Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * - - 2 głosy

Ból kolana/kolan vs problemy z kręgosłupem.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
80 odpowiedzi w tym temacie

#41 Andrzej57

Andrzej57

    Użytkownik

  • PipPipPip
  • 430 postów
  • Na forum od: 05.2010
128
  • Umiejętności: 3

Napisano 06 grudzień 2013 - 17:43

Aby ulżyć i jakoś czuć sie bezpieczniej podczas energicznej jazdy ( mówię o tych" inwalidach kręgosłupowych ") Używaj gorsetu - sa takie z jakiegoś elastycznego materiału z fiszbinami. Miałem w 86r usuwany dysk w odcinku lędźwiowym.Po tylu latach czasem zdarza sie że niekontrolowany ruch troche mnie uziemia .Na nartach zacząłem przygodę chyba koło 2009 roku - zawsze zakładam gorset do jazdy i dzięki Bogu nie miałem żadnej sytuacji " uziemienia " podczas jazdy.



#42 robertw

robertw

    Góral świętokrzyski

  • PipPipPip
  • 834 postów
  • Na forum od: 09.2010
273
  • Umiejętności: 3
  • Kielce

Napisano 16 marzec 2014 - 16:05

Mam do Was pytanie, czy skorzystaliście z porad w tym wątku? Pytanie skierowanie raczej do tych co nie wypowiadali się tutaj do tej pory. Pytam, ponieważ coś mi świta w łepetynie, żeby "spłodzić" co nieco dla użytkowników forum.


Moja jazda

Łączę zmiany kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo oraz swobodnie zatrzymuje się na łagodnej, zielonej trasie. :D


#43 jaro323

jaro323

    Strażnik muld :)

  • PipPipPipPipPip
  • 2276 postów
  • Na forum od: 02.2011
1476
  • Umiejętności: 7
  • Rumia

Napisano 16 marzec 2014 - 17:42

Mam do Was pytanie, czy skorzystaliście z porad w tym wątku? Pytanie skierowanie raczej do tych co nie wypowiadali się tutaj do tej pory. Pytam, ponieważ coś mi świta w łepetynie, żeby "spłodzić" co nieco dla użytkowników forum.

Namaluj coś ciekawego - wiedza tajemna każdemu się przyda :)
  • robertw podziękował za tę wiadomość

#44 dudezm

dudezm

    Użytkownik

  • PipPip
  • 162 postów
  • Na forum od: 01.2008
61
  • Umiejętności: 3
  • kielce

Napisano 17 marzec 2014 - 08:08

Te jestem za. Lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć.

Nawet jak coś nie dotyczy w tej chili, to może za jakiś czas.

A może podpowiemy komuś, kto nie czyta forum, a jego to dotyczy.



#45 rrvv

rrvv

    Nowy użytkownik

  • 4 postów
  • Na forum od: 04.2012
0

Napisano 18 marzec 2014 - 13:43

Ja też jestem zainteresowany,  W tym roku cos mi sie odzywają kolana i biodro, wygląda że rzeczywiście od pokrzywionego kręgosłupa.



#46 Daria5511

Daria5511

    Nowy użytkownik

  • 15 postów
  • Na forum od: 03.2014
2
  • Umiejętności: 1

Napisano 19 marzec 2014 - 08:26

też dokuczaja mi kolana po dłuzszych jazdach



#47 AN_Lucky

AN_Lucky

    Nowy użytkownik

  • 29 postów
  • Na forum od: 05.2012
35
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 24 kwiecień 2014 - 20:45

Witam wszystkich.

Widzę że temat zwolnił.

Moja rada dla wszystkich, zwłaszcza dla Sylvka, spędzających większość czasu przy kompie: zainwestujcie w "klęcznik", czyli to krzesełko gdzie punktem podporu są kolana i pupa :) fakt, kosztuje to kilka stówek ale na prawdę warto!

