Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 2 głosy

Opony zimowe jesienią


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
245 odpowiedzi w tym temacie

#1 Iru

Iru

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 136 postów
  • Na forum od: 01.2012
21
  • Umiejętności: 1
  • Opole

Napisano 02 listopad 2015 - 23:21

Planuje wyjazd za tydzień od 11 listopada na 4-5 dni do Kaprun. Myślę co by już jechać na zimowych. Czy słusznie?



#2 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 02 listopad 2015 - 23:57

Planuje wyjazd za tydzień od 11 listopada na 4-5 dni do Kaprun. Myślę co by już jechać na zimowych. Czy słusznie?

Cześć

A jesteś dobrym kierowcą?

Pozdrowienia



#3 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2658 postów
  • Na forum od: 05.2006
1789
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 03 listopad 2015 - 00:01

U mnie nawet w temperaturach +5+10 stopni, niedogrzane opony letnie trzymają wyraźnie gorzej nawet na suchym.

Jadąc do Kaprun w Listopadzie, nawet bym się nie zastanawiał tylko brał zimówki.

 

W Austrii uwarunkowania prawne również wskazują, że należy mieć opony zimowe.


Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#4 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 03 listopad 2015 - 00:44

U mnie nawet w temperaturach +5+10 stopni, niedogrzane opony letnie trzymają wyraźnie gorzej nawet na suchym.

Jadąc do Kaprun w Listopadzie, nawet bym się nie zastanawiał tylko brał zimówki.

 

W Austrii uwarunkowania prawne również wskazują, że należy mieć opony zimowe.

 W Austrii nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych jeżeli warunki na drodze  tego nie wymagają.



#5 sese

sese

    Stały bywalec forum

  • PipPipPipPip
  • 1439 postów
  • Na forum od: 02.2007
1147
  • Umiejętności: 7
  • Wrocław

Napisano 03 listopad 2015 - 01:21

 W Austrii nie ma obowiązku jazdy na oponach zimowych jeżeli warunki na drodze  tego nie wymagają.

 

Jesteś pewien Jaro? Nie dotarłem do źródła tj. austriackiego kodeksu drogowego, ale na stronach PZM w zakładce Austria jest taki wpis "W okresie od 1 listopada do 15 kwietnia obowiązek wyposażenia pojazdów w opony zimowe. Opony zimowe muszą być zamontowane na wszystkich kołach i być oznaczone symbolem M+S lub M&S o głębokości rzeźby bieżnika min. 4 mm."

Żródło: https://www.pzmtrave...zepisy,659.html

 

Co innego jest na austria.info: "W przypadku samochodów osobowych, samochodów z lekką lub ciężką przyczepą albo lekkich samochodów dostawczych (a więc do 3,5 t, wymagających prawa jazdy kat. B)  istnieje obowiązek posiadania wyposażenia zimowego w zależności od panujących warunków pogodowych w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia."

Zwrot "w zależności od panujących warunków pogodowych" robi znaczną różnicę...

Źródło: http://www.austria.i...enia-pojazdow-w



#6 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 03 listopad 2015 - 01:39

U mnie nawet w temperaturach +5+10 stopni, niedogrzane opony letnie trzymają wyraźnie gorzej nawet na suchym.

Jadąc do Kaprun w Listopadzie, nawet bym się nie zastanawiał tylko brał zimówki.

 

W Austrii uwarunkowania prawne również wskazują, że należy mieć opony zimowe.

Cześć

Statystycznie w listopadzie szkoda kasy.

Pozdro



#7 keicam

keicam

    Zakała forum

  • PipPipPipPipPip
  • 2338 postów
  • Na forum od: 11.2009
1017
  • Umiejętności: 1
  • Kraków (okolice)

Napisano 03 listopad 2015 - 02:11

U mnie nawet w temperaturach +5+10 stopni, niedogrzane opony letnie trzymają wyraźnie gorzej nawet na suchym.

Jadąc do Kaprun w Listopadzie, nawet bym się nie zastanawiał tylko brał zimówki.

 

W Austrii uwarunkowania prawne również wskazują, że należy mieć opony zimowe.

Opony są "niedogrzane" przez pierwszy kilometr. Później tarcie robi swoje! 


