Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ten świat ewidentnie porypało, za chwilę będą kazali pisać i mówić zwierzę z jeleniowatych kopytne z porożem, zamiast jeleń. Udawana poprawność, a pod płaszczem jak zawsze zepsucie.
-
Trasy 110,108,104 . Ta pierwsza nie wiem czemu czerwona, następne wąskie płaskie dojazdówki, choć w jednym miejscu była fajna rynna🙂
- Dzisiaj
-
Streuboden II
-
Trasa 102 zaliczona - fajna, połamana niebieska 🙂
-
jechaliście autem ???
-
żeby były niżej to jeszcze trzeba się wdrapać na Mont Blanc Na dzień dzisiejszy to ośrodki francuskie mają najwięcej śnieg
-
Jak często chodzisz w mokrych warunkach to membrana naprawdę się przydaje.
-
Widokowo Francja niszczy receptory 🤷♂️ stajesz gdzieś wysoko na trasie i wydaje Ci się,że wszystkie te piękne góry (szczyty) są niżej Ciebie - mega przeżycie emocjonalne 🥳 Francja elegancja 😜 choć u Marka też zajebiście 🙃
-
Meldujemy się w Fieberbrunn 😉
-
Hm… ależ kontrast Dzień dobry 🙂
-
@Mikoski w jakiej miejscowości macie zakwaterowanie i ile godzin zajął dojazd (skąd)?
-
A jaka podeszwa GW czy zwykła? Bo nie wiem, czy da się je wpiąć do zwykłych wiązań.
-
Dzień dobry 🌞
-
Witam! Widzę że są śniegowce z membraną wodoodporną (Gore-Tex itp) i te zwykłe. Różnica w cenie jest spora, czasem nawet 200zł. Czy warto dopłacać za tę membranę czy to ściema marketingowa? Naprawdę robi różnicę?
-
nie wnerwiaj tych co nie mogą 😁
-
Dzien dobry
-
Polak potrafi:
-
Obecnie jeździmy we dwoje z Żanetą. A w sumie jest nas 6 osób. Potrafiących jeździć 0 😂 Jest jeden parapeciarz 😉 Pozdro.
-
+1 na górze. Zaczynamy 🙂
-
Jeździ dalej, tylko odkąd skończył 8 czy 9 lat nikt nie musi kontrolować czy "wziął czapeczkę" i czy zjadł śniadanko😊 To nie tak. Wydaje mie się, że nie będzie dobrym kierowcą ten, kto w czasie jazdy mysli o tym jak się zmienia biegi i na którym z nich powinien być. Tak samo ciężko jest zrobić progres, gdy myślisz o tym czy ty się umiesz na nartach zatrzymać w danej sytuacji i myślisz o tym jak to zrobić. I to są pewnie naturalne bariery w głowie. Bez opanowania technik kątowych i ślizgowych nie da się nawet stać poprawnie w kolejce do wyciągu😅 A jeśli chodzi o opanowywanie nowych rzeczy w pewnym wieku to niedawno korzystając z tego, że drugi raz w ostatnim piętnastoleciu w Warszawie jest sporo śniegu poszliśmy w kilka osób na biegówki. Dla większości z nas w tym mnie był to debiut. Wszystko super do pierwszego zjazdu z górki. Jak to pięknie weryfikuje. Dobrzy, objeżdżeni narciarze stali na szczycie wzniesienia ścieżce w lesie i kombinowali, czy będą umieli się zatrzymać, skręcić. Ja sobie poradziłem, ale byli tacy co składali się jak leżaki.
-
@papa_zuk poziom średniozaawansowany, to ten w którym tkwi się bardzo długo. Można mieć ambicje i determinację, ale pomijając nawet tzw predyspozycje, im człowiek starszy, tym mniej sprawny. Takie dla przykładu umiejętności poznawcze naszego mózgu, zaczynają się obniżać od 25 roku życia. W tym aspekcie ja jako 48 latek stawiający pierwsze kroki na nartach miałem potencjał 17 latka...tylko gibkościowo i motorycznie, to już do 17 latka przepaść. Oczywiście porównanie odnoszę do "siebie", bo z obecną średnią pokolenia, te porównanie jest na moją korzyść, gdyż średni 17 latek dziś, a w latach 80, czy 70- tych, to jednak spora różnica na minus. Kolejna sprawa, to czas i ilość. Nawet gdyby przyjąć potencjał Marca Girardelli, potrzebujemy tzw powtórzeń. Skoro 40latek uczy się umiejętności ruchowej, mniej więcej dwa razy dłużej od nastolatka, to na co mogę liczyć, mogąc pozwolić sobie na 16 dni w sezonie?! Jedynie na niepoprawne marzenia. To nie jest tak, że nie zrobię progresu, ale jego skala będzie druzgocąco mała. A gdyby tak zatrudnić się do obsługi w ON i przyjmijmy każdy tydzień mieć 3 dni jazdy. To dałoby tych dni z 50, czyli trzykrotnie więcej. Konkluzja, sprawny dorosły może nauczyć się dobrej jazdy na nartach, ale potrzebuje: dużo godzin spędzonych na stoku, determinacji i dobrego nauczyciela (kolejność nie jest przypadkowa). Edit: Jeszcze taka dygresja z wątku Salzburg-Sallbach. Jazda, głównie w gronie znajomych, wiąże się z jazdą nazwijmy ją bezproduktywną, tzn jesteśmy jakiś tam poziom od 1-3/4 według włoskiego podziału i "dawajcie tu, dawajcie tam, ośrodek 100 km trzeba objechać, im szybciej tym lepiej, bo wszystko zaliczę". Gubi się w tym wszystkim pracę nad sobą, nie ma na nią czasu. Owszem jakieś objeżdżenie złapiemy, ale eliminowania błędów brak. To jest kolejna przyczyna spowalniania procesu nabywania wyższych kompetencji. I nie piszę tego w kontekście dobrze, czy źle, a tylko jako stwierdzenie pewnego faktu/zależności.
-
to przyznaj się ilu masz tych uczestników do opieki ?
-
piszesz w czasie przeszłym - przestałeś jeździć na te wyjazdy czy syn zakończył karierę zawodniczą ? poprostu lata uciekają i raczej nikt młodszy nie będzie
-
Tylko podstawowe narty mają wiązanie bez gripwalka. Te gigantki to ma być druga para.
