Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja mam tylko dwóch znajomych glajciarzy. Jednemu żona mówi, żeby jechał za granicę, bo lepiej sobie polata, a drugi to Mati.
-
Wielokrotnie tu pisałem że nie wyobrażam sobie żeby ktoś dobierał mi narty, jeśli osiągamy nawet średni poziom to sami wiemy co jest dla nas dobre. Ale w dobie internetu trzeba klepania po pupci i potwierdzenia i niech się sami przekonają 😜
-
Wszyscy moi znajomi glajciarze są żonaci i mają się dobrze 😄
-
No nie, trochę za szybko! Można prosić 2,3min? 🙃
-
Nasz, tylko w tej sytuacji się opłaca taki wyjazd. Najem kosztuje ok 500zł/dzień więc razem z kosztami podróży niespecjalnie się kalkuluje. Sprawdzę ile nas kosztowało nocowanie i podam w podsumowaniu wyjazdu.
-
Z reguły dzieci nie chcą słuchać rodziców. Z moją córką na samym początku "kariery" narciarskiej wynająłem instruktorów i to był dobry kierunek podobnie jak z pływaniem. Do niczego nie zmuszałem, podpowiedzieć zawsze mogłem jak chciała się poradzić. A najlepszą dla mnie nagrodą było "tata ja na bramkach giganta" byłam druga ( Atomic Nomad) jakby były GS to chyba bym wygrała. To były zawody AWF Wrocław w Zieleńcu. Kupiłem GS Nordica i do dzisiaj jest zadowolona. Mam radość z tego, że uprawia amatorsko kilka dyscyplin.
-
Własne doświadczenie jest jedyną drogą do, na swój sposób rzetelnej oceny dla siebie. O tyle Mitek ma rację, że inne opinie są mało przydatne. W opisowej opinii wszystko jest inne. Czas , miejsce, jeździec, warunki, umiejętności, przygotowanie nart . W życiu nie oparłbym się na opisie w sieci. Nawet NTN 🙂
-
Jak dla mnie największą różnicę w jeździe robi śnieg temperatura, wilgotność po czym jedziemy, może się nie znam ale ta sama narta nic w niej nie zmieniajac jest inna ale to są lata jazdy i jeśli komuś dobrze jeździło na jakiejś narcie po co go gasić niech się sam o tym przekona i wtedy wiadomo że jeździ a nie siedzi przy klawiaturze. Dać im szansę zamiast totalnej krytyki.
-
Zabronić nieumiejącym jeździć jazdy z dziećmi i uczenia ich i po problemie. Jak nie masz certyfikatu nie możesz uczyć nikogo a własnemu dziecku MUSISZ wynająć specjalistę aby go nie skrzywdzić. Pozdro
-
No szkoda że nie można jako założyciel wątku być administratorem wątku i wyróżniać pewne wpisy jako wartościowe - sarkastyczne, prześmiewcze i mega wartościowe. Z tego też powodu pozwolę sobie napisać dwa słowa klucz wielkimi literami: AUTORYTET, NAŚLADOWNICTWO....wstępnie rozwinę.....instruktor wzorcem i autorytetem jest przez 1h - w tej 1 h wszystko gra jak w zegarku...może z małą obsówą ale gra....reszta jest Wasza. Dzieciaki w wieku Jagi (lat 6) i nie tylko bo dzisiaj miałem Natalię lat 14 (poziom DS) mają niewiarygodny potencjał i jest on niestety marnowany przez "opiekunów". Rodzice Jagi jeżdżą bez kijków płytkimi skrętami (dziewczę wzorcowo się zapłóży), ojciec Natki to świetnie jeżdżący narciarz wiszący na językach i nie uznający roli wewnętrznej narty i Natka będzie go naśladować. Wnioski są po Waszej stronie - ślizgać może się każdy, jeździć ....niewielu - ja się jeszcze uczę
-
Cześć OK. Masz rację - mój błąd. Wrażenia są prawdziwe ale nie mają żadnego pierwiastka uniwersalności. Są ściśle subiektywne więc bez wartości dla innych. Przy tym założeniu to jest znakomita sprawa. Ale jak ktoś pyta: Czy ktoś miał np. Volkla SL i jak mu się jeździło albo rada z cyklu: kup sobie Volkla SL bo mnie się dobrze jeździ. No Jurek litości... Pozdro
-
O ile z nartami zjazdowymi po latach nie mam problemu, to z nartami biegowymi jestem zielony. Jadę za tydz. do Jakuszyc chcę stylem łyżwowym jeździć i nie będę czytał jakie narty dobrać,tylko zaufam instruktorom z polecenia , którzy zawodniczo jeżdżą i będą mnie uczyć.
