Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
no daj spokój - poważny starszy pan kładzie się na podłodze autobusu, taki sposób przewozu pasażerów jest niezgodny z przepisami
-
Wiesz, tu nawet nie chodzi o dzieci. Ja z tych co od dzieci oczekuje, żeby były zadowolone, że mają możliwość wyjazdu i urwania się na tydzień ze szkoły😀. A nie że będę pod nich szukał miejscówki. Po prostu fajnie jest mieszkać przy stoku - polubiłem ten komfort. Tu w ogóle dojeżdżało się bezpośrednio pod drzwi domu - kieliszek wina zaraz po zjeździe w blasku zachodzącego słońca to dla mnie taka wisienka na torcie. Przy okazji dzieci zadowolone. A jak się dobrze poszuka to można wyhaczyć fajne oferty, zwłaszcza poza sezonem. W zeszłym sezonie mieszkając w Fiss, wyjazd wyszedł podobnie albo taniej niż gdybyśmy codziennie dojeżdżali z doliny (biorąc pod uwagę ówczesną sowitą zniżkę na karnety dla mieszkańców SFL)…
-
Nie bardzo rozumiem co to ma do rzeczy. Ostatnio nawet tak jechałem w PKS,Pozdro
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Ja nie wstawiam fotek swojej rodziny na forum. Ani filmików. Szczególnie jak się na nich wydzieram co i rusz. W sumie na forum robisz to samo. Musztrujesz innych monosylabami. No czasem słów kilka zlepisz bez ładu. -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
Jan odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
PIS ałem CI, żebyś odstosunkował się od mojej rodziny, mnie Twoja nie interesuje -
musiałeś być wtedy dużo młodszy niż terraz to odradzam - spotkałem kilka dni temu w Cervinia chłopaków z Olsztyna - przylecieli zamolotem do Mediolanu i pożyczyli auto
-
Miałem podobne wrażenie, pomimo że jak wiesz trafiłem na 2 dni z chyba najgorszą pogodą w ciągu ostatnich kilku tygodni. Ale i tak źle nie było. W Nassfeld można się nie nudzić przez tydzień jeżdżenia. Ciekawy pomysł z tą wioską w górach. I niedrogo Ci wyszło. Nasz hotel z wyżywieniem, karnetami kosztował 4400 zł na osobę. No i do wyciągu daleko, ale to akurat nie było dla nas problemem. Inną masz perspektywę jadąc z dziećmi.
-
Właśnie dostałem fotkę z dzisiejszej jazdy w Tignes, tą podlotkę (podlatuje pod 80) naprawdę trudno dogonić to już jej 4 sezon na darmowym skipasie Nawet mieliśmy być tam razem ale nie mogę się rozdwoić
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Do tego, że czytać i pisać nie potrafisz już się przyzwyczaiłem, tym razem okazuje się, że z liczeniem kłopot, jakie wszystkie? No chyba, że to kolejna manipulacja aby wyjść z twarzą. Krzywdę ci zrobiła ta adminka na kochamnarty panie wszechwiedzący. Pisałem ci, żebyś ustawiał dalej swoją rodzinę jak to robisz pohukując na stoku, a na forum naucz się odrobiny dobrych manier. PS. A można było zwyczajnie i po ludzku podziękować za ciekawy odnośnik. Ew. skomentować w temacie, ale tradycyjnie już wolisz nasikać do piaskownicy i kopać po kostkach. Źle się starzejesz, loża szyderców z Muppet Show jako żywo... -
Cześć Proszę Cię Grzesiek nie rozbawiaj mnie. W swoim najbliższym otoczeniu mam przynajmniej trzy osoby, które widzą jak używać krawędzi ale wiedzą również kiedy i wiedzą jak to robić żeby nie wyglądało to śmiesznie. A na forum mamy na przykład takiego kolegą Marka Markosa na forum, który jeździ tylko skrętem ciętym i wie jak to robić na dowolnej narcie w nie na przykrótkiej slalomce i nie robi filmików ani nie próbuje uczyć innych choć ten pajac w sensie świadomości poprawnej jazdy to nawet nie powinien za Markiem nart nosić. Pozdro
- Dzisiaj
-
Generalnie oprócz przerysowanych rąk, koleś wie jak używać krawędzi i nawet na płaskim z nich korzystać - czyli przyspieszać ze skrętu w skręt.
