Skocz do zawartości

Mitek

Members
  • Liczba zawartości

    18 771
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    286

Zawartość dodana przez Mitek

  1. To wcale nie byłyby takie jednostronne rachunki jak się niektórym wydaje. Akurat Ruscy - traktowani jako spadkobiercy ZSRR byliby nam chyba winni dużo więcej w bilansie. Ale od Szwedów, od Szwedów przede wszystkim. Dobrze byłoby tez pogadać z Turkami, Czechami... - tu rachunki będą proste bo dość jednostronne A ja już nawet nie myślę o okresie rozbiorów ale te już nie będą chyba takie jednostronne.
  2. Cześć Jako zdecydowany pacyfista również jestem przeciwnikiem eskalacji zbrojeń ale niestety ludzie są jacy są i tego się nie zmieni. Natomiast jednoczesna pochwała socjalu mnie osobiście dziwi bo jest niespójna i nielogiczna zupełnie. Fajnie by było gdybyśmy jako ludzkość zaczęli działać racjonalnie i kierunkowo, jako całość. Niestety to idea zbyt przyszłościowa w czasach religijnych i narodowych wojenek i myślenia jak chłop małorolny Victorze. Nie zmienimy tego choćby skały srały, nie zmienimy ludzkości a ekstremalny patriotyzm - jak to celnie nazwałeś - to jeden z typowych przejawów ludzkiej głupoty. Pozdro
  3. Śmig jest ewolucją energochłonną - ale to kwestia wydolności i techniki a nie siły i nie ma co drążyć tematu. Ja zawsze chętnie rozmawiam o nartach i technice a śmig to moja ulubiona technika jazdy. A określenia gównoburza i szydera są mi obce - nigdy ich nie użyłem i nie użyję.
  4. Cześć Ani grama szydery czy czegokolwiek, człowieku co ty? Achilles prawy - squash. Achilles lewy - narty Kolano - narty - 2 niezależne operacje - głupota ludzka, skakanie na hopach i muldach Biodro - wrodzona wada Ręce - kajaki Ale zawsze m jest to jakiś zbieg przyczyn. Achillesy oba były chore co związane było prawdopodobnie z butami narciarskimi i długim czasem w nich spędzonym. Śmig jest ewolucją do której nie potrzeba żadnej siły. Tak miało być, żeby było bez szydery? Pozdro
  5. No wiesz od gwiazdd. A co do możliwości płacenia... a po co? Wybacz, ale jestem młodszy od Ciebie ale nie mam ciągot do szukania na siłę nowości - skoro nie jest to wymagane a jednocześnie nie jest idealne to po co? Ja ogarniam technologię IT na tyle na ile jest mi potrzebne a jak nie ogarniam to syn czy córka robią i mam z głowy. No ja może mam inaczej bo z racji pracy mam w telefonie terminal płatniczy ze wszystkimi możliwościami więc nie mogę walnąć skuchy. Zresztą - jeżeli strata nie była dla Was duża to warto to potraktować jako gażę za naukę - nie raz tak miałem. Ważne to co przed nami, a to tylko lekcja - wnuk zrobił - niech płaci. Pozdro serdeczne
  6. Dzięki. Trzymaj się serdecznie.
  7. Andrzej nie gadajmy jak z tym głupkiem od gwiazd, OK? Robimy podobne rzeczy Wam się coś dzieje mnie nie i to ja robię źle...? Ogarnijcie się chłopaki... Pozdro
  8. A po co wprowadzałeś tam kartę?
  9. Sugeruję nie stosować taktyki jakiejkolwiek odpowiedzi na każdy post bo w twoim wypadku nie wypali. Zauważ, że ja ani razu nie cię nie obraziłem bezpośrednio. Po prostu nie pisz głupot w postach ( nie wszystkich) i Ok. Ale jak lubisz wojenki...? Lubisz czy będziesz myślał"a" jak piszesz ?
  10. I co z tego? To pewnie syn też wyraził zgodę. Nie kochany, nikt Cię nie oszukał - oszukałeś się sam. Ja, od zawsze nie mam telefonu w sieci zawsze, tylko włączam kiedy potrzebuje - 1 Nigdy nie uruchamiam kont i aplikacji na zasadzie google - ok. Pozdro
  11. Na małej prędkości trudniej jest jeździć - niezbędna jest nienaganna technika, czucie śniegu i dobra synchronizacja - zgadza się. Utrata kontroli na małej prędkości zazwyczaj prowadzi do dość skomplikowanych kontuzji - zgadza się. Wniosek - trzeba zapierdalać bo "antytalencie" - sorry nie chcę urazić chłopaka ale to cytat od kochającego gościa z rodziny, A może chuju złoty trzeba było zabrać chłopaka i go wprowadzić w narty, pokazać co i jak, spokojnie, bo może się stresował, zachęcić go, zaproponować pomoc itd. Wiem nie ogarniesz tego tematu.
  12. Mitek

    rower :)

    Cześć Czy koledzy, którzy ogarniają temat są mi w stanie wytłumaczyć na czym polega fenomen Tadeja Pogacara? To może być fajny temat o sporcie. Zaznaczam uczciwie, że to jest również forma testu... Pozdro
  13. Musiałeś na to wyrazić zgodę lub sam ją przypiąć i koniec. Nie miej pretensji do wnuka tylko do siebie. Podjąłeś kiedyś złą decyzję i nie spychaj na kogoś - myśl wcześniej.
  14. Cześć Mój bagaż podstawowy na kajak to jakieś - 12-13kg - wszystko, może nawet mniej. Drugie 12-13 kg jest uzupełniane co dwa dni. Pozdro
  15. Adrian, każdy amator jarający się swoją prędkością na nartach to DUREŃ. To jest ten samo mechanizm jak mistrz prostej a samochodzie Pozdro
  16. Hm... Nie zgadzam się. Jurek ma rację niestety i dowodzą tego fakty. Powiem więcej, tylko i wyłącznie obycie z górami oraz akrobatyką daje freeriderom w górskim terenie przewagę. Technicznie nawet nie powinni się porównywać z narciarzami z boiska - mam na to sporo przykładów. Pozdro Pozdro
  17. Cześć Hmm napisałem dokładnie to samo w 4 zdaniach i zero podziękowań. A u Ciebie już 3. Albo mnie nie lubią albo cenią wylewność albo jedno i drugie albo...😉 Pozdro
  18. Cześć Nie rozumiem pytania - bez szydery i lawirowania. Nie wiem o co chodzi z 7 itd. Rozwiń proszę. Pozdro Przepraszam. Jestem naprawdę zmęczony - ciężki dzień w niesieniu ludziom dobra - środek sezonu. A co do pytania - nie. Mogę opisać powody ale kogo to obchodzi. Większość jest związana z nartami ale nie ma w ogóle związku z nartą czy śmigiem - niestety ale pytanie zdradza, że nie masz o śmigu pojęcia - po prostu nie wiesz jak wygląda w sensie mechaniki realnej. Tam nie ma żadnej siły - liczy się raczej wydolność a siły zero. Dodam - to samo co na rowerze - tylko wydolność wsparta nienaganną techniką w paru aspektach a siły żadnej - chyba, że wnosisz do domu po schodach, ale tu też technika gra rolę, jak w nartach, jak zawsze. Pytanie dość sensowne wbrew pozorom bo dla osoby niezorientowanej. Prawidłowy śmig polega na idealnej synchronizacji odciążenia z rotacją i przekrawędziowaniem - w uproszczeniu. Pogadaj na ten temat z Tadeuszem przy następnej okazji. Pozdro Pozdro
  19. Cześć Nie ma nart, które same jeżdżą czy które łatwiej jeżdżą - jest zawsze coś za coś. Nartę krótszą, mniej sztywną, szerszą, krótszą jest nieco łatwiej siłowo obrócić i tyle. Ale straci ona na stabilności, nie będzie tak skutecznie tłumić drgań, albo tłumić je inaczej. Na twardym będzie mniej godna zaufania itd. Pozdro
  20. Cześć Ja nie neguję wartości terapii samych w sobie i z pewnością są wskazania do stosowania jakichś preparatów jako element wspomagający ale np. wytłuczonej tkanki chrzęstnej to nie załatwi bo jej po prostu nie ma in tyle. Jeżeli Achilles jest chory tkanka jest zmartwiała, zwapniona to takie terapie zewnętrzne tego nie odbudują bo i tak w końcu się zerwie. Mnie chodzi o zasadę stawiania wyższości terapii lekowej czy innej nad zwykłym zabiegiem, który załawia sprawę - chore myślenie oparte na błędnych przesłankach. ale rozumiem strach i obawy bo to dość ludzkie. Natomiast podsycanie przerażenia i sianie propagandy to karygodne sprawa. Pozdro
  21. CZeść Z punktu widzenia wyleczenia urazu lub schorzenia ortopedycznego to są klasyczne głupoty. Widzę, że wiesz ale przekonałeś się po fakcie. Moi znajomi lekarze na szczęście są ortopedami operatorami a nie ściemniaczami więc nie naciągają na takie głupoty a jak jest zastrzyk to zazwyczaj jest realne info, które sprawdza się w 100%. Ale Adrian to jest w genach. Ty przekonałeś się szybko i masz z głowy ale są tacy ludzie, którzy jak im walnie pompa wody w samochodzie to będą dolewali płyn przez cały sezon nie widząc kosztów a jak już w końcu nie będzie dawało się jeździć to pojadą do jakiejś pizdy, żeby pompę wymienić ale co z tego skoro samochód w tym czasie przez ciągłe wycieki nadaje się do generalnego remontu albo na złom. Cudów nie ma - tak w mechanice jak i w medycynie. Trzeba po prostu myśleć. Pozdro
  22. Bardzo ciekawe opisy. Nie wierzyć lekarzom ale lekarze jakoś dziwnym trafem uratowali wszystkich, którzy mieli kłopoty. Czy tylko ja widzę tu totalną sprzeczność...? Ale to tylko drobny brak logiki. Ale koledzy zupełnie nie zrozumieli tego co napisałem albo/ a może a raczej zrozumieli tylko rękami i nogami bronią się przed tym, że popełniali błędy w wyborze. Ja nigdy nie miałem takich przypadków bo lekarze, którzy mnie, moją rodzinę i przyjaciół leczą to lekarze wyselekcjonowani przez lata. Gdzieś ktoś opisywał jakąś skuchę przy protezowaniu biodra - a jak zapytam: Ile czasu przygotowywaliście się do tego zabiegu? Ile czasu szukaliście lekarza/zespołu (bo to jest jednoznaczne w wypadku dobrych lekarzy) który operację wykonywał? Od ilu lat macie lekarza rodzinnego? Lekarze nie są nieomylni bo z założenia być nie mogą - organizm człowieka jest jeszcze zbyt skomplikowany aby tych błędów nie czynić ale jak ktoś pisze o 30% udanych zabiegów to jak mogę to traktować poważnie? Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...