"Zero nienawidzi innych liczb..."
 Freud


#8 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 07:34

Ta, a potem przez kilku takich "tu słowo ulubione przez Mitka" wszyscy stoją albo się wleką,urojona oszczędność.

Jedziesz w góry w listopadzie załóż opony zimowe :) .



#9 Spiochu

Spiochu

    FreeRiders

  • PipPipPipPipPip
  • 2658 postów
  • Na forum od: 05.2006
1789
  • Umiejętności: 7
  • Śląsk

Napisano 03 listopad 2015 - 07:50

 

Statystycznie w listopadzie szkoda kasy.

 

 

Ale na co szkoda kasy. Dobre opony letnie czy dobre zimowe to mniej więcej ten sam wydatek.

Czasem nawet letnie wyjdą droższe jak ktoś ma większą felgę na lato.

 

 

Opony są "niedogrzane" przez pierwszy kilometr. Później tarcie robi swoje!

 

U mnie tak to nie działa ale ja w zakręty nie wchodzę bokiem.

No i moje opony chyba są dość twarde bo w upały trzymają bardzo dobrze.


  • arte100 podziękował za tę wiadomość

Zawody Skiforum: 2012 GS - 2 miejsce, 2013 SL - 1 miejsce :D

Moja jazda:

http://www.dailymoti...m/video/x3nh7il


#10 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 865 postów
  • Na forum od: 01.2008
402
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 03 listopad 2015 - 08:16

Jesteś pewien Jaro? Nie dotarłem do źródła tj. austriackiego kodeksu drogowego, ale na stronach PZM w zakładce Austria jest taki wpis "W okresie od 1 listopada do 15 kwietnia obowiązek wyposażenia pojazdów w opony zimowe. Opony zimowe muszą być zamontowane na wszystkich kołach i być oznaczone symbolem M+S lub M&S o głębokości rzeźby bieżnika min. 4 mm."

Żródło: https://www.pzmtrave...zepisy,659.html

 

Co innego jest na austria.info: "W przypadku samochodów osobowych, samochodów z lekką lub ciężką przyczepą albo lekkich samochodów dostawczych (a więc do 3,5 t, wymagających prawa jazdy kat. B)  istnieje obowiązek posiadania wyposażenia zimowego w zależności od panujących warunków pogodowych w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia."

Zwrot "w zależności od panujących warunków pogodowych" robi znaczną różnicę...

Źródło: http://www.austria.i...enia-pojazdow-w

W zależności od panujących warunków pogodowych jest obowiązek używania opon zimowych( nawet w maju)  a w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia opony zimowe są obowiązkowe, można zamiast tego wozić łańcuchy.

Jeszcze jedno: narty można przewozić w samochodzie.



#11 Iru

Iru

    Nowy użytkownik

  • PipPip
  • 136 postów
  • Na forum od: 01.2012
21
  • Umiejętności: 1
  • Opole

Napisano 03 listopad 2015 - 08:52

Cześć

A jesteś dobrym kierowcą?

Pozdrowienia

 

Wiesz, pamiętam jeszcze czasy jak nie było czegoś takiego jak zimowe opony i się jezdziło. :) Uważam sie za dobrego kierowce, natomiast wiem znam swoje miejsce w szeregu i nie popadam w rutynę. dlatego też się zastanawiam. Przy obecnych temperaturach jazda na zimowych jest mniej bezpieczna niż na letnich. Jechać i wracać 700 km w takich warunkach na zimowych tylko po to by na miejscu się pokręcić na zimowych to trochę bez sensu. Szkoda też opon. Z drugiej strony jak tam sypnie w dolinie to będzie mniej bezpiecznie i niezgodnie z przepisami. Wybiorę jednak zimowe. Licho nie śpi.


  • Mitek podziękował za tę wiadomość

#12 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 03 listopad 2015 - 09:18

Jesteś pewien Jaro? Nie dotarłem do źródła tj. austriackiego kodeksu drogowego, ale na stronach PZM w zakładce Austria jest taki wpis "W okresie od 1 listopada do 15 kwietnia obowiązek wyposażenia pojazdów w opony zimowe. Opony zimowe muszą być zamontowane na wszystkich kołach i być oznaczone symbolem M+S lub M&S o głębokości rzeźby bieżnika min. 4 mm."

