Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć Nie ma śniegu - wracaj do domu, zniszczysz buty na parkingu. Pozdrowienia
-
Dzień dobry -1 na dolnym parkingu fanatycy się zjeżdżają słońce u góry Lew będzie w żywiole - zapowiada się bajkowa sobota 🥳
-
Cześć Widzisz co się dzieje czy nie? Masz pomysł jak zaradzić temu wpadaniu głową w skręt? Widzisz jak jazda na SL wypaczyła jej technikę? W środkowej części filmu było troszeczkę lepiej ale później gdy zaczęło być szybciej przyszły problemy wynikające z tego o czym pisałem wcześniej. Zakazać tego ruchu góra dół w takiej amplitudzie. Zakazać przygotowania kija do wbicia a najlepiej w ogóle wbicia przy takiej jeździe na promieniu. Góra niech będzie ułożona frontalnie - może to pomoże na razie ale boję się, że może usztywnić. Zrób coś, żeby nie wypinała tyłka, to często do Pań przemawia. Taka wypięta pozycja bardzo usztywnia kręgosłup, przez co jazda staje się taka gwałtowna przy zmianie kierunku. Ona inicjuje po czym gwałtownie obniżą pozycję głową idąc w kierunku skrętu - to jest spadek z jazdy na SL. Jazda na nartach to ruchy płynne o niedużej amplitudzie a wystarczające. Dziewczyna jest bardzo dobra, fajnie swobodnie manewruje nartami ale warto wskazać na te techniczne niuanse bo pomoże na przyszłość. Pozdro
-
Cześć Mam wrażenie jakbyś się bronił czy też atakował, w każdym razie brał moje słowa do siebie a ja w ogóle w żaden sposób Ciebie nie atakuję - po prostu piszę ogólnie, to tak aby nie było podtekstów. Tym bardziej, że piszemy praktycznie to samo, czyli się absolutnie zgadzamy. - sprawa nart - pełna zgoda i to też pisałem zawsze. Gadanie o nartach to fajna sprawa a jeżdżenie na równych nartach jeszcze fajniejsza i bardziej edukacyjna. Natomiast radzenie pod katem wyboru czy zakupu nie ma zupełnie sensu chyba, że operujemy ogólnikowo grupa modeli czy grupą nart. I tu nie zgodzę się z Tobą, że tak jest do pewnego momentu - tak jest - w wypadku amatora - zawsze. Oczywiście różnicę zauważysz ale szybko (im jesteś lepszy tym szybciej) zaadaptujesz technikę a przygotowaniem narty można zmienić odczucia z jazdy diametralnie. Doradzanie typu - weź sobie takie i takie narty bo mnie się na nich dobrze jeździ to bzdura podobnie jak stwierdzenia np: Wczoraj miałem okazję testować nartę... i tu opis jak ona chodzi w jakim śniegu itd. bezsens, wystarczy zmienić smarowanie i już będzie chodzić inaczej... - sprawa doradzania nart przez instruktorów - gruby temat. Sam wiesz jako szkolący, że zazwyczaj na początku daje się... to co akurat jest. Jak jest wybór to bierze się krótko bo szybciej ogarnie długą stopę a jak jeszcze ktoś osobie nawkładał do głowy, że tylko krótka narta to jedyna droga opanowania psychiki. I... to powinien być początek początków a często jest końcem bo gość zjedzie Puchatkiem i... już jeździ po co mu instruktor. A instruktor zwłaszcza młodszy nigdy nie powie, że na razie to jest ziemia tylko raczej chwali jak pięknie bo to najprostsze. I tak zostaje na wieki, nawet bez kijków, bo przecież tak uczyli. - sprawa sezonów. Oczywiście, że to uproszczenie, masz całkowitą rację. Wiesz ja kwestię techniki jazdy jako takiej nieco pomijam. Techniki jak jesteś sprawny i pojętny nauczysz się w trzy czy cztery dobre sezony. Chodzi mi raczej o kwestie odruchów, wiedzy, doświadczenia itd. Nie chcę tutaj epatować, jakimiś przykładami ale chyba wiesz o co chodzi. Pozdrawiam serdecznie