Mam problemy gł z odcinkiem ledźwiowym / mocno pogłębiona lordoza czy jak to się nazywa czyli za duze wygięcie tego odcinka kregosłupa/ od wielu lat. Od wielu lat także gł przy kompie w pracy / choc słuzby mundurowe hehehe/ i powiem Wam, że /przynajmniej w pracy/ jak ręka odjął ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Po ok roku lekki ból w okolicy szyjnego no ale to po prostu spowodowane biedą w budżetówce  :) trzeba tylko pamiętać żeby dostosować sobie wysokość klawiatury do ramion i wysokośc monitora, żeby nie było za nisko i żeby nie miec za bardzo pochylonej w dół głowy. 

Za prawdę powiadam Wam: jeśli macie problem z lędźwiowym nie ma nic lepszego jak ten "klęcznik: do pracy przy biurku.

Przez to że po ok roku zaczął mnie boleć szyjny pomyślałam,że naprzemiennie przez miesiąc bedę korzystać ze zwykłego krzesła biurowego i tego klęcznika, ale po dwóch godzinach na krześle znów zaczął mnie piec lędźwiowy.

Więcej nie bede ględzić o swoim że tak powiem kręgosłupie ale polecam wszystkim ten klecznik.

Poza tym inni mają zaje...fajna frajdę gdy nie ma mnie w pracy a urządzają sobie na nim wyścigi po korytarzu hahaha :lol: 

pozdrawiam

Anka 



#48 tomasz_st88

tomasz_st88

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 02.2010
5

Napisano 25 kwiecień 2014 - 10:10

To nie wina pozycji siedzącej, ale zwykłych foteli. Spędzam wiele czasu pracując z komputerem. Początkowo miałem fotele, niby wygodne, ale jednak po dłuższej pracy bolały mnie plecy, cierpły nogi. W końcu kupiłem tak zwany ergonomiczny fotel. Podstawowa spraw, to mocno wypukłe i sztywne (nie jakaś tam siatka) oparcie pod odcinkiem lędźwiowym, dzięki temu siedzę prosto i jednocześnie plecy mają dodatkowe podparcie. Na klęczniku nie mam oparcia, więc jestem zmuszony utrzymywać w napięciu przez cały czas mięśnie grzbietu albo się garbić. Jedno męczące, drugie nie do końca zdrowe. Co jeszcze - fotel ma zagłówek, a więc mogą odpocząć mięśnie szyi. Podłokietniki zmniejszają nacisk na nadgarstek (zespół cieśni się kłania). Siedząc na krześle mogę wyciągnąć nogi, oprzeć na podpórce itp. Na klęczniku są cały czas zgięte, a dodatkowo ciężar ciała przenosi się na kolana. I nie jest obrotowy, czyli trzeba się wykręcać na boki.

Jeśli jednak Tobie to pomaga i jest Ci tak wygodnie, to w porządku. Jednak byłbym ostrożny.



#49 AN_Lucky

AN_Lucky

    Nowy użytkownik

  • 29 postów
  • Na forum od: 05.2012
35
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 26 kwiecień 2014 - 11:19

