Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Umiejący jeździć nawet nie zauważy problemu tak jak nie zauważy koloru trasy czy rodzaju śniegu - dostosuje technikę do warunków i pojedzie dalej. Ja nigdy nie uważałem się za wybitnie jeżdżącego narciarza ale takie warunki jak na zdjęciu to jest raczej fajna jazda.
-
Zadajesz mnóstwo pytań, ale dajesz mało odpowiedzi. Byłeś może adminem na KN? Kurcze, a może dalej jesteś...
-
Film wejdzie na YT, nie stresuj się.
-
Zostaw Witoldzie. On jest erudytom. To jest ta subtelna różnica.
-
Co racja to racja. Z drugiej strony 90% umiejących jeździć wybierze tak trasę tylko w sytuacji, gdzie nie mają innego wyjścia.
-
Hm. Mam, różnych kolegów i koleżanki, w pracy też są osoby z innych krajów i jakoś nie ma tragedii. A jeżeli możesz powiedzieć jak często stykasz się z migrantami bezpośrednio, rozmawiasz itd. bo może po prostu moje doświadczenia nie są miarodajne? Pozdro
-
Kupiłeś dwa? 🙂 Ten z linku i ten na żywo wyglądają zupełnie inaczej.
-
Cześć A Ty nie jeździłaś na nartach nietaliowanych, hm... błąd, starego typu czyli nie taliowanych radykalnie? Pozdro
-
no nareszcie laseczki na focie - buźki uśmiechnięte to widać że ci carabinieri dobrze im zrobili PS i co z tym filmikiem ?
-
Każdy kto choć trochę umie jeździć zjedzie. Miękki śnieg czytelne odsypy dużo miejsca. Fajna zabawa.
-
Uczę się pługów, za rok zostanę expertem. Tymczasem kruca bomba:
-
Cze My też jak byliśmy na wiosnę, spaliśmy w Pinzolo. Tylko raz jechaliśmy gondolkami do Madonny. Potem codziennie samochodem na parking w Carlo Mango Campo. Dojazd gondolkami nie był problematyczny, powrót już tak. W pierwszy dzień Żona oświadczyła, że nie jedzie, bo już nie ma siły, czasu było na styk i trzeba było cisnąć. Tak czy siak musiałem po nią wrócić. Czyli strata czasu i bezsens, bo de facto przejazd to większość w gondolkach/na krzesłach jest, nie miało znaczenia czy pojadę samochodem. Ponadto dłużej można było jeździć, bo czas tak nie naglił. Generalnie to chyba byłem nawet szybciej w centrum ośrodka. Generalnie to byłem jeden z pierwszych na parkingu. pozdro
-
Używam, żeby się zorientować gdzie jestem. Mapy.cz ściągnięte offline. Ja Karkonoszy nie znam za bardzo, znam kilka miejsc i tyle. Kiedyś więcej łazikowałem, teraz trzymam się utartych szlaków. Bywało, że kręciłem się w kółko. Myliły mi się kierunki. Wtedy jakiś lokalizator pomocny. Co chwilę sprawdzałem, czy podążam w zamierzonym kierunku. Sstare czasy...
-
używasz jakiegoś GPS czy przy Twojej znajomości Karkonoszy już nie potrzebujesz?
- Dzisiaj
-
Ciężko powiedzieć. Ale troszkę dalej niż ty ostatnio na skiturach;-) kondycja ok.
-
to zostawił sobie @grimson na następny sezon
-
no i dalej nad tym pracują statystyczna europejska kobieta rodzi 1,5 dziecka w życiu a afgańska 4,8 czyli czysty zysk dla ludzkości
-
A daleko odszedłeś od schroniska ?
-
"Oczywiście, wolę sterowanych migrantów". Mitek, nie ma takich, to albo złudzenie, albo cyniczne oszustwo. Na Zachodzie już to "przepracowali".
-
Akurat do Pejo i na Presenę warto się ruszyć. Właściwie to obowiązek 🙂
-
Fajna traska, chociaż niedługa. Zostaw coś dla innych 🙂, będę od 21 marca.
-
Jesteś spóźniony. Jestem już we Wrocku.
-
zakładasz dziś obóz 1 czy będzie szczytowanie i zjazd ?
-
Może się komuś przyda... Pozazdrościłem kolegom toreb na buty, ale bardziej marzył mi się plecak. Nabyłem takie oto cudeńko: https://pl.aliexpress.com/item/1005007417397711.html Po upakowaniu butów ze skorupą 325 mm, sztywnego etui do gogli, kasku i pełnoprawnej kurtki narciarskiej wygląda to tak: - Z pomiarów zewnętrznych gabarytów wychodzi bardziej 40 niż 50 litrów. - Skorupy 325mm są już trochę dłuższe niż podstawa (ok 300mm) - Wyskakuje mi teraz prawie 35 USD, a ja kupiłem za jedyne 30 USD.
-
"erudytą" gamoniu, siadaj pała.
