Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Krzysiek nasze też od Brunera 🙂 Ale masz na myśli powtórkę jednodniową czy jakieś dłuższe szkolenie? W takim razie życzę żeby dopisało 😉
-
Rano było pięknie a teraz gorąco + 22 st w cieniu na 1800 m npm koniec jazdy- idziemy na basen
- Dzisiaj
-
Aż z ciekawości dzisiaj sprawdziłem i w najstromszym miejscu jest te 40% czyli faktycznie czerwono dość 🙂
-
I dobrze, bo tam było w srocz ludzi, a na 2 i 3 luziki. Czy tam innej 13.
-
a już myślałem że Krakowiacy mowy kloacznej nie używają
-
Zdecydowanie tak. 🙂
-
Dobrze ją wspominam. Tu nawet nie chodzi o średnią trudność danej trasy, ale o jedno czy dwa trudne miejsca na trasie kwalifikowanej jako łatwa. Normalnie nie zwracasz na to uwagi, chyba że jedziesz z kimś słabo jeżdżącym.
-
Andrzeju to naprawdę z pod Twoich palców wyszło ?
-
Jak byś napisał że niebieska 34 przy orczyku to bym zrozumiał bo jest moim zdaniem ciemno niebieska.
-
Ten kawałek, zarówno w Soelden i na Moltku, jest wg mnie czerwony. Zresztą nie tylko ja tak sądzę. To samo można poczytać w opiniach o Moltku. BTW, na niektórych mapach z Moltka 9-ka jest oznaczona jako czerwona. Co z tym zrobić nie wiem, bo nie ma dobrych rozwiązań. Mnie to nie przeszkadza, ale dla słabo jeżdżących problem jest. Jedna z ostatnich opinii o Moldku na Google: Dobry osrodek tylko nie ma tras typowo niebieskich, niebieska 9 na końcu jest bardzo stroma i wiele osób padało i dochodziło do niebezpiecznych sytuacji.
-
Może mnie oświecisz co to jest źle oznaczona trasa? tyczek wyznaczających nie było? tabliczek nie było? Nie pisz że ten kawałek zjazdu w Sölden w stronę lodowca nie jest niebieski tak samo jak dół na Moltku.
-
Nie zakumałeś. Nie chodzi o to, że ktoś nie potrafi sprawnie poruszać się po niebieskich łatwych trasach, których pełno na lodowcach w Soelden, ale ma kłopoty z jazdą na jednej, chujowo oznaczonej trasie. 😉
-
Na lodowcu nie byłeś bo sam ustalenia w pierwszym dniu... koniec 😉
-
Do Białki albo na żwir do Szczyrku a nie na lodowce gdzie dupę ściska 🤪 Jaja se robię oczywiście 😉 tylko po po jęczeć że niebieska jest zbyt niebieska.
-
No wielbłąd! Jak nie potrafi na niebieskich to ma jeździć aż się nauczy. Od jeżdżenia w kółko na krześle tego nie przybędzie. Ja właśnie na przykład nie umiem i na lodowcu ostatnio nie byłem, bo kierownik nie puścił, a potem zamknęli i piździło.
-
A w sumie to nieźle. One nie dawały się oszukiwać więc musiała odciążać skutecznie, aby "obrócić". Potem zaczęła się fascynacja cietym niestety ... a potem przyszła deska. Cóż było robić ...
-
i jak wyglądała jazda na tych gs-ach zanim wsiadła na deskę ?
-
A to nie jest źle, skoro 70. Też się nie znam na nartach. Mojej córce doradzał narty Adam i padło na atomic g7 wyżej wzrostu. Jak jeszcze jeździła na dwóch deskach to uwielbiała je i nie chciała o innych słyszeć. Zakup był u Brunera z forum. Używki. Super stan więc polecam sprzedającego w razie czego. Odnośnie szkolenia to ja dojrzałem do powtórki u Adama. Mam nadzieje, że się uda jak zdrowie dopisze. Powodzenia.
-
Jak ktoś nie potrafi się sprawnie poruszać na najłatwiejszych trasach czyli niebieskich po chuj jedzie na na lodowce do jednego z największych ośrodków w Austrii? Dupę posadzić do gondoli lub na krzesło i jeździć w koło,z góry lepiej widać 🤣🤣 i bezpieczniej dla wszystkich.
-
To jest nas co najmniej dwóch 😉 Nie, Krzysiek tam jest 70 pod butem. Ja się nie znam na nartach. Jest topola i titanal 😉 A mi się właśnie wydaje, że Żancia właśnie rotuje a powinna kontrrotować... Hehe takie z nas znawcy😂 że musimy się u Adama spotkać na doszkolenie🍻 Marku, ona czyta forum, także myślę że będzie jej miło ☺️ Odnośnie nart i Adama to wszystko jest do zrobienia. Jedynie kwestia nart jeśli się upieracie to zmienimy tylko ja się nie znam na nartach, trzeba by coś nam doradzić 😉 Dzięki dzięki wszystkim 💪 Pozdrowionka
-
Chyba niebieska 23 z Rotkelghutte w stronę lodowców. Początek był całkiem trudny dla początkujących, potem było łatwo. Na lodowcach Rottenbach i dalszym Tiefenbach były łatwe niebieskie. W sam raz dla Kasi. Dobrze pamietam ten wyjazd, bo to było moje drugie spotkanie z Alpami po powrocie do Polski. Potem już regularnie wyjeżdżałem w Alpy co najmniej raz w sezonie, ale najlepiej pamięta się te pierwsze razy. 🙂 Soelden bardzo nam się udał. Środek marca 2004. Pogoda w sam raz, kondycja i zdrowie w sam raz. Człek był młody i silny wg moich dzisiejszych standardów. 🙂Najlepiej mi przypasował Gaislachkogl, drugi niezależny ośrodek Soelden. Świetne czerwone 1, 4, 5. Niezła czarna 3, która dobiega do stolików knajpy. Jeden zjazd skończyłem właśnie między stolikami. Na szczęście świadków mojego wstydu było niewielu. Podczas tego wyjazdu zacząłem cykać zdjęcia cyfrakiem, Canon A60. Pierwszy w moim życiu, niedawno go kupiłem. Wcześniej też robiłem zdjęcia na nartach. Lustrzanką wożoną... w plecaku. Aby zrobić zdjęcie należało... 🙂 Dlatego też liczba zdjęć z narciarskich wyjazdów po zakupie cyfrówki wzrosła wielokrotnie.
-
Żaneta bardzo dobrze sobie radzi.. mądrze - stara się jechać krok po kroku traktując górę jako sekwencję skrętów ... (często widok całej góry potrafi onieśmielić). A Żanetka po swojemu zjechała już na Chopoku po zmuldzonej "3" .. (tak, tej której niema na mapie -byłem, widziałem)... i zjechała za @Adam ..DUCH z Łomnickiego Sedla - w miarę objeżdżenia będzie coraz rzadziej się usztywniać ...... tak że ten. Myślę że Mitek ma rację co do innej narty - trzeba spróbować... a jeszcze jakby to pod okiem Adama było..
-
Nie jestem instruktorem, ale moja narodowość każe mi się wypowiadać na temat co do którego nie mam kompetencji więc wrzucę swoje 😄 😄 Narty - To są jakieś szerokie pod buten twin tipy? Jazda na szerokich nartach to dla początkującego wyzwanie bo ciężko grać krawędzami. Ja w tym roku kilka razy zamiast 66mm ubrałem 95mm pod butem i pierwszy zjazd zawsze dziwny. Nie trzyma to to.... Pod tym względem narty mają znaczenie. Przy takich długich i wolnych skrętach Żaneta moim zdaniem nie może się za mocno kontr rotować. Generalnie zawsze Adam mówił z tego co pamiętam, że wstępnym kluczem do ustawienia się ciała wzdłuż linii spadku stoku jest patrzenie na doł, "na dolną stację" czyli wykorzystanie tego, że ciało pójdzie za głową. Pani troszkę zerka na dół. Będzie dobrze. Całkiem ładna jazda, fajna baza do rozwoju. Nartogodzin potrzeba. Tyle oczami laika. Pozdrawiam
-
Pewnie Gigijochy tam wszyscy wielbiciele niebieskich jeżdżą a koniec tych tras swoje nachylenie ma.
-
tak przejechałem w pamięci trasy w Sölden i nie wiem o której konkretnie piszesz
