Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Używam, żeby się zorientować gdzie jestem. Mapy.cz ściągnięte offline. Ja Karkonoszy nie znam za bardzo, znam kilka miejsc i tyle. Kiedyś więcej łazikowałem, teraz trzymam się utartych szlaków. Bywało, że kręciłem się w kółko. Myliły mi się kierunki. Wtedy jakiś lokalizator pomocny. Co chwilę sprawdzałem, czy podążam w zamierzonym kierunku. Sstare czasy...
-
używasz jakiegoś GPS czy przy Twojej znajomości Karkonoszy już nie potrzebujesz?
-
Ciężko powiedzieć. Ale troszkę dalej niż ty ostatnio na skiturach;-) kondycja ok.
-
to zostawił sobie @grimson na następny sezon
-
no i dalej nad tym pracują statystyczna europejska kobieta rodzi 1,5 dziecka w życiu a afgańska 4,8 czyli czysty zysk dla ludzkości
-
A daleko odszedłeś od schroniska ?
-
"Oczywiście, wolę sterowanych migrantów". Mitek, nie ma takich, to albo złudzenie, albo cyniczne oszustwo. Na Zachodzie już to "przepracowali".
-
Akurat do Pejo i na Presenę warto się ruszyć. Właściwie to obowiązek 🙂
-
Fajna traska, chociaż niedługa. Zostaw coś dla innych 🙂, będę od 21 marca.
- Dzisiaj
-
Jesteś spóźniony. Jestem już we Wrocku.
-
zakładasz dziś obóz 1 czy będzie szczytowanie i zjazd ?
-
Może się komuś przyda... Pozazdrościłem kolegom toreb na buty, ale bardziej marzył mi się plecak. Nabyłem takie oto cudeńko: https://pl.aliexpress.com/item/1005007417397711.html Po upakowaniu butów ze skorupą 325 mm, sztywnego etui do gogli, kasku i pełnoprawnej kurtki narciarskiej wygląda to tak: - Z pomiarów zewnętrznych gabarytów wychodzi bardziej 40 niż 50 litrów. - Skorupy 325mm są już trochę dłuższe niż podstawa (ok 300mm) - Wyskakuje mi teraz prawie 35 USD, a ja kupiłem za jedyne 30 USD.
-
"erudytą" gamoniu, siadaj pała.
-
Moje miejsce na ziemi…
-
nie trzeba być erudytom aby pamiętać tego typu przeżycia z dzieciństwa
-
a pługiem jeździć nie potraficie ? czekam na filmik 🙂
-
Wczoraj na trasie jak niżej jechało pługiem na oko 3 letnie dziecko:
-
Za to twój wpis o tym jak to byłeś brutalnie bity w dzieciństwie przez nauczyciela WF to szczyt erudycji i wnosi mnóstwo do tematu. Żałosna to jest twoja maniera zaczynania zdania od małej litery.
-
prawdopodobieństwo poważniejszego uszkodzenia jest na GS jeszcze większe (słusznie zrobiłaś)
-
Miałam taki przypadek mieszkając w tym rejonie co @grimson - osoba początkująca ogłosiła protest związany ze zjazdem czerwoną 10-tką i chcąc jeździć wspólnie (nie przez cały okres pobytu) raz jechaliśmy pod Groste autem. Dlatego rozumiem i wiem ze skoro i tak żeby dostać się w ciekawsze rejony ośrodka ruszą samochód, proponuję pół godzinną wycieczkę w miejsca gdzie jeździ się wyżej stąd warunki powinny być lepsze.
-
Zdaję sobie z tego sprawę, ale osobiście obawiam się, że mogłabym się męczyć cały dzień na GS (za małe umiejętności) - chciałam to zresztą sprawdzić w minionym tygodniu narciarskim, ale coś mi się stało z kolanem i wolałam wybrać inne narty które miałam ze sobą (też dobre), bo wiedziałam że i tak nie pojeżdżę tak jakbym chciała...
-
jak nie - moja 4 letnia wnusia już take muldy łykała
-
A człowiek się naczyta to potem chce spróbować, Rossi Master R22 ewentualnie Forze 70 Master, ale nie mieli, zostałem przy swoich. Dziś piękne słońce a pod narta twardo, nawet bardzo więc trzeba korzystać ile mozna.
-
Nie każdy zjedzie po czymś takim, po godz 10:
-
mieszkająć pod wyciągiem dużego ośrodka i jechać autem do innego to dla mnie taka trochę paranoja, co innego jak by mieszkał gdzieś w dolinie i musiał wszędzie dojeżdżać