-
Co to są prawdziwe wrażenia? Każdy z nas ma je subiektywne. Nawet Lucas Braathen. Henrik wsiądzie i powie, że ten Brazylijczyk pitoli jakieś głupoty 😉
- Dzisiaj
-
Tylko czy te wrażenie są prawdziwe? Moim zdaniem po prostu to nie są prawdziwe wrażenia bo aby były prawdziwe trzeba je oblec zbyt wieloma ograniczeniami opisowymi czego nikt nie robi.
-
A ja przyznaję Tobie rację, jeśli chodzi o kąty ostrzenia, Mitek też ma rację jeśli chodzi o przygotowanie tej samej narty i odczucia z jazdy. Tak miałem z elanem amphibio trochę lat temu,jak przejechałem się na testach. Po zakupie wyjazd do Spindla i czuję, że coś nie halo ,nie ta narta ,na lodowisku do bramek zrozumiałem,narty rozjeżdżały się na boki. Nigdy się z takim zjawiskiem nie spotkałem,a nart bardzo dużo objeżdżałem. Po powrocie telefon do dziewczyn z testów,jakie kąty i mówię koniecznie planowanie. Po pełnym serwisie to było to.
-
To mi się podoba. Nie uznaję się za mistrza ale coś tam jeżdżę i obsesyjnie na komórce SL. Zawsze pisałem, że testowanie nart jest o tyle bez sensu, że prawie 100% nart na których jeździłem były dobre. W ostatnim wieku 🙂 trafiłem raptem dwie których bym nie chciał .
-
Cześć Jak to bezkijkowcy..??? I oddałeś im tą biedną dziewczynkę? POzdro
-
A ja dodam tylko , że takie wrażenia z testowania (choć subiektywne ) więcej dają większości czytających i są dla nich ciekawsze ,niż opinie " ekspertów" i wymiataczy , którzy pojadą tak samo na każdej narcie,a na koniec i tak powiedzą, że tylko komórka GS ,lub SL. Bo każda inna narta jest do dupy. Nie każdy jest mistrzem i każdy kiedyś zaczynał...
-
No kurcze niestety Jaga (kupiła ksywkę) nie ogarnęła w godzinę tematu kijków. Tu Janek sprawa jest inna bo dziewczę ma talent - i to zobaczy każdy w miarę doświadczony instruktor którego zaszczyciła by Jaga. Ja swoje zrobiłem - mama i starsza siostra Jagi to bezkijkowcy....mam nadzieję że młoda trafi na rozsądnego instruktora.
-
Dokładnie. 4 sezony po mniej więcej dwa tygodnie w sezonie z Adamem czy nawet z osobą, która porządnie jeździ technicznie i umie przekazać narciarską samodzielność.
-
Cześć A to jest Wasz camper czy pożyczacie/wynajmujecie? Ja Wam wychodzi taki wyjazd finansowo, jeżeli można wiedzieć? POzdro
-
Cześć Jak ktoś pisze głupoty to jest sam sobie winien. To chyba oczywiste. Pozdro
-
Cześć Bo Ty masz X9 z pierwszego miotu znakomitą nartę o konstrukcji narty sportowej. Znane mi osoby jeżdżące sportowo, które miały do czynienia z tą nartą używały jej do zawodów. Aż żałuję, że się nie przejechałem na dwóch. Pozdro
-
He he niezłe. Pozdro
-
My jeździmy w dwójkę więc jest ful wypas, jeśli chodzi o organizację czasu to cóż, wracasz z nart 16:30-17:00, robisz jedzonko, odpalasz internet i oglądasz olimpiadę/netflixa/YouTube - możesz popracować na laptopie (czasem trzeba), wieczorna toaleta i spanko - ja zazwyczaj jestem padnięta koło 22-23 😁 Ludzie jeżdżą też rodzinnie, kwestia organizacji odgrywa kluczową rolę.
