chyba coś w tym jest bo tak uważałem przez 2 tygodnie jazdy po polskich drogach a jednak wpadłam w podobną pułapkę.
W PL jadę zawsze na tempomacie i zawsze nastawiam na dozwoloną prędkość co oznacza ok 4-6 kmh wolniej.
Mam włączony wykrywacz radarów i nawigację, która mówi gdzie stoi policja.
Jadę sobie spokojnie przez polską wieś, 50 potem jeszcze znak 40 więc tempomat na 40 czyli faktycznie kulam się 36, nawigacja mówi "policja przed tobą" żona mówi "zwolnij"
wyprzedza mnie trąbiąc jakiś wkurwiony lokales a ja dlej spokojnie,
mijam ostatnie domy we wsi, mijam ostatnie skrzyżowanie,
po prawej i lewej łąki nastawiam tempomat na 90 i zaraz widzę lizaka.
(tak wiem mój błąd bo tablica odwołująca była 20 metrów za suszarką)
X - przelączenie tempomatu
niebieska kropka - suszarka