W Austrii to dosyć popularna zabawa - chlanie na pośredniej i nocny zjazd na sankach lub na byle czym. Niedawno chyba jakiś śmiałek próbował z Rysów na jabłuszku. Dzisiaj na stromej trasie facet ledwo stojący na desce trzymał w jednej ręce narty a w drugiej kijki, pomyślałem co za technika ale powyżej dziewczyna w różowym kombinezonie z futerkiem bardzo zgrabnie sunęła na pupci