Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
od 75 masz darmowy skipass tutaj:
-
Moim zdaniem bardzo dobrze oceniają narty piekarze a pieczywo powinni oceniać informatycy. A jak będę kupował samochód pojedzie go ocenić Amelka i opisze na forum motoryzacyjnym czym się przy wyborze kierować. Może to będzie impuls żeby zaczęła się uczyć jeździć i zrobi prawko...
-
Cześć Weź naprawdę podstawowy model. A krokiem łyżwowym akurat biegać (raczej w wypadku amatorów to chodzić) jest narciarzom zjazdowym łatwiej niż klasycznym. Pozdro
-
Ale według statystyk spadochroniarstwo to najbezpieczniejszy sport ze wszystkich powietrznych. Co oni tacy zachowawczy? Ktoś ich straszył małżeństwem? 😉
-
To ja poczekam ,jak dożyję 😁
-
Nie znam tego typu problemów szybowników, ale mam znajomych spadochroniarzy którzy przed ślubem kazali przyszłym żonom zrobić wpis do licencji , że nie będą robić problemów z ich skakaniem 🙂
-
Za rzadko jeździmy, nie opłaca Ci się - uderzaj do @Jana, on się co chwilę buja na Magic Passie😉 my może kiedyś, na mglistej emeryturze...
- Dzisiaj
-
Cześć No właśnie. niech jeżdżą a nie zajmują się dobieraniem narty idealnej, której nie ma (albo jest nią każda). Po co sprzedawać ludziom głupoty. Od tego jesteśmy aby niedoświadczonych bronić przed popełnianiem błędów, czasami kosztownych. Ja niestety nie potrafię cicho siedzieć i czytać jak ludzie dają się oszukiwać albo brną w ślepe uliczki. Swego czasu, chyba w Kluszkowcach mijałem ekipę, która znakomicie się bawiła robiąc węża płużnego. Sęk w tym, że z przodu była jakaś taka drobna dziewczynka a za nią chyba z sześciu chłopa. Nawet podjechałem i coś tam próbowałem powiedzieć ale zostałem spuszczony z wodą - psułem zabawę, nie klepałem po pleckach. Przy następnym zjeździe już zbieraliśmy dziewczynę ze stoku. Niestety kolano jej nie wytrzymało i po prostu wyłamało się ze stawu w momencie gdy narta jej złapała krawędź a osoby na górze na nią napierały. Kontuzja wyglądała okrutnie a dziewczyna krzyczała z bólu naprawdę przejmująco. Było to ze 20 lat temu a do tej pory mam do siebie pretensje, że nie byłem stanowczym ormowcem tylko delikatnie zwróciłem uwagę. Tu sytuacje są podobne. Pozdro
-
Dobry kamper to jest 250tys. zł + . Jak ktoś ma dużo czasu w ciągu roku na wyjazdy to jest plus. Garażowanie takiego auta jest problemem bo pod chmurką szybko wychodzą minusy tak samo jak przyczep kampingowych ( ten temat odpuściłem już 30 lat temu). Mam busa i jak przeliczamy trasę na 6 osób to wychodzą za transport małe pieniądze ok. 400-500zł /osobę zależnie kiedy i dokąd się jedzie.
-
Ja też chętny choć troszkę już wiekowy 😄
-
Fajna sprawa ten camper 😀 poznałem osoby , które całą zimę tak koczowali jeżdżąc na nartach. Może mnie adoptujecie 😁😁
-
No ja ich mam sporo i tylko jeden rozwodnik 🙂 Modelarzy lotniczych jeszcze więcej i jakoś też nikt problemu nie zgłasza z żoną hehehe Moja żona tylko marudzi że i paralotnie i modele i narty 😄
-
Ja mam tylko dwóch znajomych glajciarzy. Jednemu żona mówi, żeby jechał za granicę, bo lepiej sobie polata, a drugi to Mati.
-
Wielokrotnie tu pisałem że nie wyobrażam sobie żeby ktoś dobierał mi narty, jeśli osiągamy nawet średni poziom to sami wiemy co jest dla nas dobre. Ale w dobie internetu trzeba klepania po pupci i potwierdzenia i niech się sami przekonają 😜
-
Wszyscy moi znajomi glajciarze są żonaci i mają się dobrze 😄
-
No nie, trochę za szybko! Można prosić 2,3min? 🙃
-
Nasz, tylko w tej sytuacji się opłaca taki wyjazd. Najem kosztuje ok 500zł/dzień więc razem z kosztami podróży niespecjalnie się kalkuluje. Sprawdzę ile nas kosztowało nocowanie i podam w podsumowaniu wyjazdu.
-
Z reguły dzieci nie chcą słuchać rodziców. Z moją córką na samym początku "kariery" narciarskiej wynająłem instruktorów i to był dobry kierunek podobnie jak z pływaniem. Do niczego nie zmuszałem, podpowiedzieć zawsze mogłem jak chciała się poradzić. A najlepszą dla mnie nagrodą było "tata ja na bramkach giganta" byłam druga ( Atomic Nomad) jakby były GS to chyba bym wygrała. To były zawody AWF Wrocław w Zieleńcu. Kupiłem GS Nordica i do dzisiaj jest zadowolona. Mam radość z tego, że uprawia amatorsko kilka dyscyplin.
-
Własne doświadczenie jest jedyną drogą do, na swój sposób rzetelnej oceny dla siebie. O tyle Mitek ma rację, że inne opinie są mało przydatne. W opisowej opinii wszystko jest inne. Czas , miejsce, jeździec, warunki, umiejętności, przygotowanie nart . W życiu nie oparłbym się na opisie w sieci. Nawet NTN 🙂
-
Jak dla mnie największą różnicę w jeździe robi śnieg temperatura, wilgotność po czym jedziemy, może się nie znam ale ta sama narta nic w niej nie zmieniajac jest inna ale to są lata jazdy i jeśli komuś dobrze jeździło na jakiejś narcie po co go gasić niech się sam o tym przekona i wtedy wiadomo że jeździ a nie siedzi przy klawiaturze. Dać im szansę zamiast totalnej krytyki.
-
Zabronić nieumiejącym jeździć jazdy z dziećmi i uczenia ich i po problemie. Jak nie masz certyfikatu nie możesz uczyć nikogo a własnemu dziecku MUSISZ wynająć specjalistę aby go nie skrzywdzić. Pozdro
-
No szkoda że nie można jako założyciel wątku być administratorem wątku i wyróżniać pewne wpisy jako wartościowe - sarkastyczne, prześmiewcze i mega wartościowe. Z tego też powodu pozwolę sobie napisać dwa słowa klucz wielkimi literami: AUTORYTET, NAŚLADOWNICTWO....wstępnie rozwinę.....instruktor wzorcem i autorytetem jest przez 1h - w tej 1 h wszystko gra jak w zegarku...może z małą obsówą ale gra....reszta jest Wasza. Dzieciaki w wieku Jagi (lat 6) i nie tylko bo dzisiaj miałem Natalię lat 14 (poziom DS) mają niewiarygodny potencjał i jest on niestety marnowany przez "opiekunów". Rodzice Jagi jeżdżą bez kijków płytkimi skrętami (dziewczę wzorcowo się zapłóży), ojciec Natki to świetnie jeżdżący narciarz wiszący na językach i nie uznający roli wewnętrznej narty i Natka będzie go naśladować. Wnioski są po Waszej stronie - ślizgać może się każdy, jeździć ....niewielu - ja się jeszcze uczę
-
Cześć OK. Masz rację - mój błąd. Wrażenia są prawdziwe ale nie mają żadnego pierwiastka uniwersalności. Są ściśle subiektywne więc bez wartości dla innych. Przy tym założeniu to jest znakomita sprawa. Ale jak ktoś pyta: Czy ktoś miał np. Volkla SL i jak mu się jeździło albo rada z cyklu: kup sobie Volkla SL bo mnie się dobrze jeździ. No Jurek litości... Pozdro
-
O ile z nartami zjazdowymi po latach nie mam problemu, to z nartami biegowymi jestem zielony. Jadę za tydz. do Jakuszyc chcę stylem łyżwowym jeździć i nie będę czytał jakie narty dobrać,tylko zaufam instruktorom z polecenia , którzy zawodniczo jeżdżą i będą mnie uczyć.
-
Co to są prawdziwe wrażenia? Każdy z nas ma je subiektywne. Nawet Lucas Braathen. Henrik wsiądzie i powie, że ten Brazylijczyk pitoli jakieś głupoty 😉