-
Cześć No to ja będę solidnie polemizował, oczywiście po ustaleniu jaką terminologią operujemy - z jakich lat. Dla mnie skręt z przeciwskrętu to skręt taki jak opisałeś ale przeciwskręt dający wybicie do skrętu właściwego powinien być wykonany z obu równoległych nart zakończony wybijającym zakrawędziowaniem. Z kolei przy skręcie z odbicia nie ma mowy o układzie kątowym, no chyba, że rozpatrujemy układ kątowego odstawienia narty górnej jak przy skręcie z oporu nartą górną. Chodzi mi o sama funkcje skrętu gdzie przy oporze dołem mamy skręt hamujący a przy oporze górą i odbiciu skręt przyspieszający. Dzisiaj odbicie może być uważane za błąd ale jest to spojrzenie wypaczone - sam zauważyłeś, że odbicie występuje na przykład bardzo często w jeździe sportowej jako (zazwyczaj jedyny możliwy) sposób nadgonienia linii. W narciarstwie amatorskim zaś jako nabranie wysokości, Nie wiem Adacho jak rozumiesz toe coś jest "uważane za błąd" - w jakiej interpretacji, czyjej? - bo wiadomo, że jak jedziemy jakiś kanon to trzeba go jechać zgodnie z opisem ale w jeździe praktycznej to zakrawa na głupotę. Pozdro
-
Co to znaczy nie umieć jeździć ale uczyć innych.
-
Cześć Nie trzeba kupować podwójnych miejsc wystarczy się walnąć w przejściu. Cykle to zazwyczaj około 2,5-3h minimum więc się można znakomicie wyspać - wielokrotnie sprawdzone. Pozdro
-
Serducho nie dawało się bardzo we znaki, nawet na 3100 m. W zasadzie wysokości nie czułem. Jeżdziłem dość spokojnie, z częstymi przerwami na czekanie na... żonę. 🙂 Jadę na ogół średnim skrętem, średnią prędkością. Jak zwykle trudniej mi się skręca w lewo, bo czuję wtedy mój słaby punkt w kręgosłupie. Ale ten problem mam od co najmniej 20 lat i to pomimo codziennych ćwiczeń. Mimo wszystko jazda na nartach wciąż mnie cieszy i to je ono. O Francji zgadałem się z owym panem Pawłem, bardzo sympatycznym i sensownym "kierownikiem" klubu Powersport. Organizują 5-6 wyjazdów narciarskich rocznie w różne miejsca, w tym do Francji w grudniu. Jadą autobusem, ale można wykupić dwa miejsca i się położyć do jakiego takiego spania. Ja nieźle znoszę długie jazdy autobusem, ale moja żonka niestety gorzej. Dla niej takie dwa miejsca może byłoby rozwiązaniem. No i oczywiście gimnastyka na kręgosłup, a ściśle jego część lędźwiową, bo tu ma spore zaległości. 🙂 Zobaczymy, może się z nimi wybierzemy właśnie w grudniu. Skoro powiadasz, że 78 latki jeżdżą to ja, w końcu młodszy, też mógłbym. 🙂
-
i systemowy ogranicznik prędkości + 50
-
Oczywiście, że bezpośrednio (nawet nie przez wyszykiwarkę ośrodka). Przez znany portal rezerwacyjny koszt wychodził ok. 5800zł, czyli jakieś 1700zł drożej...