Żródło: https://www.pzmtrave...zepisy,659.html

 

Co innego jest na austria.info: "W przypadku samochodów osobowych, samochodów z lekką lub ciężką przyczepą albo lekkich samochodów dostawczych (a więc do 3,5 t, wymagających prawa jazdy kat. B)  istnieje obowiązek posiadania wyposażenia zimowego w zależności od panujących warunków pogodowych w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia."

Zwrot "w zależności od panujących warunków pogodowych" robi znaczną różnicę...

Źródło: http://www.austria.i...enia-pojazdow-w

 

Sese rzuć okiem. Żródła podwieszone.

 

W przypadku samochodów osobowych, samochodów z lekką lub ciężką przyczepą albo lekkich samochodów dostawczych (a więc do 3,5 t, wymagających prawa jazdy kat. B)  istnieje obowiązek posiadania wyposażenia zimowego w zależności od panujących warunków pogodowych w okresie od 1 listopada do 15 kwietnia. Kierowcy samochodów osobowych i lekkich samochodów dostawczych w warunkach zimowych mają dwie możliwości do wyboru:

  • Opony zimowe

Opony zimowe powinny znajdować się na wszystkich kołach, gdy nawierzchnia drogi pokryta jest śniegiem, błotem pośniegowym lub lodem,. Kierowcy powinni regularnie śledzić prognozę pogody. Wraz z obniżaniem się temperatury na wilgotnej jezdni może powstać gołoledź – w takim przypadku posiadanie opon zimowych jest obowiązkowe

  • Opony letnie z łańcuchami śniegowymi

Alternatywą dla opon zimowych mogą być łańcuchy śniegowe, zamontowane na co najmniej dwóch kołach napędowych. Ich stosowanie jest jednak dozwolone tylko w przypadku, gdy jezdnia jest całkowicie lub prawie całkowicie pokryta śniegiem lub lodem.

Łańcuchy należy założyć na koła osi napędowej. Kierowcy aut wyposażonych w opony letnie, wybierający się w dłuższą podróż, powinni zawsze zabierać ze sobą łańcuchy.

http://www.austria.i...enia-pojazdow-w

 

 

Opony zimowe. W okresie od 1 listopada do 15 kwietnia obowiązek wyposażenia pojazdów w opony zimowe. Opony zimowe muszą być zamontowane na wszystkich kołach i być oznaczone symbolem M+S lub M&S o głębokości rzeźby bieżnika min. 4 mm.

Jeżeli  ogumienie pojazdu nie spełnia ww.warunków należy wozić ze sobą łańcuchy przeciwślizgowe.

Łańcuchy przeciwślizgowe. Używanie jest dozwolone, a nawet nakazane podczas niesprzyjających warunków zimowych oraz w miejscach oznaczonych znakami drogowymi „łańcuchy obowiązkowe”. Zalecana prędkość maks. 50 km/h. Jeżeli warunki atmosferyczne sprawiają, że drogi stają się szczególnie niebezpieczne władze austriackie mogą wymagać aby pojazdy bez opon zimowych miały założone łańcuchy na koła napędowe. Wypożyczenie lub zakup łańcuchów przeciwślizgowych jest możliwy w biurach automobilklubu austriackiego OAMTC lub na głównych przejściach granicznych.

 

https://www.pzmtrave...zepisy,659.html

 

 

 

Austria: 1 listopada - 15 kwietnia, o ile warunki pogodowe tego wymagają. W niektórych rejonach nakazane jest też używanie łańcuchów - miejsca te oznaczone są znakiem "łańcuchy obowiązkowe". Opony powinny być opatrzone jednym ze znaków: M + S, M.S. lub M&S i mieć minimalną głębokość bieżnika 4 mm dla opon radialnych i 5 mm dla opon diagonalnych. Pojazdy z oponami letnimi muszą mieć łańcuchy. Opony z kolcami mogą być używane od 1 października do 31 maja, regionalne przepisy mogą jednak wydłużać ten okres. Kierowcy wówczas nie mogą jechać z prędkością większą niż 80 km/h poza terenem zabudowanym i 100 km/h na autostradach. Samochód musi być oznaczony specjalnym znaczkiem, który można kupić np. na stacjach benzynowych. Stosowanie łańcuchów zamiast opon zimowych jest dopuszczalne, tylko jeżeli droga jest pokryta śniegiem lub lodem.

