SzymQ
Members-
Liczba zawartości
1 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez SzymQ
-
Dobry narciarz nie upada! Nawet na Carpani.
-
Jakoś znajomo wyglądały 🙂 Śliczności 😍
-
Ale według statystyk spadochroniarstwo to najbezpieczniejszy sport ze wszystkich powietrznych. Co oni tacy zachowawczy? Ktoś ich straszył małżeństwem? 😉
-
Ja mam tylko dwóch znajomych glajciarzy. Jednemu żona mówi, żeby jechał za granicę, bo lepiej sobie polata, a drugi to Mati.
-
Skoro zamierzasz spróbować rolek to pytania się dopiero zaczną. 🙂
-
Ideowo nie jestem entuzjastą Skate to ski (ale możesz pisać do @PSmok), ani Inline Alpine (tu warto pisać do @Marxx74x). Dla mnie rolki to świetna dyscyplina bez kijów. Poztywne przełożenie wydaje się nie uniknione, bo jedno i drugie ma wiele wspólnego z wyważaniem. Bezpośrednie przełożenie jest raczej znikome. Rolki na płasko trzymają, a narty puszczają. Rolki podtrzymują kondycję i wzmacniają wyczucie równowagi i świadomość własnego ciała. Lubię proste tricki, podoba mi się wizard, z rzadka ale jednak bywam w parku - z takiej perspektywy patrzę. Nie wiem czy szuranie na rolkach przekłada się na jazdę na nartach. Rzecz, która zdecydowanie różni narty i rolki to upadki. Z mojej perspektywy: asfalt jest bezkompromisowy, upadasz z wysokości około 10 cm większej i z wyraźnie mniejszą składową prędkości. (Więc któryś upadek może mieć negatywne przełożenie na narciarstwo 😉 )
-
Może się uda. Nie mówię nie, choć jestem sceptyczny 😉 A rolki.. No właśnie rolki są tak łatwo dostępne, że aż wstyd się przyznać, z jaką łatwością można je przełożyć na jutro z byle powodu. Potem pojawiają się powody istotne. Po podliczeniu sezonu wychodzi 15 wypadów po godzinie. To słabo nawet pod kątem utrzymania umiejętności...
-
Ano. Czasami tak wychodzi. Sezon narciarski zapowiadał się fatalnie, ale w ostatecznym rozrachunku jestem zadwolony. :). Czas się wziąć za rolki, bo poprzedni sezon miałem fatalny w sensie liczby dni - muszę teraz nadrobić 🙂
-
Czytał ktoś może "Memoirs From the Edge" Jeba Corlissa ?
-
Może jeszcze to rano jakoś zaczeszą na pożyczki, ale wieczorem szału już nie było. Oficjalnie zamknąłem sezon narciarski i zacieram ręce na rolkarski 🙂
-
@Gabrik miewa przebłyski aptekarskiej dokładności. Wtajemniczeni wiedzą, że z różnym skutkiem... :). Wyszło mu, że mowa o zielonych...
-
Te w środku najładniejsze 😍
-
Jak dla mnie żaden. Twoja orientacja też mnie nie obchodzi. Jedyne co mi przeszkadza to obraźliwe komentarze, bazujące na płci. Jesteś mądry i oczytany. Chyba możesz odebrać te proste słowa niskokontekstowo i nie dorabiać jakiejś lipnej ideologii.
-
Wybacz, ale nigdzie nie nazwałem Cię, tak jak to streściłeś. Nigdy też nie zachęcałem nikogo do związku i dzieci na siłę. Nie podoba mi się natomiast pogardliwe wypowiadanie o wszystkich kobietach. Będę to nazywał mizoginią. Nie oczekuję, że się z tym zgodzisz.
-
Rozumiem, że są tu jakieś forumowe zaszłości (sprzed mojej bytności), które mogą zmieniać Waszą (ogólnie) optykę na osobę Śpiocha. Natomiast nie widziałem u niego wypowiedzi, które mógłbym nazwać mizoginicznymi, a Mateusza takie po prostu są. Do tego można się nie zgodzić z poglądami Spiocha, ale trzeba przyznać, że są nieprzypadkowe i mocno przemyślane. Choć często bliżej mi do ogólnoforumowego światopoglądu, to dobrze mi się czyta jego wypowiedzi. W związku z tym mam prośbę do wszystkich antyśpiochów, że jak już po nim musicie jechać, to go chociaż oznaczcie. Może wtedy wpadnie coś napisać, a ja chętnie zrobię sobie popcorn i poczytam wymianę zdań. I niech jak zwykle wygra merytoryka! 🙂
-
To chyba podchwytliwe pytanie, ale trudno ;). W sensie obiektywnych odczuć w trakcie jazdy to raczej nie ma, bo te odczucia muszą być inne. Natomiast w sensie własnych uczuć, które towarzyszą tej jeździe, ma jak najbardziej. Jest to jednak sprawa indywidualna i nie ma do tego żadnej uniwersalnej miary.
-
Jest bardzo realna tyle, że jeszcze bardziej względna. Kupiłem na ten sezon najbardziej zarąbiste narty jakie tylko były: Blizzard Rustler 9s. Potem jednak w trakcie sezonu kupiłem (po sugestiach Mitka i dzięki uprzejmości Brunera) sportowe SL. Zarąbiste narty przestały być aż tak zarąbiste, choć dalej są naprawdę świetne. P.S. Zupełnie nie przeszkadza mi fakt, że inni na tych nartach pojechaliby lepiej 🙂
-
Liczysz na to, że Damian będzie się bawił w teorię na forum? 😉 Ja obstawiam, że bez zbędnego teoretyzowania rozwiąże problem praktycznie 😄
-
No spoko. To ja swoje też. Dziękuję za konstruktywną dyskusję.
-
A gdyby ten z forum akurat się wypierdzielił, to jakie byłyby Twoje?
-
Przykro mi ale niewiele mi to mówi. Dodatkowo nie widzę sensu zestawiania wyników kobiet z wynikami mężczyzn. Jedyny sens porównywania jaki widzę, to ktoś najlepszy z forum, kontra taki np Bode w tych samych warunkach jeden po drugim. I teraz wydaje mi się, że narty nie przeszkodziłyby rzeczonemu Bode wygrać. I faktycznie zdziwiłbym się gdyby było inaczej.
-
Ano tylko tyle, że dowodzi braku logiki w licytacji za ile należy kupić narty. Za te same pieniądze jeden kupi 1 parę, inny 4, a jeszcze inny 20. Finalnie wszyscy będą szczęśliwi mimo, że nikt mistrzem świata nie zostanie 🙂 P.S. Powiedz lepiej co byś dołożył w customowej grafice, gdybyś o niej wiedział. Myślałem, że żeby docenić włoski klimat, to może jakaś miniaturka TP91 dobrze by tam siadła 😉
-
Bez sensu te przekomarzania o cenach. W ostatecznym rozrachunku na portalach ze sprzętem używanym, da się kupić w przedziale 300-400 PLN narty, na których z powodzeniem da się jeździć. Reszta to subiektywne odczucia, za które jedni są w stanie dopłacić 1000 a inni 5000. Ciekawi mnie jednak, jak wypadliby najwięksi forumowi szpenie w konfrontacji ze światową elitą, uzbrojoną w narty za 300 zł... Macie jakieś przemyślenia?
-
60 albo 90 km. Ale jak bym nie jechał to godzina 🙂
-
W weekendy jest stanie w kolejkach. Nie bywam od kiedy po godzinie jazdy zrezygnowałem mając karnet 4h 🙂
