Skocz do zawartości

Adam ..DUCH

Members
  • Liczba zawartości

    3 477
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    51

Zawartość dodana przez Adam ..DUCH

  1. Doceniam wpis i wyciągam wnioski zwłaszcza w kontekście "były ogólnie nieszczęśliwe". Ty jesteś wzorcem, to TY rozdajesz karty. @Jan - długie skręty - daj bąblom czas na "makijaż". Ja w tym kontekście zbieram się na dłuższy wpis ale muszę kilka spraw sobie w głowie ułożyć bo wychodzi na to że to co w moim dziecięcym nartowaniu było normą obecnie jest podejściem sadystycznym (mając 6 lat tąpałem z Kuźnic do Goryczkowego Kotła - tato dźwigał mi narty ale ja w plecaku niosłem buty - patologia)....dzisiaj - jak na parkingu błoto jest to mamusia nastolatkę na rękach nosi byle się nie ubrudziła. Odnośnie końcówki - @Jan zapytaj a ja w miarę możliwości odpowiem - tu na forum i na stoku - nie Wy dla mnie tylko ja dla Was.
  2. @Jan Ja drogi kolego nie wiem czy celowo czy też bezmyślnie, bezrefleksyjnie a może sarkastycznie i ironicznie (to na mnie nie działa) usilnie starasz się dyskredytować niemalże każdy mój wpis. Mój przekaz wydaje się być jasny i jak widać w wcześniejszych wpisach lepszych ode mnie jest zrozumiały - dla Ciebie nie i szczerze Ci napiszę, martwi to mnie. Czy za "gówniarza" w mojej narciarskiej (bo taka była) rodzinie oglądaliśmy PŚ - oczywiście że tak tyle że jest to element indoktrynacji w pierwszej kolejności a jako wzorzec w drugiej. Ja kompletnie nie neguję narciarstwa jako "ślizgawki" ale staram się w szerszym przekazie uzmysłowić, że nawet nie jeżdżący rodzice są w stanie "ustawić" dziecko w narciarstwo "rozumne" a nie intuicyjne. WZORZEC - to osoba na której młody adept się wzorcuje, którą naśladuje, którą podświadomie chce być. Tu ja jako instruktor jestem jedynie "małym pypciem" w drabinie wzorcowania. I teraz napiszę Ci kilka przykładów z tego sezonu: 1. Natalia l15 - poziom DS (ojciec dobrze jeżdżący ale w "starym" stylu) - codziennie inny instruktor - zirytowany zapytałem o co chodzi z tymi zmianami - odpowiedź: No wie Pan ona musi poznać różne techniki???? a mnie pasuje jak będzie "kolanko w kolanko"??? - WZORZEC zawodzi 2. l.5 może 6 nie wiem jak młody miał na imię. Tato go szkolił ale źle, tyle że ja zauważyłem że dzieciak ma potencjał. Chłopaki strasznie się męczyli - ja do WZORCA wtryniać się nie mogę, ale ucząc mogę bardzo głośno uczyć swojego kursanta. Pan tato chyba zrozumiał, zobaczył i poprawił - dzieciak jeździ jak ta lala. Na koniec Pan Tata podjechał i podziękował pytając ile płaci - kto mnie zna to wie jaka odpowiedź była - Wzorzec dumny- bąbel szczęśliwy i to jak. 3. Sandra l10 - super dziewczynka w niewielkim spektrum autyzmu. Rodzice przyjeżdżają do mnie z Norwegii, no może nie tyle do mnie tylko pochodzą z Żywiecczyzny i na ferie wracają do rodzinnych stron - mama bardzo dobrze jeździ - płytkim śmigiem. W przypadku autystyków nauczanie jest mechaniczne - setki powtórzeń - efekt dziewczynka za WZORCEM (instruktorem) jeździ równolegle z kijkami a za mamą??? pług bez kijków byle dogonić mamusię która kompletnie w dupie ma swoją córkę. Proszę błagam - Panie Adamie to ma być zabawa???
  3. Słowo klucz to "wzorzec". Ja Panie kolego tego nie wymyśliłem, to element wprowadzony dekady temu w krajach "alpejskich" a obecnie bardzo słabo przekładany w PL. Nie za bardzo wiem w jakim czasie i gdzie byłeś w latach +- 90 w kontekście sportowym. Jak dla mnie wzorcem był w ciupaniu w pingla Andrzej Grubba, w koszu?? nie... nie Jordan...Abdul Jabar...stary w tym czasie każdy z Nas młodocianych ciupasów miał swojego wzorca. Narty...no cóż u mnie była rozkminka - technicznie Stenmark, życiowo Tomba....realnie Sikora..namiętnie??? i tu Panie @Jan - fenomenalnie jeżdżących na x Pań było wiele i wszystkie je ubóstwiam bo są fantastyczne. Chcesz zrobić narciarza - pokarz co robią najlepsi.
  4. WZORZEC. Temat jest bardzo rozległy i zakrawa mocno o psychologię i tu nie tylko w kontekście sportowym. Co się dzieje kiedy młody adept zobaczy co potrafi jego starszy kolega - robi ooooo!. Dalej nie nagrywałem ale kontynuacja była +- "ja też tak chcę". Info dla onanizatorów - narty w specyfikacji FIS GS, rozstaw bramek juniorski (wiem wiem płytki) tak ok 15m...ja na GS r21 miałem ciężko - stary już jestem
  5. W związku z tym, iż faktycznie w przedmiotowym wpisie sam zaliczyłem obsuwę (znasz mnie i Wiesz że staram się posty formułować poprawnie językowo i ortograficznie - chylę czoła przed czujnością językową) spieszę z kolejnym materiałem dotyczącym skrętu wymuszonego: https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=913744618044834 Moim zdaniem w przypadku dzieci jest to niezbędny element szkolenie ale także i zabawy na śniegu. Oczywiście może on przybierać różne formy ale generalnie zmuszenie do toru jazdy, określenie celu, element rywalizacji, wzmożenie koncentracji itd to podstawa dobrego szkolenia.
  6. I właśnie tak to powinno wyglądać.....coś pięknego
  7. Kijków nie miała bo w tle śpiewała Cher - super kawałek...uwielbiam. Nie miała bo: 1 to nie był jeszcze ten etap 2 bardziej szpas niż szkolenie 3 była pod okiem instruktora 4 ślizgając się po zamarzniętej kałuży nie potrzebujemy łyżew.
  8. Nic lepszego nie znalazłem a generalnie chcę abyście się pochylili nad tematem "spinek": https://www.facebook.com/watch/?ref=saved&v=865967246223207 Ja osobiście z spinkami pracowałem tylko raz byłem pozytywnie zaskoczony. Był to nieco inny model niż ten na filmie bo same spinki były sztywne/przegubowe z otworem na kijek w środkowej części. W pracy instruktorskiej na krótkich stokach sprawa niepraktyczna ale na dłuższych płaskich trasach wydaje się bardzo fajnym rozwiązaniem dla super maluchów, zwłaszcza że nie ma potrzeby zatrudniania instruktora.
  9. No szkoda że nie można jako założyciel wątku być administratorem wątku i wyróżniać pewne wpisy jako wartościowe - sarkastyczne, prześmiewcze i mega wartościowe. Z tego też powodu pozwolę sobie napisać dwa słowa klucz wielkimi literami: AUTORYTET, NAŚLADOWNICTWO....wstępnie rozwinę.....instruktor wzorcem i autorytetem jest przez 1h - w tej 1 h wszystko gra jak w zegarku...może z małą obsówą ale gra....reszta jest Wasza. Dzieciaki w wieku Jagi (lat 6) i nie tylko bo dzisiaj miałem Natalię lat 14 (poziom DS) mają niewiarygodny potencjał i jest on niestety marnowany przez "opiekunów". Rodzice Jagi jeżdżą bez kijków płytkimi skrętami (dziewczę wzorcowo się zapłóży), ojciec Natki to świetnie jeżdżący narciarz wiszący na językach i nie uznający roli wewnętrznej narty i Natka będzie go naśladować. Wnioski są po Waszej stronie - ślizgać może się każdy, jeździć ....niewielu - ja się jeszcze uczę
  10. No kurcze niestety Jaga (kupiła ksywkę) nie ogarnęła w godzinę tematu kijków. Tu Janek sprawa jest inna bo dziewczę ma talent - i to zobaczy każdy w miarę doświadczony instruktor którego zaszczyciła by Jaga. Ja swoje zrobiłem - mama i starsza siostra Jagi to bezkijkowcy....mam nadzieję że młoda trafi na rozsądnego instruktora.
  11. Jutro rozpocznie 6 rok życia
  12. Wychodząc na przeciw pytaniom i oczekiwaniom @Jan w kontekście kijków: Generalnie w kontekście szkolenia kijki włączamy do jazdy na +- tym poziomie: Tu jutro będą oprócz kijków dostawione narty +10 a docelowo jeżeli rodzice zdecydują o dalszym szkoleniu +20....nie jeździmy na łyżwach
  13. Tzn....to wygląda mniej więcej tak ( doświadczenie min10lat). Do momentu decyzji o wyjeździe w alpy rodziny wybierają szkolenie w PL bo jest jest tańsze czyli np. lekcja indywidualna to koszt ok. 120-150 pln, przedszkole 5 dni 1k. Dzieciaki się ustawia i fruuuuu w alpy za 55 jurków/h
  14. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Idąc za Twoją radą w dniu dzisiejszym wziąłem sobie poranne godziny - 8.00 trening SL - Q...ja za stary jestem na 40 skrętów...a jeszcze po Vertical-u odejście w prawo kiedy ja zawsze robiłem w lewo??. Tyczki pod juniorów w rozstawie max 10 m....ja prd....o 9 mam zacząć lekcję a pragnę iść do domu.
  15. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Oj Szymku zapomniałem całkowicie o Tobie i Anecie....mam nadzieję że romantyczny wypad się udał??? i dzięki za odwiedziny
  16. Kurcze wreszcie poszło treściwie....Dziadku działasz prawidłowo....wątek sklerotyczny się robi ..i bardzo dobrze ....
  17. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    Okienko pogodowe - od jutra do 28.02 dalej 06.03 do 12.03. Tomek zapraszam serdecznie a zwłaszcza na luźną jazdę...Panie marzec tu już się nie pracuje tylko opala
  18. Adam ..DUCH