 

http://www.urloplany...we,pid,673.html

 

 

 

 

Ale na co szkoda kasy. Dobre opony letnie czy dobre zimowe to mniej więcej ten sam wydatek.

Czasem nawet letnie wyjdą droższe jak ktoś ma większą felgę na lato.

 

 

U mnie tak to nie działa ale ja w zakręty nie wchodzę bokiem.

No i moje opony chyba są dość twarde bo w upały trzymają bardzo dobrze.

 

 

Mitkowi chodziło  o jazdę na zimówkach po drogach asfaltowych gdy na dworze jest wzglednie ciepło a nie o sam zakup.



#13 Mitek

Mitek

    uprzywilejowany cwaniaczek

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 12954 postów
  • Na forum od: 11.2007
7877
  • Umiejętności: 8
  • Warszawa

Napisano 03 listopad 2015 - 09:31

Wiesz, pamiętam jeszcze czasy jak nie było czegoś takiego jak zimowe opony i się jezdziło. :) Uważam sie za dobrego kierowce, natomiast wiem znam swoje miejsce w szeregu i nie popadam w rutynę. dlatego też się zastanawiam. Przy obecnych temperaturach jazda na zimowych jest mniej bezpieczna niż na letnich. Jechać i wracać 700 km w takich warunkach na zimowych tylko po to by na miejscu się pokręcić na zimowych to trochę bez sensu. Szkoda też opon. Z drugiej strony jak tam sypnie w dolinie to będzie mniej bezpiecznie i niezgodnie z przepisami. Wybiorę jednak zimowe. Licho nie śpi.

Cześć

Odpowiedziałeś kompletnie moim zdaniem.

Dokładnie o to mi chodziło Piotrze co opisał Pan Smith (sądząc z avataru wczorajszy wieczór spędziłeś przez TV :)).

Dobre zimówki niestety strasznie się niszczą na asfalcie a jak jest ciepło to potrafią się zużyć w sezon a przynajmniej stracić większość swoich zalet.

W zeszłym roku w ogóle nie założyłem zimówek. Dwa lata temu założyłem i był to błąd bo po śniegu czy zimowo-śliskim jeździłem może dwa trzy dni a reszta to był suchy lub mokry asfalt przy plusach gdzie zimówka jest często gorsza niż letnia.

Kolega jest doświadczonym kierowca więc jak go dopadnie śnieg w listopadzie to da radę albo założy łańcuchy i po problemie.

Ja bym tak zrobił ale oczywiście każdy postąpi tak jak uważa.

Dla mnie komplet zimówek to jakieś 3600 więc niestety trzeba się zastanowić czy warto zmienić opony na jednej dzień i zarżnąć je w sezon, choć jak są zimowe warunki to wiadomo, że powinna być opona jak należy.

Pozdrowienia


  • gajowy01 podziękował za tę wiadomość

#14 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 09:59

Wiesz, pamiętam jeszcze czasy jak nie było czegoś takiego jak zimowe opony i się jezdziło. :) Uważam sie za dobrego kierowce, natomiast wiem znam swoje miejsce w szeregu i nie popadam w rutynę. dlatego też się zastanawiam. Przy obecnych temperaturach jazda na zimowych jest mniej bezpieczna niż na letnich. Jechać i wracać 700 km w takich warunkach na zimowych tylko po to by na miejscu się pokręcić na zimowych to trochę bez sensu. Szkoda też opon. Z drugiej strony jak tam sypnie w dolinie to będzie mniej bezpiecznie i niezgodnie z przepisami. Wybiorę jednak zimowe. Licho nie śpi.

Na zimówkach pojedziesz wolniej to jeszcze zaoszczędzisz.