-
Cześć Widzę, że nie rozumiesz i szukasz na siłę usprawiedliwień. Rozumiesz, że pakujesz plecak ale tak żeby lina wystawała, zakładasz czołówkę, bierzesz czekan w rękę i idziesz do Kotajlaka na Krupówki..? 🙂 🙂 Po pierwsze to było sporo lat temu więc zgreda raczej nie. Zawsze oceniam jazdę, sensowność zastosowanych technik i jakość itd. Pewnie dlatego, że przez wiele lat uczyłem. nie uważam tego za wadę ani za coś złego. Raczej wręcz przeciwnie, np. szybko potrafię ocenić stok i kto jest zagrożeniem a kto nie itd. To przydatne. A aby bezpiecznie jeździć na trasach to podstawowa umiejętność. Osoby, które jej nie mają lub się tego wstydzą bo uważają za zazdrość czy typ zgreda są po prostu bardziej niebezpieczne dla siebie i innych w sytuacji dużego ruchu narciarskiego. Po drugie niech jeździ jak chce - oczywiście! Sam tam wielokrotnie jeździłem jeszcze w szkle będąc i nie było to ani bardziej stylowe ani technicznie doskonale ale z pewnością nie było tam przerostu formy nad treścią tylko zabawa właśnie. Nie lubię bezsensownego epatowania sprzętem i będę takie zachowania zawsze krytykował a nawet wyszydzał. Ale jak ktoś lubi ścigać się z dziećmi na bobo mając elektryka niech się ściga - dla mnie zawsze będzie śmieszny. Pozdro Pozdrowienia serdeczne
- Dzisiaj
-
Wjeżdżając wczoraj od strony Swiss dość sporo śniegu leży już na 600/700 mnpm na 1300npm warunki kapitalne jak na początek kwietnia tu zdjęcie gdzieś z A13 przed zjazdem do StMoritz temp na tej wysokości była +3 a na dole w Como w lini prostej może ze 150 km dalej na południe +25 i co ciekawe od strony włoskiej pierwsza linia Alp totalnie czarna aczkolwiek wszyskie wyższe partie białe ba mieszkam obecnie na 1300npm i w dolinie śniegu brak lub znikome ilości pozostały . U góry widać że jest go dość sporo . Zima była dzwon co zresztą widać po relacjach na forum .
- Wczoraj
-
Krótki ten GS i jeszcze sporo roboty żeby było dobrze na takiej narcie.
-
dzisiaj wzięła GS
-
Faktycznie już o tym myślałem, na przyszły sezon jeśli zdrowie pozwoli. Mam kumpla freerajdera i też mnie namawia ale ostatnio mnie osłabił jak zabrał pipsa do Winterbergu
-
apteczka zawsze a latem butelki z wodą, latarka przydała się jak nie zdążyliśmy wyjść z wąwozu przed zmrokiem
-
Wymiana Fischer F18 Progressor na coś do rozwoju
arturzx odpowiedział arturzx → na temat → Dobór NART
Czyli zaprzeczasz sens istnienia tego działu forum w którym się tak aktywnie udzielasz? 😀 Gadanie ma sens ale trzeba gadać "wspólnym językiem". Jedyne co to IMHO do pewnego poziomu producent/model narty nie ma kompletnie znaczenia o ile to jakaś uniwersalna narta AR/AM, tu ważniejszy jest serwis i dobranie do wzrostu/wagi. Co do drugiego akapitu to pełna zgoda i później przychodzi taka osoba bo chce lepiej jeździć ale nart nie chce innych bo takie polecił poprzedni instruktor i jeździ się na nich super i wychodzisz na marudę. W Twoich wypowiedziach zawsze jesteś taki konkretny to może przybliżysz co to jest za miara ten sezon i czemu nią wyrażasz tak istotną