Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    17 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    266

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Mitek

    Mitek i porady

    Cześć To nie maił byc temat dyskusyjny tylko krótka informacja. Nawet napisałem od razu do jarka żeby temat zamknął ale jeszcze nie dobiegł do kompa. Jak dobiegnie to zamknie mam nadzieje. A dlaczego w takiej formie? Otóż wielokrotnie spotkałem sie tu ze stwierdzeniami w tematach doradczych: - ja uważam żebys sobie kupił nartę X (tu szczegółowe dane dotyczące modelu rocznika itd.) ale poczekaj co ci doradzą inni. - pytam i pytam i nikt nie chce doradziac a niektórzy mają po kilka tysięcy postów - nie pisz pierdołach tylko doradź jakie narty kupić i inne juz personalne z cyklu: jak jestes taki mądry doradź lepiej itd. W związku z tym informuje, że nie doradzam, natomiast chetnie pogadam na inne narciarskie tematy. Harpia - Twoje posty nie maja tu nic do rzeczy. Nie zauwazyłem żebys w nich próbował kogos nabrac lub pisał nieprawdę. Wujot - nigdzie nic nie podpinać. Nie o to chodzi. Może sobie walne taką stopkę - bedzie uczciwie. Spotkanie w realu zawsze i wszędzie. Zawsze informuję jak gdzieś w celach narciarskich sie udaję i dzieki forum poznałem już chyba z 500 osób i to największa wartośc tego hobby. Pozdrowienia i prosżę temat zamknąć.
  2. Witam wszystkich Spedziłem na tym forum jak dotychczas około 5 lat. Przez ten czas starałem się zawsze w miare posiadanej wiedzy i doświadczenia pomagac wszystkim, którzy tego potzrebowali. Nie owijam w bawełne ani nie pisze tego co ktos chce przecytac ale prawdę i nie zamierzam z tego rezygnować. W związku z faktem że coraz częściej tematy doradcze przeradzają się w czcze dyskusje zktórych jednoznacznie wynika, że kupujący czy proszący o rade i tak kupi sobie co chce a próba wyprowadzenia go z błędu jest kwitowana przez niego samego czy tez innych kolegów stwierdzeniem żeby " się nie ........" , oświadczam: Od tej pory nie doradzam na otwartym forum. Jeżeli ktoś chce pogadać jestem do dyspozycji na priv. Pozdrawiam serdecznie Mitek Użytkownik Mitek edytował ten post 19 wrzesień 2012 - 12:30
  3. Mitek

    Nartowanie w ciąży?

    Cześć Połóg to jedno a zadbanie o prawidłowy rozwój dziecka w najważniejszym okresie to drugie - każdy wybiera co ważniejsze. Pozdro
  4. Mitek

    Nartowanie w ciąży?

    Cześć Z tego co kojarze to woda jest niezbedna do rozmnażania płazów ale ssaki sobie bez niej wspaniale radzą. Pozdro
  5. Mitek

    Nartowanie w ciąży?

    Cześć Urlop po urodzeniu dziecka to zupełnie inna sprawa myślę. A narciarki rodzą ale - przynajmniej te które znam - podchodzą do tego w sposób naturalny zupełnie a przerwa w jeździe - niby z jakiego powodu. Wszystko można zorganizować. Pozdro
  6. Cześć Jeżeli chcemy nasze dziecko nauczyć !jeździć! na nartach to z pewnością nie w Białce. Pozro
  7. Mitek

    Nartowanie w ciąży?