Hm, jeśli jesteś w stanie pracować przy kompie siedząc modelowo na dobrym fotelu tj pozycja wyprostowana, łopatki dotykają oparcia, głowa prosto, stopy płasko na podłodze, łokcie podparte na podłokietnikach - to może nie ma lepszej pozycji :) jednakże dla mnie jest to niewykonalne... mysle, że w ogóle jest to pozycja, której nikt nie da rady utrzymywać... jednakże myślę, że nawet taka pozycja jest "gorsza" od pozycji klęcznikowej, gdyż plecy i uda mamy pod kątem prostym, praktycznie cały ciężar spoczywa na kręgosłupie. Pozycja klęcznikowa jest zupełnie inna, kąt między plecami a udami jest znacznie większy i sporo ciężaru spoczywa i owszem na kolanach. Jeśli nie ma sie problemu z kolanami to nie jest to jakieś dla nich uciążliwe. Moim zdaniem. Owszem, ja sie troche garbie na swoim klęczniku gdyż nie dostosowałam sobie odpowiednio wysokości klawiatury i monitora, tj powinnam je mieć trochę wyżej żeby nie pochylać głowy. Przy pisaniu chyba nie opieram nadgarstów, ręce mam luźno. Nie wiem czy próbowałeś klęcznika czy nie ale uwierz, brak oparcia nie jest żadnym problemem. Wbrew pozorom plecy wcale nie są napięte, jakkolwiek "garbatą" pozycje czlowiek przyjmie to odcinek lędźwiowy ZAWSZE jest prosty. Owszem, w trakcie luźniejszej chwili garbię się ale w odcinku piersiowym, tak myślę..No cos za coś... ale sa to chwile więc nie sądzę, żeby miały aż taki wpływ. Z tego co przez półtora roku mogłam zauważyc to zbytnie pochylanie głowy tak jak to już pisałam. Co do wyprostowania nóg to i tak często wstaję więc jest to i tak lepsze niż prostowanie ich na siedząco. Moje biurko niestety nie pozwala na to aby wsunąć fotel pomiedzy prawą i lewą szafkę, wiele biurek przestrzeń na krzesło ma niestety zbyt wąską.. juz samo to powoduje, że bardzo ciężko jest przyjąc prawidłowa pozycję na fotelu. Klęcznik jest mniejszy i nie ma z tym problemu, poza tym ma kółka i bez problemu można opanowac sztuke wywijania na nim niezłych figur :)) Owszem, czasem przydałoby sie oparcie, tego mi momentami brakuje w chwili relaksu ;), ale cos za coś. 

pozdrawiam:)


  • SkiForum podziękował za tę wiadomość

#50 tomasz_st88

tomasz_st88

    Nowy użytkownik

  • Pip
  • 44 postów
  • Na forum od: 02.2010
5

Napisano 26 kwiecień 2014 - 15:25

Prawidłowa pozycja przy komputerze jest chyba mało dla kogo wygodna dłużej niż 5 minut siedząc na typowych krzesłach. Kiedyś fotele z mocno wygiętymi oparciami wydawały mi się dziwne, ale jak się zastanowiłem dlaczego bolą mnie plecy, stwierdziłem, że brakuje podparcia pod kręgosłup, przez co siedziałem przygarbiony. Zainwestowałem w nowe krzesło i teraz bez problemu siedzę tak jak należy i nawet mnie to nie męczy. Górny fragment oparcia krzesła jest odchylony do tyłu, więc plecy się o nie podpierają. Dodatkowo zawsze mam "odbezpieczone" bujanie i mogę się odchylić lekko do tyłu. Wtedy nogi na coś w rodzaju podnóżka (którym jest całkiem sprytne wzmocnienie biurka) i pełen luksus. A przesiadłem się dużego tzw. dyrektorskiego fotela, w którym można było równie dobrze spać.

Nie mówię o napinaniu się, ale o zwyczajnej pracy mięśni, które są potrzebne choćby do utrzymania wyprostowanej sylwetki. Stąd, moim zdaniem, im więcej partii ciała podeprzemy, tym więcej mięśni zwolnimy z pracy. Zobacz, że ludzie przykuci do łóżek zmagają się z zanikiem mięśni.

Ciekawe... na jakimś bhp wspominali, że monitor powinien być właśnie poniżej linii wzroku. Podobno odciąża to mięśnie gałek ocznych, ale mi to jakoś nie odpowiada i mam monitor prosto w linii wzroku.



