciągu
-
Cześć W Warszawie wieje w tej chwili chyba 9m/s czyli około 33 km/h - to jest 5'B. Pojawiły się oficjalne!! ostrzeżenia aby nie wychodzić z domu z powodu silnego wiatru. A ja idiota właśnie chciałem iść na rower... Pozdro
-
Warunki dobre nawet na dole jak widać - "normalnie" o tej porze Biela Put skąpana bywa w kisielu po kolana..
-
Chop Chop Chop... do domu😉 Żegnamy się z Jasną ❤️ Niech Was nie zwiodą fotki - pizgawica ostra dzisiaj. Większość wyciągów zamknięta . Ale pojeżdżone bez kolejek i nadmiernego tłoku na trasach💪
-
Wieloletnia tradycja Wielkanocna w Saas Fee- Msza Święta na lodowcu
-
Ty nie rozumiesz słowa pisanego "ni w ząb" - jak to się mówi. Ja też większość czasu spędziłem na nartach z plecakiem. Wkurza mnie pozerstwo a nie jazda z plecakiem ale to twoja sprawa. I nie jestem : niektórym forumowym ekspertem tylko pisz Mitek albo nie pisz w ogóle.
-
też nie mam ale niektóre forumowe experty mają
-
Siemanko! Mam do Was prośbę o opinię, bo trochę wypadłem z obiegu, jeśli chodzi o nowinki w płatnościach. Ostatnio dużo słyszałem o tym, że ludzie unikają podpinania swoich głównych kart płatniczych pod różne serwisy rozrywkowe. Też zacząłem o tym myśleć, bo wiadomo – bezpieczeństwo danych to podstawa, a wycieki zdarzają się nawet największym graczom. Szukam metody, która pozwoliłaby mi doładować konto bez konieczności logowania się do bankowości elektronicznej za każdym razem. Czy doładowanie przez SMS w ogóle się opłaca? Czy są tam jakieś ukryte limity, o których powinienem wiedzieć? Chciałbym spróbować czegoś, co jest błyskawiczne i nie wymaga ode mnie podawania wrażliwych danych. Jeśli macie jakieś sprawdzone info albo portal, który rzetelnie porównuje takie opcje płatności pod kątem polskiego rynku, to będę mega wdzięczny za pomoc.
