-
Liczba zawartości
415 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez bubol.T
-
Tutaj musze sie pokłonić mojej małżonce, która nauczyła sie jeździć. Wiedziała jakie to dla mnie ważne i ile czasu spędzam każdego roku na stoku. Oczywiście czesto słyszę, że mam przestać juz gadać o nartach i przeglądać kamerki ze stoków. Że wszystkich zniechęcę, ze mam sie leczyć i nie tylko nartami człowiek żyje. Ale to i tak nieźle 😂
-
Takich tu już było sporo.
-
Ja mam podobnie, pomaga mi bliskość Beskidów. Często jadę sam, zazwyczaj w niedzielę jak reszta śpi. W Zwardoniu tez byłem jeden dzień sam, a drugi z rodziną. Moja żona kocha narty, ale musi być słońce i pusty stok, czyli sytuacja zdarzająca sie raz w sezonie na naszych stokach. Moja nadzieja w Nikodemie i póki co wyrasta mi kompan na każde warunki. Już dzisiaj jak go odprowadzałem do szkoły, pytał czy jedziemy w góry na weekend? Bo chciałby jechać. Zawsze mozesz wziąć chłopa na weekend, w górach jest co robić także poza nartami. Wyskoczysz rano na 3-4 godziny, a resztę dnia macie do dyspozycji. Szkoda czekać do marca. Pozdrawiam
-
Przecież napisali "Szczyrk jest lepszy na rowerze" 😅
-
Chyba bym wolał te 5.30 h do Warth niż 3.30 do Zieleńca 😅
-
Jak jeszcze jest z kim jechać, to nie tak źle. Chodzi mi o dzielenie pasji z członkami rodziny. Ale samemu to wiadomo, że się nie chce. Mi sie zdarzało jeździć do Poznania z Katowic i z powrotem w jeden dzień. Ale to jak pracowałem w serwisie i było małe zlecenie typu wymiana uszczelnienia w pompie, albo jakiegos czujnika. 2 godziny roboty, a 11 za kółkiem. Dobrze, że to minęło 😁
-
Beata a Ty mieszkasz w Poznaniu? Dobrze mi sie wydaje? To chyba a ponad 3 godziny do jakiegoś sensownego ośrodka narciarskiego ?
-
Felezunek, to po śląsku. W pracy to po prostu podział pracy, felezuje kierownik, brygadzista. Na "Grubie" (kopalni) felezuje Sztajger ( sztygar) A na filmiku felezuje Jan. Czyli ustawia wszystkich i daje im zadania.
-
Raczej nie środkiem, a przy jednej z krawedzi stoku, wtedy ominąć mozna tylko jedną stroną i jest bezpieczniej dla wszystkich.
-
@Jan to Ty tak felezujesz? 😅
-
Narciarska moda, kogo widzicie w tych stylizacjach?
-
Chłop chłopowi nierówny, jak takiego jak Ty , to fest duże.
-
W interesie społecznym na pewno, ale czy w interesie państwa, którego przychody z koncesji i akcyzy z tego tytułu są ogromne? Teoretycznie tez, bo szacunek kosztów społecznych przewyższa wielokrotnie wpływy. Ja jestem zdania, że od zakazów lepiej działa edukacja i to nie tylko w tym przypadku. Ale tutaj konieczne jest podejście systemowe i czas. Nie wszystkim kolejnym rządzącym zależy na edukacji społeczeństwa, wiec jest jak jest.
-
Na pewno, skoro sieciom handlowym opłaca sie zrobić promocje typu 5+5 gratis. A ma być coraz drożej pod przykryciem dbałości o nasze zdrowie. Co do powrotu, to to jedynym sposobem jest losowanie. Jedna osoba musi sie poświęcić. Pinta leży przy trasie rowerowej Velo Soła i zawsze jak tam jadę, to obiecuje sobie wycieczkę do browaru. Mam jeszcze jeden mały browar upatrzony w Zarzeczu nad Jeziorem Żywieckim. Ale jak tam czasem przejeżdżam jest juz zamknięte.
-
Te piwa w sklepie kosztują średnio koło 10 zl za butelkę. W ogole w Polce ceny w restauracjach i barach, a także ceny noclegow w hotelach i pensjonatach są tak wygórowane, że urlop w kraju w tej chwili jest dobrem ekskluzywnym. @Mitek zapraszam do Ślemienia, możemy sie wybrac na wycieczkę do browaru Pinta, połączoną z degustacją. Od dawna sie tam wybieram, ale mam opory, bo to chyba nie jest najlepsze miejsce na rodzinną wycieczkę 😅
-
Mitek biorąc pod uwagę fakt, że w zwykłych knajpach byle jaki koncerniak kosztuje w granicach 15 zl za 0.5 l a czasem wiecej. To napicie sie dobrego kraftowego za 18-20 zl uważam za bardziej uzasadnione.
-
Mam identycznie, wina pije tylko w krajach południowych w czasie wakacji i tam jakoś łapię klimat. Tutaj absolutnie nie mam ochoty na wino. Za to piwa kraftowe degustuję wszystkie rodzaje, pod warunkiem, że nie przekraczają 6.5 Volt. Moje ulubione to niezmiennie Browar Pinta, znajdujący sie w sąsiedztwie browaru żywieckiego, ale robiący piwa zdecydowanie nadające sie do picia. Tego samego nie moge powiedzieć o koncerniaku. Mamy w PL tez kilka innych wartych uwagi browarów. W Katowicach jest knajpa, w której jest 20 kranów z kraftowymi piwami, za każdym razem coś innego i tam zdecydowanie warto iść na piwo.
-
Pawel mógł to z butelkami wina wytłumaczyć, to byście z kolegą Sali zrozumieli. 😅
-
Tu masz rację, z przodu mniej mdli. Tył to wiadomo , że bardziej odczuwasz. Ale wtedy do tyłu wyrzucimy małżowinę, trzeba by ją uśpić jakoś na tą drogę 😂
-
Akurat u nas nie ma siedzenia w domu. Każda wolna chwila jest spędzana poza miastem. Syn miał 3 miesiące jak pojechaliśmy do Wisły na ferie. 7 miesięcy pierwszy lot samolotem. Każdy weekend za miastem, a mdłości a samochodzie nadal sie przytrafiają. Mądrzy w piśmie mówili, ze to wina fotelika , bo jak syn był mniejszy, jeździł w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy. Stara meganka miała pięknie udekorowany tylni fotel. Niedawno pisałem jak wyglądał nasz wyjazd na wakacje samochodem. Zmieniliśmy fotelik, a problem pozostał.
-
Coś Dają, ale na trasy z Katowic w Beskidy nie używamy, szkoda sie truć. Na wakacje latamy samolotem. Żona tez ma chorobe lokomocyjną, jak mam ich wozić i słuchać, to na sama myśl wolę wsiąść do tej latajacej puszki. Jedynie problem będzie przy wyjeździe w Alpy, a powoli juz do tego dojrzewamy. Syn już jezdzi i jest równorzędnym narciarzem, więc myślę, ze kolejny sezon, to juz będzie ten czas.
-
No powiem Ci, że szacun. Z dwójką dzieci taka podróż na 4 dni. Ja mam ciężko w Beskidy dojechać bez pawia w aucie😅 u mnie w każdych drzwiach są na wyposażeniu woreczki na rzyganie Ale super, najważniejsze, ze wszyscy zadowoleni.
-
Ostatnio doszliśmy do tego samego wniosku. W dzień pochmurno, wisiał smog, nie chciało sie wychodzić. A na wieczornych świetna jazda bez tłoku, a oświetlenie dobre. Będziemy powtarzać ten manewr.
-
U nas to masz jeszcze w miarę spokojnie do 13 lutego. Wtedy zacznie sie armagedon na większości stoków głównie w Wiśle, Ustroniu i Szczyrku. Ale Zwardoń Istebna i Korbielów też będą zawalone. Brenna ze swoją jedna trasą tak samo.
-
To ośrodek jaki lubią tłumy. Szeroko, łatwo, 3 knajpy na 800 metrach górki itd. A do tego modny 😁 Ja mam swoje miejscówki na takie okresy jak np. Ferie śląskie. I mogę tu napisać, bo i tak tłumy tam nie przyjadą. Np taki Ski Gruniki zaraz za granicą w Korbielowie. Górka profilem identyczna jak Nowa Osada, ale chyba troche dłuższa. Lepszy widok, bo Babia Góra w całej okazałości, taniej, knajpa tylko jedna, duży darmowy parking. No i wyżej, bo 1000 m.n.p.m. Jest jeden haczyk: zamiast kanapy dwa orczyki, które skutecznie weryfikują zapał do jazdy na nartach. Proszę widok z kamer teraz niedziele samo południe
