Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Niee znamy alee brrzmi ddumnie !!! 🙂
-
nie mam pojęcia - ale jakby było lepiej pewnie bym nie wyjechał z usa
-
Nie wiem czy znacie powiedzenie, nie chciały żydy manny będą miały gówno.😁 Durni ci loksi i tyle.
- Dzisiaj
-
Ale czemu wyzysku. Bo jak firma lepiej zarabia to się należy? A co jak firmie spada sprzedaż i zysk? To może obniżki pensji? A nie nie, to jest wtedy niedozwolone bo to wina zarządu... Przecież pracownicy pracowali tak samo. No właśnie... Tak samo...
-
No to zacznij to zmieniać działaj zatrudnij fachowców płacić im według ciebie godziwie. Świat czeka na wizjonerów,powodzenia.
-
W stanach zwyklym ludziom sie pogarsza od wielu lat, wiec to nie tylko zasluga aktualnie panujacego
-
No w stanach musi by gorzej- tam polityka się na wszystko przekłada natychmiast 1:1
-
Jesli rosnie pkb, zyski firm, premie prezesow to nie kwestia ekonomicznego sufitu tylko wzrostu poziomu wyzysku. Od tego zaczelismy dyskusje.
-
Widać jest jakiś sufit. A pracownicy oczekują podwyżek zawsze.
-
My nie jestesmy w Europie Zachodniej. Tam od dluzszego czasu jest coraz gorzej. Podobnie w stanach. W Polsce tez ostatnio przestalo sie poprawiac.
-
Tylko jest wielu wlascicieli ktorym nie zalezy na zadnym z pracownikow/kierownikow. Nie wszyscy tak prowadza firme ale to jest dosc liczna grupa.
-
.. a ja myślałem że się polepszają.. w okolicach Krakowa mieszkam - czegoś nie widzę?
-
Chyba stosujesz pewne nadużycie w tym zakresie. Pracownicy są baaaardzo różni i każdy "szef" (prezes/dyrektor/kierownik/jak zwał tak zwał) wie z kim ma do czynienia (chyba że akurat sam jest figurantem na danym stanowisku). Zatem jako pracodawca wiem, na kim powinno mi zależeć, a na kim mniej - zazwyczaj mniej mi zależy na pracowniku, któremu nie zależy. W dużych firmach to może być trudniejsze do wychwycenia, ale to też wina pracowników na poszczególnych szczeblach drabinki, że nie wiedzą kogo tracą i nie potrafią uargumentować że ta osoba powinna zostać.
-
Zgadza sie, ale Wy podobnie oceniacie realia pracownika. Gdzie kazdy w teorii jest latwo wymienialny a jak potem ta wymiana nastepuje to jest dramat - glownie innych pracownikow co ratuja sytuacje. Juz nie wspominajac o takich " socjalistycznych" haslach jak ogolne warunki zycia ludzi. A te w Europie Zachodniej i USA sie systematycznie pogarszaja pomimo wzrostu pkb.
-
Prezes prezesowi nierówny. Inaczej będzie w małej działalności, gdzie rzeczywiście prezes będzie musiał doglądać różnych działów i znać się na wielu rzeczach (tutaj nieobecność jednego pracownika może być bardzo dotkliwa), inaczej w dużej firmie gdzie każdy z działów ma osobnego dyrektora, a prezes omawia kluczowe tematy z kontrahentami i politykami, albo korzysta ze swoich koneksji i po to tam pracuje. I oczywiście inaczej jest w przypadku prezesa miejskiej lub państwowej spółki gdzie często kompetencji brak i liczą się układy towarzysko-polityczne. pozdro
-
Nie.. nie chcemy - ale sposób widzenia zależy od miejsca siedzenia - nie oceniaj przedsiębiorcy przez pryzmat swojego miejsca - to krzywe zwieerciadło.
-
Prezes odziedziczyl ta firme po ojcu. Nie uruchomisz podobnej od zera. Mozna zaczac mala dzialalnosc ale to co innego. Nawet jesli taka otworze to dalej nie zmieni sytuacji o ktorej mowimy. Zreszta dlaczego koniecznie chcecie ze mnie zrobic przedsiebiorce? Ja sie znam na swojej dzialce i to komentuje. W sprzedazy, marketingu czy ksiegowosci pewnie sa inne osoby ktore znaja sie lepiej i ich pomysly mozna wykorzystac.
-
Tamten co byl sam sie zwolnil. Byl przecietny a moze nawet dobry tylko zawalili go taka iloscia innej roboty ze nie robil tej najistotniejszej. Jak pokazywalem te oszczednosci to szok. Nikt nie wierzyl ze to mozliwe. Ani PMy ani zarzad ani zakupowcy od zamowien. Nawet wyplacili mi za to solidne premie. A wystarczylo znac dokladnie proces produkcji tych czesci i poswiecic duzo czasu na sprawdzenie wielu firm. A gdybym byl taki cwany jak mi tu proponujecie to bym sie dogadal z owczesnymi dostawcami, bral pod stolem % od obrotu a do zarzadu zglosil 5% oszczednosci. Mialbym wiecej pieniedzy i wszyscy byliby zadowoleni. Tylko ja tak nie robie.
-
Piotrek, wystarczy, że do tego etatu który już mas dołożysz etat konkurencyjnego sprzedawcy - handlowca, księgowego, kadrowego, bhp-owca, nie będziesz brać L-4 ani urlopów, i nie otrzepiesz się z pyłu dnia pracy po 16-tej, i podzielisz się Twoimi wypracowanymi przez siebie pieniążkami z tych etatów z pracownikami, wykonującymi to co sprzedasz, z tego co przywieziesz, to co zaksięgujesz, przy pomocy innowacyjnych i nowoczesnych maszyn i urządzeń - linii produkcyjnych, które kupisz, o ile nie pójdą na L-4 lub urlop, za który też zapłacisz... A wszyscy będą zadowoleni i żyli długo i szczęśliwie. Proste
-
Obawiam się że po prostu (bez względu na prognozy pogody) nikt nie zainwestuje w przeglądy czy inne atesty talerzyków gdy warunki dzierżawy są niedograne i raczej dograne nie będą....( a w Białce się dało - szacun) 🙂 edit: karnety po 200? - ktoś se jaja robi... ale z drugiej strony Wa-wa i tak na ferie dotrze a potem zamkną..
-
No mówię, byłby równie skuteczny - czyt. nieskuteczny. Ale to teraz on był OK a ktoś jest genialny, czy tamten był do dupy a ktoś jest OK? Gdzie leży granica?
-
to jest inny poziom zaufania do pracownika i pracodawcy. Niby bez ryzyka, ale ryzyko jest wielkie 😉
-
Są wyjątki ... u mnie to robi żona - całe szczęście że jest w te klocki dobra bo inaczej strach się bać.. ;D
-
Ja znajdywalem oszczednosci nawet rzedu 80%. Chyba nie masz swiadomosci jak zle moga dzialac firmy. A zastapienie byle handlowcem do tego wlasnie prowadzi.
