Żeby być w temacie.
Nigdy nie uczyłem, szkoliłem,czy jak to nazwać dzieci . Stąd pytanie do ekspertów.
Kursantka, córka kolegi lat 11. 5 lat trenuje akrobatykę.W zeszłym roku próbowała snowboard,ale nie pykło,w tym roku pierwsza godz. nauki na nartach. Ona zachwycona ,a instruktor jeszcze bardziej ,bo książkowo wszystko powtarzała i powiedział, że rzadko mu się zdarza taka kursantka.
Widziałem filmiki. Pierwsze dwie godz bez kijków,to zrozumiem,kiedy kijki wprowadzić?? I czy to nie błąd, że nie od początku?