Skocz do zawartości

KrzysiekK

Members
  • Liczba zawartości

    2 549
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez KrzysiekK

  1. Takie akurat były w sklepie i dobrze pasowały na nogę. Nie z powodu boa spasowały ale po prostu. Tyle że nie mogę mieć grubszych skarpet. Cienkie bawełniane podkolanówki wręcz garniturowe. W narciarskich skarpetkach ciut ciasno chyba że tegi mróz to tego nie odczuwam …
  2. Mam salomony z boa na dole. Normalne. Buty jak buty. Problemów nie odnotowałem. Siadły mi i czasem zapominam że nie dopiąłem tak dobrze trzymają nogę. Jeszcze mi boa nie wyskoczyło, chociaż czasem przywaliłem w bramki. Skała na dole pozwał dopiąć tak samo lewą i prawą ale jak któraś noga obszerniejsza to ta teoria o kant …. Generalnie buty jak buty
  3. Jestem na gromadzyn - jest tu szkółka narciarska na niezłym poziomie zawodniczym. Jeżdżą właśnie takie małe brzdące. Nie wiem ile mają. Na stówę mniej niż dziesięć, może z siedem. Wstyd jeździć obok. Stety.
  4. Coś w tym jest. Byliśmy teraz tydzień na Słowacji. 4 dni jeżdżenia. Wróciliśmy. Natka szaleje z koleżanką. Właśnie zeszła z lodowiska - 4 ku… godziny. Co można tyle robić na lodowisku w tym tłumie? 😂 A Rafał? A Rafał Z kumplami wyjechał…. Na tydzień snowboardu w Donovaly 😂 co mnie niesamowicie cieszy…. Jeszcze mu mało. Ja swoje zrobiłem.
  5. Tak dokładnie to nie umiem Ci powiedzieć … próbuje to rozkminić tak bardziej dla zabawy. Z tego co obserwuję to oboje - i Rafał i Natalia podchodzą do aktywności zimowych dość lekko. To mają być fajne widoki i wrażenia sensoryczne, gibanie się. Ale nie chcą iść w to sportowo i wyczynowo. Ja oczywiście wiem że do świetnej jazdy na nartach im jest jeszcze daleko ale doszli już do takich umiejętności że podnoszenie ich zaczęło być dla nich nudne. Pewnie stąd zmiana. Dla mnie snowbordziści na stoku to ludzie specjalnej troski ( z całym szacunkiem ) i nigdy bym się nie zdecydował na zmianę, pomijając już prawie pewne kontuzje przy nauce ( patrząc jak wciąż padają na dupe i jak ochoczo kończą moje stare rękawice ). Poza tym dla mnie jakiekolwiek techniki narciarskie są tak fenomenalnie atrakcyjne wizualnie że … tylko narty ever … Szczerze - patrząc jak się Natalia i Rafał męczą przy wyciągach skłonny jestem sądzić że w pewnym wrócą do nart.
  6. Dość okrutny niestety. Teraz wystarczy cokolwiek w internecie skomentować a możesz zostać zmieszany z błotem i to niekoniecznie z kierunku Petersburga ale nawet własnych znajomych. Takie czasy.
  7. W punkt. Dochodzą jeszcze znienawidzone zajęcia. Nas w podstawówce na wf prowadził zawodnik kosza. Do uje..ania koszykówka aż się na wymioty zbierało. Miało to swoich fanów, do tego stopnia że propozycja siatki, nogi na hali czy na polu spotykało się z hejtem. Do ch nie podobny taki wf. Czasem na zastępstwo wpadł ktoś inny - były ćwiczenia, rozciąganie, pokazanie techniki, techniki relaksacyjne. Człowiek się dowiadywał że wf to nie tylko kosz. Do dziś mam alergię … ale wtedy to byly czasy słusznie minione … a zresztą … nie wejdę w politykę. W każdym razie wiele dzieciaków nabrało wstrętu jak mówisz.