#15 kuman300

kuman300

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 45 postów
  • Na forum od: 01.2007
28
  • Umiejętności: 7
  • Stanowice k/Rybnika

Napisano 03 listopad 2015 - 10:03

Tutaj trochę podstawowych informacji nt wyjazdu autem do Austrii-https://www.youtube....h?v=3apPTmpI3mw



#16 Maciej S

Maciej S

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 865 postów
  • Na forum od: 01.2008
402
  • Umiejętności: 7
  • Poznań

Napisano 03 listopad 2015 - 11:57


. Jeżeli warunki atmosferyczne sprawiają, że drogi stają się szczególnie niebezpieczne władze austriackie mogą wymagać aby pojazdy bez opon zimowych miały założone łańcuchy na koła napędowe. Wypożyczenie lub zakup łańcuchów przeciwślizgowych jest możliwy w biurach automobilklubu austriackiego OAMTC lub na głównych przejściach granicznych.

 

https://www.pzmtrave...zepisy,659.html

 

 

 

Austria: 1 listopada - 15 kwietnia, o ile warunki pogodowe tego wymagają.

 

Policja czy dysponent drogi może nakazać Ci założenie łańcuchów nie tylko na opony letnie ale i na zimowe a nawet dla 4*4

Od 1 listopada do 15 kwietnia są jednoznaczne wymogi wyposażenia pojazdów a  nie zależne od warunków pogodowych.

Co łańcucha: powinien mieć atest, to tak w sprawie jakie łańcuchy kupować.

Praktycznie w tym okresie wszyscy mają zimówki.



#17 gajowy01

gajowy01

    carve diem

  • PipPipPipPipPip
  • 3396 postów
  • Na forum od: 01.2008
1954
  • Umiejętności: 1
  • Kraków - Neue Hütte

Napisano 03 listopad 2015 - 12:28

Trzymajmy się może konkretów i obiektywnego stanu rzeczy - a nie naszych wyobrażeń i poglądów :) zatem
 
Jaro323 locuta, causa finita! :)

http://www.skiforum....ienia/?p=523367
 
 

Wiesz, pamiętam jeszcze czasy jak nie było czegoś takiego jak zimowe opony i się jezdziło. :) Uważam sie za dobrego kierowce, natomiast wiem znam swoje miejsce w szeregu i nie popadam w rutynę. dlatego też się zastanawiam. Przy obecnych temperaturach jazda na zimowych jest mniej bezpieczna niż na letnich. Jechać i wracać 700 km w takich warunkach na zimowych tylko po to by na miejscu się pokręcić na zimowych to trochę bez sensu. Szkoda też opon. Z drugiej strony jak tam sypnie w dolinie to będzie mniej bezpiecznie i niezgodnie z przepisami. Wybiorę jednak zimowe. Licho nie śpi.

 
Niepotrzebnie. Zimowki na trasie przy +20 to jest gorsze rozwiązanie niż letnie - masz tysiące km do zrobienia.
Raczej nic nie spadnie - nic na to nie wskazuje. W tej chwili w Kaprun masz temp. rzędu kilkunastu stopni, i w prognozach nic nie widać póki co (oczywiście rzuć okiem za parę dni).
http://www.bergfex.c...etter/prognose/
http://www.snow-fore...Kaprun/6day/bot
Weź poprawkę jeszcze, że sama jezdnia ma kilka stopni więcej - zwłaszcza przy tamtejszym dużym ruchu, w popularny weekend ;)
 

Na zimówkach pojedziesz wolniej to jeszcze zaoszczędzisz.

 
Niekoniecznie, wręcz przeciwnie - na twardszych letnich mniej spali z pewnością, nie mówiąc o oszczędności opon. Zimowe przy dużych plusach lecą jak wióry - dużo większej drogi hamowania chyba nie muszę uświadamiać.

 

Ew. nieszczęścia wykluczam, więc nie rozważam :)
 

Policja czy dysponent drogi może nakazać Ci założenie łańcuchów nie tylko na opony letnie ale i na zimowe a nawet dla 4*4

 

Teoretycznie tak
 

Od 1 listopada do 15 kwietnia są jednoznaczne wymogi wyposażenia pojazdów a  nie zależne od warunków pogodowych.

 

Nie - są zdecydowanie warunkowe.
 