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
Jan odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
o przepraszam znowu zapomniałem że Twoje wszystkie teksty to ctrl C+ctrl V -
faktycznie - więcej niż przyzwoita cena za spanie na stoku, rezerwowaliście bezpośrednio ? Dzięki za relację i piękne foty
-
no bez przesady - świetnie wyglądacie, jak zaplanujesz że już nie pojedziesz to faktycznie nie pojedziesz jak serduszko na lodowcu nie dawało się we znaki to planuj Francję na przyszły sezon Nasi przyjaciele po 78 właśnie szaleją w Tignes na darmowych skipasach
-
Zainspirowany relacją @a_senior, dorzucam swoje 3 grosze z tygodniowego wyjazdu do Nassfeld. Ośrodek wybrany dość przypadkowo kilka dni przed wyjazdem – miało być w miarę blisko Polski, na miejscu dużo śniegu (aby nie jeździć wśród łąk zielonych), apartament dla 4 osób z 2 sypialniami w pieszym zasięgu wyciągu, tak aby przez tydzień nie ruszać samochodu oraz uzyskać niezależność co do wychodzenia na narty i powrotów z tychże). I do tego w miarę tanio! Jako miejsce zakwaterowania wybraliśmy wioskę Sonnleitn. Ze względu na położenie (wysokość ok. 1400 mnpm i brak parkingu obok apartamentu), auto musieliśmy zostawić na zbiorczym, zadaszonym parkingu na dole wioski (stamtąd w ramach Sonnleitn rzeczy do miejsca zamieszkania dowozi lokalny transport). Jak stopniały trochę śniegi, dało się wjechać pod górę i pakowanie powrotne już bezpośrednio do samochodu. Z wioski prowadzi dość stare, ale szybkie 4-osobowe wyprzęgane krzesło do centralnego miejsca, z którego można rozjechać się w dwie strony (lokalizacja zatem idealna). Z apartamentu do wyciągu 150m, powrót poza trasą przez krzaczory bezpośrednio na nartach do chałupy. Na miejscu 3 knajpy, mały sklepik z podstawowymi produktami, cisza i spokój. Czepiając się na siłę można stwierdzić, że wyciąg Sonnleitnbahn startuje dopiero o 9:00 (w praktyce 5-10 minut wcześniej), a gondola z dołu o 8:30, więc nie można być pierwszym na stoku😊. Możliwość zakończenia dnia na szczycie (w barze lub nie) obserwując chylące się ku zachodowi słońce znacznie przewyższa jednak wady😊. Moje spostrzeżenia do co ośrodka - Polacy jeżdżą tłumnie do Val di Sole, natomiast Czesi i Słowacy do Nassfeld😊. W Sonnleitn jest nawet jest knajpa ‘U Slovaka’, którą z tego co widziałem nawiedził @a_senior. Dziwi mnie bardzo mała popularność Nassfeld wśród rodaków, bo południowych sąsiadów jest tam mnóstwo. Dla mnie miejsce przeurocze, nie za duże, nie za małe. Infrastruktura zazwyczaj nowoczesna, a ta starsza spokojnie daje radę; brak wąskich gardeł (być może jest nim gondola z dołu). Obserwując potoki ludzkie i pogodę, bardzo szybko można się przemieścić z miejsca na miejsce i znaleźć fajne stoki na uboczu. Ludzi mało lub bardzo mało (tylko jednego dnia do jakiejś gondoli czekaliśmy ze 2 minuty, poza tym na bieżąco). Oczywiście to spostrzeżenia z marca – wg. lokalnego instruktora poznanego na wyciągu, w lutym są tam tłumy. Trasy praktycznie tylko czerwone, niebieskie to krótkie łączniki lub krótkie traski przy orczykach, kilka czarnych raczej naciąganych, bo trudne trasy w ośrodku trzeba mieć. Poza najdłuższą trasą nr 80 do doliny/Tropoloach (z której jednak nie korzystaliśmy, bo wolny śnieg powodował więcej kijkowania niż jazdy), pozostałe są jednak stosunkowo krótkie – główna część ośrodka leży pomiędzy 1350 