Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Samochodowe manewry poślizgowe na śniegu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
156 odpowiedzi w tym temacie

#1 Joanna Sm

Joanna Sm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 191 postów
  • Na forum od: 01.2017
324
  • Umiejętności: 6

Napisano 10 styczeń 2019 - 01:18

Witam,
Ostatnio na dużym zaśnieżonym i pustym parkingu narciarskim próbowałam wprowadzić samochód w poślizg i nic.....albo słabo to mi wychodziło.
Idea przyszła mi taka, że lepiej potrenować zanim ruszę na zaśnieżaną drogę ...
Prędkość 30-40kmh, skręcam kierownicę i hamuję, puszczam kierownicę...która sama się odkręca. Samochód zwalnia .... zakręt w przeciwną stronę, czuć kierunek zmiany ruchu, ale poza tym nic...

Samochód Bardzo bezpieczny ma takie problemy:
- automatyczna skrzynia biegów- czy skorzystać tu trzeba z manualnego przestawienia i do jakiego biegu-2-3?
-CVT- stała zmienna transmisja z napędem na 4 koła -
-jakie jest użycie hamulca parkingowego - to taki przycisk - czy tylko używać hamulca podłogowego? W instrukcji znalazłam opis użycia hamulca parkingowego w przypadku dysfunkcji podłogowego-teoretycznie można wcisnąć przycisk i trzymać wciśnięty i nie puszczać- ale nie orientuje się, czy to samo można zrobić w poślizgu....

Już na drodze nieodśnieżonej i zlodzonej okazało się, że droga hamowania jest strasznie dluuuuu....ga... i włączają się ABS-y.
Kiedy autostradą można było jechać ok 30-40kmh, wąziutkim odśnieżonym pasem, jedyną szansę dawał zaśnieżony pas, który jeszcze miał „zróżnicowane” poziomy śniegu. Przy wyprzedaniu TIRa robiło mi się gorąco, szczególnie jak wydawało się, że Tir zjeżdża na mój pas. Odśnieżony pas nie pokrywał sie z pasami drogi i czasem prowadził środkiem między pasami.

Jakie są więc te manewry poślizgowe, chcąc się trochę poślizgać bezpiecznie ??
-ja nie miałam pojęcia co robię, ale chciałabym poćwiczyć korzystając z Waszych doświadczeń.
Jaka prędkość, jakie zakręty i jak hamować?
Pozdr.

#2 markiz69

markiz69

    Użytkownik

  • PipPip
  • 163 postów
  • Na forum od: 12.2017
86

Napisano 10 styczeń 2019 - 01:50

30-40 to za wolno żeby postawić bokiem takie auto. Przy okazji co to takiego konkretnie?

Musisz mieć większy plac, z 50 kmh i aby wprowadzic w poslizg rób poprzez przeciwskret w pierwszej fazie i odpuszczenie gazu. 

"lift off oversteer" do wyszukania na yt.



#3 Joanna Sm

Joanna Sm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 191 postów
  • Na forum od: 01.2017
324
  • Umiejętności: 6

Napisano 10 styczeń 2019 - 02:28

Bokiem.....masz na myśli na dwa kółka....ok YT

#4 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9311 postów
  • Na forum od: 09.2006
3565
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 10 styczeń 2019 - 04:43

PW podaj marke I model samochodu

Naoisz, czy mozesz wylaczyc ETC I ESC

ten "auto-manual" to jeden duzy BS

uzywanie electronic emergency/parking brake jest nie-za-bezpieczne

 

bez w/w danych kazda "porada" to wrozenie z fusow

 

co do wprowdzania w poslizg przy pomocy hamulca zasadniczego - to praktycznie wylacznie w napedzie na przednie kola


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#5 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 01.2017
836
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 10 styczeń 2019 - 07:49

Bokiem.....masz na myśli na dwa kółka....ok YT


Raczej prawie prostopadle do kierunku jazdy. Ja bym machnął kierownica po rozpędzeniu auta, bez dodawania gazu w tym momencie, w jedną i drugą. Przydałby się lód ew błoto poslizgowe. PS. Ostatnio mi auto pojechalo prosto mimo, że skrecalem, przez chwilę, dodanie gazu w przednionapedowych wyciąga auto z poślizgu.

