Niedaleko Kolonii w Niemczech.
W Duisburgu na oficjalnej stacji pomiarowej DWD (to niemiecki oficjalny instytut meteorologiczny)
zmierzono w tym dniu 41,3 stopnie
to jednak robi zasadniczą różnice czy dziecko jeździ regularnie w klubie
czy tylko na urlop z rodzicami albo dziadkami.
Mam takie porównanie z zawodów w Saas Fee gdzie moja amatorka Lea wylosowała w parze gwiazdę miejscowego klubu z Saas Almagel Annę Zurbriggen. Dla Anny wzorcem był jej wujek Pirmin a dla Lei zwykły dureń jak to @Mitek zauważył.. Na mecie różnica 1,5 sekundy - dużo to czy mało? nie wiem
nie musisz oceniać, nie wiedziałem że się znacie, Widzewiak pisze że OK, Ty że nie bardzo.
Kiedy zakładałeś temat liczyłem że dowiem się czegoś użytacznego ale chyba źle odczytałem Twój pierwszy post.
I dlatego nie możemy porównyać szkolenia naszych dzieci i naszych wnuków.
To jest około 30 lat kiedy diametralnie zmienił się sprzęt.
Wtedy nieużywanie kijków było nie do pomyślenia, skręt równoległy na "ołówkach" bez wbicia kijka był
dla początkujących niewykonalny.
Teraz narty są krótsze, same skręcają a dzieci w szkółkach zamiast kijków dostają kierownice.
Zobacz filmik z nowoczesnego szkolenia