#51 AN_Lucky

AN_Lucky

    Nowy użytkownik

  • 29 postów
  • Na forum od: 05.2012
35
  • Umiejętności: 1
  • Kraków

Napisano 26 kwiecień 2014 - 18:16

Z Twojej wypowiedzi wynika, że stukając po klawiszach jesteś cały czas oparty. Jesli tak to tylko pogratulować! :) Mi niestety ta sztuka nigdy się nie uda... może jesteś na tyle wysoki, że dosięgniesz do klawiatury będąc w pełni oparty i opierając przedramiona na podłokietnikach, ja tego jakoś nie dam rady ogarnąć...Pozycja według Twojego opisu jest na pewno bardzo wygodna ale z tego właśnie powodu, że kręgosłup jest mimo wszystko pionowo a mięśnie rozluźnione, to chyba nie jest dla niego za dobrze... zwłaszcza że stopy są sporo wyżej  / mówisz o wzmocnieniu biurka/. To właśnie jednak napięte mięśnie utrzymują kręgosłup w prawidłowej pozycji. Może ortopeda bardziej byłby tu odpowiedni do wypowiedzi  :) Ja gdybym miała blat wyżej o ok 7-10 /tak na oko/ i o tyle wyżej monitor to nie widzę lepszego sposobu na bezbolesne plecy niż klęcznik. Co do kolan to po ok roku odczuwałam jakby "zmeczenie skóry" na kolanach ale nic z samymi stawami. Co do wysokości wzroku to behapowiec może miał i nawet rację :D nawet jak teraz spoglądam na TV znad ekranu lapa i patrzę w środek ekranu to czuję, że to coś na czym się gałki trzymają  :D jest bardziej napięte niż gdy patrzę na literki SAMSUNG :D W tej kwestii chodziło mi bardziej, że pozycja głowy powinna byc bardziej prosta niz ja mam. Na siłę nie namawiam, jeśli znalazłes fajny fotel i nic Cie nie boli to najważniejsze. U mnie w pracy niestety "fajny fotel" nawet by się nie zmieścił pomiędzy biurko a ścianę za nim haha a klecznik super wsuwa sie pod blat, tak że jestem w stanie się przysunąć do biurka maksymalnie. A co do świętych zasad behapowców...to chyba żadne w naszej firmie nie są spełnione :D



#52 robertw

robertw

    Góral świętokrzyski

  • PipPipPip
  • 834 postów
  • Na forum od: 09.2010
273
  • Umiejętności: 3
  • Kielce

Napisano 02 maj 2014 - 21:37

Zamiast kombinować z fotelami sprawcie sobie takie http://allegro.pl/po...4163049631.html połóżcie pod cztery litery i zacznijecie siedzieć aktywnie. Na tym nie da się siedzieć biernie bez pracy mięśni tułowia.


Moja jazda

Łączę zmiany kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo oraz swobodnie zatrzymuje się na łagodnej, zielonej trasie. :D


#53 Porter

Porter

    50+

  • PipPipPip
  • 835 postów
  • Na forum od: 01.2009
325
  • Umiejętności: 6
  • Gdynia

Napisano 03 czerwiec 2014 - 20:29

Witajcie po aktywnym sezonie  :) 2 lata temu miałem robioną artroskopię prawego kolana - ponoć coś wyczyścili, 1,5 roku miałem zdrętwiałe ale dało się żyć. Od dość dawna "łapią" mnie korzonki, mój lekarz ma już opracowaną szybką 5 dniową kurację - 100 Tramalu, 15 Movalis-a i 4 Dexaven-u  :(  Działa czasem przez rok, czasem 6 - 8 miesięcy. I wyobraźcie sobie, że jak strzeliła mi 50-tka to dopadła mnie zupełnie nowa przypadłość, którą po zawieszeniu nart na gwoździu postanowiłem zacząć leczyć.  Ta sama zas... prawa noga drętwieje mi dość często od kolana do stopy. Początkowo objawiało się to też bólami uda, które przechodziły w drętwienie od kolana... Zrobiłem rentgen, którego opis załączam i proszę na sugestie fachowców - jaki kierunek powinienem przyjąć, do kogo się udać? Może nie warto iść tradycyjną metodą? Kolega polecił mi Chiropraktyczny Gabinet Rehabilitacji w kanadyjskim Centrum Terapii Manualnej. Pan doktor jest wykształconym człowiekiem (ukończył studia nauk biologicznych na University of Manitoba, a następnie jedną z niewielu szkół na świecie akredytowanych przez Światową Federację Chiropraktyki w Toronto Canadian Memorial Chiropractic College (CMCC). CMCC jest pouniwersyteckim programem w specjalności nerwowo-mięśniowo- szkieletowym.Na początku kwietnia 1998 roku ukończył CMCC uzyskując tytuł doktora chiropraktyki. )