  8. Oj bym nie przesadzał. Żaden ze mnie driver. To nie jest trudne, poważnie. Fajnie mieć takie osłony na rękawy, jak to dawniej skrybowie miewali. Albo teraz jak noszą siatkarze. Bo tam czasem trzeba włożyć łapę między koło a nadkole i membrana uwalona.... 😕
  9. Najzwyklejsze i najtańsze Taurusy https://www.taurus.info.pl/lancuchy/lancuchy-sniegowe-do-samochodow-osobowych/taurus-diament-9mm-gr-20-lancuchy-sniegowe Trzeba dociągać po kilkudziesięciu metrach.
  10. No pewnie. Kluczowe jest rozplątanie tego dziadostwa. Potem idzie prosto
  11. Zakładanie pikuś. Po kilkunastu razach robisz to mechanicznie. Znacznie trudniejsze jest zapakowanie ich do tego zjebanego przy małego pudełka …
  12. Z doświadczenia wiem że nie można porównywać 4x4 do jednej osi z łańcuchami. Przepaść. A moje opony mają ze miesiąc. Nówki. Tam wtedy na Martinkach był Mróz i czepny śnieg na drodze więc 4x4 dawało radę chociaż trzeba było delikatnie bo kontrola trakcji migała i przymykało przepustnice. W dół się nie odważyłem… szło do lekkiego plusa i mogło zrobić szklankę.
  13. Tak. Mogę sobie na to pozwolić bo mogę wyłączyć 4x4. Syn ma Quattro i musiał mieć cały bagażnik łańcuchów .
  14. Tym razem też tak było. Mając 4x4 łańcuchy autko dostało. Oczywiście po wyłączeniu 4x4 😂
  15. to je ono Puściłem to przed chwilą Natalce. Przyszła z kromką w zębach i ogląda. Oglądnęła i wzruszyła ramionami. Wskazałem jej palcem skąd ten film. Usłyszałem tylko niewyraźne - o ku...a 😄😄😄
  16. Do Donovaly nie jechałem celowo. Właśnie dziś pojechał tam mój syn Rafał na wyjazd z kumplami 🙂 nie Chcieliśmy dublować
  17. Dokładnie tak to działa. Rafał jest mocno samodzielny natomiast Natalia na nowym sprzęcie ze swoim -8 wzroku to zawsze jest u mnie tak ciut ciut pod kloszem i pierwszy zjazd na nowym stoku robię z nią. Potem już tak jak piszesz - mijanka. Tak, wyjazd udany. I warunki całkiem spoko.
  18. Nieee … Kasy to mam w ch… jeszcze mi z komunii zostały.
  19. Opisałem kilka stoków nieco celowo omijając Rohace spalena bo wiem, że stok jest generalnie znany i Nasi tam jeżdżą. Miałem ogromną przyjemność tam widzieć się i jeździć z naszym drogim @Lexi. Dziękuję za miłe spotkanie i pokaz świetnej uniwersalnej jazdy w trudnych warunkach w Twoim @Lexiwykonaniu. Mogę za Tobą kije nosić i termos. To doskonały narciarz jest i już . Szacuneczek.
  20. Płaskie światło to wg mnie coś takiego że mamy zachmurzone niebo i na śnieg pada światło do tego stopnia rozproszone że duże nawet nierówności śniegu zlewają się tak, że można się nieźle zaskoczyć jadąc. Mam astygmatyzm, nie wziąłem soczewek bo ostatnio co raz częściej trafiałem ze mi się źle ustawiały kątowo…. Efekt - jeździłem na wiarę 😉 Chochoły były w wielkiej ilości ale chyba nie mam zdjęć tylko film. Może coś obrobię. Były .. nieziemskie Troszkę widać za Natką. Tam sa tez trasy przez las i miedzy tymi chochołami … jechaliśmy tak ale żywy lód. Tak o się jechało ale widoki nieziemski. 🥰
  21. Chyba obojgu narty obrzydziłem 😂😂😂 No tak. Pierwszy sezon. Rafał drugi. Udręka trochę bo to kalectwo na stoku i trzeba czekać wciąż na nich ale .. na przyszły rok będą czekać na mnie. Niech jeżdżą na czym chcą … ważne że to lubią.
