Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Z Fassa to chyba najfajniejszy region, choć ostatnio Latemar pokazał się z dobrej strony, mało ludzi było, co dziwne w czasie olimpiady.
- Dzisiaj
-
Odpiszę z grzeczności choć jestem po 12h pracy i moja młodzież ma urodziny więc nie mam dziś najmniejszej ochoty na dalszą polemikę . Tak właśnie tworzy się legendę/„bajere”do swojego punktu widzenia a przecież wyżej napisałem co zresztą zamieściłeś 👏🤷♂️ w języku polskim że moim zamiarem była kontrola góry a dół totalnie mnie nie interesował na tak stromym stoku choć wiedziałem doskonale co powinienem robić niestety to jeszcze nie ten poziom . W ripoście od Adama dostałem drwiny z przekazem pokaż łuki płużne to … . Czytaj uważnie całość a nie to co Ciebie tylko po jednej str.interesuje lub chciałbyś żeby ktoś napisał żeby dla ciebie było to zrozumiałe . W odp. do Beaty wstawiłem kolejny short film jak bawię się nartami na oślej łące bo tam to inne kalosze w porównaniu do ściany z filmu od którego ta cała dyskusja się zaczęła . Także jak sam widzisz co zacytowałeś nie było ani o 5 latach ani o poklaskach ani dupie marynie z ułożonej własnej legendy . A pisanie o jakimś wieśniaku to już cios poniżej pasa -nawet nie będę tego komentował. Dobrego dzionka życzę 😉 Od 1.33sek (ściągnięcie ramienia ręka do środka skrętu za ręką biodro i na końcu zakończony skręt wbiciem kija na stromej ścianie w krótkim skręcie tego się trzymałem -nieistotny dół i bucik w bucik ) zresztą o tym buciku to już w wielu miejscach od różnych osób słyszałem że tak nie uczymy się jeździć -ostatni raz właśnie w Valmalenco od włoskiego instruktora. a! I jeszcze jedno warto przeczytać uważnie ze zrozumienie co napisał Damian - czysta kwintesencja do tej dyskusji .
-
Andrzej4 obserwuje zawartość → Narty dla dużego początkującego
-
W takim razie bardzo prosze o wskazówki. Od czego zacząć i w jaki sposób ćwiczyć aby to poczuć i zrozumieć Z góry dziękuję
-
Popatrz jakie mają narty ,goście na freestylowych nartach jeżdżą często w takiej pozycji ,nie wiem czemu
-
A czemu na pierwszym zdjęciu wszyscy mają pozycję jak Jean Vuarnet na poczatku kariery?
-
Dobre rano 😎
-
no chyba w temacie 25/26 jeszcze sporo będziesz miał do powiedzenia zaczynam wątpić czy jeszcze spadnie śnieg 8 dzień lampy w Kantonie Lucerna
-
Cześć Jeżeli jest inaczej to pisz tak aby było odczytane właściwie i zgodnie z Twoimi intencjami, chyba, że piszesz wyłącznie dla siebie i/lub wyłącznie dla tłumu. Pozdrowienia
-
Cześć Ułożyć legendę pod własny światopogląd to żadna filozofia dlatego ugryzę się w język i zakończę temat . pozdro
-
Cześć Ty, no właśnie San Pellegrino! Wczoraj jak oglądaliśmy DH, to cały czas zastanawiałem się jak poprowadzona jest ta trasa bo w Val di Fassa spędziłem bardzo dużo czasu i wydawało mi się, że wszystko tam znam. No i w końcu wszedłem na stronę zawodów i zorientowałem się, że nigdy nie byłem w San Pellegrino bo zawsze wszyscy chcieli bliżej, żeby już jeździć itd. A to taki fajny rejon... Pozdro
-
Cześć Ale Ty cały czas jesteś nieochłonięty. Ochłonąłem więc teraz na spokojnie mogę napisać szczerze jak koledze, którego lubię. Wstawiłeś film oczekując poklasku i dzięksów tworząc sobie wirtualną czy też przenosząc do sieci własną osobistą wizję wybitnych dokonań 5 sezonów. Widziałem ten filmik od razu i... - pisałem już na ten temat, że filmiki kręcone w ten sposób są wybitnie nienarciarskie, nic nie pokazują są nieciekawe i widać wszystkie błędy w prowadzeniu nart, ale to Twoja sprawa co wstawiasz. - mnie od razu rzuciła się w oczy "opadająca" dolna narta ale pomyślałem, wchodzi w rytm, poczekam. Widzę, że mamy takie ustawienie przy 9,10 skręcie więc dalej nawet nie oglądałem bo po co? Nic nie napisałem ale to był jedyny element, który mi się w filmiku w oczy rzucił. Adaś celnie i dowcipnie sprawę skomentował i skończył temat ale Twoje Ego, które aż kipi z postów podsycane deklaracjami o nic nie umieniu i 5 sezonach tego nie wytrzymało i zacząłeś drążyć. "Adam nie oczekuj ode mnie na tym poziomie i etapie pięknego dla oka technicznego narciarstwa 🤷♂️ może kiedyś ale to trzeba czasu bo póki co to ja sam przełamuję pewne własne bariery w głowie choć staram się jechać to co umie najlepiej. Ten dokładnie zjazd ( na bardzo stromej ścianie ) chciałem i w moim mniemaniu pojechalem- czyli ryjofon w lini spadku stoku ( zeby tylko nie położyć się na stok bo to katastrofa pewna ) dodatkowo nie za szeroko jechać czyli wąski krótki skręt i ramię zewnętrzne ścignięte plus ruch ręki do środka kończący wbiciem kija i to w moim przekonaniu zrobiłem aczkolwiek gdyby ktoś nagrał to od dołu to dopiero miałbym materiał do analizy ale też przyznam szczerze że podczas zjazdu cały czas miałem w głowie chęć żeby prowadzić narty bardziej okrągło czyli dać im-dziobom w lini spadku pojechać ciut bardziej w dół a następnie podkręcić ale to nie mój poziom na takim stoku . 🤷♂️ " O co chodziło z rękami i ściągniętym ramieniem, ryjofonem itd. nie wiem - to też denerwująca maniera pisania jakichś wymyślnych opowieści zamiast napisać - stoję na wewnętrznej a zewnętrzną reguluje prędkość żeby mnie nie poniosło i tyle. Po co pisać takie brednie? Czy uważasz, że my, ja czy Adaś nie znamy się na narciarstwie? Czy już tak - a to jest dość naturalna reakcja po udanym sezonie, ba po udanym wyjeździe takich świeżaków - że Adaś już jest uważany za wioskowego kmiota bo Ty z nie takimi już jeździłeś? Ogarnij się może troszkę bo nieładnie. Rozumiem, że idea Red Devil wymaga wejścia na wyższy poziom działań autoreklamy ale dobrze jest przy tym nie być śmiesznym, znaleźć balans działań i opisów. Trzymaj się serdecznie
-
Mówisz- masz:
-
Ale jeździsz, mam nadzieję, z flagą narodową, orłem gdzie trzeba itd...
