to rzeczywistość - często takie męskie grupy spotykam na stokach
ten PORADNIK też niezły
Ostatnio taka historyjka mnie spotkała.
Jechałem krótko przed 17 jednym z ostatnich wagoników Matterhorn Expressu aby wrócić na nocleg.
Matternhorn Express to taka kolejka z 1620 na 3000 m z 4 stacjami pośrednimi.
Górne odcinki zamykają wcześniej niż dolne ale wagoniki jadą.
Wysiadłem na 2600 i już myślałem że jestem ostatni.
Zapiąłem narty, kontempluję ostatnie promienie słońca chowającego się za szczytem Matta.
Nagle z tyłu, z peronu kabin słyszę : " O kur.. ja pier... czemu ten ch.. wypi....lił nas z kolejki"
"faszysta szwajcrski ku..." "coś gadał ale nie zrozumiałem" " i jak my teraz wrócimy ?"