  22. To specyficzny stok. Blisko miasta Rozemberok gdzie masowo produkują papier. Ogromne chmury pary wodnej z kominów, ciekawy klimat.. Ale ad rem. Dojazd do stoku świetny, parkingi małe ale bez problemów. Ceny jak wszędzie tam - drogo jak się wcześniej nie kupi. Z parkingu wyciąga stara gondolka na 10 chyba osób. Idzie szybko. Dostajemy się na górę i co widzimy - znajdujemy się na Górce z której widać na wprost najpierw dolną stację talerzyków z infrastrukturą a po drugiej stronie infrastruktury kawał porządnej czerwieni do której prowadzi stara 4 z taśmą. Jedzie dość długo, nawet raz nam zabrakło prądu i wisieliśmy 15 minut. Trudno… trasa główna zaczyna się od niebieskiego i stopniowo przechodzi w czerwień i bordo szerokie jak dwa lotniska. Niżej bordo przechodzi w czerń na krótko i jesteśmy na dole gdzie trzeba być rozpędzonym bo do stacji dolnej krzesła jest krótki przeciw stok. Do knajpy już solidny przeciw stok albo z łyżwy. Uroki stacji dodaje kapitalna nartostrada przez las i bokiem lasu. Generalnie stok może troszkę nudny ale bardzo poprawny. Chociaż stok to mało powiedziane.. bardziej stacja narciarska, stacyjka … 😉
  23. Ten stok który kojarzy mi się raczej nie tyle z klimatycznością ale już mocną jazdą. Niestety trafiłem na mega płaskie światło więc jeździło mi się tak o ale jak najbardziej akceptowalnie. Duzy parking, świetna infrastruktura. Dwa wyciągi krzesełkowe typu starszego, z taśmami. Pierwszy wyciąga do ,,połowy,, a drugi wyżej. Dolna część łagodniejsza ale nie jakoś mega płaska. Coś a la stare slotwiny albo wierchomla. Pagórki, wypłaszczenia, a jak się rozpędzisz to czasem może gruntu zabraknąć pod nartami. Cześć górna to już inna bajka. Szerokie i strome lotnisko na górze. A jeszcze wyżej prowadzi talerzyk. Początek stromo łagodnie idzie w średnio stromo. Fajny śnieg między lancami. Dla mnie bomba bo można się bujać smigiem. Część główna stworzona do fajnego ciętego. Polecam. Aż widzę tam @Marcos73 @Mikoski 🙂 . Miamy płaskie i możemy wybierać czy dalej czerwono niebiesko do środkowej bazy czy w lewo na coś jakby czarną/birdową przecinkę i boczną trasa z trawersami… i dalej do środkowej bazy stoku. Generalnie stok fantastyczny do zapier…. I bardzo szeroki. Polecam.
  24. Opowiem o tym stoku. Subiektywnie i jak ja to widziałem, bez statystyk i innych takich … Dojazd - powiem wam, że łatwo nie ma. Wyjeżdżaliśmy wąską drogą, ok 10 km przez las. Ruch do 12 w górę, po 12 w dół. Minąć się nie sposób. Utrzymanie na biało, lekka posypka żużlem. Generalnie lekki wznios, czasami stromo. 4x4 szło ale z duszą na ramieniu. Polecam ubrać łańcuchy. Ja w dół jechałem już na łańcuchach. Szkoda nerwów. Z jednej strony przepaść chroniona grubymi linami. Sam stok - przepiękny. Czerwień była nieczynna ale i tak sobie zjechałem. Grząsko. Miękki śnieg był. Od dołu bierze talerzyk. Zjeżdżamy cudowną niebieską trasą, między drzewami, urozmaicona. Piękne kępy iglaków mijamy. Jest kilka wariantów. Średnio szybkie wypinane 6 krzesło z osłonami. Są przystanki na drinka. Sympatyczne. Aż za bardzo bo czasem wręcz na trasie mijałem narciarzy o zapachu gorzelni … śnieg się za nimi topił. Bynajmniej nie z prędkości…. Trafilismy na sporą mgłę ale jak wyszło słońce i pokazało się miasto Martin, kryształ przejrzystość .. to jakby się niebo otwarło a jazda w mig 3 levels up. Bardz polecam. To taki stok który można pokochać. Ceny fajne bo robią pakiety rodzinne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...