#6 master32

master32

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Na forum od: 09.2009
298
  • Umiejętności: 1
  • Ząbkowice Śląskie

Napisano 10 styczeń 2019 - 07:51

Z lewej nogi po heblu i pójdzie boczarem :)

Nie potrafię jezdzić ale lubię  :D


#7 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12947 postów
  • Na forum od: 11.2007
7821
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 10 styczeń 2019 - 08:03

Z lewej nogi po heblu i pójdzie boczarem :)

Cześć

Odłącz wszystkie ogłupiające systemy i próbuj. Jak skręcisz kierownicę i wciśniesz hamulec samochód zacznie się ślizgać prosto - i już jest fajny moment aby wyczuć jak przy puszczeniu się ustawia. Przy 4x4 te poślizgi nie będą takie spektakularne ale zawsze można sobie wyczuć co się z samochodem dzieje. No i pamiętaj, że jak trafisz na lód, nawet na dużym placu, to samochód leci.... tak że można się zdziwić.

Pozdrowienia i miłej zabawy



#8 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 10 styczeń 2019 - 08:04

Z lewej nogi po heblu i pójdzie boczarem :)

Jeśli da się wyłączyć elektronikę.......

#9 se7

se7

    Użytkownik

  • PipPip
  • 153 postów
  • Na forum od: 03.2017
71

Napisano 10 styczeń 2019 - 08:29

Jakie są więc te manewry poślizgowe, chcąc się trochę poślizgać bezpiecznie ??
-ja nie miałam pojęcia co robię, ale chciałabym poćwiczyć korzystając z Waszych doświadczeń.
Jaka prędkość, jakie zakręty i jak hamować?
Pozdr.

Zamknięty tor pod okiem instruktora to najlepszy wybór. Np Miedziana Góra (k. Kielc) chyba jeszcze jest tam szkółka SJS (SUBARU). Na placach, parkingach nie nauczysz się dobrze opanowania techniki wprowadzania i wyprowadzania auta z poślizgu. Hamulec pomocniczy (ręczny) tylko mechaniczny lub hydrauliczny (w autach do sportu) jest pomocnikiem, lewa noga na głównym to też wymaga wprawy i treningu.



#10 master32

master32

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Na forum od: 09.2009
298
  • Umiejętności: 1
  • Ząbkowice Śląskie

Napisano 10 styczeń 2019 - 08:30

Zawsze sie da wyłączyć elektronikę :) bezpieczniki sa raczej łatwo dostępne  :D


Nie potrafię jezdzić ale lubię  :D


#11 sstar

sstar

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 01.2017
836
  • Umiejętności: 5
  • Łódź/Wrocław

Napisano 10 styczeń 2019 - 08:48

Z lewej nogi po heblu i pójdzie boczarem :)


To jest dobre. Kiedyś próbowałem lewa hamować, walnie z całej siły.

#12 mariusz-net

mariusz-net

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 104 postów
  • Na forum od: 01.2013
40
  • Umiejętności: 5
  • Olkusz

Napisano 10 styczeń 2019 - 09:35

Wysyłacie ludzi do instruktorów jak chodzi o naukę jazdy na nartach, a kontrolowanych poślizgów chcecie uczyć przez neta? :-) 50km/h żeby wprowadzić auto w poślizg?!  :-) Chyba zacznę uczyć skoków do wody z 10m wieży do basenu z rekinami... oczywiście przez neta :-)

Tak serio i bez złośliwości:

1) jak chcesz się pouczyć to znajdź kogoś ogarniętego lub instruktora. Będą wiedzieć gdzie i co ćwiczyć. Jest pełno ofert.

