Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 010
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    267

Zawartość dodana przez Mitek

  1. Cześć Szczegółów nie ma i nie będzie bo - widzę, że zzumowałeś się na uważanie mnie za durnia - w tekście nie ma nic o zmianie techniki tylko stylu, głównie stylu nauczania. Szkolenia również niewiele wniosą bo albo w ogóle będą fikcją albo będą się składać z szeregu zaleceń. Jeżeli zauważysz jakieś wymierne zmiany w jeździe statystycznego narciarza to sam odszczekam ale nie ma takiej szansy. Tekst jest zbiorem banałów  i głupot i to nie jest Twoja wina tylko po prostu taki jest i koniec więc go nie broń bo nie ma sensu. Najbardziej podoba mi się fragment:   "Narty będą znowu dłuższe. Dzięki temu nie będą się tak zginać w trakcie jazdy na wprost. Poza tym taliowanie nart nie będzie tak silne. To z kolei powinno pomóc w łatwiejszym zachowaniu kontroli nad nartami. Poprzez to łatwiej będzie nauczać zarówno początkujących jak i średniozaawansowanych narciarzy"   Ja wiem o czym pisze i oceniam tekst tak jak oceniam. Nie ma tu żadnego programu ani tezy nawet. Na jakiej podstawie więc oceniasz nasze zdanie negatywnie? Na jakiej podstawie piszesz, ze nie wiemy o co chodzi? Ty może nie wiesz - ja wiem i zaręczam, że Jan też. Pozdrowienia
  2. Cześć Twoje domniemania wydaja mi się bardzo prawdopodobne. Wszyscy pamiętamy jak "carvingowa rewolucja" podziałała na rynek. Lansowanie mody na freeride i szerokie narty tez zrobiło swoje ale - po pierwsze - też już się trochę przejadło, po drugie - ...no jednak trzeba trochę jeździć, żeby poza trasę - nawet pod wyciąg - się wybrać (albo spore jaja połączone z brakiem świadomości ) Pozdrowienia
  3. Cześć Tak było i chyba jest. Z tego względu jak zaczynali śnieżyć wody w rzeczce nie było a Szczyrk ma ujęcie poniżej o ile pamiętam. Bez zbiorników nie ruszą z systemem. Pozdrowienia
  4. Cześć Dawno nie jechałem Bieńkulą przyznam Ci się. Z tego co pamiętam tam jest położony rurociąg ale czy to wszystko jest czynne i działa??? Pozdrowienia
  5. Cześć Z tego co kojarzę to naśnieżanie na Bieńkuli zbudowane jest pod koniec lat 90. Jeżeli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu ale system powstał chyba łącznie z pracami przeprofilowania stoku przed planowanymi na 98 czy 99 rok Mistrzostwami Świata w Szczyrku, które finalnie się nie odbyły. Pozdrowienia serdeczne
  6. Cześć My to się jednak różnimy. Ty nie byłeś nie lubisz a radzisz i opiniujesz. Ja byłem praktycznie wszędzie, uwielbiam dolomit w swoich strzelisto prostopadłościennych formach ale nie radzę bom wydaje mi się to w tym wypadku nieuprawnione. Ale ja jestem przecież durny. Michał to ja Tobie tak bardzo zazdroszczę rowerowego Beskidu a Ty wybierasz się Dolomity? Tam maja kiepskie piwa... Pozdrowienia
  7. Cześć He he. Piszesz jakbyś w górach nie był. Być może jestem idiotą jak to zgrabnie wykoncypowałeś ale znając Dolomity uważam, że ich piękno - a o to pytał kolega Francuz - jest niezależne od miejsca. Pytanie tego typu przypomina mi trochę problem czyj obraz jest piękniejszy Daliego czy deChirico? Każda rada w tej kwestii będzie idiotyczna po prostu trzeba zobaczyć. Gdyby pytanie dotyczyło jakichś konkretów tras, bazy, itd. jasne ale piękna? W takim razie zgadzam się z Tobą - durny jestem niezmiernie. Pozdrowienia  
  8. Cześć Jak się traktuje innych jak barany, którymi trzeba kierować a przy okazji pochwalić się wielka wiedzą to taki post rzeczywiście może zdenerwować. Rozumiem to. Kolega Francuz zadał pytanie i otrzymał jedyna uczciwą odpowiedź od Michała w drugim poście i na tym powinien być koniec tematu. Wiesz o tym równie dobrze jak ja. Pozdrowienia
  9. Cześć Pieprzycie wszyscy. Dolomity mogą być najpiękniejszym kawałkiem na zdjęciach - dla tych którzy tylko z nich je znają. Ci którzy tam byli mają zawsze swoje  ulubione, ukochane miejsca a ich wybór nie ma nic wspólnego z tzw. średnią.., Pojedź, ...wybierz ... i się ciesz. Pozdrowienia  
  10. Cześć Dojazdówka - koszmarny pomysł. Pozdrowienia
  11. Cześć Oj tam... Estka żartuje to mnie chyba tez wolno. Pozdrowienia
  12. He he.....-19 klęska. Pozdrowienia
  13. Cześć To w nowszych samochodów nie ma zapasów??? Pytam poważnie. Pozdrowienia