Co łańcucha: powinien mieć atest, to tak w sprawie jakie łańcuchy kupować.

tak

 

...ale może warto dodać przy okazji, że od kilku sezonów nie musiałem nic zakładać - OK, raz by się przydały w ub. sezonie przy podjeździe pod Axamer-Lizum w lutym, po ciężkim nocnym opadzie, ale ...prościej było skibusem podjechać :) btw. za chwilę odśnieżyli.
 

Praktycznie w tym okresie wszyscy mają zimówki.

 

nie :) myślisz że w Wiedniu też, np. w kwietniu? ...nie :)



#18 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 12:54

Gajowy napisał:
"Niekoniecznie, wręcz przeciwnie - na twardszych letnich mniej spali z pewnością, nie mówiąc o oszczędności opon. Zimowe przy dużych plusach lecą jak wióry - dużo większej drogi hamowania chyba nie muszę uświadamiać"

Różnice w spalaniu wynikające z oporów toczenia to kilka procent.
Jęśli jedziesz 200km/h albo 100km/h ,to różnica spalania może być 100%, droga hamowania podobnie.

#19 jacek-1210

jacek-1210

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 633 postów
  • Na forum od: 04.2013
658
  • Radomsko

Napisano 03 listopad 2015 - 16:19

Mieszkam na najbardziej stromej ulicy w mieście. Od bramy do skrzyżowania mam może z 50-60 metrów, ale jeśli sypnie śniegiem a piaskarka nie zdąży przejechać, to na letnich nie podjadę. Z kolei zakładanie łańcuchów żeby przejechać te 50 metrów a później ich zdejmowanie i tak kilka razy dziennie byłoby poniżej mojej godności osobistej. Dlatego nie przeżywam, nie zastanawiam się: przychodzą chłody, zakładam na samochody zimówki i po sprawie - sypnie to mam, a jak nie sypnie to też krzywda mi się nie dzieje. Poniżej temp. 5 stopni to dla mnie nie ma za dużego sensu jazda na letnich - guma jest wyraźnie twardsza. Zużycie letnich i zimowych, tak trochę na oko wychodzi mi podobnie, czyli na 2 (lato/zima) kompletach przejeżdżam ok. 40-50kkm, na komplet 20-25kkm.

Ale w przypadku konieczności jazdy 2kkm na zimówkach w temp. pow. 15stopni, też bym się zastanawiał i pewnie pojechał w nocy, kiedy jest chłodniej



#20 wort

wort

    Wujek Dobra Rada

  • PipPipPipPip
  • 1947 postów
  • Na forum od: 11.2005
847
  • Umiejętności: 1

Napisano 03 listopad 2015 - 16:52

 Z kolei zakładanie łańcuchów żeby przejechać te 50 metrów a później ich zdejmowanie i tak kilka razy dziennie byłoby poniżej mojej godności osobistej. 

Same łańcuchy+letnie opony nie rozwiązują problemu w Austrii.

W przypadku przymrozku i oszronienia jezdni na łańcuchach nie wolno-o ile wiem.

 

W górach od kilku dni wcześnie rano już jest, ta że czasami pod wzniesieniem ruch tamowany jest na kilka godzin ,nie mędrkować ,nie tamować lokalnego ruchu ,tylko zakładać zimówki.

Taki nizinny baran jedzie na letnich 5km/h,   jak go wyprzedzam to jeszcze robi głupie miny.

 

To palenie opon zimowych to jakiś zabobon,

mam znajomego, który regularnie grzeje na wiosne i jesienią  do Austrii grubo ponad dwiesta i nic się nie dzieje.

Trzeba  mieć zimówki z odpowiednim indeksem prędkości i odpowiednio wysokiej jakości i no problem.

 

Ponadto  dla opony zimowej najgorszy jest czas,

Mój wulkanizator wymienia co rok, ja co 3 z niezłym bieżnikiem :lol:  , to że Polska zalana jest używanymi zimówkami z zachodu z niezłym bieżnikiem, 

nie przypadek :D

 

Ps.

Auto podczas wyjazdu na narty jest zwykle mocno obciążone, pamietać o odpowiednim  ciśnieniu w oponach.





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych