-
Liczba zawartości
3 519 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
51
Zawartość dodana przez Adam ..DUCH
-
Czyli nic nie rozumiesz....proponuję z pokrą zadawać pytania.
-
No ale co będziemy się teraz licytować kto ma większego??? bo nie rozumiem. Ja jako amator lubię ładnie...Maryna jedzie ładnie
-
Nie wiem co @.Beata. miała na myśli twierdząc że coś gdzieś, wajcha nie w tą stronę z mojej strony. Jakoś tak się złożyło że ten "alpejski" model szkolenia wszedł mi w głowę. Temat był przegadany z @AdrianW na wyjeździe. Generalnie chodzi o to że doskonaląc swoją jazdę z pewnego negatywnego poziomu chcąc iść dalej należy wrócić się i to bardzo mocno do podstaw jazdy - bez opanowania podstaw: "stania na nartach", zrozumienia impulsów skrętnych czy jak kto woli "uruchomienia skrętu", gra krawędzią, praca w płaszczyźnie czołowej, strzałkowej, zrozumienie i praktykowanie angulacji, separacji. Bez zrozumienia powyższego szukanie instruktora który w godzinę czy nawet w 25h zrobi z Was narciarza nie ma sensu bo wielu z Was szuka "sztuczek". Ja w swojej ofercie szkoleniowej miałem wiele "sztuczek" ale generalnie ten rozdział zamykam za sobą. Owszem mogę pokazać/przekazać ale absolutnie nie zamierzam na "sztuczkach" opierać swojego szkolenia/doskonalenia. Temat pt "ja umiem jeździć ale chcę karwingować" uważam za zamknięty.
-
Nie dotyczy Martyny i Fredericy, Miśki, Petry, Stenmarka, Sikory...mam jeszcze wymieniać.....mamy odmienny pogląd i spróbujmy znaleźć wspólny mianownik.
-
A jak Ci napiszę że super zawodnicy nie potrafią wykonać ewolucji podstawowych.....a jak ci napiszę że w Livigno dzieciaki które o 7 rano tłuczą tyczki i mnie budzą zaczynają trening od poszerzenia kątowego to uwierzysz.... ??. Zobacz treningi zawodników a nie fanaberie stokowe.
-
Napiszę w wątku materiały szkoleniowe.....
-
Dwa obowiązkowe punkty programowe sezonu zaliczone - zlot SF i "moje zawody"....reszta się nie liczy...znaczy liczy jako plusy dodatnie. Wychodzi na to że dziadek Adam coś tam jeszcze potrafi....
-
To nie jest wątek na takie rozkminki.....analiza jazdy - to odrębny temat. Załóż swój wątek (tak kilku użytkowników zrobiło) no i będziemy się spuszczać pozytywnie. A tak na marginesie.....kompletnie nie rozumiem co chciałeś zrobić i co zrobiłeś - pokaż łuki płużne a powiem Ci na jakim jesteś etapie rozwoju......własny wątek kolego......i będzie zajefajnie
-
Ok rozumiem...powodzenia
-
A ja Ciebie
-
Masz coś z boku?? bo na ten moment narty raczej kątowo idą??
-
Może nie za bardzo się zrozumieliśmy. Mnie generalnie i co do zasady chodzi o to że bardzo ale to bardzo doświadczony narciarz jest w stanie odróżnić a tym samym się dopasować. Marek ty na ostrewce zjedziesz...dostaniesz tępe zardzewiałe deski i się dostosujesz będzie Q za Q ale i tak banan będzie. I tu właśnie przykład z dnia dzisiejszego - serdecznie zapraszam ostrzących na ostro do jazdy od Skalnatego Plesa do Łomnicy Tatrzańskiej - Panie tępa łyżka jak znalazł ....
-
Odpowiem Ci jeszcze raz. Moim zdaniem trasa nie jest łatwa a dlaczego?? bo w takim stanie w jakim ją zastaliśmy (perfekcja) zdrowo napędza, łechta żeby zapieprzać. Ty Patrzysz na kąty, na nachylenie ...ja patrzę nieco szerzej, raczej wybiegam poza zakres własnych możliwości. Twoja "pani" po niej zjechała ale czy to oznacza że to jest łatwa trasa??. Oceniając poziom trudności należy postępować dokładnie tak samo jak w przypadku jak w poradach "sprzętowych". Zdanie "bo mnie się się na tym dobrze jeździło" generalnie się nie liczy. Jako doświadczony (tak mi się wydaje) narciarz stwierdzam jednoznacznie "7" jest trudną trasą o czym świadczy te twoje 20 m kiedy nie wiedziałeś co, jak i dlaczego - dokładnie tak samo jak "3" na Chopoku dla mnie kiedy też nie wiedziałem co i jak dlaczego.
-
Tak...poniżej tylko dla koneserów
-
Pierdolnął zdrowo - od kijka do "zwłok" było ok 20 m i w bonusie lekko rozregulowane przednie okucie.....nie uwierzysz...klamry powypinało w obu butach - i ten banan na twarzy ......było fantastycznie. Żaneta zjechała na spokojnie (no nie wypada powiedzieć że z palcem w d....oj się powiedziało)
-
Turraher Hohe tyle że tam nikt na nocną jazdę nie chodzi .....
-
Młody ale poważnie idziemy w tym kierunku???. Znaczy ty rozsądny jesteś i wiem że w każdym kierunku tzw. ostrzenia (na którym kompletnie się nie znam) będziesz szedł i w każdej "łyżce" znajdziesz" zaletę. Ja jadę na wyjazd nie po to żeby się z "górą" napierdalać bo i tak przegram - każdy przegra. Robienie krawędzi na "sportowo" w jeździe amatorskiej - całodziennej zrzucam na onanizatorów. Maras był i widział co potrafię na SL FIS raz ostrzonych przed sezonem.
-
Gdy do Was dojechałem miałem nieodparte wrażenie że moje nogi mówią mi "nareszcie - nareszcie coś normalnego".
-
Wybieramy się w czwartek.
-
I ja sam nie znając terenu ich tam wywlokłem....oj Zdrowo 190 by się przydało....boska trasa nr 3. Becia jak bym miał 16 lat ...bajka
-
@Lexi czy możemy jutro tak specjalnie dla @Jan karnąć się na tej ....wiesz co trawa na zielono a asfalt na czarno???.... Czekaj czekaj....właśnie mi się przypomniało że w top ośrodkach alpejskich na deskach do góry jechałem a i zdarzyło się tak, że co więcej kanapa nie podgrzewana była, bez osłony i klimatyzacji, scandal!!!
-
Jadę...no i co z tego wynika. Jestem tu i teraz i cieszę się tym co mam ...co dostałem...a dostałem i tu Ci powiem szczerze, super wrażenia i super jazdę. Ja zdaję sobie sprawę że uwarunkowania geograficzne powodują że Chopok jest jak Alfa Romeo i kochanka - tyle samo radości co zawodów......ja na razie same radości.
-
Jestem tu pierwszy raz i uważam że jest rewelacyjnie. Ileż można jeździć po wykastrowanych alpejskich trasach. Czuję że żyję.