 

Dodam tylko, że nie miałem nigdy żadnej kontuzji, a z wiekiem jeżdżę coraz więcej i nie zamierzam się ograniczać  :D 

Dziękuję.kregoslup.jpg



#54 wiesio

wiesio

    Użytkownik

  • PipPipPipPip
  • 1152 postów
  • Na forum od: 07.2009
361
  • Umiejętności: 5
  • W-wa

Napisano 04 czerwiec 2014 - 12:36

Witajcie po aktywnym sezonie  :) 2 lata temu miałem robioną artroskopię prawego kolana - ponoć coś wyczyścili, 1,5 roku miałem zdrętwiałe ale dało się żyć. Od dość dawna "łapią" mnie korzonki, mój lekarz ma już opracowaną szybką 5 dniową kurację - 100 Tramalu, 15 Movalis-a i 4 Dexaven-u  :(  Działa czasem przez rok, czasem 6 - 8 miesięcy. I wyobraźcie sobie, że jak strzeliła mi 50-tka to dopadła mnie zupełnie nowa przypadłość, którą po zawieszeniu nart na gwoździu postanowiłem zacząć leczyć.  Ta sama zas... prawa noga drętwieje mi dość często od kolana do stopy. Początkowo objawiało się to też bólami uda, które przechodziły w drętwienie od kolana... Zrobiłem rentgen, którego opis załączam i proszę na sugestie fachowców - jaki kierunek powinienem przyjąć, do kogo się udać? Może nie warto iść tradycyjną metodą? Kolega polecił mi Chiropraktyczny Gabinet Rehabilitacji w kanadyjskim Centrum Terapii Manualnej. Pan doktor jest wykształconym człowiekiem (ukończył studia nauk biologicznych na University of Manitoba, a następnie jedną z niewielu szkół na świecie akredytowanych przez Światową Federację Chiropraktyki w Toronto Canadian Memorial Chiropractic College (CMCC). CMCC jest pouniwersyteckim programem w specjalności nerwowo-mięśniowo- szkieletowym.Na początku kwietnia 1998 roku ukończył CMCC uzyskując tytuł doktora chiropraktyki. )

 

Dodam tylko, że nie miałem nigdy żadnej kontuzji, a z wiekiem jeżdżę coraz więcej i nie zamierzam się ograniczać  :D 

Dziękuję.attachicon.gifkregoslup.jpg

Mirek

Po pierwsze (primo) nie lecz się u kolegów i na forum.

Poszukaj u siebie (albo gdzieś dalej) dobrego neurochirurga, neurologa, rehabilitanta (oczywiście od kręgosłupów) i u nich się konsultuj oraz lecz. Jak by co to w W-wie takiego mam

Zdrówka


a kiedy brakuje śniegu: http://www.youtube.c.../trikuba/videos

#55 Porter

Porter

    50+

  • PipPipPip
  • 835 postów
  • Na forum od: 01.2009
325
  • Umiejętności: 6
  • Gdynia

Napisano 04 czerwiec 2014 - 16:55

Dzięki Wiesiu za dobrą radę, uważam jednak, że są na forum osoby, które przeszły już podobne kuracje i mogą coś mądrego podpowiedzieć. Udało mi się dziś przypadkiem wbić do gabinetu i doktor mądrze gadał, pomasował, zważył mnie na 2 wagach i będę żył  :)

To nie jest reklama tylko informacje, które mogą kogoś zainteresować - http://www.lmajkowski.pl/ 

Narta



#56 robertw

robertw

    Góral świętokrzyski

  • PipPipPip
  • 834 postów
  • Na forum od: 09.2010
273
  • Umiejętności: 3
  • Kielce

Napisano 04 czerwiec 2014 - 20:58

Wiesio racja, nie leczymy poprzez forum, u kolegów to chyba sprawa zaufania, więc nie generalizuj proszę. Co do doktora przedstawionego w linku powyżej nie wypowiadam się, ale dla mnie jedna sprawa jest kontrowersyjna. Stosowanie manipulacji w sposób nagminny to trochę "śliska" sprawa. Ja tego nie robiłbym, ale to kwestia doświadczenia i podejścia do pacjenta.

Porter życzę zdrówka.


  • Porter podziękował za tę wiadomość

Moja jazda

Łączę zmiany kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo oraz swobodnie zatrzymuje się na łagodnej, zielonej trasie. :D


#57 jednoroga

jednoroga

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 01.2010
6
  • Umiejętności: 2
  • z lasu

Napisano 05 listopad 2014 - 00:35

Mam do Was pytanie, czy skorzystaliście z porad w tym wątku?(...)

Skorzystałam i czekam na więcej, bo być może problem kręgosłupa i kolan dotyczy również mnie...



#58 robertw

robertw

    Góral świętokrzyski

  • PipPipPip
  • 834 postów
  • Na forum od: 09.2010
273
  • Umiejętności: 3
  • Kielce

Napisano 05 listopad 2014 - 20:58

Miałem ochotę napisać "skrótowe vademecum" odnośnie tego tematu, ale pewne sformułowania muszę przedyskutować w gronie speców. Na dzień dzisiejszy polecam lekturę. Nie jest to co prawda pełen poradnik, jednak może do czegoś się przyda? Szczególnie tym tzw. przestępcom biurowym. Miłego czytania.


  • mig12345 podziękował za tę wiadomość

Moja jazda

Łączę zmiany kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo oraz swobodnie zatrzymuje się na łagodnej, zielonej trasie. :D


#59 jednoroga

jednoroga

    Nowy użytkownik

  • 25 postów
  • Na forum od: 01.2010
6
  • Umiejętności: 2
  • z lasu

Napisano 25 styczeń 2015 - 04:43

Przyznam, że czuję niedosyt... Czekam więc z niecierpliwością na tekst związany z kręgosłupem lędźwiowym i stawami biodrowymi, i jako, że był obiecany również pod tekstem na airguns.pl(a było to już parę lat temu ;) ), to mam nadzieję, że powstanie w niedalekiej przyszłości...

 

Bardzo by mi pomogło, gdybyś był tak miły i w skrócie nakreślił jaka jest zależność między problemem z dolnym odcinkiem kręgosłupa, a problemami kolan
O tym temacie przypomniał mi ostatnio rysunek, jaki znajoma fizjoterapeutka zamieściła na fb. Czy rzeczywiście kręgosłup ma tak ogromny wpływ na nasze ciało? Na dodatek lekarze naturopaci, chyba ci związani z medycyna wschodnią, dopatrują się powiązań bólów i zwyrodnień kręgosłupa z naszą psychiką (problemami z wyrażaniem i tłumieniem różnych emocji, lękami, kompleksami, złymi doświadczeniami etc.). Oczywiście teorię można dorobić do wszystkiego, jednak trochę to mnie frapuje... Chciałabym tylko, żeby ktoś te powiązania umiał logicznie wytłumaczyć  ^_^

kregarstwo_foto.jpg


  • robertw podziękował za tę wiadomość

#60 robertw

robertw

    Góral świętokrzyski

  • PipPipPip
  • 834 postów
  • Na forum od: 09.2010
273
  • Umiejętności: 3
  • Kielce

Napisano 25 styczeń 2015 - 15:47

Zostałem wywołany do tablicy, więc postaram się odpowiedzieć pokrótce na pytanie: co ma piernik do wiatraka, czyli jak schorzenie kręgosłupa wpływa na dysfunkcję stawów kolanowych. Na początku parę zdań przypomnienia na temat anatomii i budowy kręgosłupa. W kręgosłupie wyróżniamy następujące odcinki:

  • część szyjna;

  • część piersiowa;

  • część lędźwiowa;

  • część krzyżowa;

  • część guziczna

Nas w przypadku problemów z kolanami interesuje część lędźwiowa, która składa się z pięciu kręgów, sześciu segmentów ruchowych od TH12 do S1 czyli od ostatniego kręgu piersiowego do pierwszego krzyżowego. Gwoli wyjaśnienia segment ruchowy kręgosłupa jest to najmniejsza jednostka funkcjonalna w jego obrębie. Składa się on z dwóch sąsiadujących kręgów, dwóch stawów międzykręgowych, krążka międzykręgowego, oraz pozostałych struktur łączących powyżej wymienione elementy, w postaci więzadeł nadkolcowych, miedzykolcowych, torebek stawowych, itd... Kręgi porozdzielane są krążkami międzykręgowymi, które potocznie nazywamy dyskami. Krążek zbudowany jest z pierścienia włóknistego, szesnastu współosiowo rozmieszczonych chrząstek, które otaczają miażdżyste jądro wypełnione galaretowatą substancją. To one umożliwiają ruchomość sąsiadujących ze sobą kręgów. amortyzują wstrząsy, przejmują siłę nacisku i rozkładają ją równomiernie na całą powierzchnię. W każdym segmencie ruchowym od rdzenia kręgowego poprzez otwory międzykręgowe, odchodzą nerwy obwodowe unerwiające struktury anatomiczne (mięśnie, powięzi, skórę, itd..) leżące na obwodzie, czyli w naszym przypadku na kończynie dolnej. W wyniku długotrwałego obciążenia statycznego (rzadziej gwałtownego urazu mechanicznego) dochodzi do uszkodzenia krążka, czyli przerwania ciągłości pierścienia i wysunięcia jadra galaretowatego, czego konsekwencją jest ucisk na korzeń nerwowy. Dyskopatię możemy podzielić ze względu na stopień uszkodzenia, na; wypuklenie pierścienia

przerwanie ciągłości pierścienia włóknistego bez wydostania się zawartości jądra miażdżystego – prolapsa, przerwanie z wydostaniem się fragmentu jądra miażdżystego -protruzja, urwanie fragmentu jądra miażdżystego i wypadnięcie – sekwestracja. Im większe uszkodzenie krążka, tym masywniejsze objawy na obwodzie, czytaj w kończynie. I tu tkwi sedno, bólu kolan vs „chorego kręgosłupa”. Mięsień czworogłowy uda (czyli nasz największy prostownik stawu kolanowego i zginacz biodrowego) jest unerwiany przez nerw udowy, który jest największym nerwem splotu lędźwiowego ,odchodzącym od segmentów ruchowych L2/L3/L4. Dlatego dysfunkcja na poziomie segmentu ruchowego L2L3/L4/ powoduje osłabienie siły mięśniowej i problem z mięśniem czworogłowym, ponadto odgałęzienie splotu lędźwiowego nerw udowo-goleniowy, unerwia czuciowo pas przednio-przyśrodkowy kolana, podudzia oraz stopy.

Reasumując, zaburzenie (dyskopatia) w segmencie ruchowym na poziomach L2/L4 może powodować zaburzenie funkcjonowania mięśnia czworogłowego, krawieckiego, ale może również manifestować się bólami promieniującymi do okolic stawu kolanowego, a nawet podudzia. Dlatego należy Nam narciarzom wpajać jedna zasadę, chcemy jeździć bez bólu kolan zadbajmy odpowiednio o kręgosłup. Szczególnie o jego ruchomość w płaszczyźnie strzałkowej wyproście.


Moja jazda

Łączę zmiany kierunków w jeździe 'pługiem' w lewo i prawo oraz swobodnie zatrzymuje się na łagodnej, zielonej trasie. :D




Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych