-
Liczba zawartości
10 896 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez star
-
Z Łodzi? Jaka dzielni©a? Ja obecnie Księży Młyn. Tam najwięcej w sumie mieszkam.
-
O ja przepraszam, pochodzę z okolic Warszawy, a dokładniej Skierniewic (Wokulski wysiadł), a dokładnie, Żelazna, choć nie, raczej Wola Wysoka, coś jak Haut Chateau. Łódź gangsterska, jeśli o jazdę autem się rozchodzi. PS po korku ani śladu. Ja miałem lepiej z Parku Szczytnickiego na Plac Grunwaldzki, wtedy zawsze rowerem, chwilka.
-
Niektóre groźne. Kluby.. Ja już po studiach tu splynalem z Mazowsza, choć może ziemi Łódzkiej, ew. Księstwa Łowickiego.
-
No to ja Spizowa, tuż przy Stalowa Lowa;-) Wylot w góry łatwy stąd, szkoda, że się minelismy, podjadę do Wawy to się zgadamy. Ze Skierniewic krok... PS mnie dziabnal kundel w mieście Lodzi. Zastrzykiem się skończyło, ale nie w brzuch, a w d...
-
Daleko. Psie na wylocie na Wa-wę i Łódź.
-
A gdzie mieszkałeś we Wrocku? Długo? PS Kownacki o Ruizie: "No i mamy też zaokrąglone brzuszki, a mimo to nokautujemy gości z sześciopakami... (śmiech)."
-
Wokół lotniska, Samotwór, Skałka. Dolina Bystrzycy. Wrocław. Drugi dzień bez auta. Zaczęło się ponuro. Pani walnęła rowerzystkę. DWR czyli Denver, jak mawiają rodowici. Potem gładko z rana. Szukałem przycisku kadencja... chyba nie ma go w moim rowerze. Jest u Ruiza, włączył go po knockdownie. Załączone miniatury
-
No właśnie, ja niestety gdy stałem się kierowcą przestałem jeździć na rowerze. Zbiegło się to ze zmianą miejsca zamieszkania i trasą dojazdu do pracy. Kiedyś miałem trasę przez park, potem ścieżką rowerową, miód cud. Później razem z autami szybko ew. ciągłe podjeżdżanie pod różne krawężniki i po kamieniach, słabo, do tego prysznic by się przydał, bo z autami trzeba cisnąć, a w pracy zmiana ubrania i takie tam. Nomen omen jestem raczej samochodowym neofitą, a rower odszedł trochę w zapomnienie, choć kiedyś jeździłem cały rok, jazda po śniegu czy lodzie po parku należała do codzienności:-) PS. Teraz z perspektywy kierowcy postrzegam jazdę rowerem po ulicach jako hardkor i survival, no ale z czasem szczęśliwie ilość ścieżek rowerowych się zwiększyła. Co do korków to jak mogę wyjechać godzinę wcześniej aby ich uniknąć to wyjeżdżam:-)
-
No właśnie z vanów, a nawet minivanów ciężko przesiąść się na coś w czym widoczność i pozycja za kierownicą jest znacznie gorsza. Ja z Hondy Jazz chciałem przesiąść się oczywiście na Hondę, testowałem różne civiki, accordy, w coupe (fajny amerykaniec z 2.4 l silnikiem, ale mało ich sensownych na rynku) pytałem właściciela czy mogę zmienić pas;-) W końcu napaliłem się na hondę s2k (cudna) ale pojechałem z kasą w plecaku do Ostrołęki przejechałem się, wyleczyłem i kupiłem... SUVa, w starym stylu, czyli duże lusterka, wysoko za kierownicą, dobra elastyczność. Wady: mały bagażnik i przechyły w górach, no ale ciągnie tam mocno więc nie narzekam. Fajne, uniwersalne auto. Zbliżam się do 400k, będzie szampan i słit fota z rąsi, na tempomacie;-)
-
Z tym designem Pininfariny to taka alegoria, czy fakt? https://autokult.pl/...793,pininfarina
-
Hyundai Transys produces MT based transmissions including DCT and AMT along with axles, 4WD and seats as automotive parts. On January 1, 2019, Hyundai DYMOS and Hyundai Powertech were merged with Hyundai Transys. https://przyspieszen...powiedz-na-dsg/ http://www.mojasport...opic.php?t=4912 https://hyundaitucso...isowe-t246.html https://www.honestjo...kia-hyundai-dct https://forum.kia-mo...php?f=21&t=2096 https://www.autocent...krzynia-biegow/ http://www.cklasapl....iegow-1579.html
-
Na Rysy jak wejdziesz to zjeździesz.
-
Bukriejev też opisał swoją historię.
-
Nawet w skiturach mozna zaliczac trudne linie, odhaczac wybitne szczyty i zliczac verticale. Mozna tez spuscic powietrze i pojsc w bok. To kwestia psychiki. PS w ON podobnie, mozna romantyczniej, czemu dalo swiadectwo tu wielu.
-
No właśnie. Lazac po Karkonoszach dopiero na koniec wlazilem na Sniezke. Niejako przypadkiem.
-
Teściowie w akcji. Sugar. Załączone miniatury
-
Jeśli na autostradzie to rozumiem, sam mało hamuję, ale po zwykłej, szczególnie półgórskiej to niestety aż prosi się o wyprzedzanie, a że kolumnę ciężko połknąć na raz bywa, to i dohamowania się pojawiają same z siebie.
-
Czcze gadanie. Trzeba podstępu. Nie wiem jakiego. Może szata urokliwa. Mam siostrzenicę, która czyniąc szybkie postępy za nic nie chce przesiąść się ze swoich paździerzy. Asekurancka jest. Gdybym jej kupił Scott jib TW, to zaraz by się wybrała choćby i do parku, a tak ściana. Załączone miniatury
-
Warunki widać dobre. Kobiety bez kolejki http://www.sport.pl/...hksxPIuE81jJb5o
-
A ta lub inna kolejka skończyła się niestety tragicznie: https://sport.onet.p...5c-4871a9395274 https://noizz.pl/lif...laistow/z5p3gq3
-
W niektórych łańcuchy się rozciągają jak w fabce, w innych są praktycznie dożywotnie jak w jazzie.
-
Siły specjalne. Krkomenem zostali strażacy. Mocni są i tyle. A technicznie to widać nie aż tak trudne.
