robertw
Members-
Liczba zawartości
475 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Zawartość dodana przez robertw
-
Jak kaleczyłem/kaleczę jazdę na nartach, czyli ewolucja narciarza :)
robertw odpowiedział robertw → na temat → Nauka jazdy
Śpiochu, sam nie wiem. Mam wrażenie, że wbijam tylko timing jest jakiś inny? Związane jest to chyba z asymetrią ciała. -
Ja nigdy nie twierdziłem, że każdy ból kolana to wynik zmian w kręgosłupie. Ja tylko chciałem Was uczulić, na taka możliwość. - wstajesz rano i odczuwasz ból kręgosłupa, a w ciągu dnia nasila sie ból kolan - jeśli przy zmianie pozycji z siedzącej na stojącą nasilają się bóle krzyża/kolan - gdy bolą cie kolana po dłuższym staniu/siedzeniu - gdy ból kolana/kolan zanika po "rozchodzeniu" się to istnieje duża doza prawdopodobieństwa, ze to Twój kręgosłup dopomina się o pomoc. Ot takich kilka wskazówek
-
Czyżby Admin był zainteresowany reklama specyfiku ? Moje skromne zdanie, nie nadużywajcie rożnych suplementów i cudownych środków. Ja nie neguję ich działania, tylko wiem z doświadczenia, ze nie ma wszystko złoto co się świeci.
-
Przecież to już wiesz od paru tygodni, nie od dzisiaj
-
Założyłem ten temat, więc czuję się odpowiedzialny. Jeśli ktoś ma możliwość i chęć to postaram się nieodpłatnie pomóc w moim gabinecie. Proszę tylko o wcześniejszy kontakt na PW.
-
Janie, moim skromnym zdaniem to nie bol pochodzacy ze stawów krzyzowo - biodrowych. Po prostu po systematycznym wykonywaniu ćwiczeń u Sylwka wystąpiła centralizacja bólu. Objawy o których wspomina to nic innego jak klasyczny przypadek deregmentu. Sylwek wizyta w poradni to tylko formalność w dlugiej ścieżce legislacji tego co juz zostalo stwierdzone. A tak nawiasem, masz do mnie kontakt to dzwoń, a nie żal sie na forum
-
Mądrze prawisz Wracając do bólu od kręgosłupowego, to samo dotyczy (jak wspomniał Jan) barku, tzw. łokcia tenisisty, cieśni nadgarstka. Za to winę ponosi kregosłup szyjny, a za bóle zamostkowe (mylone nieraz z bolami serca) kręgosłup piersiowy.
-
Sylvek narażasz się . Nie po to opisałem incognito Twój problem coby teraz imionami obracać. Ale skoro wywołałeś wilka z lasu, to pamiętaj, po zrobieniu porządku z kręgosłupem, trzeba pomyśleć tez o kolanach/nogach przed sezonem. Małe sprostowanie, to nie był masaż a jedynie, jeden z elementów diagnostyki fizjoterapeutycznej, stosowanej w znanej skądinąd metodzie. Poza tym, nie jesteś jedyny z forum, który do mnie trafił na usprawnianie. Mam nadzieje, że ten drugi kolega nie będzie robił kryptoreklamy. A flaszkę to wypijemy po zimowym nartowaniu, które mam nadzieję uda się wreszcie w tym sezonie przeprowadzić w większej grupie.
-
Operacja to ostateczność i winna być przeprowadzona po wyczerpaniu innych możliwości, czyli rehabilitacji, lub w przypadku zagrożenia funkcjonowania organizmu (niemożność samodzielnego oddawania moczu, itp...). Objawy które podałeś świadczą o dużym konflikcie korzeniowym, ale moim zdaniem warto spróbować sensownej rehabilitacji. Sensownej to znaczy, ułożonej dla konkretnego człowieka i jego przypadku, popartej badaniem fizjoterapeutycznym. Pisz na PW.
-
Pisze ten post ponieważ po ostatniej wizycie kolegi z forum (nie jednego) w moim gabinecie i doświadczeniach ostatnich kilkunastu lat chciałem zwrócić Waszą uwagę na problem ze zróżnicowaniem bolu kolan/kolana pochodzenia od kręgosłupowego, a mającego podłoże w samym stawie kolanowym. Nie będę się rozwodził nad typowym bolem pourazowym występującym po upadku i urazie skrętnym kolana, to zrozumiałe i to leczenie pozostaje w gestii lekarzy ortopedów. Chciałbym natomiast uczulić Was na bóle kolan pojawiające się "ot tak z niczego", lub po dłuższym wykonywaniu czynności w pozycji skłonu w przód, jeździe na rowerze, lub chodzeniu z obciążeniem. W dużej większości przypadków ból kolana/kolan jest wynikiem zaburzeń w segmencie ruchowym kręgosłupa L4/L5 spowodowanych przeciążeniem/dyskopatią. Zanim poddacie się procedurze badania stawów kolanowych (czyt. wydawaniem pieniędzy) przy pomocy USG, RTG, TK, MR zastanówcie się czy wcześniej (miesiąc, tydzień, rok wstecz) nie mieliście bólu kręgosłupa? Zaznaczam, daleki jestem od generalizowania, że wszystko to bóle pochodzące z kręgosłupa, ale warto to rozważyć. W razie wątpliwości służę pomocą, również wirtualną, o ile sie sprawdzi.