    Sezon 2025/2026

    @bubol.T przepraszam że było tak zdawkowo...sam wiesz robota to robota a jak robota robi robotę to na inne rzeczy niż robota nie ma czasu ...ktoś mi macha z kanapy - miłe i to bardzo. Fajnie że spotkałeś się z Adrianem i Żanetą (ale dziewczyna progres zrobiła oj....oj). Livigno - Zwardoń - 0-10.
  19. Kochani tematem nie jest jaki ma być Wasz i tylko Wasz idealny instruktor tylko doświadczenia Wasze z nauczania własnych podopiecznych. !!! Co Wy jako osoby jeżdżące robiliście aby Wasze dzieciaki załapały temat - lenistwo i nieudacznictwo nikogo nie interesuje...chyba???
  20. No i bardzo ciekawie się robi?? Nie gniewaj się ale twój wpis przeczytałem jako pierwszy. Fantastyczna sprawa i mega prosta - zrzucanie odpowiedzialności...oj mega mi się to podoba zwłaszcza iż tego właśnie doświadczyłem w rakcie ostatniego wyjazdu szkoleniowego.
  21. Bardzo ciekawy wątek się pojawił i bardzo Ci @Jan za to zdjęcie dziękuję. Oczywiście fotka jest wycięta z pewnego kontekstu jazdy i można się nad nią "onanizować" ale czy Waszym zdaniem jazda/nauczanie "na szelkach" się sprawdza. Moim zdaniem absolutnie NIE bo: 1. brak elementu naśladownictwa 2. brak elementu nauki jazdy po łuku - dzieciaki w naturze mają parcie do przodu 3. w większości przypadków przez nieumiejętne używanie (jak widać na załączonym obrazku) prowadzi do sylwetki odchylonej. 4. zrzucenie procesu decyzyjnego w kontekście planowania zjazdu na osobę kompletnie do tego nie przygotowaną 5. Tu taki nie precyzyjny wpis - zapłóżanie, zapizzowanie - podopieczny skupia się jedynie na hamowaniu a nie na jeździe. 6. Lenistwo uczącego i bezpośrednie przełożenie na lenistwo uczonego. Generalnie kompletnie odradzam. Kiedy szelki mogą wg. mnie być stosowane - jedynie jako asekuracja dla świadomie jeżdżącego narciarza i to kompletnie na luźnej "linie", czy są świadome swojej jazdy 4-5 latki - tak.
  22. Jeżeli powstanie "to coś" to Panie nie ma bata....a jak idą za tym umiejętności to już nie ma o czym pisać
  23. No ja właśnie jestem na etapie gdzie na mroźnej planecie Hoth mroczny rycerz Darth Dino toczy epicki bój z będącym po jasnej stronie mocy Miśkiem Skywalkerem.
  24. Szczerze to ja się mocno tej coraz cieńszej linki trzymałem ale Twój wpis generalnie zakończył temat...temat w twoim kontekście. Gdybym miał zrobić jakąś +- analizę twoich postów to generalnie na płaszczyźnie podnoszenia kwalifikacji nic wartościowego nie ma, tu nawet nie chodzi o to że nie ma tu chodzi o to że uprawiasz wstecznictwo - twoje wpisy kierują narciarzy w kompletnie ślepy zaułek generalnie zarezerwowany dla niszowej formy narciarstwa, pamiętam twój film "włoscy instruktorzy nie używają kijków". Poważnie sądzisz że potrzebuję fachowych rad jak uczyć wnuka i będącej w drodze wnuczki?? poważnie - jak będę miał problem to zadzwonię do np. @KrzysiekK, @.Beata., @Mitek, Szymka, @Marcos73, @Lexi lub innych . Kompletnie nie rozumiem twojej postawy....cały czas wtrącasz temat kijków doskonale wiedząc, iż temat zamknięty jest...pytam po co....zaistnieć...pochwalić się???. Temat jest założony dla ludzi którzy chcą nauczyć swoje dzieci jazdy na nartach, a jak ty chcesz się bryndzlować to zapraszam do ubikacji - tam kijki są nie wskazane. Masz Coś wartościowego to dawaj a nie pierdol głupot.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...