    Cześć Powtórze: Wszystko zależy od jednostki. Znam dziewczyny, które od 3 miesiąca przestawały pracować, nie wychodzily z domu, głównie leżały itd. - i nie myslę tu o sytuacjach zagrżenia czy innych lekarskich zaleceniach. Tak też można oczywiście. Ale prawidłowo przebiegająca w niczym nie przeszkadza jeżli tylko dokona się włściwego bilansu ryzyka. Pozdro serdeczne Użytkownik Mitek edytował ten post 31 sierpień 2012 - 18:01
  8. Cześć Nie przypisuję Ci intencji. Ostrzegam jedynie przed takim rozumieniem twego wpisu. Ja widziałem wielokrotnie naszych rodaków zachowujących się jak zwykłe buraki np. we Włoszech gdzie spędziłem dość dużo czasu ale widziałem również podobnie zachowujących się miejscowych, austriaków, niemców, brytyjczyków itd. Jadno dla tego typu zachowań jest wspólne. Charkateryzują oni tzw. narciarzy niedzielnych na codzień nie obcujących z górami i przyrodą. Góry wychowują - każdego. Pozdro serdeczne Pozdro serdeczne
  9. Cześć Chamstwo i brak wychowania nie ma wiele wspólnego z narodowością - to wadliwy i krzydzący schematyzm. Pozdro
  10. Cześć Tak zachowują sie tylko zwykli gnoje. Myslę, że nie ma ich aż tak dużo Maciek. Troche wiary w ludzi. Pozdro
  11. Cześć Oferta aktualna. Róznicę poczujesz byc może ale będą za niz odpowiedzialne inne parametry narty a promień dopiero jako jeden z kolejnych czynników - nie najważniejszy. Nie daj ssie manipulować testom i katalogowym opisom. Zapewniem Cie że wystarczyłyby trzy modele nart w ofercie firmy i jeździłoby sie tak samo. Nie byłoby jednak wtedy tego elementu, który np. dla Ciebie jest tak miłym - przyjemności wybierania. Sęk w tym aby zdawać sobie sprawę, że sens tych dziłań jest ograniczony. Pozdrowienia serdeczne
  12. Cześć Jeżeli na poziomie jazdy o którym mówimy poczujesz taka róznicę w taliowaniu i powiesz w jaki sposób przeklada sie na jazdę to przy najblizszym spotkaniu stawiam. Cześć Przeciez doskonale wiesz o co chodzi tylko sie wygłupiasz. Tłumacząc bym Cię obrażał i siebie również. Pozdrowionka Cześć Jezeli to przyjemność to oddaj sie jej bez reszty. Hedonizm to dobra cecha. Jedynie przestrzegam przed przywiązywaniem do szczegółów wielkiej roli. Wszyustko co mozna było - nie chcąc kłamać lub konfabulowac, juz wiesz. Kup najlepsza narte na jaką Cie stać i pracuj. Na każdej narcie można pojechać każdym skrętem, z dowolna prędkością i w dowolnych warunkach - tylko na jedynch jest troszke łatwiej robic niektóre rzeczy a inne trudniej i odwrotnie. Zapewniam jednak, że przy Twoich założeniach nie ma to wielkiego znaczenia. Progressora nie kupuj a jeżeli to najlepszego. Jezli profil slaolomowy to skróć narte o 5 cm. Pamietaj jednak, że slalomka to slalomka - marta do slalomu - reszta to narty o profilu slalomowym czyli krótszym promieniu skrętu. Podobnie gigantka to narta gigantowa a nie każda o większym promieniu skrętu. Jeżeli zdecydujesz sie na wyższy model narty z grupy race to bardzo dobrze - większa szansa że narta bedzie dobra ale i musisz pamietac, że im lepsza narta tym lepsza technike lubi i ją wymusza. Z tego punktu widzenia jezli chcesz robić postepy kupuj jak najlepsza nartę. Pozdro serdeczne Użytkownik Mitek edytował ten post 31 sierpień 2012 - 12:58
