To zwykła przymiarka, żaden eksperyment. Na razie wyszło, że uwierają w kostkach. Jak pomimo tego dyskomfortu da się jeździć, to je sobie zostawię, bo moje buty mają dwa razy tyle lat i botki są już wyklepane. Jak nie dam rady, to pewnie znajdzie się chetny na nie. Organoleptycznie, wbrew twoim obawom, skorupa nie utleniła się i powinna jeszcze długo wytrzymać. Co do higieny, botki dezynfekują się teraz w 10% formalinie.