Jump to content

Z kijkami czy bez.. C. D.


Bruner79
 Share

Recommended Posts

Odświeżę temat..bo z jednej strony mnie to nurtuje a z drugiej denerwuje. Byłem wczoraj na nartach, mnóstwo szkółek, dużo ludzi uczących się jazdy na nartach. Mało tego, trochę ludzi jeżdzących w ogóle bez kijków na stoku. Myślę sobie - o co chodzi? Nie jestem instruktorem, nie znam się na podstawach uczenia, ale widzę, że wszystkie dzieciaki jak i nietylko - wszyscy początkujący jeżdżą bez kijków, tak więc myśle dalej i się zastanwiam czy to jakaś nowa szkoła? A może zawsze tak było tylko ja biedny niedoinformowany stawiałem pierwsze kroki z kijkami? Mało tego, rozmawiałem z jednym z instruktorów na kanapie ( bo nie mogłem się powstrzymać hehe ) czemu te dzieciaki jeżdżą bez kijków?? Na to gościu mówi, że takie są wymogi odgórne..tereaz wszyscy uczą się jeździć carvingowo i takie wymogi, choć on sam temu przeciwny. No to jeśli to jest prawda to ja już sam nie wiem, jak widzę tych niektórych ledwo stojących narciarzy ( nie,nie uczących się ) którzy bez kijków na dzide jadą na dół, gdzie nogi im lataja w lewo i prawo bo nie potrafią utrzymać równowagi, albo próbują fun carvingu to mi się ciśnienie podnosi:mad: A tego coraz więcej zdaje się zauważać na stokach, więc chyba niedługo powstanie zupełnie odrębna szkoła jazdy i nie będę mógł zaczepiać ludzi na kanapie czemu jeżdżą bez kijków :mad: :D
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

czy to jakaś nowa szkoła? A może zawsze tak było tylko ja biedny niedoinformowany stawiałem pierwsze kroki z kijkami? czemu te dzieciaki jeżdżą bez kijków??

Masz jezdzic z kijkami. Ale to nie znaczy ze z kijkami maja jezdzic male dzieci. Do 5 lat nie ma to sensu, kijki tylko dziecku przeszkadzaja. Potem i u doroslych i u dzieci szereg cwiczen z instruktorem robi sie bez kijkow (albo trzymajac kijki w sposob nazwijmy to osobliwy). Ale w normalnej jezdzie kije sa niezbedne mimo, ze w carvingu (race carving) nie ma potrzeby wbijania kija (choc wbicie kija nie jest pewnie bledem).
Link to comment
Share on other sites

rozmawiałem z jednym z instruktorów na kanapie ( bo nie mogłem się powstrzymać hehe ) czemu te dzieciaki jeżdżą bez kijków?? Na to gościu mówi, że takie są wymogi odgórne..tereaz wszyscy uczą się jeździć carvingowo i takie wymogi, choć on sam temu przeciwny.

Dlatego ja wybrałem "wolnośc". Jeśli coś uczę to uczę poruszania się na nartach, a nie zjeżdżania. Dziecko powinno mieć kijki . Kijki to zachęta do ruchu tułowiem, to kształtowanie prawidłowej pozycji. To opanowywanie od początku równowagi , a nie zawieszanie sie dziecka na butach. Kiedy podać kijki decyduje uczący, dobrze kiedy to jest jak najszybciej.Kiedy schodzimy z góry to jesli idziemy z kijkami to nam przeszkadzają czy pomagają.
Rozmowa z ekspertem

Krzysztof Bartyś Nordic Walking Krzysztofem Bartysiem, activity leaderem nordic walking

W lasach spotyka się ludzi, którzy idąc ciągną za sobą kijki, albo podpierają się nimi. To poprawna technika?
Niestety, wiele osób używa kijków jako laski do podpierania. Tymczasem prawidłowe chodzenie powinno wyglądać tak:

 Ruch nóg i rąk musi następować przemiennie.
 Gdy lewa noga i prawa ręka są z przodu, prawa noga powinna być na ziemi, a lewa ręka z tyłu.
 Sylwetka lekko pochylona do przodu.
 Głowa skierowana przed siebie.
 Ramię powinno być wyprostowane i odchylone do tyłu.
 Krok zaczynamy od pięty, natomiast wybicie następuje z dużego palca stopy.
 Krok powinien być nieco dłuższy od tego, jakim chodzimy na co dzień tzn. poza treningiem nordic walking.
 Stopy należy stawiać nieco szerzej, a palce powinny być skierowane prosto.
 Kije należy trzymać nie wyżej niż na wysokości linii pępka.
 W momencie odepchnięcia należy otworzyć dłoń, a kij będzie swobodnie trzymał się na pasku.
 Należy pamiętać o tym, że odepchnięcie powinno mieć kierunek do tyłu, a nie w dół.
 Nie opieramy się na kijach. Ręce muszą pracować w przód i w tył jak najbliżej bioder.

