Skocz do zawartości

faf500

Members
  • Liczba zawartości

    780
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez faf500

  1. Ja byłem tydzień później, tj. od 16 grudnia i rzeczywiście warunki śniegowe były rewelacyjne Tak na trasach, jak i poza nimi. Pogodowo lekki mróz i słońce 5 z 6 dni... Z tym zagrożeniem lawinowym, to też mi się wydaje, że Francuzi często asekurancko je zawyżają.
  2. faf500

    Słowacja - Różomberok

    Takie same info jest na stronie pewnego biura podróży, które tam organizuje wyjazd. I nie piszą, że to promocja tylko dla ich klientów (gdyby tak było, to by się pochwalili), więc to raczej oferta dla wszystkich...
  3. faf500

    Jasna Chopok

    Oni mają zwykle bezpośrednie informacje ze źródła. Ale coraz bardziej wątpię, że jest możliwe naśnieżenie do 7-go choćby tej łączki w Jasnej...
  4. faf500

    Jasna Chopok

    Nie tyle marne szanse, co ich BRAK. Otwarcie za 1e póki co przesunięte na tydzień później, ale musi się pogoda zmienić :/
  5. faf500

    Francja - Trois Vallées

    Ja w tym sezonie raczej sobie odpuszczam 3V, ale widząc plany samego Val Thorens na przyszły rok... TSD6 Peyron / Orelle TSD6 Portette / Val Thorens TSD4 / Val Thorens - Déplacement de Portette TSD6 3 Vallées 1 / Val Thorens Czyli: - wymiana koszmarnie wolnego krzesła Peyron, na nowe szybkie - wymiana Portette - tu akurat wielkiej zmiany nie ma ale... - przeniesienie starego Portette (szybkie krzesło 4os) na całkiem nowy stok - mówi się o dolinie "Du Borgne" (na prawo, w górę od Folie Douce) - wymiana wolnego łącznika z 3V na szybki Już sobie ostrzę zęby źr. http://www.remontees...opic=16179&st=0
  6. faf500

    Gdzie do Szwajcarii

    Ja bym celował w 4 Doliny albo Zermatt. Saas Fee - super wysokogórski, ale raczej niewielki. Portes du Soleil - rozległy, ale dość porozrzucany po okolicy (no i większość górek jednak po stronie francuskiej).
  7. faf500

    Francja - Trois Vallées

    Eh, chciałoby się wieczorkiem pakować w kuszetkę, a rano wyspanym zaczynać katowanie stoków...
  8. Ośrodek jeden z większych z tych tanich. Jeśli cena na poziomie jazdy u nas/na Słowacji, to chyba warto. Tu zdania są podzielone. Szklana kula twierdzi, że będzie słońce, fusy wróżą, że będzie deszcz...
  9. Jeśli spuścisz trochę z wymagań, tj. nie samolotem i nie w Zermatt, tylko w Cervinii, to coś znajdziesz
  10. faf500

    Jasna Chopok

    Tak, pamiętam, że byłem jakoś w pierwszej połowie grudnia i krzesło na Priehybę czekało na otwarcie. Podobnie było z gondolą.
  11. Z jednej strony wycena gazety to czyjeś urojenia. Z drugiej oferta TMR nie zwala z nóg. Jeśli mamy porównywać do śląskich skansenów, to nie było tam ani grama infrastruktury wyciągowej, która by się nadawała na coś więcej niż żyletki. W ramach PKLu jest jednak te kilka nowoczesnych i/lub nie potrzebujących na gwałt wymiany, urządzeń. Z trzeciej strony chyba każdy wolał, żeby poszło to do Słowaków za 130mln + np. 70mln inwestycji w "najbliższym" czasie, zamiast za np. 250 baniek, które zeżre któryś z urzędów, a inwestycji prędko nie będzie...
  12. W km2 na pewno, ale miałem bardziej na myśli rozproszenie terenu. Trudniej obskoczyć wszystkie skrajne okolice. Oczywiście to subiektywne odczucie.
  13. Uwierz mi, że mówię z perspektywy "pilota oblatywacza" Paradiski jest chyba nawet bardziej rozległe niż 3 doliny.
  14. Wszystko tam objeździć będzie ciężko, bo to bardzo rozległy kompleks. Ale jedno co należy obowiązkowo(!!) zaliczyć, to w całości trasę Aiguille Rouge w Les Arcs.
  15. faf500

    rower :)

    Jutro czas na coś z górnej półki, choć mało znanego. Dość powiedzieć, że kiedyś schodziłem tą szosą na piechotę, ale zapomniałem później o jej istnieniu. A podjazd będzie zacny i z kategorii "rzeźnia2" cdn...
  16. Do 17.15. Jest na stronie, tylko trzeba wejść w podstrony krzesełek.
  17. Moim skromnym zdaniem najfajniejsza trasa w SONie. I właśnie mogli by poprawić na przyszły sezon oznakowanie tras, bo to raczej nie jest wielka inwestycja. Np na Julianach przydałyby się tyczki oznaczające krawędź przygotowanej trasy, bo we mgle, przy szybszej jeździe można się nieco nieswojo poczuć.
  18. Byłem dziś i kilka uwag: Wyjeżdżając z Krk o świcie nie było chmur na niebie. W Bielsku było już pochmurno, w Solisku mgła i deszcz :/ Niby termometry miejscowe pokazywały -0.5C na dole, ale poza kilkunastoma minutami mokrego śniegu, cały czas lało od samego dołu, po sam szczyt Małego Skrzycznego. Więc chcąc nie chcąc miałem pierwszy test wodoodporności odzieży, dodajmy że oblany :] Im wyżej tym, większa mgła. Jednym słowem pogoda koszmarna, stąd nie dziwią kompletne pustki - na większości tras spotykało się max kilka osób, na niektórych nikogo nie spotkałem wcale I tu przejdę do plusów: ostatni raz byłem tam ze 2 lata temu i bardzo miłą niespodzianką było dla mnie przygotowanie i warunki na trasach. Po prostu na każdej trasie był piękny sztruksik (no może z wyjątkiem nr 6, ale ciężko ją w ogóle nazywać trasą). A że to zdarzyło się w Szczyrku ? Koniec świata jest chyba bliski Jak to przy padającym deszczu miękko, ale nie miał kto śniegu rozjeżdżać, więc do końca było równo. Jako, że nie znoszę betonu i wszelkich eufemizmów na lodowisko, nie lubię się zastanawiać czy w następnym skręcie krawędź mnie utrzyma, czy może wykręcę piruet, to tym razem się wyjeździłem jak rzadko kiedy. A już w ogóle tym, że we mgle jeździłem na tzw. "zaufanie do ratrakowych" i ani razu nie nadziałem się na niespodziewankę, bardzo u mnie zaplusowali. Byle tak dalej. Tyle, że deszcz straszne spustoszenie czyni i trzeba się raczej spieszyć, żeby jeszcze dobrze pojeździć. Jeździłem dziś sporo na jedynce, ostatni fragment już mocno brązowy, jako że nikt tamtędy nie jeździł, to dało się znaleźć białą ścieżkę po boku (wyratrakowaną), ale lada dzień trzeba będzie zamknąć tą trasę. Na innych raczej ok, w kilku miejscach pojawiają się przetopy, ale bez tragedii jeszcze. Przez cały dzień, zjeżdżając po wszystkich możliwych trasach i wariantach, ślizgi ani razu nie spotkały się z kamykiem, to też niezła odmiana, jeśli chodzi o tamte rejony Pytanie tylko, co będzie jak następna zima nie będzie taka dobra jak obecna...
  19. faf500

    Jasna Chopok

    Trzeba było zjechać na drugą stronę, to by pewnie system do reszty zgłupiał. A może tamtych orczyków też nie wlicza ?
  20. No niestety, liczę, że te pustki, które ostatnio panują na Kasprowym dadzą trochę im do myślenia. A z tym brakiem karnetów czasowych to zwykła legenda ludowa. Zawsze były, nie licząc połowy sezonu 4 czy 5 lat temu - wtedy ktoś w zarządzie PKLu mocno uderzył się w łeb, ale frekwencja na Kasprowym szybko wybiła im z głowy podobne pomysły. Zjedź sobie kiedyś prosto w dół, tak kilkanaście metrów od wyciągu, to się przekonasz dlaczego nie ma tam trasy. Tylko nie bierz nowych nart
  21. faf500

    Jasna Chopok

    To nie do końca był zbieg okoliczności. http://www.skiforum....ll=1#post444667 A nad poziomem organizacji tego ośrodka, w sytuacjach "awaryjnych" to niestety wypada tylko załamać ręce...
  22. faf500

    Jasna Chopok

    Jeśli ktoś się tam wybiera, to zanim wyruszy powinien sobie zadać pytanie, czy lubi jeździć po lodzie. Warunki dziś po prostu koszmarne, choć w zasadzie przy tej pogodzie i tamtejszej specyfice "szklanej góry", to raczej nic zaskakującego. Na północy tradycyjny lód pochodzenia "sztucznego", więc wybrałem się na południe. Tam, co gorsza, mimo dużej ilości naturalnego śniegu, po odwilży, teraz wszystko zamarzło i tylko w dolnych partiach było na tyle ciepło, że puściło w ciągu dnia. Ciekaw jestem co będzie z działaniem górnych partii Chopoka, po dzisiejszych wypadkach (3 ofiary śmiertelne!) w okolicy. Po serii wypadnięć z orczyków (i niekontrolowanych zjazdów na dół), służby ratownicze zamknęły trasy i wyciągi w górnej części Juh'a. I o mało nie zostałem po złej stronie z 10 eurasami w kieszeni.
  23. Po ostatnich kilku wyjazdach zaczynam się coraz bardziej przekonywać do Białki. Nie, nie byłem tam od wielu lat, ale to zapewne dzięki tej łące, tam gdzie jeżdżę jest pusto.
  24. faf500

    Czechy - Zacler - Prkenny Dul

    Na niektórych takich wyciągach samo chwycenie za rurę (talerzyka) uruchamia mechanizm.
  25. Toteż jak byłem w Maldze, to zawsze tak zjeżdżałem, żeby na koniec zaliczyć krótki orczyk na dole. Mniej wtedy system odliczał. Nie chwaląc się po 6 dniach wyszło niecałe pińcet.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...