a 2000 mnpm, więc wielkich przewyższeń tam nie uświadczymy (oczywiście pisząc krótkie, mam na myśli trasy o długości 2-4km). Dla mnie i mojego towarzystwa jednak to wystarczy. Zapewne jest tam jakiś swoisty mikroklimat, bo śniegu od wysokości 1400-1500 mnpm bardzo dużo – widoki jak w środku zimy. Przygotowanie/stan tras jak to wiosną (pogoda przeróżna)– raz twardo raz miękko – nie mieliśmy po kilka par sprzętu, więc trzeba było dostosowywać naszą bądź co bądź ułomną, ale jednak technikę😊. Koszty: Apartament obok wyciągu dla 4 osób, kuchnia, salon, 2 sypialnie (typowy, porządny austriacki standard) - 960eur/tydzień + jakieś taxy Karnety za 6 dni jazdy (dostaliśmy symboliczną zniżkę od wynajmującego) – 340eur osoba dorosła, 255eur nastolatki Dojazd z Warszawy i z powrotem – niecałe 1000zł już z winietami Jedzenie głównie własne, więc tego do kosztów nie dodaję; ceny w knajpach chyba standardowe – napoje bezalkoholowe ok.4eur, duże piwo 6 - 6.20eur, jakieś zupy 6-9eur, frytki ok. 6eur, pizza (jednak formalnie jesteśmy na włoskiej granicy) 15-18eur. Podsumowując – jest to jedno z miejsc, do którego bardzo chętnie wrócę! Karol Sonnleitn: na lewo: na prawo: dla Grimsona
-
Pominę dwie strony rozkminek i skupie się na tym zdjęciu i wyjaśnieniu czym jest skręt z odbicia. Zdjęcie obrazuje niemalże wzorcowy skręt z "przeciwskrętu". Sama sylwetka, miejsce wbicia kijka, obniżenie barku w kierunku dolnej narty, kontr rotacyjny układ bioder, ramion, dłoni, "szukanie" wbicia", od stokowy układ głowy - bajka - to pewnie była jakaś super nachylona czarna trasa - garbów nie widzę, płyty lodowej też nie?? to pewnie kąt nachylenia był bardzo mocny??. Skręt z odbicia to skręt w którym w 100 proc wykorzystujemy w odciążeniu dolną nartę przy jednoczesnym odstawieniu/poszerzeniu górnej lub dolnej narty. Owo odstawienie może mieć postać rozstawienia równoległego, nożycowego, kątowego. W współczesnym narciarstwie amatorskim ma zastosowanie jedynie sytuacyjne a w sportowym znikome i bardzo świadome i celowe (zwłaszcza w GS w kontekście ratowania "linii"). Technika z tzw." odbicia" była niegdyś obowiązująca w jeździe amatorskiej i sportowej - dzisiaj w kontekście jazdy amatorskiej jest uważana i moim zdaniem także, jako błąd, pomijając oczywiście skręty sytuacyjne gdzie skręt z "przeciw skrętu" (poza programem nauczania) lub skręt z poszerzenia kątowego (jest w PN i robią go w ramach rozgrzewki np. slalomiści). Sumarycznie - dążymy do pełnej jazdy równoległej bez żadnych poszerzeń - poszerzenia stosujemy sytuacyjnie.
-
W miękkich wiosennych warunkach jest łatwiej niż jak jest twardo bo narta zawsze ma oparcie w tym co odsypane, tylko trochę dynamiki, czasem podskoczyć czasami coś przeciąć na prędkośći i o to chodzi 😁 w wiosennym nartowaniu
-
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Czego? Że link wstawiłem. To łatwe. Dasz radę i ty. PS. Chyba, że nie umiesz czytać. Wyraźnie napisałem, gratulacje Bargiela, czego nie rozumiesz? No bo przecież o złośliwość i manipulację w wycinaniu tekstu posądzał Cię nie będę, taki podły i małostkowy przecież chyba nie jesteś. Sam wstawiasz fotki MBlanc a nikt cię głupawo nie pyta jakie warunki na szczycie, a mógłby... -
Andrzej Bargiel i Śnieżna Pantera.
star odpowiedział polm → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
Przecież napisał, że poszarpanymi.
