Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
a to dziwne bo pani w kasie powinna wklepać nr rejestracyjny do systemu i wydrukować potwierdzenie a nie wydać nalepkę
-
musisz tam pojechać na urlop i karnąć się na tej trasie
-
Tak. Musiałem nawet pokazać dowód rejestracyjny.
-
Andrzej, podawałeś numer auta podczas zakupu?
- Dzisiaj
-
w takim np Vars pomaga technolodźia! a więc narty bez krawędzi, długie na 240cm. opływowy kask, fairings na łydkach oraz ciuch a'la lateks. oraz golnięcie 250ml bezbarwnego płynu na odwagę.
-
Andrzej, obecny rok jest ostatnim austriackich winiet w postaci naklejek.
-
Jak mówi AI - w austrii nadal obowiązują winiety elektroniczne jak i analogowe (w formie naklejek). Jeśli taka zakupiłeś, powinna być przyklejona na szybie, ale jak twierdzisz, Czeszka odwiodła Cie od tego zamiaru. Może to był błąd. pozdro
-
Cze Zupełnie nie rozumiem afery z prędkościami i jakichś niedowierzań w wyniki. Błędy pomiarowe pewnie są, ale to nie znaczy, że przeciętny amator, dobrze jeżdżący w powiedzmy odpowiednim sprzęcie nie może chwilowo jechać z dużą prędkością, nawet wydawałoby się abstrakcyjną. Jak pisał Tadek, do zawodnika na trasie nie ma co porównywać, bo tam się jedzie szybko praktycznie przez cały przejazdu wyznaczona linią. Zwykle u amatorów te chwilowe prędkości są na równo nachylonych trasach z wypłaszczeniami do hamowania (czy też wytracenia prędkości) i zwykle bardzo dobrze przygotowane. Taką jazdę można porównać jedynie do zjazdów a'la zjazd na krechę. Tam prędkości to blisko 250 km/h a tutaj amator jadący nawet 130-150km/h wygląda przy tych wynikach blado, czyli nie jedzie 😉 pozdro
-
Jakiś kwitek ze stacji pewnie był, ale go wyrzuciłem. Na mailu (nawet w koszu sprawdziłem) nie ma nic. Podobnie zresztą na elektroniczną winietę czeską, którą kupiłem na stacji czeskiej. Tez nic o niej na mailu. Musiała się Czeszka pomylić albo w ogóle nie wysłać. No chyba że to ja sam powinienem gdzieś zgłosić, że właśnie kupiłem elektroniczną winietę. Następną razom będę kupował on-line.
-
trzeba będzie niestety zapłacić jeśli wydali Tobie nalepkę to trzeba było przykleić
-
Oczywiście, że tak. Ale powinien dostać jakiś wydruk, z danymi potwierdzającymi, że wniósł opłatę za dany pojazd. Nawet jeśli by sprzedający pomylił nr rej. to wszystko jest do wyjaśnienia. Ale bez jakiegokolwiek kwitu może być trudno. Na wyciągu z revoluta jest tylko kwota i to jeszcze w koronach (albo w PLN po przewalutowaniu). Ale ona nic nie mówi, bo nie jest określone za co. Chociaż na maila powinien dostać potwierdzenie zakupu z wyszczególnieniem daty obowiązywania oraz nr samochodu. pozdro
-
Ale wprowadzenie nr rejestracyjnego było obowiązkiem sprzedającego a nie kupującego. Transakcja miała miejsce nie on-line ale w punkcie obsługi. Po to kupujesz w sklepie, a nie samodzielnie, żeby wszystko za Ciebie zrobili tak jak należy.
-
Cze Szkoda, że nie masz potwierdzenia żadnego za zakup. Wyciąg z revoluta to być może za mało. Ważny jest nr rej. na viniecie. Nic nie trzeba naklejać, szczytują nr rej. Ale Ty taki wyga komputerowy nie opanował tego on line? Przecież to banalnie proste. pozdro
-
Taka mnie spotkała nieprzyjemność. Przyszedł z Austrii liścik z ichniego stosownego organu z nakazem zapłaty 200 Euro za przejazd autostradą w Austrii bez ważnej winiety. Sprawdzili mnie automatem już w trakcie powrotu do Polski 21.03.2026. Rzecz w tym, że miałem winietę austriacką 10-dniową wykupioną tydzień wcześniej w Znojmo (Czechy) na stacji benzynowej, BTW Orlen. W postaci naklejki, ale pani powiedziała, że nie trzeba naklejać, bo winieta jest też elektroniczna. Nawet nie pamiętam, ale być może ją nie nakleiłem na szybę. Mam potwierdzenie zakupu ze stacji z Revoluta, ale nie ma tam czarno na białym napisane, że to za winietę. Samą naklejkę już wyrzuciłem. Zareklamowałem na podany przez Austriaków adres dołączając dowód zapłaty z Revoluta. Przypuszczam, że Czeszka wprowadziła mnie w błąd, że winieta jest też elektroniczna a była tylko naklejkowa. Druga możliwość - elektroniczny system winietowy austriacki jest do d... Anyway, czuję poważne kłopoty. 🙂
-
no zobacz, wypowiedziałem się w tamtym wątku, w 2017r. I to jeszcze jak; z perspektywy czasu mogę napisać, że myliłem się.
-
Sam takich nart szukałem bardzo długo. Przetestowałem kilka modeli polecanych m.in. na forach w szerokościach 85-90. Ja również od ponad 30 lat jeżdżę głównie na wąskich sportowych nartach, w związku z tym przesiadka na narty 85+ pod butem sprawia, że przyjemność z jazdy drastycznie spada. Dla mnie złotym środkiem okazały się narty Salomon Addikt Pro 76 177 cm. Koniecznie te najdłuższe dostępne ze względu na rocker z przodu. Narty są bardzo lekkie jak na to jak jeżdżą. Inicjują od prędkości 1 km/h. Jedyny minus to trzymanie na bardzo twardym stoku ale nie do tego ich używam. Do jazdy właściwie nie wymagają wysiłku porównując do większości GS. Kilkoro znajomych się przejechało w tym sezonie w warunkach słabych lub nawet dzień do intensywnych opadach, kiedy stok jest dość miękki. Większość zamówiła dla siebie parę.
-
może warto poczytać jak robią to specjaliści na forum
-
No i cyk, zabieliło się niedaleko Szrenicy:
-
Poczekajmy spokojnie na odpowiedź experta.
-
Nie jestem reprezentantem naszego kraju w żadnej dyscyplinie, chodziło tylko o lepszą widoczność w tłumie a biały znak ,napis na czerwonym tle widać z daleka.W tym samym celu Mamy ze znajomymi jednakowe kamizelki i na większe mrozy kupione w kilku za 100zl żółte kurtki (z zerową wodoodpornością). Oczywiście nie wszyscy
- Wczoraj
-
Cześć Mitek w sumie i tak się wymigałeś bo mogli Cię zostawić w jednostce w eleganckim ubraniu i nowej fryzurze Pozdro
-
@grimson pamiętaj że jesteśmy w temacie humorystycznym
-
Adolf prowadził wojnę z Żydami, 1933-1945? A to nie wiedziałem.
-
He he. A angielskiego jak widać nie znasz tak jak polskiego. OK. Masz absolutna rację bardzo przepraszam. W każdym razie rozumiem, że dla ciebie oczywistym jest, że np. eksterminacja Żydów w czasie II wojny nie miała żadnego kontekstu religijnego podobnie jak wojny polsko-krzyżackie? No to OK. Trzymaj się
-
Udowodnij swoje bzdury. Ski Forum się pośmieje. No chyba że swoją wiedzę bazujesz na Fakty i Mity, to wtedy nie będziemy się śmiać. Będziemy płakać. Ja już się śmieję, bo lap link jak niżej: https://en.wikipedia.org/wiki/Religious_war?utm_source=chatgpt.com ”According to the Encyclopedia of Wars, out of all 1,763 known/recorded historical conflicts, 121, or 6.87%, had religion as their primary cause”.
