oczywiście zdrowie najważniejsze ale przypominam sobie mojego ojczyma, który w wieku 80 lat po 3 operacjach bypasów i z defibliratorem pojechał z nami na Mały Matterhorn 3880 (fakt że na nartach nie zjeżdżał) spacerował tam przez dobre 3 godziny a jeszcze kilkakrotnie bywał w okolicach 3000 m, 2 tygodnie spał na 1800 m i żadnych problemów sercowych nie miał a poza tym to nawet na rowerze nie jeździł