kwestię jaką jest długość i postęp nauczania? Dla jednego sezon to 7 dni, dla innego 20, dla jeszcze innego 60 a są i tacy co jeżdżą i 150. Do tego dochodzi kwestia co to jest dzień na nartach? Jeden jeździ od otwarcia do zamknięcia, drugi też ale co 2 jazdy idzie do baru, jeszcze inny jeździ 2-3h od rana i do domu. Warto też by zastanowić się co uznajemy za jazdę w kontekście nauki - czy liczymy tam wożenie się ze znajomymi czy tylko te które jedziemy stricte treningowo i coś konkretnego trenujemy. No już na koniec nie wspominam ile w tym sezonie jest godzin z instruktorem i co ważniejsze jakim. Więc IMHO wyrażanie czegokolwiek sezonami w kontekście umiejętności jest po prostu "z dupy" 🙂 -
Ale o co chodzi? Pan zsuwał się bo widocznie tak chciał, albo miał kontuzję albo ćwiczył ześlizgi. Albo był poturbowany po upadku i chciał dotrzeć możliwie bezboleśnie na dół. A Tobie włączył się tryb oceny/porównań/krytyki/zazdrości albo może tryb zgreda (też go czasem mam), co musi się przywalić, bo ten typ tak ma. Daj innym prawo do zabawy w narciarstwo według ich metody. Więcej luzu, więcej życzliwości, więcej wyrozumiałości. Takie to proste.
-
Detektor zajmuje niewiele miejsca i jest dość lekki. Warto go włączyć, bo w takim Saas Fee można być przysypanym nawet na trasie (sam widziałem tam lawinę). Ratownicy zjawiają się naprawdę szybko (myślę, że poniżej 10 min). I zaczynają od detekcji. Jest wtedy realna szansa zmieszczenia się w tych złotych minutach gdy prawdopodobieństwo uduszenia jest jeszcze dość niewielkie. Nawet przy statystycznej 2 można też trafić w złe miejsce. Kup, "egoistycznie", dla siebie to urządzenie, nawet gdy nie masz pojęcia o przeszukiwaniu, sondowaniu czy kopaniu.
-
A plecak z herbatą NRC i latarką miałeś wtedy?
-
mnie też gdzieś w Arizonie przy drodze 66 się udało
-
Cześć Zjedliśmy w... 5 osób. Były zajebiste. Więcej zjeść by się nie dało - daleko nam do amerykańskiej doskonałości. Pozdro
-
Dziękuję. Ja też czekałem na taki śnieg i to chyba więcej aniżeli kilka lat. 🙂
-
28oz czyli ~70dkg to normalny "rozmiar"... ale są też większe "na specjalne okazje" np 72oz (~2kg) - musisz go zjeść w godzinę - mój kolega tego dokonał :).. https://bigtexan.com/
-
to jeszcze 2 dni te szusy będą trwały
-
Myślę że tekst do nas pasuje 💪
-
Dziękuję całej ekipie z Skiforum i nie tylko za kolejny fantastyczny wyjazd wszystko było naj ! nasz kierownik jak zawsze perfekt. Każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego 👍 a ostatni to narciarski raj, mój najlepszy dzień w sezonie 40 cm puchu i to prawdziwego, suchy ,sypki śnieg ❄️ pięć lat czekałem i się doczekałem. Dzięki Panowie.
-
Cześć Serdeczne życzenia dla Wszystkich. Ja czekam bo syn właśnie robi wyjątkowe steki, nigdy czegoś takiego nie widziałem - 2 steki 3 kg. Pozdro
-
Cześć Wiesławie swego czasu obserwowałem Pana na bardzo szerokich nartach ubranego wypisz wymaluj jak Jan z dość pełnym plecakiem do, którego była przytroczona łopata, który zjeżdżał bokami Ondraszka i zsuwał się pod wyciągiem. Też tam nie raz jeździłem i wcale nie jest to takie łatwe ale po cholerę robić taki cyrk przy pełnej lampie, w miejscu gdzie jeżdżą dzieci? Z takim obrazem mi się właśnie kojarzy kolega. Pozdro