  14. Cześć Masz rację - mój błąd. Średnia klasa to dość ogólne i pojemne pojęcie, które prawdopodobnie rozumiemy zupełnie inaczej. Dla mnie narta dobra zaczyna się w segmencie race ( a i to nie wszystko) choć np czasami łapią się pewne modele z innych segmentów. Żeby to ocenić musiałbym zobaczyć nartę "na żywo". Jako, że nie mam takich możliwości ani nie specjalnie mnie interesuje zgłębianie setek modeli więc raczej przyjmuje, że jak coś jest średnie to jest kiepskie. Wymieniłeś Progressora - narta bardzo popularna i uznawana za dobrą. Dla mnie jeździłem dwa razy na dwóch różnych modelach - ale wielokrotnie oglądałem dość dokładnie to narta kiepska ale może w linii są jakieś modele dobre - wszystkich nie znam. Pozdrowienia
  15. Cześć Robercie nie poszedłeś dalej tylko przeinaczyłeś. Dobra narta nie siada tak szybko ale słaba na dodatek katowana w moment. Warto o tym wiedzieć po prostu. Sam jeżdżę raczej na wiekowym sprzęcie i na nówki siadam niezwykle rzadko (choć jak kupuję to zazwyczaj tylko nowe ale rzadko miewam szczęście do superokazji). Biorąc używane narty po prostu zdaję sobie sprawę, że jest to zazwyczaj narta mniej lub bardziej zużyta i tyle. Pozdrowienia
  16. Cześć Robert nie wpadaj w depresję tylko. Taka historia z życia: Swego czasu byłem na nartach z jednym gościem. Miał on zupełnie nowe narty średniej klasy. Jakiś Atomic modelu nie pamiętam bo było to ponad 25 lat temu ale myślę, że się nie zdezaktualizowało. Szczyrk Czyrna. Gość zgodził się na taki układ, że pojadę na tych nartach drugi zjazd - on jechał pierwszy. Narta była całkiem fajna. Później on jeździł na nich cały dzień i ja wziąłem je na zjazd ostatni. Gość jeździł słabo. Zjeżdżał po wszystkim i się nie wywracał ale było to raczej siłowe oranie niż coś związanego z techniką. Po jednym dniu narta była po prostu do niczego. Można oczywiście napisać, że się przytępiła, smar zszedł, ja byłem zmęczony i zmieniły się warunki ale wierz mi - ta narta po jednym dniu to była paść. A rano to była całkiem fajna narta. Pozdrowienia serdeczne
  17. Cześć Czyli w końcowym efekcie decyduje sterowana ludzka głupota. Pozdrowienia
  18. Cześć Myślę, że to nie jest kwestia ceny w relacji do zarobków a myślenia po prostu. U nas panuje jednak ugruntowane podejście 100% cena i bierze się to co jest po prostu tanie a czy to ma sens???... rzadko kto się nad tym zastanawia. Firmy tłuką dziesiątki modeli wmawiając nam, ze trzeba stopniować sprzęt zmieniać go żeby pasował do umiejętności, robią tabele itd. Ku czemu to służy? Wiadomo. Sprzęt dla początkujących z mojego punktu widzenia - na podstawie wielu lat szkolenia na przeróżnych poziomach - jest po prostu zbędny w handlu. Powinien być dostępny w wypożyczalniach i służy tylko do zapoznania się z rodzajem wysiłku, "długą stopą", krawędzią, ślizgiem itd. Tydzień i koniec. Później należy celować w porządny sprzęt, który umożliwi robienie postępów i starczy na parę sezonów. Pozdrowienia
  19. Cześć Piękna kobieta to kobieta wysportowana. Inaczej się nie da. Pozdrowienia
  20. Cześć A może Seba właśnie w ten żartobliwy sposób pokazał co jest dla niego ważne. Kobiety się nie wychowuje - to nie pies ani dziecko Wiesławie. Pozdrowienia  
  21. Cześć LOGIKA się kłania. Chcesz sobie kupić do nauki - sam to podkreśliłeś - narty, które wybaczają dużo błędów. To czego się nauczysz??? Pozdrowienia
  22. Cześć Taka sytuacja ma miejsce bardzo rzadko. Nie ma SL o długości 149cm. Pozdrowienia
  23. Cześć Tego się spodziewałem raczej ale wizerunek mi się stworzył piękny... Tez lubię krawędziową deskę z wyłożeniem praktycznie niewyobrażalnym. Ewentualnie pływanie w puchu czy park. Deska w obecnej wersji trasowej jest kastracją i masturbacją zarazem. Pozdrowienia  
  24. Cześć Widzę Cię w myślach Jurek jako deskarza o typowym/potocznym wyglądzie ubiorze i zainteresowaniach i śmieję się do siebie. Pozdrowienia
  25. Cześć Nie trzeba być raczej zawodowcem, żeby wiedzieć, że tabele doboru nart różnych producentów nie powinny się różnić a jeżeli się różnią to tylko świadczy o tabelach. Różnice pomiędzy nartami w poszczególnych grupach są tak minimalne, że dla 99% pomijalne. często zresztą (segmenty niższe zwłaszcza) te narty produkowane są na jednej linii a dopiero później kalkomania zdradza kto będzie je sprzedawał i pod jaką marką. Producent ma w d... prawidłowy dobór narty. Dobór ma być taki, żeby narty się sprzedawały czyli dużo przedziałów, permanentne proponowanie nart zbyt krótkich itd. Pozdrowienia   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...