Górna część ciała powinna być rozluźniona, a ruchy naturalne. Przed właściwym marszem przeprowadzamy rozgrzewkę. Opanowanie tej techniki chodzenia pozwoli nam zgubić zbędne kilogramy, wyprostuje sylwetkę poprawi naszą kondycję i samopoczucie. 
Zacznę od tego, że kijki są zdecydowanie tańsze niż dobry rower. Można chodzić po śniegu czy sypkim piachu, a po takich nawierzchniach jazda na rowerze jest bardzo trudna. Co do biegania – to chodzenie przy pomocy kijków nie obciąża tak stawów jak jogging. Wydatek energetyczne jest porównywalny, chodzić można godzinami, a biegać raczej nie. Bardzo ważne jest to, że podczas treningu nordic walking ciężar ciała rozkładany jest jednocześnie na cztery kończyny. Technologia kijków umożliwia odciążenie stawów kolanowych i kręgosłupa. Taki marsz bardzo pozytywnie wpływa na układ krążenia i ćwiczy siłę mięśni. Technika marszu z kijkami jest połączeniem marszu tradycyjnego lub chodu sportowego z techniką jazdy na nartach biegowych. Nordic walking można uprawiać w każdym terenie i przez cały rok. 
Nie zacytowalem aby udziwnić swój post, ale zwrócić uwagę jak nie doceniamy w jeżdzie na nartach pracy rękoma i jak ona ma wpływ na naszą równowagę . Choćby to , że inspiruje ruch w przód. Pozdrawiam!

Użytkownik niko130 edytował ten post 18 styczeń 2012 - 15:03

Link to comment
Share on other sites

Jak dobrze, że jest Niko :) Podzielam pogląd doświadczonego kolegi - kije nie są po to, aby przeszkadzały, ale do pomocy! Starałem się to też zawsze powtarzać ucząc, mimo iż trend do nauki bez nich pojawił się już ładnych kilka lat temu. Oczywiście są pewne ćwiczenia które wykonujemy bez kijków lub trzymając je w sposób "osobliwy" jak to ujął adam- powyżej. Jest również np takie ćwiczenie przy śmigu, że jedziemy bez kijów, natomiast ruchy rękoma wykonujemy takie jakbyśmy właśnie wbijali kij przy każdym skręcie, czasem nawet poszerzone o tzw. odrzucanie mocne danej ręki po skręcie w tył - to właśnie po to by zobaczyć jaka jest rola rąk i balansu (wymuszony skręt tułowia) który powstaje przy wbijaniu kija. IMHO, w Polsce w 90% nie ma warunków na jazdę (nie mylić ze zwożeniem się) bez kijów. Pozdrawiam, Maciek
Link to comment
Share on other sites

przenio, i właśnie między innymi po to trzeba mieć kijek, żeby takiemu pacjentowi na dole wytłumaczyć pewne sprawy :)) jeszcze rozumiem, że zostawia kije np przy wyciągu/knajpie/gdziekolwiek i próbuje bez nich ktoś, kto rzeźbi na w miarę pustym stoku elementy funu, natomiast jak widzę bez przeproszenia debili, którzy ścigają się bez nich na krechę to mam ochotę nie tylko powiedzieć ale zrealizować sławetne "kij ci w oko" jak tylko złapię... a zawsze łapię :) pozdrawiam maciek
Link to comment
Share on other sites

:D Panowie spokojnie :D JA JEŻDŻĘ Z KIJKAMI :) Zreszta nie omieszkam zwracać uwagi tym którzy bez kijków jeżdża:) jeszcze pal licho tych co potrafią ;) Nie wyobrażam sobie jazdy bez kijków i tyle. Specjalnie dałem "zajawkę" w temacie bo w dobie carvingów gdzieś stare szkoły jazdy chyba zanikają i robi się moda na jazdę na krawędzi. Kijek dla mnie to początek inicjacji skrętu i tyle. Poza tym ja bardziej cenię czysty śmig obojętnie czy carvingowy czy klasyczny od jazdy na krawędzi, więc nie wyobrażam sobie braku kijków w jeździe ;)

Użytkownik bruner79 edytował ten post 18 styczeń 2012 - 16:42

Link to comment
Share on other sites

Jak byliśmy teraz we Francji to też o dziwo sporo zabojadów jeżdziło bez kijków .To samo zjawisko zaobserwowałem w naszym rodzimym Jurgowie .Oprócz tego sporo francuskich szkółek z początkującymi narciarzami w różnym wieku jeżdziło bez kijków.Nagromadzenie tego zjawiska występowało w naszym B-klasowym ośrodku Val Cenis . Natomiast jak wybraliśmy się na jeden dzień do Val Thorens to tam z kolei osoby jeżdzące bez kijków stanowiły ułamek procenta jeżdzących.Ciekawe dlaczego ?Czyżby wraz z rosnącą świadomościa narciarską a o tym świadczy raczej świadomy wybór 3 dolin jako super miejsca do jazdy wzrasta potrzeba prawidłowej jazdy ?
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, że taka jazda bez kijków popularna jest głównie na polskich stokach (z moich obserwacji)... Nigdzie indziej tego nie zaobserwowałem na taką skalę jak u nas.

Rodak jest indywidualistą i basta! On wie lepiej. Gdy w poczciwej Syrence zacząłem używać pasów, bo naczytałem się jakie to mają zalety i wady. To stałem się obiektem lekkich żartów kolegów. Ale to mnie nie ruszało, bo też jestem indywidualista. Ale czasem się jednak zastanawiam, że to nie jest u nas indywidualizm, tylko obawa, by się nie wyróżnić z tłumu. To głupio jeździć z kijami, gdy inni radośnie wymachują rękami. Nie pomagają nawet delikatne żarty, gdy bezkijkowiec usiłuje przejść przez bramkę, co rusz ślizgając się do tyłu. Bo niej utworzyła się spora górka ze śniegu. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Powiem tak. Jazda bez kijów na nartach jest jak jazda samochodem w kiepskim fotelu z nogą nie na podnóżku kierowcy bez zapiętych pasów. W dwóch słowach - zero czucia !
Nawet gdy jedziemy szybko i kije w zasadzie tylko muskają śnieg, ma to ogromne znaczenie w wyczuciu równowagi i pozycji własnego ciała w danym momencie.
Jazda bez kijów to jakaś kiepska nowomoda nie wiem czemu służąca.
Ja polecam ci jeździć tylko i wyłącznie z kijami. Nie patrz na to, że oni są 'cool' uznają 'wolność' i jeżdżą bez kijów bo to tylko chęć bycia innym w żadnym wypadku nie wychodząca na dobre.

Użytkownik gizmo74 edytował ten post 19 styczeń 2012 - 21:53

Link to comment
Share on other sites

Kiedy pytałem bezkijkowców np. na wyciagu dlaczego nie jezdzą z kijami (juz przynajmniej kilkunastu osobników) to odpowiedzi były w zasadzie dwie
- przeszkadzaja mi (i wszelkie odmiany tego)
- bo tak kazał instruktor (przynajmniej połowa przypadków)
Nie znam sie kompletnie na nauce jazdy ale mam wątpliwości czy faktycznie tak sie uczy?:eek:

--
Pozdrawiam
Michał
Link to comment
Share on other sites

Kiedy pytałem bezkijkowców np. na wyciagu dlaczego nie jezdzą z kijami (juz przynajmniej kilkunastu osobników) to odpowiedzi były w zasadzie dwie
- przeszkadzaja mi (i wszelkie odmiany tego)
- bo tak kazał instruktor (przynajmniej połowa przypadków)
Nie znam sie kompletnie na nauce jazdy ale mam wątpliwości czy faktycznie tak sie uczy?:eek:

--
Pozdrawiam
Michał


No niestety część tak ...pierwszy instruktor którego wynajęłam do nauki dzieci (wiek wtedy miały 17,10lat i 6 lat mała -jeździła z innym instruktorem)
tak właśnie twierdził ,ze teraz jeżdzi sie bez kijków i tłumaczył to tym,ze narty są carvingowei carvingowo jeżdzi sie bez kijków ,kijki do slalomu :rolleyes: tylko ( ponoć najlepszy instruktor w tej miejscowościł :confused:)Nie chce pisać gdzie bo to mały ośrodek i wyrzuciłam wizytówkę.
Z instruktorami to jak z lekarzem ,nauczycielem albo trafisz ,albo nie ,sa różne szkoły no i podejście.Dobrze ,że człowiek ma swój rozum.;)
Link to comment
Share on other sites

Kiedy pytałem bezkijkowców np. na wyciagu dlaczego nie jezdzą z kijami (juz przynajmniej kilkunastu osobników) to odpowiedzi były w zasadzie dwie
- przeszkadzaja mi (i wszelkie odmiany tego)
- bo tak kazał instruktor (przynajmniej połowa przypadków)
Nie znam sie kompletnie na nauce jazdy ale mam wątpliwości czy faktycznie tak sie uczy?:eek: (...)


Tak, naukę zaczyna się bez kijów, przynajmniej zgodnie z wytycznymi. Ale powinny zostać włączone do jazdy relatywnie szybko...
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...