-
Dzięki wszystkim za rady
-
Z nudów przejrzałem filmiki z mojego kaleczenia jazdy na nartach i skoro w temacie doradztwa narciarskiego nie wylaliście jeszcze całej żółci to możecie to zrobić teraz 2009/2010 Ja to ten z plecakiem i bez kijków 2010/2011 2011/2012 2012/2013 końcówka tego sezonu Użytkownik robertw edytował ten post 07 lipiec 2013 - 14:36 Takie tam :)
-
Cześć wszystkim. Stoję przed koniecznością wyboru i zakupu aparatu fotograficznego, takiego kompaktowego "idioten kamera". Stary padł, a lustrzanka nie za bardzo nadaje się na wypady na rower, narty, itp... Czego oczekuje od takiego "sprzęcicha"? - Zoomu optycznego w granicach 5 X - Matrycy 10 + megapikseli (choć to naprawdę nie ma chyba takiego znaczenia) - Możliwości nagrywania filmów w jakości HD - Niewielkich rozmiarów - Oczywiście dobrej jakości zdjęć - Ceny, która nie zrujnuje budżetu (około 500 zł.) Podzielcie się doświadczeniami w tym temacie.
-
My też sie wybieramy, tylko czy będzie jeszcze po czym śmigać? W Kielcach i okolicach koniec sezonu.
-
Infrastruktura to domena Niestachowa. Obsługa tu bm się wahał pomiędzy Niestachowem a Tumlinem. Niestachów uprzejmi ludzie, dbający o narciarzy, w Tumlinie również, włodarze na prośbę narciarzy bez problemu slalomik nawet ustawiają. Fun, bez dwóch zdań Tumlin, chociaż i górka w Bodzentynie też ma potencjał. Telegraf, można pojeździć.
-
Mitek, ankieta miała skladać się z trzech części, ale ustawienia forum nie pozwolily na to Oceniamy ogólnie, a to jakie kto ma preferencje to widać w postach. To też wezmę pod uwagę w posumowaniu.
-
Sonda dotyczy wszystkich trzech punktów, niestety miała składać sie z trzech części, ale nie przeskoczę ustawień forum
-
Drodzy forumowicze proponuję zabawić sie w ocenę naszych świętokrzyskich stoków. Niechaj ta ankieta będzie wyrazicielem naszych subiektywnych doznań z czasu spędzonego na kieleckich i nie tylko górkach. Proponuję zagłosować biorąc pod uwagę trzy kryteria: 1. Infrastruktura, czyli możliwości zaparkowania, spędzenia czasu inaczej niż tylko na nartach, wypożyczalnie, konsumpcja, itd... 2. Obsługa, czyli przyjazność pracowników, informacja, dostępność i poziom instruktorów, itd .... 3. Fun, czyli to co najbardziej nas kręci. Możliwość jazdy na nartach, nasze subiektywne wrażenia, który stok wam najbardziej odpowiada. Przepraszam za tytuł ankiety, głosujemy po prostu na naszym zdaniem najlepszy świętokrzyski stok. Użytkownik robertw edytował ten post 01 luty 2014 - 21:46 Probem z ankietą.
-
Paweł stok OK. Przyjechalismy o 16,40 po ratrakowaniu i do 19,00 można było spokojnie pojeździć. Parę przecierek lodu, ale jak na telegraf to i tak pryszcz. Ten termos to dobra rzecz, ale jak niektórzy narciarze po 100 km jadą, żeby pojeździć na nartach i mają w perspektywie powrotu 1,5-2 godz. jazdy do domu to chetnie by coś przekąsili, lub sie napili. Ale co tam, mnie nie słuchajcie ja maruda jestem
-
Stwierdziłem, że na koniec sezonu nalezy próbnie zawiesić bojkot i nastapiło rozczarowanie Ceny jak ceny nie do akceptacji, natomiast działająca do tej pory w miarę sprawnie otoczka zawiodła. Rozumiem, że wlaściciel stawia na wesele w knajpie, ale niemożność zakupienia choćby herbaty w barze to już lekceważenie klienta. Na parkingu były samochody z rejestracjami z łódzkiego, mazowieckiego, kieleckiego i zero możliwości skorzystania z ciepłych, zimnych i jakichkolwiek napojów z karczmie. KPINA z narciarzy.
-
Na desce to ja wole siedzieć, wygodniej i łatwiej trafić
-
Jarek podwójnie na listę za trollowanie wątku
-
Ale on to złośliwie czyni , przenosi posty, tematy i kombinuje jak koń pod górkę
-
Oświetlenie jest nędzne i nad tym nawet nie bede dyskutował. Ceny, w porownaniu do reszty kraju - drozyzna, do świętokrzyskich stoków -standard. Parking, samochód sie miesci i tyle.
-
Jesli to Ci ulży to wpisz sobie nawet 1. Nie wazne co masz w profilu. Wazne jak sie bawisz na nartach. W niedziele bede w Tumlinie mozemy sami się pouzalać nad swoją jazdą.