-
Cześć No Edwinie wybacz ale w naszym wypadku to jest chodzenie. Amator początkujący klasykiem jak robi te 6-8 km/h to już jest dobrze, łyżwą pewnie z 10km/h. Zawodnik w obu wypadkach ponad 2 razy szybciej (o podbiegach i zjazdach nie mówię bo tam ta różnica jest jeszcze bardziej widoczna. My kupiliśmy narty do kroku klasycznego ze względu na ograniczenia terenowe - łyżwą bez przygotowanej trasy nie pojeździsz - to był główny powód. Łyżwa jest dla narciarza zjazdowego naturalnym krokiem ale na narcie do kroku klasycznego nie jest taka prosta, nie wiem jak jest ze sprzętem dedykowanym ale widzę, że też nie idzie to tak bezpośrednio i łatwo. Swego czasu (pisałem już o tym ale to fajna historia) na którymś wyjeździe zginął nam gdzieś chłopak - odłączył się od grupy i przepadł. Procedura była taka, że to ja szukałem jako prowadzący wyjazd, no i szukają go wylądowałem w Canazei - tam jest taka trasa, która sprowadza do centrum miasteczka a nie pod jakiś wyciąg. Musiałem się jakoś dostać do Campitello - jakieś 3km...? Wyszedłem na tą drogę łączącą miasteczka ale tam jest taki wąski asfalt bez pobocza... no i wtedy zorientowałem się, że przecież obok idzie trasa Marcialonga. No i tam poszedłem - po zwolnieniu rzepów i odpięciu górnych klamer byłem całkiem wydajny na długim GS-ie, nawet wyprzedzałem. Chłopak się znalazł przy autokarze (zresztą Franek, syn Artura Barcisia, obecnie znany montażysta - poszedł w ślady mamy, która na nartach nie jeździła ale solidnie spacerowała zawsze na wyjazdach) a ja zostałem zauważony przez młodzieżową ekipę i już następnego dnia delegacja chłopców przyszła i poprosiła czy oni też mogą tak "pobiegać". W końcu było tak, że codziennie chłopaki (tak się złożyło, że były to same chłopaki, taka późniejsza podstawówka, klasy 5-6) zjeżdżali po zajęciach do autokaru. Tam było zliczenie, wyznaczenie prowadzącego i zamykającego, sprawdzenie czołówek i my wracaliśmy sobie autokarem a ekipa drałowała łyżwą. Czasami wydłużali dystans i wracali już po zmroku gdy my kończyliśmy już trzecie albo czwarte wino na balkonie. Świetny wyjazd i świetna ekipa i czasy normalne. Pozdrowienia serdeczne
-
Pani Kasi to jeden wyjątek w sezonie. Cała reszta to CG, Zielu i Lodowiec GK.
-
We Włoszech w kasie siedziała Pani Kasia z Ostrowa więc się wszystko zgadzało. No chyba, że zakup w domu przez internet to wtedy "cebuliony" praktycznie w domu zostały.
-
Cześć Od zawsze interesuję się historia nauki, zwłaszcza nauk ścisłych, w sensie biograficznym. Przeczytałem też sporo biografii znanych artystów i sportowców. Byli/są to ludzie o bardzo różnych charakterach i poglądach ale parę elementów wspólnych rzuca się w oczy. W uproszczeniu i hasłowo: wizja, egoizm, determinacja w dążeniu do celu i... odrobina farta. Wszystkie z tych elementów zakładają realizację zadań niemalże "po trupach" - to oczywiście rozumiane bardzo szeroko i często w sposób skrajnie przenośny. Pozdro
-
Koprivna
-
Beatko kto rano wstaje ten w południe już dyszy 😜 🥳
- Wczoraj
-
Jak Bartek wspomniał na San Pellegrino, Lindsey miała ksywę "the Bitch", pewnie nie bezpodstawnie. Zdaje się że i tak zmieniła nastawienie po przecioraniu przez kontuzje. Bo teraz słodzi kibicom. Chociaż pewnego charakteru trudno się wyzbyć. Bez tego pewnie nie byłaby w tym miejscu.
-
Wystarczy nie zapierdalać, będzie to przy okazji antysystemowe, bo budżet nie zarobi. Na pohybel rządowi będę jeździł poprawnie. Może tak? Wtedy nie będzie mandatów i punktów karnych.
-
Panowie wyczuwam napięcie jakby sezon miał sie kończyć, a tu warunki na trasach perfekcyjne. 😅
-
Cześć To nie jest takie proste. Odciążać możesz w bardzo różny sposób. Podstawowy podział to odciążenie bierne i czynne. YT tego nie nauczy ani nie pokaże bo odciążenia jako takiego nie widać. Trzeba je poczuć - to jest klucz do zrozumienia panowania nad nartami. Mogę spróbować przybliżyć temat ale z pominięciem YT. Pozdro
-
Skręt krótki - 5 porad technicznych, które robią różnicę. To tytuł nowego filmiku YT Jeremy'ego Nadalutti. MSZ bardzo dobrego i przydatnego. Podaje w punktach pewne oczywistości (nie dla wszystkich oczywiste 🙂), które ułatwiają i usprawniają skręt krótki. Dorobiłem polskie napisy.
-
po co mam wprowadzać w kompleksy lokalnych narciarzy? niech sobie dalej spokojnie jeźdżą.