2) na śliskim: nie hamować i nie przyspieszać gwałtownie (BTW to głównie robi elektronika (ABS + kontrola trakcji)), nie zmieniać gwałtownie kierunku jazdy (szczególnie przy wyższych prędkościach).

3) żeby 2) była możliwa to trzeba antycypować (trudne słowo) wydarzenia na drodze (też te potencjalne).



#13 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12947 postów
  • Na forum od: 11.2007
7821
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 10 styczeń 2019 - 10:17

Wysyłacie ludzi do instruktorów jak chodzi o naukę jazdy na nartach, a kontrolowanych poślizgów chcecie uczyć przez neta? :-) 50km/h żeby wprowadzić auto w poślizg?!  :-) Chyba zacznę uczyć skoków do wody z 10m wieży do basenu z rekinami... oczywiście przez neta :-)

Tak serio i bez złośliwości:

1) jak chcesz się pouczyć to znajdź kogoś ogarniętego lub instruktora. Będą wiedzieć gdzie i co ćwiczyć. Jest pełno ofert.

2) na śliskim: nie hamować i nie przyspieszać gwałtownie (BTW to głównie robi elektronika (ABS + kontrola trakcji)), nie zmieniać gwałtownie kierunku jazdy (szczególnie przy wyższych prędkościach).

3) żeby 2) była możliwa to trzeba antycypować (trudne słowo) wydarzenia na drodze (też te potencjalne).

Cześć

Na drodze podstawa, to jechać tak żeby nie wpaść w poślizg - to tak a propos ptk 3.

Pozdrowienia



#14 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 10 styczeń 2019 - 13:11

To jest dobre. Kiedyś próbowałem lewa hamować, walnie z całej siły.

Bardzo skuteczny sposób dla przednionapedowca. Na sliskim dzialal nawet w syrenie 105 :-).

#15 wkg

wkg

    Nowy użytkownik

  • PipPipPip
  • 947 postów
  • Na forum od: 02.2009
495
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 10 styczeń 2019 - 13:18

Bez wyłączenia elektroniki to szkoda prądu : (

Znajdź jakiegoś Poloneza albo Ładę z tylnym napędem, wyjedź w nocy na pusty parking pod supermarketem i się baw. W razie "W" taniej wyjdzie ; D 

Maluchem było trudniej bo ma strasznie ciężki tył i jak już idzie bokiem to trudniej wrócić.

Potem objedź owalne rondo cały czas bokiem a jak  się nauczysz jeszcze płynnie bokiem z niego zjeżdżać przechodząc z jednego zakrętu w drugi to już umiesz : )


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

#16 jan koval

jan koval

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 9311 postów
  • Na forum od: 09.2006
3565
  • Umiejętności: 9
  • oryginalnie z p-nia

Napisano 10 styczeń 2019 - 13:19

tGEO SIE OBAWIALEM  Joanna rzucila przynete, na ktora dalo sie zlapacparu supermenow..

powtarzam : zeby doradzic, trzeba wiedziec co najmnije, jaki jest to pojazd (przedni naped, tylny naped, full time 4x4, part time 4x4, 4x4 on demanad) a dopiero pozniej wejsc w szczegoly

 

technika wprowadzania w poslizg rozni sie znacznie w zaleznosci od napedu


pozdrawiam JK "...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

Plecak z ABS Mammut ProProtection 35l na sprzedaz - contact priv

http://blistergearre...pas-airbag-pack


#17 Veteran

Veteran

    Veteran

  • PipPipPipPip
  • 1352 postów
  • Na forum od: 01.2015
1489
  • Umiejętności: 1

Napisano 10 styczeń 2019 - 15:44

Witam

 

Temat na tapecie. 

