-
Liczba zawartości
10 896 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Warto. Z góry widać księstwo łowickie, o mieszkańcach tychże terenów wypowiadano sie u nas na wsi pogardliwie księżoki, może bardziej jednak z zazdrością. Nieopodal wysoczyzna Rawska, sporo pofaldowanych terenów. Dziś ruszamy właśnie do Rawy Mazowieckiej, do teściów. Wracając do Woli, to trochę lasków, jest stok z którego zjezdzalem na swoich nartach prosto na bagna, zamarzniętego rzecz jasna. Jeziora. Rzeka. Mikrokosmos. Do niedawna moi prowadzili jako ostatni we wsi krowy na łąkę przez groble, czasem przez wieś, ale zaprzestali praktykę, bo wstyd, znaczy chłopaki nie bardzo się do tego palili. Tymczasem pozdrawiam z Ksiezego Młyna... w Lodzi, mieście Lodzi. Załączone miniatury
-
Sprzęcior turowy... prośba o pomoc/rady
star odpowiedział Psychotic → na temat → Biegówki / Skitury / Ski-alpinizm
W tlt7 ponoć jest inny problem z nietrwaloscia: skorupa 'praska', że się tak z czeska wyrażę. -
Kaem jest nie tylko dobry, ale i uczynny zarazem. Sprzedał mi bowiem w dobrej cenie dwie pary nart:-) Z których lepsze okazały się o dziwo te tańsze.
-
Ja pochodzę ze Skierniewic, choć pomieszkuję w Lodzi, mieście Lodzi. Dokładnie to mój ojciec z Żelaznej. No prawie, bo za Żelazną jest Wola i to Wola Wysoka. Lubię wiązać się z tym właśnie miejscem. Moja niezwykle mądra oraz niesłychanie wrażliwa Pani twierdzi, że nieokrzesany dzikus spod Wieliczki to przy mnie szczyt kultury, elokwencji, że o inteligencji nie wspomnę. Co do alternatyw, to pouczył mnie wujek... Google - zawsze lubię dowiedzieć się czegoś nowego, nigdy nie zakładam, że mój mikroświat wyczerpuje wszystkie możliwości i zawiera wszystkie odpowiedzi, uff...
-
https://www.matematy...3.htm?mobile=on
-
Śmielec?
-
Zwykle dosalasz. Śmiało. Bądź sobą. PS. Uspokoiles mnie z tą fotka.
-
Widze, że aspirujesz do miana krkomena, jeszcze dorzucisz 5k i będzie git. PS. Uważaj z tymi fotkami, strażnicy nie śpią.
-
Ja tak sobie powybieralem roznosci, a potem okazuje się, że jak przychodzi co do czego to wybieram i tak skitury.. A jak tendencja się utrzyma...to nie będzie co dywagowac nt innych wariantów, ech... Dobrze, że siostrzenica nie ma (jeszcze?) skiturów.
-
Wszystko można ale czasami taka jazda to orka na ugorze.
-
Kolejka po dowcip do/od Majki. Kto jest ostatni? Pan tu nie stał! Tu się mięso sprzedaje!
-
Dobrze, że piszesz o warunkach. Ja z kolei miałem okazję przeważnie jeździc po świeżym, także po miękkim i rozjeżdżonym. AM sprawdzaly się we wszystkich tych warunkach znakomicie. Tylko kilka razy na lodzie i betonie zatesknilem za inna narta.
-
Bold and beautiful:-) To ja miałem podobnie z tymi Ski Scotta, choć tylko 92 pod butem. Też przez większość sezonu uważałem, że Pana Boga za nogi schwytałem. Podobnie jak Ty jeździłem wszystko, też włącznie z tyczkami na SL. No ale pod koniec zdarzył się kilka razy beton (wcześniej raz, slownie 1;-), ale to był mix przelodzen i odsypow w Soelden na czarnej pucharowej, ale wtedy po 6 zjazdach zjechałem off piste u tam już zostałem) i jednak to nie ich świat, mimo, że da się pojechać nawet dość dynamicznie. W tym sezonie na nich prawie 20 dni.
-
Pistacchio Fistaszek SLover(size) To takie bon moty:-)
-
Współczuję. Pamiętam Dzikowca w takich warunkach na zakończenie sezonu. Zjechałem raz i godnie pożegnałem sezon. Na Stohu dłużej się meczyłem, aż w koncu zaczęło mi się podobać.
-
Po co wymieniać narty? może lepiej nauczyć się jeździć...?
star odpowiedział Jasiek. → na temat → Narciarstwo
Unikam okupowania miejsc na środku stoku. Zwykle zjeżdżam na raz. Odczep się od turowcow, to niegroźni ludzie są, a jak stwarzają zagrożenie to raczej dla samych siebie. Zabawa dla indywudualistow. PS co do skoku, to zupełnie jak opowiadal mi kumpel co skoczył gdzieś na hopce w Szczyrku: skok niezły... ale lądowanie ch.. we. -
Ja miałem takie muldy, że ciężko było upaść, wystarczyło podeprzeć się ręką. No chyba, że twarzą w przód, tak też mi się udało. No ale ultramiekko było, no i trasa zamknięta niby.
-
W obiektywie, People. Oni w końcu są najważniejsi, jakkolwiek by to nie brzmiało. More to come. Załączone miniatury
-
Narty: Scott the Ski i Nanga Parbat. Ośrodek: Cervenohorske Sedlo, tak wyszło, no i Kamieńsk, bo blisko. Soelden mon amour. Off: Studnicni Hora w drodze do Lucni Boudy, okolice Szrenicy. Miejscówka: Bouda pod Snezkou, rodzinka Jiříego. Dzwon: ścian(k)a Szrenicy, szybko ogarnięty. Nie zderzam się z innymi. Autem: Koperniki, Kijów, nowa droga z Nysy. Wsiaknalem w te skitury: z 50 dni będzie połowa.
-
Przed jazdą obowiązkowa rozgrzewka;-) Załączone miniatury
-
Było krótko, a dobrze. Beton. Ratrak zrobił robotę. Katowałem czerwoną, aż najechał Bruner, więc towarzysko miło było. Przez dwie godziny stok trzymał fason. Jeden talerzyk. Trochę czekania, 10 osób zwykle w kolejce. To koniec sezonu. Może w weekend odpalą. Atmosfera festynu. Załączone miniatury
-
Skąd info? Jakiś link? Umawiamy się? Prima aprilis?
-
Przekonałes mnie.
-
Dobra muza i jazda.