  13. Cześć No Jacek - przecież sam napisałeś, że jesteś gadżeciarzem. A ja nie pisze tego negatywnie tylko żartobliwie właśnie. A "żartujesz" dotyczyło "najlepszej narty". Atak??? Weź przestań :) A tu możesz zastosować "zobaczysz później". Ja sie o tym o przekonałem po 20-25 latach jeżdżenia i nie wymysliłem tego sam tylko przejąłem od zdecydowanie lepszych od siebie. Jasne, są narty specjalne, dedykowane do warunków czy też sposobu jazdy ale ogólenie gdy szukasz narty, której chciałbyś zaufać w każdej sytyuacji to bierzesz sportową albo komórkę i masz większą gwarancje, że sie nie zwiedziesz. Zaznaczam "większą" ale nie całkowitą. Jasne że trafiają sie modele udane czy bardzo udane ale piszę statystycznie. Pzdrowionka Użytkownik Mitek edytował ten post 30 sierpień 2012 - 11:02
  14. Cześć Kiedy jedziesz i czym? Opracuję CI trasę. Gdzie jedziesz dalej? Pozdro serdeczne
  15. Cześć Jak żartujesz to OK. Jak nie ... szkoda. Zobaczysz później o co chodzi. Wisi nad Toba gdżeciarstwo. Ostatnio dużo czasu spędzam z klasycznym gadżeciarzem. Wiele się od niego dowiedziałem i nauczyłem - ale o gadżetach a nie o nartach. Potrzeba czasu. Serdeczne pozdro Cześć Jeżeli przeraża Cie narta i " chciałbys trochę pożyć" to jesteś niestety słaby (zdecydowanie słabszy niż piszesz) i zdaj sobie z tego sprawę - im szybciej tym lepiej. Narty sportowe to (umownie oczywiście) pierwsze narty w katalogu w grupie "race". Reszta to niestety smieć. Aby wprowadzić nartę w skręt ( nie będąc zawodnikiem na trasie zawodów) potrzeba jedynie techniki - zero siły - ZERO. Tu szukaj swoich rezerw! Co do kolana idź do dobrego ortopedy koniecznie!!. Możesz miec sporą kontuzję ale możesz tez w ostatniej chwili jej zapobiec. Nie lekceważ tego. I na Boga nie pisz że w wieku 30 lat: "starość nie radość" - skąd możesz wiedzieć co to starość chłopcze?? Zacznij się zajmować jazdą a nie kupowaniem - wiem to teraz w modzie - ale nie o to chodzi. Pozdro serdeczne Użytkownik Mitek edytował ten post 30 sierpień 2012 - 01:06
  16. Cześć No to najpierw musisz zdecydować czy odpowiada Ci bardziej styl długim skrętem czy styl krótkim skrętem. Wcześni.ej nie ma co kupować nart. A poważniej kup sobie najlepsze narty na jakie Cie stać w długości 175 cm czyba że chcesz nartę sportową to tam będzisz miał już podział na gigant i SL. POzdrawiam serdecznie
  17. Cześć Uważam, że to będzie rzeźba. Trzeba podejśc do zagadnienia z większym rozmachem. Proponuje zawiązać kontakt z firmami produkującymi dla narciarstwa, zaprojektowac wespól z ich specjalistami ładne i rozpoznawalne kurtki, spodnie, czapki, kaski a docelowo równiez dedykowane narty w kilku wersjach (gigant, slalom, poza trasę itd.) Tak odziani i obuci bedziemy naprawdę rozpoznawalni i będziemy cieszyc sie prestiżem. Pozdrowienia serdeczne
  18. Cześć Jezli potraktujemy go jako lekko nieudany schemat to tak. Jeżli ma to byc w miare wierne odzwierciedlenie śladu nart to trzebaby rozciągnąc go w płaszczyxnie pionowaj jakies 3 razy i bedzie lepiej. Co to jednak zmienia w kwestii obracania nart? Pozdrowionka
  19. Cześć Bo tez tego nie zrobiłem. W "byle jak" przekute zostało "obrócić" a nie "łatwiej" a dalsza część wywodu ma to udowodnić. Każdy skręt w którym mamy do czynienia z "obróceniem" nart jest skretem z założenia złym chyba że cofniemy sie do prehistorii narciarstwa co zaznaczyłem w którymś momencie. Przjemnością będzie dla mnie jeszcze pobawic sie tym tematem. Na lato akurat. Pozdrowionka
  20. Cześć Nie pisze o problemach Hujarowych tylko o historii. Najpierw pojawiła sie technika krawędziowania a później pojawiły się krawędzie. Najpierw pojawiła sie mechanika skretu ciętego i idea jazdy na krawędzi a później wymyslono taliowane narty. itd. Skuteczny sprzęt powoduje oczywiście dalszy rozwój techniki ale to nie pomysł sprzętowy jest przyczyna rozwoju techniki tylko potrzeby techniki determinują rozwój sprzętu. Pozdrowienia Użytkownik Mitek edytował ten post 02 sierpień 2012 - 12:29
  21. (W trakcie mojej edycji napisałeś post więc wklejam pod aby nie zaburzac wymowy Twojego wpisu Metalku.) Cześć Kwestia dogrania terminów ( dzieci dośc często wyjeżdżają na zawody i wtedy jestesmy uziemieni) i z przyjemnością jestem do dyspozycji. Co do meritum to mysle, że niektórych postach mylicie dwie rzeczy. Obecność rockera czy tez jego brak nie zmienia techniki jazdy baa.... nawet nie ma na nią wpływu. Posiadana technike w pewnym stopniu adaptujemy do narty i koniec. Nowa technika przez tego typu modyfikację sie nie wytworzy. Podobnie zreszta z narta taliowaną. Skretem mechanicznie praktycznie identycznym jak na narcie taliowanej jeździło się juz znacznie wczesniej. Teraz jest to po prostu łatwiejsze. Technika narciarska jest jedna a jaj rozwój ma charakter ewolucyjny. Rewolucje mamy jedynie w sprzęcie nazwane tak zreszta jedynie w celach reklamowo-marketingowych. Cześć Po co ktos pływa motylkiem? Znany wszystkim elokwentny bajerant i twardziel porucznik Borewicz bedąc na basenie (nieistniejaca juz zresztą Legia) w towarzystwie pieknej stiułardessy ( sam na to wpadłem ) najpierw skacze z wieży a póxniej podpływa do brzegu dośc rachityczym motylkiem - no więc właśnie dlatego . Czy wolno?? He he a co to znaczy Jurku tak naprawdę? Jeżeli o czysty skret cięty - to wszyscy jeździmy niekarwingowo po prostu,bo inaczej sie nie da. Stystycznie większośc skretów jest mniej lub bardziej ślizgowa. Patrząc na stoki to ponad 90% narciarzy porusza się skrętem, który mechanicznie nie ma nic wspólnego z jazda po łuku, która jest podstawowym wyznacznikiem poprawnej jazdy a że na narcie taliowanej skretem cietym nie da się inaczej jechac jak po łuku więc... Statystyka więc odpowiada nie tylko, że mozna ale równiez, że jest to norma. Piszę na tym i innych forach od ponad 5 lat a jednym z trzech podstawowych celów jaki sobie postawiłem gdy zaczynałem było uświadomienie narciarskiej braci - zwłaszcza tej o krótkim stażu - że cos takiego jak carving i klasyka nie istnieje. Technika jest poprawna albo nie, dostosowana do warunków sniegowych terenowych itd. albo nie ... i koniec. Oczywiście jak każda rozwijająca się umiejetność jest zmienna w czasie a jej rozwój jest związany z rozwojem sprzętu. Nie jest jednak tak, że sprzet determinuje rozwój techniki a to technika powoduje rozwój sprzętu. Narciarz z poczatku 20 wieku wygląda zdecydowanie inaczej niz narciarz z poczatku wieku 21 ale analizując technikę mozna zauważyć, że bardzo wiele jej elementów jest nadal aktualnych... baa w pewnych warunkach nie da się zjechac inaczej a techniki oporowe cały czas są wartościowym elementem, który jest czesto stosowany - przez wielu narciarzy absolutnie bezwiednie. Po prostu im lepszy narciarz tym wiecej technik zna i jest je w satnie zastosować skutecznie tam gdzie inne pracują gorzej. Niech na przykład ktos spróbuje sobie poradzic w stromym źlebie bez znajomości technik skocznych, śmigu hamującego czy ześlizgu. Każdy jeździ zazwyczja tak jak lubi najbardziej i szuka takich miejsc i sniegów aby jakn najlepiej przystawały do jego ulubionej techniki - to oczywiste. Pamietac jednak należy, że tylko wszechstronnośc czyni z nas naprawdę dobrych bezpiecznych i skutecznych narciarzy. Wybacz ale albo przekaz nie jest dostatecznie jasny albo nie do końca czaisz na czym polegały i polegaja techniki slizgowe i technika skretu wogóle. W skręcie zawsze i od zawsze (nie mówimy o prehistorii techniki narciarskiej) podstawowym elmentem była tzw faza sterowania czyli jazda po łuku już po zainicjowaniu skrętu. To jest właściwy moment skręcania a nie byle jakie obrócenie się. Faza ta wystepuje i wystepowała we wszystkich rodzajach skretów niezaleznie czy były to łuki płuzne, skręt NWN czy tez śmig. Nawet w prawidłowo wykonanym smigu hamującym taka faza jazdy po łuku występuje. Wyjątkiem są tu ewolucje skoczne w których jednak nie wystepuje wogóle (czy tez jest bardzo ograniczony element jazdy). Stwierdzenie: "(może tak ma być, łatwiej ją obrucić nogami i jechać jak to dawniej bywało, ale z większą łatwością)." dotyczy fazy zapoczatkowania skrętu ale w pojęciu błędnym. Zapoczatkowanie każdego skrętu nie polega - i nigdy nie polegało na bylejakim obróceniu nart - a na zmianie sposobu ich obciążenia. Przy prawidłowo wykonanym zapoczatkowaniu skrętu nie przekraczamy nigdy linii spadku stoku a tylko rozpoczynamy jazdę po łuku aby ta linię szybciej (szybkie dociążenie) lub wolniej (delikatniej i wolniej dociążamy) przekroczyć. Istota skrętu polega więc na sposobie dociążenia nart w fazie strowania. Stąd obniżenie skuteczności tego dociążenia (miękka narta, tępa narta, skrócenie krawędzi poprze jej stępienie itp.) wpływa na obniżenie skuteczności samego skrętu a więc utrudnia jego poprawne wykonanie a nie ułatwia. Tak to wygląda w pewnym uproszczeniu. Serdecznie pozdrawiam Użytkownik Mitek edytował ten post 02 sierpień 2012 - 12:14
  22. Cześć Kwestia dogrania terminów ( dzieci dośc często wyjeżdżają na zawody i wtedy jestesmy uziemieni) i z przyjemnością jestem do dyspozycji. Co do meritum to mysle, że niektórych postach mylicie dwie rzeczy. Obecność rockera czy tez jego brak nie zmienia techniki jazdy baa.... nawet nie ma na nią wpływu. Posiadana technike w pewnym stopniu adaptujemy do narty i koniec. Nowa technika przez tego typu modyfikację sie nie wytworzy. Podobnie zreszta z narta taliowaną. Skretem mechanicznie praktycznie identycznym jak na narcie taliowanej jeździło się juz znacznie wczesniej. Teraz jest to po prostu łatwiejsze. Technika narciarska jest jedna a jaj rozwój ma charakter ewolucyjny. Rewolucje mamy jedynie w sprzęcie nazwane tak zreszta jedynie w celach reklamowo-marketingowych. Użytkownik Mitek edytował ten post 02 sierpień 2012 - 10:33
  23. Cześć A jak! Oczywiście, że to MacGyver. Książki geologiczne bo to okres studiów a flaszka bo to chyba z jakijś imprezy, nie stała tak zawsze aby byc pod reką - wierz mi. Pozdro
  24. Cześć Tricore... Piękna techniczna nazwa. Swgo czasu miałem przyjemność jeździć (mniej więcej w tym okresie) na nartach Polsport P32 czy tez P36 nie pamietam dokładnie. Oszczędna szata z tzw. teflonowym slizgiem z napisem Polsport P "coś tam". Swietne nartki to były tylko, krótko żyły. z troche późniejszych czasów mam takie zdjęcie: Białe narty z Tyroliami (niestety nie widac napisu) to chyba własnie Tricore. Fajne czasy. (a co do zdjęcia to zwróc uwage na rózne gadżety drugiego planu ) Pozdrawiam Załączone miniatury
×
×
  • Dodaj nową pozycję...