Bacek
Members-
Liczba zawartości
708 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez Bacek
-
Te stwierdzenia niejednokrotnie minie zastanawiają. Istnieją narty szybkie? Czy może chodzi o narty stabilne przy większych prędkościach? Na krechę w sumie na wszystkim idzie się mocno rozpędzić.
-
Film obejrzę, ale jak zawsze jest wiele ale. W poprzednim sezonie jeździlem i w oryginalnych wkładkach i w Sidasach i pewniej czuje się w Sidasach. Ich wyprofilowanie o mnie jest dość subtelne, glównie w pięcie. Może pewniej jest dlatego że są dużo twardsze niż oryginały a nie ze względu na wyprofilowanie.
-
Tak nie rób. Kształty wkładek w różnych butach są różne. W teorii przełożyłem Sidasy zrobione na innych butach do aktualnych ale wymagały lekkiego docięcia, tu się udało ale różnie dobrze nie musiało.
-
Popieram. Moje aktualne 130 to najwygodniejsze z dotychczasowych butów (zaczynałem od 90). Przez kilka pierwszych dni noga cierpiała przy korzystaniu z wyciągów orczykowych ale potem było jest super. Zdejmowanie to czasem wyzwanie. Czasem nie ma możliwości ogrzania także ściągam razem z linerem, inaczej nawet pewnie by mi się nie udało. Ale to raczej nie kwestia tylko flexa ale tego że te 130 to przy okazji najmniejsze z dotychczasowych rozmiarów.
-
I narty jakieś takie długie. Mi w sklepie mówili że do brody mają być. Może też tylko dekoracyjne/przejściowe, tylko do fotki 😉
-
Padało, padało.W Zieleńcu na weekend otwarcia wszędzie było biało, na tygodniu po dogrzało i na następny weekend tylko na trasach bieliło się.
-
To z lepszym widokiem
-
No i się rypło, faktycznie nie te Puławy. Z tego co pamiętam to koło tych Puław i Kazimierza Dolnego też jakieś stoki są i tak mi się źle skojarzyło.
-
Płaskim w sensie że to w sumie nadal Nizina Mazowiecka, daleko do centrum Polski (góra/dół) nie jest. Taki Bałtów to trasy koło 500m. No dobrze jedna 700 ale raczej do odpychania kijkami. A w Puławach prawie dwa razy tyle. Jasne jak lekarz pozwoli (istnieje groźba że dopiero w styczniu) i będę w okolicy to się odezwę. Wolno jeżdżę wiec też mam godzinę z bazy wypadowej (Pionki pod Radomiem)
-
Eee no, nie wiedziałem że na płaskim mogą być takie długie stoki. Czasem bywam w 50km okolicy Puław, może wrzucę sprzęt do bagażnika i w tym roku spróbuję. Byle śnieg dopisał.
-
Wczoraj nocą trochę posypało i dziś już białawo
-
NIe fakt tego na czym jeżdżą tylko że albo to klub albo lokalni instruktorzy z ekipą mają często pierwszeństwo/dedykowane tylko dla nich kolejki.
-
Na igielit szkoda było by mi swoich nart. Na Malcie dopóki nie było śniegu zawsze brałem przystokowe. Na szczoty i tak ich serwis wielkiego znaczenia nie ma. Przy okazji może potestować różne modele ;). Różnicę miedzy piankowym badziewiem a podwójnym titanalem czuć było wyraźnie nawet tu.
-
Ok, to faktycznie sposób, ale jedyny. Przynajmniej jeżeli chodzi o dzioby, bo jak o resztę to trzeba by jeszcze całość trzymać na ramieniu. A potem przed wsadką na kanapę zakładasz i i tak na Ciebie wjeżdżają, jak nie dorośli to przynajmniej dzieci. No chyba że wybiera się wyciągi tylko z gondolą.
-
Nie zawąskie pod butem na AM? Atomic jako GS tego raczej nie sprzedaje.
-
Mitek zakłada że wszyscy wiedzą tyle co on. Zgaduje że chodzi o wersję X9 RS w których okuć faktycznie na fotkach nie widać. W polskich warunkach w tłoku przy wyciągach, akurat okucia sobie chwalę. Także do jazdy może to zbędny element ale jak dla mnie praktyczny.
-
Wszystkie zielone miały okucie. Wcześniejsze czerwone też.
-
Moje to rocznik 19/20, drut, zielone dechy i zielone wiązania, najdłuższe, odkupione od Kaem'a z forum. https://www.skionline.pl/sprzet/narty,19-20,atomic,redster-x9-s-x-14-tl-rs-gw,11622.html Na nieszczęście w weekend w ogródku załatwiłem sobie lekko kręgosłup, ale na szczęście na dziś rokuje to nieźle. W najgorszym wypadku sezon wystartuje w styczniu.
-
W każdym razie bliski igielit to fajny sposób na porozciąganie mięśni przed właściwym wyjazdem.
-
Na X9 jeździlem jeden dzień po zakupie na końcówce poprzedniego sezonu. Umiejętności nie za duże. Zieleniec, mokry, ubity śnieg. Zacząłem z przerażeniem w sercu bo to poważna narta a po 50 metrach stwierdziłem że fajna stabilna narta i nie zabiją na pierwszych metrach. Z góry zjarzdzala, na kartofliskach na mostkach nie miałem większych problemów niż na Magnum. Takze i mniej zaawansowany da radę.
-
To się patchwork nazywa.
-
Trzy ostanie sezony jeździlem na Magnum 177cm z sezonu przed eMagnum. Kiedyś pewnie określił bym się jako średniozaawansowany z czasem ocena jednak spada. Narta jak narta. Stabilniejsza od wydmuszek które kilka razy dostałem w wypożyczalniach. Przez umiarkowane odsypy jedzie pewnie. Na twardym przy większej prędkości i słabym zakrawedziowaniu rockery lekko klepią. Dla mojej wagi trochę jeszcze za miękka, bardziej waga skoczyła niź narta zmiękła. Ostatnio zmieniłem na atomic X9 182 cm i mimo początkowej nieśmiałości też nic strasznego się nie stało. Jak koledzy piszą, pomijając wydmuszki jak są problemy z jazdą to nie narta przeszkadza a brak umiejętności i to potrzeba instruktora.
-
Jak do sezonu nie zrzucę kilku kilo to będę musiał tam dokręcić jeszcze jeden drut żeby nie wyglądało że jeżdżę na baletkach.
-
Jasne że to taki rozruch przed sezonem, porozciąganie niektórych zastałych mięśni. Oczywiście bliżej gór cena była by prawie nieakceptowalna. W tej odległości to szczotki to jednak najlepszy substytut. Nic to, pewnie faktycznie bedę 2-3x max.
- 869 odpowiedzi
-
- zakup nart
- do wzrostu czy do wagi
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