 

Obracałem samochód bez problemu przy 30, 40 km na godzinę. Ale model bez "systemów". Mocne przykręcenie kierownicy i jednoczesne pociągnięcie za hamulec postojowy(klasyczny). Kółeczko robi bez problemu. Tylko gładki placyk!  Uderzenie kół o coś wystającego to szansa na wywrotkę na bok.  Można trenować wychodzenie z poślizgu.  Przypomina to trening  amatora na tyczkach. Wszytko za późno!  I to bez stresu, że nas  rozjedzie ciężarówka. Obrót o 180 st zdarzył mi się i żonie bez żadnej "interwencji". Nagle, błyskawicznie. Nawet nie wiadomo z jakiego powodu. Na szczęście nikt na nas nie najechał.

 

Z innych ciekawostek zimowych. Usiłowałem dotrzeć w  ten wtorek do domku w Koninkach. Łańcuchy na przednie koła. Z początku szło do góry. W pewnym momencie coś pękło w jednym z nich(łańcuch markowy). I piekielnie hałasował. Ale błyskawicznie tworzące się małe zaspy jakoś zwalczałem rozpędem . By ostatecznie utknąć.  A liczyłem na dojazd. Przede mną stał samochód. A przed nim wąska droga  z nawiewanym śniegiem, którego wysokość rosła błyskawicznie. 

 

Za kilka godzin przyjechała specjalistyczna maszyna. Traktor z napędem na cztery koła. Duże przednie z łańcuchami.  Spycharka. Łyżka obrotowa dużym wysięgiem. Gościa chwycili za d..pę wywlekli do tyłu do miejsca, gdzie można jakoś zawrócić.  Przy okazji urwał przedni błotnik. Przy ich pomocy i pomocy łańcuchów udało mi się obrócić samochód. I po przetartej jeszcze jako tako drodze spieprzać niżej do cywilizacji.

 

Następny dzień  na stoku. Cudowny naturalny śnieg.  Pierwsza godzina. Jeszcze prawie nie tknięty po porannym ratrakowaniu.  Na stoku tylko jeden starszy narciarz. I cudownie ośnieżone drzewa. Dziesięć zjazdów na miodzie.  Po pięciu kilometrach jazdy korek do Mszany Dolnej.  Z daleka widać było migające światła policyjne. Po dwóch i pół godzinach ruszyłem.  Znowu miłe uczucie jazdy do przodu.

 

Auto z systemami, to  cudowne urządzenie. Nie wpada w poślizg, jeśli się nie udaje rajdowca.  Poślizgi na oblodzonej drodze to jedno zagadnienie. Auta zakopane w masach śniegu na wąskiej, górskiej drodze, może mniej niebezpieczne, to jeszcze inna sprawa.

 

Pozdrawiam 



#18 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12947 postów
  • Na forum od: 11.2007
7821
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 10 styczeń 2019 - 16:30

Witam

 

Temat na tapecie. 

 

Obracałem samochód bez problemu przy 30, 40 km na godzinę. Ale model bez "systemów". Mocne przykręcenie kierownicy i jednoczesne pociągnięcie za hamulec postojowy(klasyczny). Kółeczko robi bez problemu. Tylko gładki placyk!  Uderzenie kół o coś wystającego to szansa na wywrotkę na bok.  Można trenować wychodzenie z poślizgu.  Przypomina to trening  amatora na tyczkach. Wszytko za późno!  I to bez stresu, że nas  rozjedzie ciężarówka. Obrót o 180 st zdarzył mi się i żonie bez żadnej "interwencji". Nagle, błyskawicznie. Nawet nie wiadomo z jakiego powodu. Na szczęście nikt na nas nie najechał.

 

Z innych ciekawostek zimowych. Usiłowałem dotrzeć w  ten wtorek do domku w Koninkach. Łańcuchy na przednie koła. Z początku szło do góry. W pewnym momencie coś pękło w jednym z nich(łańcuch markowy). I piekielnie hałasował. Ale błyskawicznie tworzące się małe zaspy jakoś zwalczałem rozpędem . By ostatecznie utknąć.  A liczyłem na dojazd. Przede mną stał samochód. A przed nim wąska droga  z nawiewanym śniegiem, którego wysokość rosła błyskawicznie. 

 

Za kilka godzin przyjechała specjalistyczna maszyna. Traktor z napędem na cztery koła. Duże przednie z łańcuchami.  Spycharka. Łyżka obrotowa dużym wysięgiem. Gościa chwycili za d..pę wywlekli do tyłu do miejsca, gdzie można jakoś zawrócić.  Przy okazji urwał przedni błotnik. Przy ich pomocy i pomocy łańcuchów udało mi się obrócić samochód. I po przetartej jeszcze jako tako drodze spieprzać niżej do cywilizacji.

 

Następny dzień  na stoku. Cudowny naturalny śnieg.  Pierwsza godzina. Jeszcze prawie nie tknięty po porannym ratrakowaniu.  Na stoku tylko jeden starszy narciarz. I cudownie ośnieżone drzewa. Dziesięć zjazdów na miodzie.  Po pięciu kilometrach jazdy korek do Mszany Dolnej.  Z daleka widać było migające światła policyjne. Po dwóch i pół godzinach ruszyłem.  Znowu miłe uczucie jazdy do przodu.

 

Auto z systemami, to  cudowne urządzenie. Nie wpada w poślizg, jeśli się nie udaje rajdowca.  Poślizgi na oblodzonej drodze to jedno zagadnienie. Auta zakopane w masach śniegu na wąskiej, górskiej drodze, może mniej niebezpieczne, to jeszcze inna sprawa.

 

Pozdrawiam 

Cześć

W Koninkach taką właśnie zimę zaliczyłem dwa razy gdzieś w połowie lat 90. Różnica tylko taka, że byłem... maluchem. Rozwalało się zaspy z rozpędu a jak utknął to wypychałem samemu i druga próba. Teraz już nie ma takich fajnych zabaw bo terenówką jak ugrzęźniesz to kaplica zupełna a zwykłe pojazdy są do przemieszczania się po drogach w miarę odśnieżonych.

Pozdrowienia


  • Veteran podziękował za tę wiadomość

#19 mig12345

mig12345

    Stary maruda

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 6526 postów
  • Na forum od: 02.2008
4669
  • Umiejętności: 2
  • Rybnik, Ustroń

Napisano 10 styczeń 2019 - 17:09

Bez wyłączenia elektroniki to szkoda prądu : (

Znajdź jakiegoś Poloneza albo Ładę z tylnym napędem, wyjedź w nocy na pusty parking pod supermarketem i się baw. W razie "W" taniej wyjdzie ; D 

Maluchem było trudniej bo ma strasznie ciężki tył i jak już idzie bokiem to trudniej wrócić.

Potem objedź owalne rondo cały czas bokiem a jak  się nauczysz jeszcze płynnie bokiem z niego zjeżdżać przechodząc z jednego zakrętu w drugi to już umiesz : )

Z tymi rondami to nie polecam.... We wtorek jednemu takiemu wydawało się że juz umie... na szczescie przemknął obok i tylko znak na wysepce skosił.... 



#20 master32

master32

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Na forum od: 09.2009
298
  • Umiejętności: 1
  • Ząbkowice Śląskie

Napisano 10 styczeń 2019 - 17:20

Troche nudny filmik bo FWD i predkości mało autostradowe  :P  ale przez cały czas auto "kopane" z lewej stopy po heblu, zero ręcznego :)

Z 4WD robię to samo bez problemu  :) bo żeby polecieć bokiem tez trzeba tyłek troche nadrzucić, ręcznego rzadko używam  :)

Jak ktoś zauważył, są różne rodzaje 4wd ale zasada lewego "buta" ta sama. Kto sie kiedyś ścigał/ściga nawet w amatorskich imprezach to wie o co biega :)

Z RWD inna bajka... :)


Nie potrafię jezdzić ale lubię  :D




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych